wtorek, 12 lipca 2016

#L, #B i #O (Lustro, Butelka i Orgia), czyli o tym, jak mnie poniosło (ciebie też), ale to wina tej zboczonej dziewuchy

KAIEN

- Dotknij mnie - powiedziałeś, biorąc mnie za rękę.
Leżeliśmy w łóżku. Było ciepło i przyjemnie. I ciemno jak cholera. Dziwne, nie? Środek nocy i całkowita ciemność. Szok normalnie.
Gładziłem twoją twarz, obojczyki i ramiona, potem brzuch i uda. Były takie miękkie i delikatne. Mięciutkie.
- Kaien, dotykaj mnie.
Dotykałem. Byłeś chyba napalony. Ciepły. Miękki.
Miękki.
Miękki.
Co?
Położyłem dłoń na twojej klatce piersiowej i zamarłem.
Kurwa mać, Senju! Cycki!
Ty masz cycki!

Czułem, jak falują. Były duże i krągłe. Ogromne.
Krzyknąłem i wyskoczyłem z łóżka.
- Co się stało? - spytałeś, a ja otworzyłem oczy i poczułem, jak szybko wali serce.
Było już jasno. Chyba ranek.
Sen?
Szybko się ogarnąłem i zerknąłem na twoją klatę.
Dzięki Bogu, sen.
- Kaien, miałeś koszmar?
- Chyba tak - powiedziałem i objąłem cię ramieniem.
Uff. Sen.
- Która godzina? - spytałem, starając się uspokoić.
Zerknąłeś na wyświetlacz komórki i ziewnąłeś.
- Szósta.
- To śpijmy - westchnąłem i wtuliłem się w ciebie mocniej.
Boże. Ta kochana, płaska klata. Ale mi ulżyło!

* * * * *
Po urodzinach Kota miałem mega kaca. To był kac-gigant. Dawno nie czułem się tak chujowo. Jezu, myślałem, że zdechnę. Cały dzień przeleżałem w łóżku.
Pierdzioszek rósł jak na drożdżach. Był uroczy, słodki i cholernie zabawny. Nie wiedziałem, że mam w sobie takie pokłady czułości. Pamiętam, jak trzeciego dnia zrobił w końcu pierwszą kupę, i to taką, że śmierdziało aż w kuchni.
Twoi rodzice trochę wyluzowali. Całe szczęście. Jeszcze dwa tygodnie temu twoja matka wydzwaniała codziennie. Błagała, żebyś wrócił do domu. Do starego mieszkania. Martwiła się również o Sayę. To akurat zrozumiałe. Dobrze, że raczej nic o niej nie pisali. Chyba była taką szarą myszką. Całe szczęście.
Nie poszedłeś nawet na tę wystawę. Reira trochę schizowała, ale w końcu powiedziałeś, że może iść z Darenem, i oddałeś jej bilety. Obiecała, że się odwdzięczy.

A w końcu pokłóciłeś się z matką i walnąłeś focha. Takie odniosłem wrażenie. Może miałeś dość? Ja bym miał. Szkoda, że już nigdy nie pokłócę się ze swoją.
Musiałem cię potem pocieszać. Tak zwyczajnie, po ludzku. Bez bzykania. Nie wiedziałem, że tak potrafię.
Tak, to na bank miłość mojego życia.
Żeby trochę uspokoić fanów, wrzuciłem do netu nasze wspólne zdjęcie. Niech kochają. Albo hejtują. Ale chciałem, żeby wiedzieli, że mamy się świetnie.
Co do nadgarstka, to nie było nic poważnego.
- Wiem, że gips to twój fetysz, ale daj już spokój - powiedziałeś, gdy zacząłem się z ciebie nabijać.
- Nie, ja mam trochę inne fetysze.
- Na przykład?
- Myślałem, że wiesz.
- Zamknij się już - westchnąłeś i pomasowałeś rękę.
- Nie, ja się cieszę, że to nie złamanie i nie założyli ci gipsu. Tylko się droczę - uśmiechnąłem się i pocałowałem cię w nadgarstek. - Boli cię?
- Trochę.
Całowałem. Miziałem i dotykałem językiem, bo chciałem być czuły. Ale zacząłeś rechotać. Głupek.
- Kaien, to łaskocze.
- Nie wiem, co by było, gdyby coś ci się stało - powiedziałem i znowu cię pocałowałem.
- Ale nic mi się nie stało.
- Powinni go już zamknąć - westchnąłem i położyłem głowę na twoich udach.
Pogładziłeś mnie po włosach, a ja zacząłem mruczeć.
Chciałbym, żeby wena ci wróciła.

* * * * *
- Senju, musimy zrobić przegląd szafy - powiedziałem, gdy paliliśmy na balkonie.
- Czemu?
- Bo jesień się zbliża.
- Już nadeszła.
- Wiesz już, jak uczcimy naszą drugą rocznicę? - powiedziałem i uszczypnąłem cię w bok.
- Nie wiem. Myślałeś o tym?
- Trochę tak. Chciałbym coś miłego i przyjemnego. Aha, nie zapomnij, że w październiku jedziemy na koncert do Berlina.
- Kiedy zaczynacie grać?
- Też w październiku.
Znowu będzie się działo. Nawet się za tym stęskniłem.
- Uczcimy to jakoś, prawda? - spytałem, puszczając ci oczko.
- Tobie tylko jedno w głowie.
- Akurat nie miałem na myśli tego, o czym pomyślałeś - zaśmiałem się i poszedłem za tobą do pokoju.
- Skąd wiesz, co miałem na myśli?
- Seks.
- A nie miałeś?
- Miałem. Ale nie tylko. To znaczy, kurde, przecież wiesz, że uwielbiam się z tobą kochać - powiedziałem i objąłem cię od tyłu.
- Poczekaj, muszę do kibla.
- Mogę popatrzeć?
- Co? - żachnąłeś się i spojrzałeś na mnie ze zdziwieniem.
- No co? Żartowałem.
- Idiota. A może kręci cię piss?
- Wal się, kaczucha.
- Puszczaj, idioto!
- Nigdzie nie pójdziesz.
- Kaien, puść mnie!
- No dobra, spadaj.
- Dureń. Jak chcesz, to mogę na ciebie nasikać.
- Nie, dziękuję.

Ciekawe, jak to uczcimy? Chciałbym jakoś inaczej. Bez żarcia i seksu. Zresztą, niedługo urodziny Reiry, też muszę spiąć poślady. Kurczę, co my jej kupimy? Może strapon? Taki tryskający śmietanką? Daren na pewno byłby zachwycony. Już to widzę. Reira chciała Kota. Nie zgodził się. Podobno kiedyś chciała nas. Boże, co za dziewucha. Gdyby nie ty, brałbym.
Ale dalej nie wiedziałem, co jej kupić. Była artystką, jak ty. Pewnie ucieszyłby ją jakiś mega niepraktyczny prezent. Bo ze zdjęciami dla Kota mieliśmy niezły zapierdziel.
Ale najpierw musiałem pomyśleć o nas. Jezu, to już dwa lata. Tyle się wydarzyło. Aż trudno w to uwierzyć. A może tylko dwa lata?

A potem chyba mnie olśniło.
- Kaczusia, co powiesz na weekend w SPA?
- Odbiło ci? Wiesz, jak będą się na nas gapić?
- Boże, kaczucha, ja mówię o takim prywatnym SPA. Wiesz, tylko ty i ja, z sauną, biczami wodnymi, szampanem i tak dalej
- I dużo seksu? - spojrzałeś na mnie, mrużąc oczy.
- Nie wiem, czy się da, ale możemy próbować.
- Mówisz serio?
- O seksie nie, ale o SPA tak. Chciałbyś? Nigdy nie byłem.
- Ja też nie. Ale to chyba droga przyjemność? - spojrzałeś na mnie nieufnie.
- Nie zaczynaj, kotku. Chcę, żeby było fajnie.
- Dobra, niech ci będzie - uśmiechnąłeś się i powaliłeś mnie na łóżko. - Masz ochotę na szybki numerek?
- Co ty tak nagle?
- Nie chcesz, to nie.
- Chcę!
- Trochę mnie podnieciło to całe gadanie o seksie w wodzie.
- Chcesz zrobić to w wannie?
- Nie. Lubię łóżko. Jest takie miękkie i wygodne.

