piątek, 5 sierpnia 2016

O tym, jak byłem kotkiem i piłem mleczko tatusia

Toru x FURI

Toru poprosił, żebym został po godzinach. Senju zachorował, więc nie zdążyliśmy wszystkiego przygotować. Myślałem, że wrócę sobie do domku i obejrzę nowy odcinek ulubionego anime.
Ale nie. Musiałem zapierdzielać do wieczora.
- Furi, mógłbyś wpaść do mnie na chwilę? - Toru wychylił się z gabinetu, a ja przewróciłem oczami i westchnąłem.
- Już idę.
Ciekawe, o której będę w domu? Muszę się przecież wyspać! Obejrzę jakiegoś fajnego pornoska, zwalę sobie i będę spać jak zabity.
Byłem trochę zmęczony. Jutro będzie niezły zapierdziel. Miałem nadzieję, że Senjuś nie zawiedzie.

- O co chodzi? - spytałem, wchodząc do gabinetu.
- Zamknij drzwi.
- Jasne.
- Jak przygotowania? - uśmiechnął się, a ja usiadłem przy biurku.
- Chyba nieźle.
- Chcesz się trochę odstresować? - powiedział i otworzył szafkę.
Wyjął butelkę wina i uśmiechnął się do mnie.
- W pracy? - wyszczerzyłem się.

Toru nigdy nie był sztywny. Byłem pewien, że wiedział, że w przerwach paliłem trawkę. Nic nie mówił. Nie był też surowy ani srogi. Nigdy. Zawsze się uśmiechał i był otwarty i towarzyski. Lubiłem go. Miał na karku czterdziestkę, ale wyglądał całkiem nieźle. Miał coś w sobie. Gdyby był młodszy o jakieś dwadzieścia lat...
Nalał mi wina do kubka, a potem otworzył szufladę i wyjął jakiś proszek.
Ja pierdzielę. Serio?
- Nie martw się, tylko troszeczkę. To pomoże ci się rozluźnić - uśmiechnął się, bo zerknąłem na niego podejrzliwie.
Sobie też nalał. W sumie miałem to gdzieś. Był w porządku. Miał rację.
Tylko jakie rozluźnienie? Przecież nie byłem spięty. Po prostu przemęczony. Posłusznie wciągnąłem kreskę, a potem kichnąłem.
- Furi, dziękuję za pomoc - uśmiechnął się Toru, a ja upiłem trochę wina.
Słodkie.
- Nie ma za co, płacisz mi za to - zaśmiałem się i zacząłem się bawić ołówkiem.

Chyba zaczęło działać. Kurczę, tak szybko? Nagle poczułem się niezwykle rozluźniony i spokojny. Trochę kręciło mi się w głowie. Uśmiechnąłem się i znowu upiłem trochę wina. Toru zerknął na mnie i też się uśmiechnął.
Cholera.
- Co mi dałeś? - zaśmiałem się.
- Czy to ważne?
- Raczej tak.
W sumie to nie. Kurczę, ale fajnie. Dawno nie czułem się tak swobodnie. Chyba... nie miałem zahamowań. Czułem, że mogę wszystko.
I miałem chcicę. Stanął mi. Ciekawe, co Toru na to. Czułem, jak fiucik pręży się w spodniach.
- Dobrze się czujesz? - spytał i wstał, a ja zamrugałem i roześmiałem się.
- Tak, nawet bardzo dobrze - powiedziałem, a on pogładził mnie po włosach, a potem po policzku. - Co robisz? - Oblizałem wargi, a Toru wyjął z szuflady jakieś dziwne rzeczy.