Ale miałem inne plany. Skoro już byłeś taki napalony, to chciałem to wykorzystać. Rozbierałem cię powoli, drażniąc i dotykając twoich najwrażliwszych miejsc. Potem ty rozbierałeś mnie. Zdjąłem ci gumkę z włosów i pchnąłem lekko w stronę lustra. No dobra, to pewnie mój fetysz.
- Wiesz, co masz robić - powiedziałem, gładząc twoje ramiona.
- Patrzeć?
- Tak - pocałowałem cię delikatnie w szyję i zacząłem bawić się sutkami.
Lubiłem patrzeć. Miałeś teraz fajne ciałko. Pamiętam, że podczas hipomanii byłeś wychudzony i blady. Teraz znowu wyglądałeś normalnie. Chyba moje obiadki i kolacje trochę pomogły. Sam starałem się regularnie ćwiczyć, ale doszedłem do wniosku, że jednak będę musiał zapisać się na siłownię. Bo jak już zacząłem, to bardzo mi się spodobało. Może ciebie też zaciągnę?
Całowałem żuchwę, szyję i ramiona i gapiłem się w lustro. Przymknąłeś oczy i przechyliłeś lekko głowę.
- Zawstydzony? - szepnąłem i ugryzłem cię w ucho.
- Nie.
- Właśnie widzę.
- No dobra, może trochę.
- Jezu, jak ja lubię na ciebie patrzeć - powiedziałem i dotknąłem twojego penisa. - Kocham cię całego.
- To miłe - zaśmiałeś się i zagryzłeś wargę.

Bawiłem się członkiem. Zsunąłem napletek i zacząłem łaskotać żołądź palcem. Miałeś czerwone policzki. Boże, ale mnie to jarało! Przyciągnąłem cię za brodę i pocałowałem namiętnie w usta. Czułem, jak wargi pulsują. Twoje były nabrzmiałe i czerwone.
Wymacałem cię całego. Cieszyłem się jak dureń, że te leki nie miały wpływu na twoje libido. Miałem tylko nadzieję, że niczego nie ukrywasz. Nie chciałem jednak psuć chwili, więc nie pytałem.
Nawet cię nie bzyknąłem. Po prostu rozsunąłem ci pośladki i zacząłem drażnić wejście członkiem. Czasami pchałem główkę lekko do środka, ale tylko tyle.
Doszedłeś pierwszy. Nasienie trysnęło aż na lustro, a ja ryknąłem śmiechem. Zamknąłeś oczy i ciężko sapnąłeś.
- Kotku, uklęknij - powiedziałem, pchając cię na podłogę.
Otworzyłeś usta, a ja włożyłem ci fiuta do buzi i zacząłem pieprzyć. Zerkałem co chwila w lustro i jarałem się dalej. Tak, powinniśmy zacząć robić sobie zdjęcia. Spojrzałeś na mnie z dołu, a ja wsunąłem się głębiej. Boże, uwielbiałem cię takiego. Doszedłem, mocno trzymając cię za włosy. Zacisnąłeś powieki i od razu wszystko przełknąłeś

Tak, chciałem z tobą pojechać do SPA. Ale najpierw musiałem wymyślić, co kupić dla zboczonej dziewuchy. Gdy w końcu znowu mnie olśniło, uśmiechnąłem się pod nosem, a ty spojrzałeś na mnie nieco podejrzliwie.
- Co się tak dziwnie uśmiechasz?
- Kochanie, chyba mam pomysł na prezent dla Reiry.
- Jaki?
- Masaż erotyczny. To znaczy, bon na masaż. Dla dwojga. Daren też będzie mógł się... zrelaksować.
- Ty to jesteś zboczony.
- Wiem, dziękuję - wyszczerzyłem się, gdy usiadłeś obok.
- No i czego się szczerzysz? Głupek. Ty serio myślisz tylko o seksie.
- A ty nie? - objąłem cię i pocałowałem w skroń.
- Nie tylko. Ale to fajny prezent. Ona przecież też ciągle myśli o seksie. Ucieszą się. Reira na pewno.
- Dobra, to ty kupisz jej jeszcze jakieś pędzle, płótna czy co tam jeszcze i będzie dobrze.
- Mówiła, że planuje coś trochę zboczonego.
- Ona to ciągle jest napalona.
- No, kogoś mi przypomina - powiedziałeś, zerkając na mnie z ukosa.
- Nie wiem, o kim mówisz.
- Wiesz, że Ren też będzie?
- Domyśliłem się.

Myślałem, że Reira będzie zła na Kota. Ale chyba nie była. Mieliśmy być my, Kot z Renem, Mai z Kyu i jakaś para lesbijek. Podobno koleżanki Darena. Reira mówiła, że nie chce hucznej imprezki. Będą tylko najbliżsi znajomi. Ale chyba planowała coś szalonego. Ja w sumie nie miałem nic przeciwko. Mogłem imprezować nawet na golasa. Powiedziała, że nam ufa najbardziej, dlatego to nas zaprosiła. 
No to na bank coś kręciła.

Ale nie musiałem imprezować na golasa. Lesbijki były fajne, tylko całkiem inne niż Chloe i Bianca. Podarowały Reirze ogromny tort w kształcie fiuta. Od razu je polubiłem. Jak już się upiliśmy, paliłem z tą grubszą na balkonie. Oczywiście, była moją fanką. Kota też. Reira mówiła, że one są w porządku i będą trzymać gębę na kłódkę. W sumie z Mai było tak samo. Nie wygadała się.

Kot chciał całować się z Renem, ale Reira mu nie pozwoliła.
- Poczekaj, jeszcze nie teraz - powiedziała, odciągając go od Rena.
- Nieeee.
- Daren, dawaj butelkę. Zagramy sobie.
- W butelkę? - zdziwił się Kyu.
- Tak.
- Rozbieraną? - wyszczerzył się Kot.
- Może w Prawdę i Wyzwanie? - rzuciła chudsza z dziewczyn.
Nie mogłem zapamiętać ich imion. Były jakieś tak dziwnie trudne. Reira zaczęła wcinać czekoladowego penisa, a Daren podał jej butelkę.
- Hej, dziubaski, bo zupełnie zapomniałem - powiedziałem, otwierając piwo. - To kiedy się pobieracie?
- Kaien! - przewróciłeś oczami i pchnąłeś mnie w żebro.
- No co?
Nie piłeś za dużo. Głównie gadałeś z Kyu i tą chudszą lesbijką.
- Jeszcze nie wiemy, ale na pewno damy wam znać - zaśmiała się Reira i położyła butelkę na podłodze.
- Wszyscy mają grać? - spytała Mai i zerknęła na Kyu.
- Tak. Od dawna to planowałam. Wiem, że też chcecie - dodała, gdy Mai chciała coś powiedzieć. - Dlatego jesteście tylko wy.
- Jestem zaszczycony - powiedział Kot i objął Reirę za szyję, a ona wepchnęła mu czekoladowego penisa w usta.
- Faceci też mają się całować - powiedziała, patrząc na Rena.
- Mnie nie musisz tego mówić - uśmiechnął się.
- Nawet ci hetero? - spytał Kyu.
- Skąd wiesz, że jesteś hetero?
- No właśnie!
- Ja też jestem - rzucił Daren.
- Mógłbyś być bi - westchnęła Reira.

Zboczona dziewucha. Na pewno nie będę całować się z Renem. Byłem pewien, że Daren też nie. Ani Kyu. Lesbijki raczej też nie przeliżą się z facetami.
- Dobra, to ja zaczynam - zaśmiała się Reira i zakręciła butelką. - Ren! Mam cię całować?
- Tak - powiedział Kot i zaczął rechotać. - Możesz cmoknąć go w usta.
- Najlepiej z języczkiem - wtrąciłem, ale znowu rąbnąłeś mnie w żebro. - No co?
- Dobra, chodź tu - powiedział Ren, a Reira przysunęła się bliżej i cmoknęła go w usta. - Teraz ja.
- Kot!
Na bank zrobił to specjalnie. Tylko cmoknął go w usta. Potem Kot pocałował chudszą lesbijkę, ona Mai, a Mai Darena. Daren nie chciał całować Kyu.
- Prawda czy wyzwanie?
- Prawda.
- Czy Reira bzykała cię kiedykolwiek w dupę? - spytał Kyu, a wszyscy ryknęli śmiechem.
- Muszę odpowiadać?
- TAK!
- No dobra. Tak - powiedział i przewrócił oczami. - Jezu. Chyba spalę się ze wstydu.
- Spoko, my robimy to codziennie - wtrącił Kot, ale Ren zamknął mu usta dłonią.
- Ale Ren nie jest kobietą - powiedział Kyu.
- Skąd wiesz?
- Chcesz się przekonać? - Ren spojrzał Darenowi w oczy, ale ten znowu zaczął rechotać.
- Dobra. Zapomnijcie. Jedziemy dalej.
- Bolał cię pierwszy raz?
- Powiedziałem: jedziemy dalej.
- Dobra, nie wkurzaj się. Kyu, kręć.