Eeee? To chyba... Kurde, kocie uszka! I ogonek. Dildo z ogonkiem. I coś jeszcze. Co? Nie wiem. Kręciło mi się w głowie. Szumiało w uszach.
- Co ty niby kombinujesz? - zaśmiałem się, patrząc mu w oczy, a on zaczął rozpinać mi koszulę.
- Spodoba ci się, zobaczysz.
Nie sprzeciwiałem się. Rozebrał mnie do naga i kazał uklęknąć na podłodze. Śmiałem się. Fiucik sterczał sobie radośnie, a ja marzyłem o kutasie Toru. Chciałem wziąć go do ust. Polizać. Posmakować. Poczuć, jaki jest nabrzmiały i twardy. Zlizać krople preejakulatu. Zassać główkę. Jezu, ale mi się chciało!
Gdy założył mi uszka, przytuliłem się nosem do jego krocza. Nie zdjął jeszcze spodni. Czułem, że jemu też stanął. Wyszczerzyłem się i liznąłem materiał, a potem chwyciłem zębami uchwyt suwaka.
- Niegrzeczna kicia, poczekaj chwilę - zaśmiał się. - Wypnij się, to ci to gdzieś wsadzę.
- Czy to wibruje? - spytałem i spojrzałem na niego niewinnie.
Udawałem. Nie byłem niewinny, ale chciałem taki być.
- Tak. No już, rób, co ci Pan każe.
- Dobrze. Kicia będzie grzeczna - powiedziałem i wypiąłem się.

Chciałem. Chciałem, żeby mnie penetrował. Chciałem mu obciągnąć. Chciałem, żeby spuścił mi się na twarz, potem do buzi, a potem do dupy. Poprawiłem uszka, a Toru wysmarował palce żelem i zaczął mnie rozciągać.
Jeden.
Drugi.
Trzeci.
Jęczałem, potem mruczałem jak kot. Kręciłem dupą i zachęcałem. Gdy je wyjął, wsadził mi wibrator z ogonkiem, a potem założył obróżkę z dzwoneczkiem. Zaśmiałem się i spojrzałem na niego trochę zalotnie.
- Przerżniesz mnie? - spytałem i oblizałem usta, a on zaśmiał się i pogładził mnie po głowie.
Znowu przysunąłem się bliżej i przytuliłem do jego krocza.
Chciałem.
To przez narkotyki?
Byłem napalony jak diabli.
- Proszę - zamruczałem i zacząłem lizać jego krocze.
- Aż tak ci się chce?
- Tak - westchnąłem i spojrzałem na niego.
- Chcesz, żeby Pan wyjął go ze spodni?
- Tak.
- I dał ci go do buzi?
- Tak - uśmiechnąłem się szeroko, a on znowu pogładził mnie po głowie.
- Chcesz się nim pobawić, kiciu?
- Tak - jęknąłem, a Toru rozpiął rozporek.

Klęczałem i czekałem. Gdy wyjął fiuta ze spodni, prawie pisnąłem z radości.
- Weź - powiedział i przysunął mi go do twarzy, a ja od razu posłusznie otworzyłem buzię.
Najpierw tylko liznąłem żołądź, a potem ją zassałem. Toru westchnął głośno i pogładził mnie po policzku.
Penisa miał dużego. Chciałem go w sobie. Na pewno nie zmieści mi się w buzi cały. Zadrżałem. Byłem podekscytowany. I naćpany. I trochę pijany.
Chciałem się ruchać!
Toru włączył wibrator, a ja zacząłem mu obciągać. Pomagałem sobie ręką. Potem spuścił spodnie, a ja zacząłem lizać jego jajka. Zamknąłem oczy i odpłynąłem. 
Śmiałem się. 
Chciałem. 
Bardzo.

Gdy poczułem lekki ból, otworzyłem oczy i zerknąłem na Toru. Zakładał mi klamerki. Uśmiechnąłem się i zacząłem się łasić. Pomiział zewnętrzną stroną dłoni mój policzek, a potem znowu przyciągnął mnie do fiuta. Patrzyłem Toru prosto w oczy. Otworzyłem usta i zacząłem ssać, nie odrywając od niego wzroku. Jedną ręką sobie trzepałem, a drugą bawiłem się jego jajkami. Był cudownie twardy. Miałem nadzieję, że kutas będzie pełen spermy. 
Nie wytrzymałem długo. Doszedłem po kilku minutach. Trysnąłem i na chwilę oderwałem się od jego penisa. Wyłączył wibrator i pomiział mnie po policzku.
- Chodź do tatusia - powiedział, doczepiając mi do obróżki cieniutki łańcuch.
- Przerżniesz mnie? - spytałem i znowu zacząłem się przymilać.
- Tak, jeśli będziesz grzecznym kotkiem.
- Będę grzecznym kotkiem.