Nie chciał mnie całować.
- Bzykałeś już Mai? - spytałem, powstrzymując atak śmiechu.
- Tak - powiedział, a ona chyba (o matko!) się zawstydziła.
- Widzisz, mówiłem ci, że oni się już bzykali - powiedział Daren do Reiry. - Jesteś mi winna butelkę wina.
- Mai, ty ladacznico - Reira rzuciła w koleżankę kawałkiem czekolady i westchnęła.
Ciekawe, czy Kyu mówił ci o tym, że spał z Mai?

Ja pierdzielę. Wykręciłem Rena.
- To chyba przeznaczenie - powiedziałem, prowokując go wzrokiem.
- Oni muszą się pocałować! - zawołał Kot.
- Jestem za!
- Pliiiz, tylko niewinne cmoknięcie.
- Kaien, proooszę cię.
- Nic z tego.
- Prawda czy wyzwanie?
- Prawda.
- Czy Senju pieprzył cię kiedyś w dupę? - spytał, patrząc mi w oczy, a wszyscy znowu ryknęli śmiechem.
- Ja pierdolę.
- Odpowiadaj - powiedziała Reira.
- No dobra. Tak.
Pojebańcy.

Jednak Kasia i Basia też całowały facetów. No i co, że lesbijki? Kyu dalej nie chciał całować Darena. Gdy padło na ciebie, cmoknąłeś Kyu w usta, ale Reira chciała więcej. Była zboczona do szpiku kości. Lubiłem ją za to. Cóż, Kyu to twój przyjaciel. Ja też cmoknąłem Kota. Ciekawe, co Ren na to?
Ale wiedziałem, że Reira była cwana. Alkohol lał się strumieniami. Kot nieźle się nawalił i przelizał się z nią. Potem ona przelizała się z Kasią, a Kasia z Mai. Mai dalej nie chciała całować Rena. Szkoda, że nie padło na mnie. Na pewno zadałbym mu fajne pytanie. Mai go w sumie nie znała. Tylko tak trochę. Czułem, że się schlałem. Cholera.
Wszystko zaczęło płynąć.
- Dobra, to ja też będę mało oryginalna - powiedziała Reira, gdy padło na mnie.
- Wal.
- Co najbardziej zboczonego robiłeś z Senju?
- Lizałem bułeczki w centrum miasta - powiedziałem, wywołując lawinę dzikiego śmiechu.
- Pytam poważnie. Mów, bo wypadniesz z gry.
- Nie wiem, bzykałem się w czworokącie?
- Z kim?!
- To już drugie pytanie, nie muszę na nie odpowiadać.
- Z Kotem i Renem?!
- Jeszcze czego - powiedziałem, a Ren spojrzał mi w oczy.

Miałem oczywiście na myśli Kota, tylko z Ablem. Dawno temu. Ale nie musieli o tym wiedzieć. W końcu padło na ciebie i mogłem się z tobą przelizać. Ale potem jak przez mgłę obserwowałem, jak całujesz Rena. Ren Basię. Basia Kyu. Kyu Reirę. I tak dalej. Ciągle i bez przerwy. Kurwa mać.

Upiłem się. Czułem, że wszystko płynie. Ktoś dał mi trawkę. Jezu, Reira była pojebana. Na pewno to zaplanowała. Siedziała w samym staniku i majtkach,  a potem rozebrała Kasię i Basię. Mai była twarda. Kot też zrzucił koszulkę. Potem Daren. Kasia i Basia pewnie były szczęśliwe, że mogły całować mnie i Kota. Ja bym był.

Reira na pewno to zaplanowała. Daren schlał się tak, że lizał się z Kotem. Nie do wiary. Pewnie jutro nie będzie nic pamiętać. Na szczęście jego zboczona dziewczyna robiła zdjęcia.
A potem popłynąłem. Ja naprawdę nie mam pojęcia, jak to się stało. Dobra, byłem pijany, ale nie aż tak. Bywało gorzej. Ale chyba faktycznie się schlałem.
Całowałem się z Renem. Nie pamiętam, który z nas zaczął. Po prostu mój pijany mózg nie nadążał. Czułem jego ciepły, szorstki język w gębie i odwzajemniałem. Trzymałem go mocno za włosy i całowałem.
Potem siedziałem na podłodze i znowu paliłem trawkę, a Ren lizał się z Kotem. A później Kot z tobą. Nie myślałem. Macałem Reirę, potem Mai. Ty lizałeś się z Renem, a ja miałem to w dupie. Nie wiem, kiedy Reira znowu zebrała nas do kupy. Nie myślałem już logicznie. 
- Wybierz karteczkę - powiedziała, a ja nie wiedziałem, o co jej chodzi.
Gapiłem się na skrawek papieru i próbowałem zrozumieć, czego ona ode mnie chce.
- Masz plusa? Masz? - spytała, zabierając mi kartkę. - Nie masz. Senju, pokaż swoją?
- To kto będzie się bzykać?
- Mai, pokazuj.
- Daren, ty też.

O co im chodziło? Nie miałem pojęcia. Reira wyjaśniała zasady gry, ale nic z tego nie rozumiałem. Wszystko płynęło. Chciało mi się spać.
Jakie plusy? Co z tymi papierkami? Kto miał się bzykać?
Na pewno nie ja.
Byłem senny. Kręciło mi się w głowie.
Ale nie zasnąłem, bo Reira pisnęła z radości i aż podskoczyła. O co jej chodziło? I czemu wszyscy byli tacy podnieceni? Daren już dawno siedział bez spodni. Ren z gołą klatą. Kot w samych bokserkach.
Jezu, Kasia i Basia były całkiem gołe. Wszystko płynęło. Jutro zamorduję Reirę. Poczułem, jak kładziesz mi dłoń na kroczu. Co jest, kaczusiu? Chciałem zabrać rękę, ale nie miałem siły.
Coś mówili.
Zamknąłem oczy.
Wszystko płynęło.
Śmiech.
Otworzyłem oczy i zobaczyłem, jak Kot obciąga Renowi.
Znowu ciemność. Chciało mi się spać. Byłem pijany jak cholera.
Czemu Kot obciągał Renowi? Tak przy wszystkich?
Nie miałem pojęcia.
- Kaien, w porządku?
- Tak.
- Źle się czujesz?
- Nie, wszystko gra.

Ale gdy otworzyłem oczy, poczułem się dziwnie. Wszyscy byli goli. Ja też. Jezu, czyżby Reira chciała zrobić orgię?
Miałem to gdzieś.
Czułem, jak ktoś mi trzepie. Wszystko płynęło.
Reira całowała się z Kasią i Basią, a ja dalej nie mogłem się skapnąć, kto mnie dotykał.
Miałem wrażenie, że śnię.
Ale to nie był sen.

Zamknąłem oczy i znowu odpłynąłem. 
Było mi tak dobrze, tak cholernie dobrze! 
Kochałem tę zboczoną dziewuchę! Nie wiem, jakim cudem miałem erekcję, bo byłem najebany w chuj. Ktoś się postarał.
Gdy znowu otworzyłem oczy, Reira ujeżdżała Darena. Ty obciągałeś Kotu. Ja pierdzielę. Normalnie raj. Czułem, jak Ren gładzi mnie po włosach i znowu całuje w usta. Nie odepchnąłem go. Nie miałem siły. Zresztą, zajebiście całował. Słodycz zalała mi mózg. Boże, chyba zwariuję.