Byłem na haju. Czułem się całkowicie spokojny i jednocześnie nakręcony. Niczego się nie bałem. Nic mnie nie bolało, a raczej słabo reagowałem na ból. Chciałem się ruchać. Długo i mocno. Chciałem, żeby tryskał na mnie sto razy. Bzykał, miział i rozpieszczał.
Poprowadził mnie na łańcuchu w stronę okna. Wibrator wypadł mi z tyłka.
- To nic, nie będzie ci już potrzebny - uśmiechnął się i pogładził moje plecy.
Kazał mi się wdrapać na fotel i znowu wypiąć, ale nic nie robił.
- Ktoś może nas zobaczyć - powiedział, gładząc moje pośladki i dotykając fiutem mojego dziurki.
- Wiem.
- Nie boisz się? - Przeprowadził mi opuszkami palców wzdłuż kręgosłupa, a ja zadrżałem.
- Nie.
- Grzeczna kicia.
- Tak - zamruczałem.
- Chcesz zabawkę tatusia?
- Tak. - Podniosłem głowę i spojrzałem Toru w oczy, a potem potarłem policzkiem o jego udo.
- Chodź. - Chwycił mnie lekko za kark i przyciągnął do penisa.

Od razu zacząłem obciągać. Nie miałem dość. Nie mogłem się od niego odkleić. Był taki wspaniały, mądry, stanowczy, dorosły i doświadczony. Jego kutas smakował bosko. Czułem, jak nabrzmiała żołądź upiera się w gardło. 
To było odjechane. Wyrąbane w kosmos. Zamknąłem oczy i ssałem dalej. Byłem napalony jak cholera. Toru rozciągał mnie palcami.
Jeden.
Drugi.
Trzeci.
Wepchnął trzy i zaczął nimi poruszać, a ja zacząłem wić się jak kurwa. 
Ktoś mógł nas tak zobaczyć.
I co z tego? 
- Wystarczy - uśmiechnął się i dotknął klamerek, a ja wypuściłem jego penisa z ust i zacisnąłem wargi. - Boli?
- Nie wiem. Troszeczkę. - Oblizałem usta i znowu zacząłem go uwodzić.
- Udajesz niewiniątko?
- Tak. - Rozchyliłem wargi, a on włożył mi palce do buzi.
Od razu zacząłem ssać. Widziałem, że miał na mnie ochotę.
- Wstań i podejdź do okna - powiedział i pogładził mnie po głowie.

Szybko spełniłem polecenie. Oparłem łokcie na parapecie i wypiąłem dupę. Toru nie zgasił światła. Kręciło mnie, że ktoś mógł nas zobaczyć. Poczułem, jak rozsuwa mi pośladki, i wypiąłem się jeszcze mocniej. Widziałem w oknie swoje odbicie. Rozluźnioną, wręcz rozanieloną buźkę i naćpane oczy. Uśmiechnąłem się, a Toru pomasował mi biodra i pośladki i dotknął fiutem odbytu. Czułem, jak pulsuje. 
Jeszcze chwila i zacznę błagać.
Wszedł od razu prawie cały. Szybkim, zdecydowanym ruchem. Tak, że krzyknąłem. Trochę zabolało. Był ogromny. Czułem, jak rozsadza mnie od środka.
Znowu zerknąłem na swoje odbicie i wyszczerzyłem się.
Toru położył mi dłonie na biodrach i zaczął się poruszać. Wszystko w środku płonęło. Było mi strasznie gorąco. Odrzuciłem głowę i głośno jęknąłem, a potem zacząłem stękać. Toru poprawił mi uszka i ruchał dalej. Dzwoneczek przy obroży ciągle dzwonił. Jarałem się.
Chciałem, żeby bzykał mnie całą noc.
Byłem bezwstydnym, ale słodkim i uroczym kotkiem.
Toru wchodził do samego końca. Jego nabrzmiały fiut przebijał się przez spięte mięśnie i drażnił ścianki odbytu, a potem trafiał w prostatę. Znowu jęknąłem. Jezu, było mi tak dobrze! Toru znał się na rzeczy. 
Wyjął penisa i obrócił mnie przodem. Usiadłem na parapecie i szybko rozsunąłem uda. Chciałem, żeby mnie ruchał. Nie mogłem się od niego oderwać. Byłem naćpany i nakręcony. I nieprzyzwoity do porzygania.

Gdy przyciągnął mnie do siebie, objąłem go za szyję i liznąłem w policzek. Zaśmiał się i wziął w dłoń swojego kutasa.
- Przysuń się bliżej - powiedział, a ja znowu liznąłem jego policzek.
Wszystko płynęło. Czułem się cudownie. Zacząłem wylizywać mu szyję, a on chwycił mnie za uda i przyciągnął do swego członka.
- Obejmij mnie mocno - szepnął mi do ucha, a ja grzecznie spełniłem polecenie.
Był silny. Zachwycał mnie. Podniósł mnie i nabił na swojego fiuta, a potem posadził na parapecie. Teraz mógł wchodzić jeszcze głębiej. Trzymał mnie za uda i ruchał, a ja prawie krzyczałem. Chyba nigdy nie byłem tak napalony. To wszystko przez dragi. Na pewno.
Poprawił mi uszka i zaczął trzepać. Fiut był jeszcze trochę sflaczały, ale Toru bardzo się starał. 

Potem wyszedł ze mnie, a ja objąłem go udami, a ręce zarzuciłem mu na szyję. Toru uniósł mnie i posadził na biurku, a ja szybko rozsunąłem nogi.
- Kicia chce jeszcze? - spytał, miziając mój policzek.
- Tak.
- Poproś.
- Rżnij mnie jeszcze, proszę - powiedziałem i wydąłem wargi.
- Dupa ci pulsuje - uśmiechnął się, badając mnie palcami.
- Wiem - westchnąłem.
Chciałem go pocałować. Toru spojrzał mi w oczy i uśmiechnął się. Pogładził mnie po policzku, a ja przysunąłem się bliżej i musnąłem lekko jego wargi swoimi. Nie zareagował. Może czekał? Liznąłem go znowu. 
Raz. Drugi. Trzeci. 
Też wysunął język i zaczął mnie nim drażnić. Był niezwykle zmysłowy. Słodycz zalała mózg. Drżałem. Toru wsadził mi chyba cztery palce, nie przestając mnie lizać.
- Boli? - spytał i lekko się odsunął.
- Nie wiem - szepnąłem i zassałem mu dolną wargę. - Ruchaj mnie, proszę.

Ruchał. Leżałem na biurku, w porąbanej pozycji, z nogą w górze, a on posuwał mnie jak szalony. Zacisnąłem powieki i poprawiłem uszka. Chyba powoli dochodziłem do siebie. Bardzo powoli.
Ściskałem w dłoni penisa i rozpływałem się z nadmiaru przyjemności. 
Gdy Toru wyjął kutasa, wiedziałem, że to będzie kulminacja. 
Tak.
Osunąłem się na podłogę i uklęknąłem.
- Otwórz buzię - powiedział, nie przestając sobie trzepać, a chwilę potem trysnął.
Ciepła sperma poleciała mi na twarz i do ust. Było jej cholernie dużo. Tak, jak chciałem. Uśmiechnąłem się i wysunąłem język, a Toru wciąż tryskał. Była wszędzie. Na twarzy, włosach, w ustach i na szyi. Ospermił mnie całego.

A potem uniósł mnie i położył na biurku. Śmiałem się. Nasienie topniało na skórze i ściekało po twarzy i szyi. Toru był zajebisty. Pochylił się nad moim fiutem i zaczął obciągać. Wytarłem twarz chusteczką i wczepiłem się w jego włosy. Brał do samego końca. Czułem, jak czubek penisa ociera się o jego gardło. Doszedłem prawie od razu. Mocno pchnąłem biodra i trysnąłem mu do ust.
Był zarąbisty. I czemu ja marzyłem o Senju, nie o nim?
Następnie przysunął się do mnie i pocałował mnie w usta. Nie tylko pocałował. Poczułem w buzi swoje nasienie. Szybko je połknąłem, a Toru nie przestawał mnie lizać. Ubabraliśmy się spermą jak idioci.
- Zadowolony? - uśmiechnął się i pocałował mnie w nos.
- Tak - wyszczerzyłem się.
- Mówiłem, że ci się spodoba. Będziesz chciał to kiedyś powtórzyć?
- Tak.
- Mam jeszcze pejczyk i miseczkę z mlekiem, co ty na to? I dużo fajnych zabawek.
- Tak - uśmiechnąłem się i objąłem go za szyję.
- Nie bolą cię sutki?
- Nie.
- A dupa?
- Nie.
- Furi, będziesz musiał potem coś dla mnie zrobić - uśmiechnął się ciepło, a ja zamknąłem oczy.
Dragi chyba przestawały działać.
- Co będę musiał zrobić?
- To nic wielkiego. Dasz radę.
- Oczywiście, że dam.