Gdy Kasia i Basia wdrapały się na łóżko i zaczęły wylizywać sobie picze, poddałem się. Czułem, jak ktoś pcha mnie na podłogę.
Płynęło. Wszystko płynęło.
Wirowało i szumiało. Obrazki, dźwięki, kolory i twarze. Śmiechy, jęki i westchnienia.
- Teraz wy!
Jakiś kobiecy głos. Czyj? Reiry? A może Kasi? Basi? Bo na pewno nie Mai. Ona była porządna. Nawet się nie rozebrała. Nie chciała całować Rena.
Stop.
Co?
Siedziała nago i lizała się z Kyu.
Może życie legło w gruzach. Kyu, nawet ty?

Zacząłem się śmiać. Nie mogłem przestać. Jezu, co to była za trawa? I czy na pewno trawa?
- Senju, uśmiech - powiedziała Reira i cyknęła fotę.
- Co robisz? - szepnąłem i znowu zacząłem rechotać.
- Teraz nasza kolej.
- Co?
- Leż spokojnie, sam wszystko zrobię.
- Ty ruchaczu!
No to leżałem. Byłem nawalony jak cholera. Naprawdę nie wiem, jakim cudem mi stanął. Nie pamiętam, kto mi obciągał. Boże, czy ja musiałem się tak schlać? Poczułem, jak siadasz na moim fiucie, i aż wytrzeszczyłem oczy.
O kurwa.
Tak po prostu? Kaczusia, nie wstyd ci?

- Tak, ujeżdżaj go!
- Dajesz, Senju!
- Jezu, chyba umrę z radości.
- Eee, ja jednak wolę kobiety.
- Ren, Kot też cię tak ujeżdża?
- Zamknij się, Reira, bo cię bzyknę.
- Matko, zabierz te łapy!
- Ren, mogę potem bzyknąć Senju?

Kręciło mi się w głowie. Ciągle i bez przerwy. Wszystko zlało się w jedno. Nie rozróżniałem głosów i kolorów. Czułem tylko, jak nasadzasz się do samego końca i zaczynasz mnie ujeżdżać. To było cholernie dziwnie. Czułem się cudownie. Byłem wolny i napalony, tylko trochę zdezorientowany. Ale nie ruszało mnie to. Zresztą, teraz mogłem wszystko.
Nie, nie mogłem.
Nie mogłem nawet podnieść się z podłogi.
Nie pamiętam, co było dalej.
Odpłynąłem.
Ocknąłem się w fotelu. Przykryty jakimś kocem. Otworzyłem leniwie oczy, ale nie mogłem się połapać, gdzie jestem. Co się dzieje?
Ach, tak. Reira.
Chyba nieźle się bawili.

- Kaien, wszystko w porządku? - spytałeś, gładząc mnie po twarzy.
- Mmhhh.
- Źle się czujesz?
- Nie.
- Senju, zostaw go i wracaj tu natychmiast.
- Nie mogę. Kaien, na pewno wszystko gra?
- Tak, tylko się schlałem. Idź, baw się, kaczusiu - zacząłem się śmiać, a ty znowu pogładziłeś mnie po policzku.
- Nie pójdę bez ciebie.
Chyba też byłeś pijany, ale na pewno nie tak, jak ja.
- Idź. Spoko. Możesz zerżnąć Kota. Pozwalam mi - znowu parsknąłem śmiechem.
- Słyszałeś? Senju, chodź tu.
Ale nie wiem, czy go zerżnąłeś. Znowu odpłynąłem.

Obudziłem się dopiero nad ranem. Mdliło mnie. Poleciałem do łazienki i rzygałem jak kot. Cholera.
Boże, głowa mi pękała.
Jezu, zabiję Reirę.
Chyba mnie w nocy bzyknąłeś.
Chyba całowałem się z Renem.
I z Kotem.
I z Reirą.
Ze wszystkimi oprócz Kyu i Darena. Matko. Nawet z lesbijkami.
Nie, to musiał być sen.
Ale... Nawet Kyu? I Mai?
Reira musiała dosypać coś do wina. Na pewno.
Wróciłem do pokoju i zacząłem szukać komórki. Kyu i Mai już nie było. Kota z Renem też nie. Reira spała z tobą na podłodze, Daren na łóżku, a Kasia z Basią na kanapie.
Ja pierdolę.
Gdzie ta komórka?
Jezu, głowa mi pękała. Wziąłem głęboki wdech i usiadłem w fotelu.
Ja pierdolę.
Matko, ona jest zboczona. Bardziej niż ja.
Dobra, komórka. 
W końcu ją znalazłem.
Musieliśmy wracać do domu. Ja jebię.
Spróbowałem cię obudzić, ale mruknąłeś tylko i objąłeś Reirę mocniej.
- Senju, obudź się.
- Mmhhh.
- Musimy wracać.
- Spadaj.
- Kochanie, wstawaj.
- Nie mogę.
- Musisz.
- Jezu, ale jesteś okropny.

Boże, dawno tak nie imprezowałem. Pomogłem ci się ubrać. Byłeś trochę nieprzytomny. Ja chyba też. No i ta głowa.
- Za pięć minut będzie taksówka.
- Mmhhh.
- Dobrze się czujesz?
- Mmhhh.
- Senju, naprawdę musimy wracać, ogarnij się - powiedziałem, gdy znowu zamknąłeś oczy.
- Mmhhh.

* * * * *
Nie poszedłeś nawet ze mną pod prysznic. Zasnąłeś w ciuchach.
Też byłem padnięty, ale najpierw zrobiłem sobie mocną kawę i zżarłem tonę kanapek. No i łyknąłem prochy od bólu głowy. A potem poszedłem do twojego pokoju.
Jezu, nie wierzę. Normalnie szok.
Napisałem do Kota, ale chyba spał, bo nie odpisał.
Czy ja serio lizałem się z Renem? A może nie tylko lizałem?
Ja pierdzielę.
Śniły mi się cycki Mai. Chyba Mai. Chyba cycki.

* * * * *
Reira wysłała mi fotki.
Ja pierdolę.
Daren napisał, że jednak woli kobiety.
Czemu z tym do mnie?
Kot ciągle się ze mnie nabijał. Powiedział, że na pewno lubię Rena.
Jezu.
Gdy spytałem, czy bzyknąłeś wtedy Kota, uśmiechnąłeś się tajemniczo i pokazałeś fotę.
Ja jebię.

Czy żałowałem? Nie. Nigdy. To było ciekawe doświadczenie. W sumie nigdy nie brałem udziału w takiej prawdziwej orgii. Reira to jednak cwana sucz.
Ale i tak najbardziej mnie zaskoczył Kyu. Myślałem, że jest cnotką.
No dobra, było fajnie. Może kiedyś to powtórzymy? Tylko nie będę już tyle pić.

* * * * *
We wtorek wpadł do nas mój ojciec. Byłeś spięty jak cholera. Mówiłem ci, że nie masz się co stresować, ale chyba nie podziałało.
- Przecież cię lubi, co się tak martwisz? - spytałem, podając ci herbatę.
- Skąd wiesz, że lubi?
- Tak czuję. Znam go.
- I tak się denerwuję. Przecież to twój ojciec.
- Kochanie, nie spinaj się. Będzie dobrze, zobaczysz.

Było dobrze.
Pytał, co u nas. Powiedział, że martwi go ta sprawa z Yuto i postara się nam jakoś pomóc. Ciekawe, jak.
Ogólnie gadaliśmy o niczym. Po prostu chciał się ze mną spotkać. Z tobą chyba też. Na szczęście znaleźliście wspólny język. Zaakceptował cię.
To znaczy, byłem pewien, że on wciąż podświadomie marzył o tym, że kiedyś ożenię się i będę miał dziecko. Po prostu czułem to. Nie miałem mu jednak tego za złe. Miał prawo.
No i jednak cię polubił.

* * * * *
- Kaien, wiedziałeś, że twoja Chloe maluje? - spytałeś, gdy jedliśmy kolację.
- Co? Nie wiedziałem. Skąd wiesz?
- Była dziś u nas. Rozmawiała z Toru.
- Taaak? Serio nie wiedziałem. Nie mówiła mi. Ja zwykle nie stalkuję ludzi na fejsie.
- Boże, Kaien - przewróciłeś oczami. - Dobra, nieważne. Niedługo będziesz mógł zobaczyć jej prace.
- Super. Kotku?
- Co?
- Jak ci się powodzi w pracy?

Znowu było mi trochę smutno. Zawsze lubiłeś malować. Kochałem twoje prace. Przypomniałem sobie nasze pierwsze spotkanie. Byłeś wtedy taki natchniony i zajebisty. Kurde, mam nadzieję, że wyjdziesz z depresji. Chyba ostatnio było całkiem nieźle? Te leki nie miały żadnego wpływu na libido. Byłeś taki... Normalny? Lubiłem te nasze spokojne rozmowy przy winie. Ja nie byłem jak przystojniaczek Chris. Pozwalałem ci pić. Szkoda, że musieliśmy wtedy odwołać imprezkę.
- Senju?
- Co?
- Zaprosimy kiedyś Chrisa?
No kurde, musiałem go poznać. Jak przyjdzie z Ablem, to jeszcze lepiej. W sumie to nawet chciałbym, żeby byli razem. Czułem, że on nie jest hetero. Zawsze to czułem. Od samego początku. Pewnie jeszcze sam o tym nie wie. Może wypiera się i nie akceptuje swojej seksualności? Na bank jest bi.
- To był sarkazm? - spojrzałeś na mnie uważnie i przestałeś się uśmiechać.
- Nie, mówię całkiem serio.
- Na pewno?
- Tak, kotku.
To już nie była zazdrość, tylko ciekawość. Naprawdę chciałem go poznać.
Nabijaliśmy się trochę z tej imprezy u Reiry, ale ogólnie chyba żaden z nas nie był zazdrosny. Co z tego, że lizałeś się z Renem? Ja przecież też to robiłem. Kurde, gdybym tylko nie był taki pijany...

* * * * *
W końcu zamiast Chrisa zaprosiliśmy Chloe i Biancę. Ty też mówiłeś, że chcesz je poznać. Ja czułem, że muszę się im jakoś odwdzięczyć za tę pomoc w sprawie Yuto. Podobno Chloe była moją fanką. Miałem tylko nadzieję, że nie odbije im ze szczęścia.
Była gadułą. Taką wesołą i zakręconą gadułą. I trochę zadziorną. Dała mi linka do swojej strony, żebym mógł obejrzeć jej prace. Przypominała mi nieco Reirę, bo była wyluzowana i miała niezłe poczucie humoru, ale czasami była trochę pyskata. Reira nie była. Reira była po prostu zboczona.
Cóż, Chloe była laską z pazurem. Chyba ją polubiłem. Pierdzioszek nie. Wolał Biancę. Ta była dużo spokojniejsza i polubiła ciebie. Zasnął jej na kolanach, a ja pomyślałem, że gdyby nie ona, pewnie nie złapaliby tego kolesia ze szramą.

Zostały u nas na noc. Byłem pewien, że będą się bzykać. Chętnie bym popatrzył.
Ale myliłem się. Chloe upiła się i zanim zasnęła w fotelu, nagadała, że nie znosi facetów, a mnie lubi tylko dlatego, że to ja. Ciekawy tok myślenia.

* * * * *
Kot ciągle powtarzał, że mam być ostrożny. No to byłem. Ty też. Po tamtej rozmowie z Saki dostałeś ochroniarza, ale dalej sam odwoziłem cię do pracy i z powrotem.
Czasami myślałem o tym, że kiedyś było łatwiej. Nie miałem takich problemów. No dobra, marzyłem o sławie, ale nie sądziłem, że może być tak źle. Gdyby nie ten skurwiel, byłoby idealnie. Powinien trafić za kraty. Całkiem mu odbiło.

* * * * *
Wieczorem dostałem wiadomość od Kota. To znaczy, zdjęcie. Na początku trochę się zmieszałem, a potem zacząłem rechotać. Ten debil wysłał mi jakieś porno. Myślałem, że to z imprezy Reiry, ale nie.

Kaien, sorki, to niechcący! :/
Ale masz krągłe pośladki, Futrzaku :D macałbym :D
Zamknij się, debilu. !!!
A ten drugi to Emil? Też ma niezłe. :D
Nieważne, zapomnij.
Masz więcej takich zdjęć?
Spadaj. :( Idiota. Wykasuj, natychmiast. Masz swoje.
Nie.
Kaaaien! Nie bądź chujem :(

Rechotałem jak głupi, bo Kot chyba faktycznie wysłał mi je przez przypadek. Może miało trafić do Emila? To chyba z sesji z Renem. W sumie to nic takiego, przecież foty z imprezy Reiry były gorsze. Ale i tak był pocieszny.
- Czego tak rżysz? - spytałeś, wchodząc do pokoju.
- Nie, to nic takiego. Kot.
- Co Kot?
- Nic, wygłupia się, jak zwykle - powiedziałem i wziąłem głęboki wdech. - Jezu.
Skasowałem to zdjęcie. Kot miał rację. Nie mogę być chujem. Ale i tak mnie to rozbawiło. Pomyślałem, że my też moglibyśmy sobie takie zrobić. Albo nagrać, jak się bzykamy. Bo te z orgii to co innego. Jezu, naprawdę to zrobiłem?!
Całe szczęście, że Yuto był raczej prymitywny. Nie zhakował kompa Kota, nie dorwał jego rodziców, nikogo nie porwał ani nie zaczął szantażować. Jeśli Kot ma więcej takich zdjęć, to miałby przerąbane. 
Na pewno miał. Ja też. I Reira. I Kyu. I Kasia z Basią. Cieszyłem się, że Yuto był tylko zwykłym facetem, któremu odbiło. Psycholem, nie seryjnym mordercą. I raczej nie był zbyt kreatywny.
Jego zdjęcie krążyło już w internecie. Boże, to było chore. Chyba mnie to przerastało.

* * * * *
Ślub Dana był raczej skromny, bo nie chciał rozgłosu. Zaprosił tylko dwóch znajomych dziennikarzy. Ana dalej była chuda, tylko z brzuchem. Podobno w październiku miała urodzić danonka. Ciekawe, czy Dan zaprosi mnie na imprezkę? Cholera, ostatnio ciągle coś się działo.
Wyglądała pięknie. Musiałem przyznać, że Dan też. Odpicował się jak nigdy.
Ale zdjęcia potem i tak wypłynęły. Dan chyba niezbyt się tym przejmował. Lepsze to niż Kot z fiutem w dupie.
A tak w ogóle to ślub Dana nie powinien mnie obchodzić. Jutro jadę z tobą do SPA.

63 komentarze:

  1. Geeeeeeniaaaaaalne kochana kaczucho... Orgia bezsprzecznie wygrywa wszystko... Jezu az się zapowietrzyłem jak sobie wyobraziłem Senju ujeżdżającego Kaiena :) a i końcówka ze zdjęciem kota boskie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kot sierota, wysłał Kaienowi, a miało być dla Emila :D
      Mówiłam, że Reira będzie miała fajne urodziny : >

      Usuń
  2. Cycki :D. Rozumiem Kaiena, też bym się przeraziła. Nie chcę Senju z cycochami, chociaż cycochy są fajne :(
    Dzisiaj będzie krócej niż nawet ostatnio, bo zdycham tak gorąco. Poza tym, no to jest taki ogromny sex-shot w sumie :D.
    I dobrze, Kot już takie miał, teraz należy się Kaienowi i Senju.
    Nie wyobrażam sobie Kyu w takiej sytuacji :D.
    Widzę, że stworzyłaś postać bardziej zboczoną niż Kaien i Ren razem wzięci :D.
    Ale się lesbijsko zrobiło w tym poście :D. Kasia i Basia jeszcze wrócą?
    Ale ta orgia była...
    popierdolona.
    W sensie - była genialnie napisana, ale była tak psychiczna, poplątana, zagmatwana, odurzająca, pijana, taka psychodeliczna wręcz, że aż sama popłynęłam i czułam się jak na haju. Serio. Ale ty umiesz oddać emocje. Nawet sama teraz mało co z niej pamiętam :D. To jest niesamowite.
    Biedny Kaien tak źle się czuł.
    A co do zdjęć to jeszcze bardziej czuję, że coś z nimi będzie. Skoro Kotu tak po prostu wysyłają się komuś innemu. Mam nadzieję, że zdjęcia z orgii nie wypłyną.
    Ale serio, to było tak zajebiste i jednocześnie tak porypane :D. Jednak Kota i Rena udało się wkręcić.
    I...
    TAK.
    Czekałam aż Senju przeliże się z Renem i czekałam co na to Kaien :D. Ale chyba najbardziej nie mogłam się doczekać jak Ren będzie lizał się z Kaienem. Ale cieszę się, że się nie pieprzyli.
    Ale napalone dziady :D.
    Ludzie, zróbmy sobie taką!