Oczywiście, że dam. Jeśli znowu mnie tak ubierze i wyrucha, to zrobię dla niego wszystko.
- Furi, będziesz musiał przynieść mi pewne papiery.
- Jakie papiery?
- Są w drugiej szufladzie od dołu.
- Co?
- Słyszysz mnie? Halo, młodziaku, nie śpimy, nie śpimy.
Otworzyłem oczy i zamrugałem. Toru stał nade mną i uśmiechał się ciepło.
- I tak dałeś z siebie wszystko, możesz już wracać do domu. Wyśpij się. Jutro ważny dzień.
Co?
Dałem z siebie wszystko?
Sen?
Nie, tylko nie to. A było tak fajnie.
Jakie dałem z siebie wszystko?
Na biurku leżały klamerki i obróżka z dzwoneczkiem.

17 komentarzy:

  1. A JEDNAK! :D faktycznie takie dla Babi :D

    podoba mi się zawartość szafek Toru :3

    co za szef :> awwww :3

    jak wygląda Furi? :D

    aaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!1 <3 <3 <3 TAK!!!!!!!!! :D chcemy jeszcze!!!!1 już się chciałam z niego nabijać, że fantazjuje o szefie, a tu wygląda, że było lepiej :3 awwwww :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmmh hhmmm, potem rozwinę odrobinę, troszeczkę, ociupinkę ten wątek :D bo nie dałam nigdzie, że to nie było prawdziwe :>>>> więc się zobaczy, co da się z tym zrobić :>>

      Toru jest fajny, widzisz, a Babi myślała, że jest gwałcicielem :D nawet jesli jest ,to takim delikatnym :D

      Furi? Hmmm, raczej chudy, skoro Toru go tak łatwo podnosi. Włosy ma krótkie, ale takie do czochrania (bo lubię :D), raczej brązowe, oczy też. Wygląda młodo i chłopięco ;) Pewnie by ci się spodobał :)

      Usuń
  2. MÓWIŁAM, ŻE TORTU WYKORZYSTUJE PRACOWNIKÓW :3
    Ale w końcu nie załapałam - to fantazja? Czy nie. Co z tymi dzwoneczkami na końcu?
    Awww obróżka z dzwonecziem.
    Awww uszka.
    Awww ruchanko <3.

    Ile spermy :D. Jak ja lubię dużo spermy w opowiadaniach :D. Nawet różnica wieku duża mnie nie gryzła. Jeśli to fantazja to kocham Furiego fantazjującego o swoim szefie :D. A jeśli nie to lubię fetysze Tortu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ZAPOMNIAŁAM!
      Furi fantazjuje o Senju i leci na niego :D.
      Chciałaś dodać Kaczuchnę, nie? :D

      Usuń
    2. Ale nie jest gwałcicielem :>>>>>
      Nie wiadomo, czy sen, czy fantazja, czy rzeczywistość. Te dzwoneczki po to, żebym potem mogła trochę rozwinąć ten wątek.
      Lubię, jak uroczy chłopaczek ma uszka i obróżkę z dzwoneczkiem :>>>
      a tutaj był jeszcze trochę naćpany i mocno nakręcony, więc nie mógł się hamować i nawet nie udawał, że nie chce #kurewka

      Tak, sperma dla ciebie :D

      Tak, fantazjuje o Senju i leci na niego! :) to akurat prawda. Dlatego próbował zaprosić Kaczuszkę na piwo.

      Tak, chciałam dodać Senjusia :D

      Usuń
    3. Mówiłam, że ostatnio odchodzę od gwałciciela :D.
      JA TEZ <3.
      Mhm. Jak nie fantazja to dobrze że Kaczuszenienienienieniusieńki nie było.
      Lubię jak Furi jest #kurewka :3
      Dzięki za spermę.
      Czyli to że zaprosił go na piwo było znakiem, że jest gejem? Ja pierdzielę :D. Chris też go zaprosił na piwo, a przecież na niego nie leciał i nie leci.