    Aha - niech jadą do SPA :D. Wymasują im różne części ciała :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeeeeej, fajnie, że popłynęłaś jak Kaien :D
      On w sumie dał się ponieść, ale Reira jest cwaną suczą i taki miała zamiar.
      Tak, Kaien też był w szoku, że cnotka-Kyu też w tym uczestniczył(a).
      No tak, wiem, sex-shotów chyba nie da się inaczej skomentować :D
      Reira już nie będzie taka napalona. Ona po prostu bardzo chciała Kota, potem Senju, Kaiena, ale oni się nie zgadzali, więc postanowiła spróbować inaczej ;)
      Kasia i Basia prawdopodobnie wrócą.

      Kaien był pijany i naprawdę mam wyjebane, więc Kaczucha mogła się nawet bzyknąć z Renem (ale nie mówię, że to zrobiła). potem w notce Kaczusi będzie trochę szczegółów (bo Kaien wtedy spał :D)

      Usuń
    2. Tak, to było niesamowite, nie miałam nigdy tak podczas czytania, ty to potrafisz :D.
      W sumie co miał zrobić Kyu, uciec? :D
      Ogólnie to komentarz powinien być taki: < milczenie z szeroko otwartymi oczami > - Ja pierdolę.
      Ale wtedy każdy komentarz byłby taki sam :D.
      Cwana Reira :D. Jak nie prośbami to podstępem!

      NIE CHCĘ ŻEBY SENJU BZYKNĄŁ RENA BEZ KAIENA :(
      Ale fajnie, że Daren lubi w dupę :D

      Usuń
    3. No właśnie, Daren. Wydało się :D
      Nie, milczenie nie pasuje, lepiej, jak jednak komentujesz :)
      Senju nie mógł bzyknąć Rena. Ren mógł Senju (ale wciąż nie mówię, że to zrobił).
      Za to wiem na pewno, że gdy Kot i Ren wrócili do domu, to kaca nie mieli i bzykali się w przedpokoju :D #biedny Kaien #kac

      Usuń
    4. Tak, nie mogłabym milczeć, za bardzo kocham gadać :D.
      Tak <3
      Weź nie mów tak :(. Jak zdradził Kaiena to oficjalnie ma wpierdol ode mnie :(
      Tak, on jest całą notkę taki biedny skacowany.

      Usuń
    5. Nie, no jak miał zdradzić? Kaien, śpiący w fotelu, pozwolił mu bzyknąć tylko Kota :>

      Usuń
    6. A w ogóle to odpicowany Dan <3 I dadonek!
      Mam wrażenie, że Kaienowi wchodzi faza na babiszony.
      I że czytelnicy mają coraz większy wpływ na tego bloga :D.
      I Pierdzioszek <3
      I coraz czulszy Kaien <#
      Ale on się starzeje :D #kochamstaregokaiena

      Usuń
    7. No tak, ale pijany był i w ogóle :( Ale bzyknął kogoś?

      Usuń
    8. Na przykład? :D Kaczuszka przeszła, fakt (wpływ).
      Czworokąta nie było (nie-wpływ), ale to w sumie moja fantazja :D
      Tak, Kaien się powolutku starzeje : >
      Ach, no tak, #danonek (wpływ)

      Nie no, spoko, jeśli macie jakieś zajebiste pomysły, to chętnie je opisuję, czemu nie? Jak mnie też się podobają... :D
      Tak, Kaien zauważył, że Dan ładnie wyglądał.

      A tak w ogóle to wiem, co ta zmiana Kaiena... potem się wyjaśni wszystko, po krzywdzie Kota. Kurczę, aż chce mi się pisać :D

      A czy Senju kogoś bzyknął, to niedługo się dowiesz.

      Usuń
    9. "- Wiem, że gips to twój fetysz, ale daj już spokój - powiedziałeś, gdy zacząłem się z ciebie nabijać" - Na przykład :D.

      Nie no rozumiem, to w sumie fajne uczucie :D.

      W sensie odnośnie tego, że mu wchodzi faza na kobiety? Więc jednak coś knujesz!

      :( jak już to niech bzyka Kotka, bo Kotka mu Kaien pozwolił.

      Usuń
    10. Dlaczego Kaien nie chciał Senju z cyckami właściwie skoro kocha Senju i kocha cyce?

      Usuń
    11. Bo on kocha Senju bez cycków. :D Cycki tylko na kobietach... chociaż w sumie... takie (taki? taka?) shemale...

      Ach, no tak, gips był dla ciebie : >
      Pewnie kiedyś dam CHABROWY garnitur Rena dla Lex : >
      I coś pojebanego z Kotem dla Lov.
      A Ayamuś kocha wszystkich, więc...

      Nie, Kaien lubi popatrzeć na ładne cycki (kto nie lubi?), ale woli kaczusię.

      Usuń
    12. wystarczy mi chabrowy krawat :3 chabrowy garnitur to tak dziwnie xD

      Usuń
    13. Dobra, ja też kocham Senju bez cycków. Nie mam nic do facetów z cyckami, ale no... wolę kobiety z cyckami i facetów bez cycek.

      WIEM
      SENJU WYRUCHA KOTA DLA LOVELY!

      Oooch <3 "Ta kochana, płaska klata." to było słodkie.

      Usuń
    14. Widzisz, lustro i Futrzak już były dla Lex.

      TY TO NAPISAŁAŚ, nie ja. Ja nic nie mówiłam, żdnych spojlerów.

      Usuń
    15. Ok, idę powiedzieć Lovely :D
      Chwila, Ren będzie się pieprzył w trójkącie z Renem bez Kaiena :o
      NIE!

      Usuń
    16. Ren będzie się pieprzyć w trójkącie z Renem :D

      Usuń
  3. <3 za tytuł :D
    dlaczego lustro Ci się ze mną kojarzy? xD

    "CHYBA tak" xD
    biedny Kaien xD
    Senju z cyckamim <3

    fetysz? Babi nawracała Kaiena? :>

    bez przesady z tą drogością SPA...

    dawaj seks w wodzie!!

    #pulpecik <3

    JA TEŻ CHCĘ MASAŻ EROTYCZNY!!

    TEŻ CHCĘ CZEKOLADOWEGO PENISA!!

    całus Reiry i Rena <3 (R&R)

    "Chcesz się przekonać?" uwielbiam Rena <3

    no wiesz, Kaien. zawiodłeś mnie..................

    Kasia i Basia - trudne imiona xD

    dlaczego Mai nie chciała Rena? :(

    niech Kaien się w końcu przekona do czworokąta z Kotem i Renem.............

    Ren chyba nie ma oporów z całowaniem, co? :D

    TAK!!!!!! Kaien+Ren!!!! <3 !!!

    ZNOWU Kaien+Ren :3

    dlaczego ktoś pyta Rena, czy może bzyknąć Senju? o.O xD

    tak, Kaien, na pewno lubisz Rena :3

    awwwww :3 zdjęcia Kotka :3

    Futrzak!!!! <3

    kocham Cię, Kuno!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lustro, a dokładniej seks przed lustrem, kojarzy mi się z tobą, bo pisałaś, że też lubisz :) i twoje postacie również : > to dlatego : >

      No Senju nigdy nie by w SPA, więc nie wie, ile to kosztuje. Nie chciał, żeby Kaien wszystko opłacać.

      On nie jest takim pulpecikiem, po prostu wrócił do normalnej wagi, bo po hipo był wychudzony.
      Ale ok, niech ci będzie :)

      Wciąż RxR? : >

      Bo Mai na początku nie była pijana i myślałam, że nie będzie się całować z innymi :D

      To KOT pytał Rena, czy może bzyknąć potem Senju :> a notce Senju powiem, jak było naprawdę (bo Kaien wtedy spał #przegracZycie)

      No, KaienxRen to o tobie też myślałam, Babi ma rację, czytelnicy mają wpływ na bloga : > i Futrzak był z myślą o tobie też :D

      Też cię kocham, Lex :3

      Usuń
    2. "żeby Kaien wszystko opłacać..."
      ...

      Usuń
    3. Ja też lubię seks przed lustrem! :D

      Wspominałam, że lubię jak Senju jest zakłopotany forsą? To jest takie... prawdziwe :D.

      Ale on jest chyba najmięciutszy z tej Wielkiej Czwórcy.

      W sumie ja jak tylko przeczytałam że każdy całuje każdego to już czekałam na KaienxRen

      Usuń
    4. a kto nie lubi seksu przed lustrem? xD

      skoro Kasjan został pulpecikiem...

      odnośnie R&R -> always :3

      "myślałam, że nie będzie" xD przepraszam, to kto tu pisze i wymyśla w takim razie? xD

      aaaaaaaaaaaaaaaa
      ~waitin!!!

      <3

      a tam, nie przejmuj się xD u mnie też przecież mają wpływ #interakcja

      Usuń
    5. Ok, dopisuję cię do listy :D
      Tak, wiem. Ale Toru jest dobry i normalnie mu płaci :D
      No, jest najmięciutszy.

      Ale przeżyłaś to KaienxRen, prawda? : > nie mów, że nie. Nawet SenjuxRen przeżyłaś.

      Usuń
    6. dla mnie mogliby urządzić im tam we dwóch popis przed resztą!! sami we dwóch <3

      Usuń
    7. #interakcja
      nie przejmuję się, to jest fajne : >

      Usuń
    8. Lex, gdzie? W SPA? Czy na urodzinach Reiry? Popis kto mógł urządzić? Kot z Senju? Czy Kaien z Renem? :D

      Usuń
    9. Nie wiem jak u Kuno, ale mnie moje postacie mają w dupie i robią co chcą.

      Usuń
    10. Kaien z Renem <3 (bardziej niż R&R)

      a w SPA to swoją drogą :3

      Usuń
    11. Wiem że normalnie płaci, ale i tak nie jest tak bogaty jak Kaien.

      Oooo najmięciutszy <3

      Tak, ja CZEKAŁAM na KaienxRen :D. A SenjuxRen też nie było złe w tej atmoswerze lizania się każdy z każdym bez zazdrości i w ogóle.

      Usuń
    12. u mnie też #goły Kyu
      Tak, Kot bardzo chciał, żeby Kaien całował się z Renem. Choć jak tak myślę, to on chciałby nawet więcej :D

      Usuń
    13. No dlatego ja pisałam, że powinno ci się spodobać : > bo to takie wszyscy ze wszystkimi.
      Ostatnio mi moja znajoma opowiadał o tym, jak bzykała się w orgii, to mnie natchnęła :D

      Usuń
    14. Wiem, że Kot by chciał, w końcu to takie przełamanie lodów, nie :D?

      Usuń
    15. Tak, nie tylko on. Lex też :D
      Ale ja wciąż mam w głowie pewien pomysł na Tę Czwóreczkę... Tylko zastanawiam się, jak to ogarnąć.

      Usuń
    16. tak, ja też :3

      dasz radę, Kuno :3 wierzymy w Ciebie

      Usuń
    17. No, Babuś, Kot chętnie by przełamał...

      Usuń
    18. Tak, tylko będę potrzebować odpowiedniej chwili, żeby wszyscy się zgrali : >

      Usuń
  4. Chryste, Reira, zaczynam cię kochać.

    SenjuxRen, KaienxRen. Jezu. Moje fetysze takie zaspokojone. Ale nie tak bardzo, jak bym chciała. Dlatego bardzo zgrzeszyłam i napisałam coś, a właściwie już kończę pisać, z Fantastyczną Czwórką w roli głównej. Gdzie się mogę tym podzielić? C:

    Zanim napiszę coś zrozumiałego w komentarzu, muszę trochę odetchnąć. Po tym będę jeszcze długo dochodzić... do siebie.

    FunPuppy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ah. I Ciebie, Kuno, też wielbię. <3 <3 <3

      FunPuppy

      Usuń
    2. Hej, Fanpupuś <3
      Napisałaś coś? Kurczę, ale fajnie!
      Lex swoje chyba wrzucała jako dokument tekstowy w Google+. Jeśli nie masz, to możesz wrzucić gdziekolwiek, byle wyświetliło się jako tekst.
      A jak nie, to możesz mi wysłać na maila :)

      Tulam, miziam i ściskam!

      Usuń
    3. Po pierwsze, jak to cycki? Co? Jak? Dlaczego? A jeśli już bym sobie wyobrażała Senju w wersji kobiecej, to z takim drobnym, jędrnym biustem, który idealnie w dłoniach się mieści (to chyba nie taki drobny?) c:

      “- Co najbardziej zboczonego robiłeś z Senju?
      - Lizałem bułeczki w centrum miasta” - bułeczki kojarzą mi się z pośladkami. Czemu? Nie wiem!

      “- Z Kotem i Renem?!
      - Jeszcze czego - powiedziałem, a Ren spojrzał mi w oczy.” - oj, Kaien. Żebyś nie wypowiedział tego w złą godzinę. (Patrzący w oczy Ren jest odrobinę straszny. Jakby coś knuł. Albo wysysał duszę.)

      Był czworokąt z Ablem? Chyba przespałam :o

      Dlaczego Basia i Kasia? To dość nietypowe imiona jak na to opowiadanie.

      Kaienowi podobało się całowanie Rena. Oj, chyba nie dadzą mu teraz spokoju.

      Postaram się przesłać do jutra lub do czwartku. Zależy kiedy uda mi się dokończyć.

      Czekam na wpis Senju :3

      FunPuppy

      Usuń
    4. Tak, bułeczki :3
      Też dałabym Senju takie średnie i jędrne, może nawet mniejsze, ale Kaien ślini się na widok dużych (prymityw, wiem :D)

      Tak, gdy Ren patrzy w oczy, to wysysa duszę : > > >
      O czworo z Ablem to sama bym zapomniała, ale przeglądałam kieydś stare notki i natknęłam się na opis : > jak Kot wpadł z Ablem do mieszkania, a tam bzyka się Kaien z Senju :D
      Tak, Kaien przyznał, że podobało mu się całowanie Rena. Ale nie zapominaj, że był bardzo pijany i palił trawkę.

      Kasia i Basia to tak dla jaj :D żeby brzmiały podobnie, bo Kaien nie mógł zapamiętać ich imion. Tak na szybko.

      Ok, będę czekać!!! <3

      P.S. Ja jeszcze planowałam przed Senju wrzucić one-shot Abla. I Emila.

      Usuń
  5. Ktoś się już kiedyś pytał (może nawet ja?), ile oni mają lat, ale nie pamiętam... Bo się zachowują jak powalone gimbusy, nie obrażając. Jeszcze tu tylko brakowało wciągania prezerwatywy nosem i wyciągania ustami.
    (Moja mama mi ostatnio wyznała, że w wieku nastoletnim wciągała nosem z siostrami proszek do prania. :D)
    Aczkolwiek podoba mi się taki poplątany, nieogarnięty sposób, w jaki to zostało opisane. W ogóle niby tu się dużo dzieje, a tak jednak naprawdę nie wiadomo, co się dzieje.

    Kurde, wszyscy tu piszą jakieś fan-fiction, a ja się czuję taka biedna w tej kwestii. :) Ale wiem, że nie umiem. Zawsze jak piszę cokolwiek o kimkolwiek kto istniał/istnieje/został wymyślony przez kogoś innego, to potem wyłażą z tego cuda na kiju, z dupy wzięte, nie nadające się do pokazania nikomu. :)

    ~Arco Iris

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja pytałam o wiek! :D

      ja generalnie nie lubię fanfików xD to był mój pierwszy w życiu. i całkowicie się zgadzam z Twoją opinią na temat :)

      Usuń
    2. Ja chyba nie mam jeszcze zdania na ten temat, bo nigdy żadnego nie napisałam : >
      Mamo, wyluzuj. Kaien i Kot to gwiazdy rocka ;) ostatnio i tak Kaien jest zbyt misiowaty :D #starzeje się
      A Senju to artysta, jemu wolno (Reirze też). o i tak ma depresję, więc niech korzysta, póki może.
      Czemu ty tak nie lubisz seksów? Takich dla seksu. Bez sensu, bez miłości, bez czegoś tam. Przecież seks jest fajny, nawet taki porąbany, po trawie, ze wszystkimi ;)

      Usuń
    3. Kaien i Kot jako muzycy też są artystami! :D

      Usuń
    4. Lex, wiem! :) Bardziej chodziło mi o ten wizerunek bad boya :D

      Usuń
    5. Oj tam, a jak mają się zachowywać :D? Siedzieć ciągle w internecie? Co jest złego w orgiach :D? Niech się ruchają na zdrowie, nie robią przecież nikomu krzywdy.
      Ja nie piszę fanfiction :D A jak piszę Lex to też wyłażą z dupy wzięte, ale co tam :D.