      Ale miło, że leci na Senju <3. Lubię jak ludzie lecą na Senju :D.

      Usuń
    4. Furi miał od początku lecieć na Kaczusię. Zapraszając na piwo chciał wybadac teren :D

      Furi jest trochę inną kurewką niż Kot i Emil. On w ogóle nie ma wstydu :D liże krocze, sam prosi, całuje, maca i chce. Ale jest taką uroczą kurewką ^^ łasi się i przymila jak kociak :>>> Nie dogadałby się z Yukim, bo nie byłby mocno uległy. On lubi być rozpieszczany, nie poniżany.

      Usuń
    5. Ja takie kurewki są najfajniejsze <3
      Pasuje na kotka :3

      Usuń
    6. Kto by pomyślał, nie?

      Usuń
    7. No :). Nadal nie wiem, czy bardziej mnie tu zachwyca hot tatuś Tortu czy kotek Furi.
      Ale chyba hot tatuś. Jednak.

      Usuń
    8. A JEDNAK HOT TATUŚ :3 jestem zaskoczona :>>>

      Usuń
  3. Super, nie jestem jakoś szczególnie zaskoczony :P
    Myślałem, że to może być taki paring :p Cudowne to było super i w ogóle :D
    MMMMM morze seksu spermy i fajnej uległości, ale takiej uroczej :D

    I WANT MOOOOOOOOREEEEE :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiciuuuuu, kiedyś będzie na pewno mooore :)
      Fajnie, że się podobało :)

      Usuń
    2. Żeby tylko podobało :P to mnie wyssało z energii if you know :p

      Usuń
    3. To dobrze #dumny kunoś

      Usuń
  4. Tag "wulgarne tagi" pobił wszystko! <3

    ~Arco Iris

    OdpowiedzUsuń

Kaczuszka dziękuje za Twój komentarz ^.^


Autorki-penetratorki: Orzech i Marchew.
2 kg 4 kg Abel Adam Agata Ash Babi baner bdsm Bianca bliźniak blokada seksualna boczki bondage ChaD Chloe Chris ciach ciach ciasteczka z "wróżbą" ciąża ciekawostki Dan Daniel Daren depakine depresja dominacja double Emil fani fartuszek fisting fobia foty w sieci Furi Gina gips głębokie gardło gumki gwałt gwóźdź programu hipomania HIV hotel impreza kac kaczuszka Kaien kamień kampania kanapki kara karteczki Ki-Ki kłótnia o leki koleś z klubu koncert konie Konrad koszmar koszulki Kot kroniki Kyu leki lesbijki lewatywa lit Lovely Lucyfer Makoto maliny mamuśka Mans Marcel Marchew masaż masażer prostaty masowanie brzuszka Matt mieszkanie Miles nagrania narkotyki Nick notka na medal notka świąteczna nowa praca nowy szef nowy wóz obowiązki domowe obraz odstawienie leków ogłoszenia parafialne Organizacja oświadczyny Patrick piercing w sutku Pierdzioszek pierścionek pierwszy raz plaża plotki pobicie podglądactwo podróż poślubna podwiązka podwójna penetracja pogrzeb pończochy poprawa Senju portret Kaiena porwanie Kota poświęcenie Senju potrącenie prezenty propozycja prostytucja próba próba gwałtu przebieranki przedawkowanie przekręt przemiana Kaiena przemówienie przeprowadzka przesłuchanie Yuto przysięga psychiatra PTSD quiz Reira Ren rocznica bloga rodzice Roy rzecznik prasowy Saen Saki Saya schizofrenia sen Senju seria shotów sesja sesja zdjęciowa siłownia slut spadek libido stalker stany mieszane striptiz sukienki suknia ślubna szantaż śmierć Yuto świadek Święta Święty Mikołaj tabletki tajemnica rodzinna tatuaż teamKot terapia test na HIV to tylko włosy tortury Toru trasa trawka trójkąt Tulku Tyler ujawnienie się uległość uległy domin urodziny utrata pracy ważna decyzja wiązanie wibrujące jajko wosk wybite szyby wydanie płyty wystawa Xavier Yoko Agyness yukata Yuki Yuto za dużo imion więc się nie zmieści zapiski Yuto zatrucie zazdrość zdjęcia zdominowany domin zmiana leków znaczenie zapachów żółta obroża