      Była taka kampania na której facet próbuje wciągnąć tabletkę nosem. To było chyba o tym żeby poczytać o narkotykach zanim się je weźmie żeby nie brać w nieodpowiedni sposób.

      Usuń
    6. No bo seks dla seksu mi się wydaje taki... Pusty. No i właśnie bez sensu, bo nie jest częścią całości.

      ~Arco Iris

      Usuń
    7. O, to to :D http://www.kampaniespoleczne.pl/kreacje,7408,wciaganie_marihuany

      Usuń
    8. Myślę, że pusty byłby jakby oni nie mieli nikogo, byli zakompleksieni i puszczali by się po to, żeby tylko potrzeć o coś fiutem, ale oni są w szczęśliwych związkach i to może tylko to umocnić :D

      Usuń
    9. Seks dla seksu jest po prostu seksem. Pusty jest, jeśli ktoś źle się po tym czuje.

      Dla mnie jest seks i jest miłość. Jest jeszcze seks z miłości. : > wszystko dla ludzi. #libidoKuno

      Usuń
    10. A ja się wtrącę i powiem, że ff są bardzo ciekawą sprawą, jeśli chodzi o trening (ja to tak traktuję). Oczywiście wyłączając ff pisane przez dzieci, które są... po prostu dziwne. Ja z kolei mam pomysł na swoją opowieść, postacie i tak dalej, ale dawno nie pisałam, dlatego pomyślałam, że niestety lub stety pomęczę was dwoma czy trzema swoimi tworami. Tak dla sprawdzenia, czy się nadają. A że Kuno stworzyła postacie, które mają najciekawsze charaktery (takie lizodupstwo!), to mój wybór trafił akurat na nie :)

      A seks przyjaciół, między którymi jest jakaś więź, chyba nie jest pusty? W końcu nawet w związkach seks nie zawsze występuje z powodu miłości, a po prostu z chęci zabawy i rozładowania. Ale każdy ma swoją opinię :)

      FunPuppy

      Usuń
    11. Nie dość, że nie napisałam w jednym konentarzu tego, co chciałam (noc, upał, nie myślę, a nie mogę zasnąć), to za drugim podejściem aplikacja Internet przestała działać i wszystko w pizdu <3

      W skrócie, miałam na myśli, że kiedy ma się chęć coś napisać i poćwiczyć swój warsztat, a własny pomysł jeszcze kuleje i jest niedopracowany, to ff jest ciekawym rozwiązaniem, bo ma się fabułę i postacie podane na talerzu. :)

      FP

      Usuń
    12. Ja kiedyś też zacznę pisać, obiecuję :D
      Kiedyś miałam jakiś ff Itachi x Sasuke, ale BEZ SEKSU (nie do wiary, nie?), ale był okropny :(

      A co do seksu bez miłości, to tak, każdy może mieć własne zdanie i żadne nie jest złe ;)

      Usuń
  6. Witam. Czytam od dawna, komentowałam na starym blogu.
    Wreszcie się doczekałam KaienxRen... i czekam na rozwinięcie tego tematu ;)
    Jeśli chodzi o ich zachowanie, to faktycznie jest bardzo niedojrzałe. Upijanie się do nieprzytomności, palenie trawki, przypadkowy seks, dziwne przemyślenia - takie rzeczy to raczej w liceum. U dorosłych jeśli ktoś jest zaburzony emocjonalnie (podobno tylko Senju jest ;) ). Ale na litość boską, to tylko opowiadanie. To fikcja, pisane dla rozrywki i ku uciesze czytelników. Na pewno ciekawsze do czytania niż gdyby oni wszyscy zachowywali się adekwatnie do wieku.
    S.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czeeeeść, S.! Miło mi, że tu też zaglądasz :)
      Obiecuję, że na pewno dam jakiś wątek z Kaienem i Renem ;)

      Usuń
  7. Kurde, jaką lekką gówno-burzę wywołałam tym, że napisałam, że wolę względny realizm, a seks bez emocji, bez sensu w sumie i na dodatek w większej grupie jest moim zdaniem dziwny... (Ja wiem, że oni się niby znają, ale to jednak trochę tak, jakby się pieprzyć na zlocie absolwentów). ;) Rany! Jeszcze tu tylko brakuje jakiegoś oburzonego: "To spadaj! To nie czytaj! Łaaa! Łeee! Jesteś be, bo hejtujesz!". Ludziska, dajcie żyć! :D
    Ostatnio swoją drogą gdzieś nawet widziałam na jakimś blogu temat odnośnie opisywania seksu w opowiadaniach i też się stworzyła wielka afera, kłótnia, wojna niemalże, jak przy obronie krzyża. :D

    ~Arco Iris

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ŻYCIU, nigdy cię nie wygonię, bo cię lubię ;)
      Nie wiem, może tak to mogło wyglądać, ale ja potem napisałam, że to w sumie nieważne, bo każde może mieć własne zdanie na ten temat ;) więc luz, peace i tulanie #cycki

      Usuń
    2. Ej, co jest gównoburzowatego w dyskutowaniu :(? Moim zdaniem gówno-burza to jest przerzucanie się argumentami bez sensu i w ogóle. A tu nikt nie robił nic takiego. Ale spoko, następnym razem nie będę jak nie lubisz ;)

      Usuń

Kaczuszka dziękuje za Twój komentarz ^.^


Autorki-penetratorki: Orzech i Marchew.
2 kg 4 kg Abel Adam Agata Ash Babi baner bdsm Bianca bliźniak blokada seksualna boczki bondage ChaD Chloe Chris ciach ciach ciasteczka z "wróżbą" ciąża ciekawostki Dan Daniel Daren depakine depresja dominacja double Emil fani fartuszek fisting fobia foty w sieci Furi Gina gips głębokie gardło gumki gwałt gwóźdź programu hipomania HIV hotel impreza kac kaczuszka Kaien kamień kampania kanapki kara karteczki Ki-Ki kłótnia o leki koleś z klubu koncert konie Konrad koszmar koszulki Kot kroniki Kyu leki lesbijki lewatywa lit Lovely Lucyfer Makoto maliny mamuśka Mans Marcel Marchew masaż masażer prostaty masowanie brzuszka Matt mieszkanie Miles nagrania narkotyki Nick notka na medal notka świąteczna nowa praca nowy szef nowy wóz obowiązki domowe obraz odstawienie leków ogłoszenia parafialne Organizacja oświadczyny Patrick piercing w sutku Pierdzioszek pierścionek pierwszy raz plaża plotki pobicie podglądactwo podróż poślubna podwiązka podwójna penetracja pogrzeb pończochy poprawa Senju portret Kaiena porwanie Kota poświęcenie Senju potrącenie prezenty propozycja prostytucja próba próba gwałtu przebieranki przedawkowanie przekręt przemiana Kaiena przemówienie przeprowadzka przesłuchanie Yuto przysięga psychiatra PTSD quiz Reira Ren rocznica bloga rodzice Roy rzecznik prasowy Saen Saki Saya schizofrenia sen Senju seria shotów sesja sesja zdjęciowa siłownia slut spadek libido stalker stany mieszane striptiz sukienki suknia ślubna szantaż śmierć Yuto świadek Święta Święty Mikołaj tabletki tajemnica rodzinna tatuaż teamKot terapia test na HIV to tylko włosy tortury Toru trasa trawka trójkąt Tulku Tyler ujawnienie się uległość uległy domin urodziny utrata pracy ważna decyzja wiązanie wibrujące jajko wosk wybite szyby wydanie płyty wystawa Xavier Yoko Agyness yukata Yuki Yuto za dużo imion więc się nie zmieści zapiski Yuto zatrucie zazdrość zdjęcia zdominowany domin zmiana leków znaczenie zapachów żółta obroża