Cześć, bobasy.
Ulepszyłam zakładkę "Opis postaci", możecie sprawdzić ~~TUTAJ~~ ;) Zmniejszyłam obrazki i dodałam krótkie opisy, więc nie ma potrzeby klikania, żeby przejść na stronę (chociaż strony zostały, bo czasem podlinkowuję je w notkach).

Po najechaniu myszką na obrazek pojawi się krótki opis.
Enjoy :)

piątek, 20 maja 2016

O tym, jak zjebałem

KittyKot.doc

Nie miałem pojęcia, co wymyślił Yuki. Ren powiedział, że to chyba coś ważnego. Ale co? Miał wpaść dziś wieczorem. 
Ren wrócił wcześniej. Kupił wino i trochę żarcia.
Yuto odszedł z pracy – powiedział, gdy pocałowałem go na powitanie.
Co? – Wytrzeszczyłem oczy i odsunąłem się.
Wiem, że będziesz zły, ale chciałem z nim pogadać. Powiedzieli, że już tam nie pracuje.
Zwolnił się?
Tak.
Coś kombinuje. – Zmarszczyłem brwi.
Czemu tak uważasz?
Nie wiem, czuję to.
Ciągle dostajesz te SMS–y?
Czasami. Ren, nie przejmuj się, nie zwracam na to uwagi. – Uśmiechnąłem się, gdy objął mnie i zaczął gładzić po plecach.
Mam nadzieję.
Wiesz, o co może chodzić Yukiemu?
Tak.
Tak? – zdziwiłem się. – I nic mi nie powiedziałeś?
On chciał pogadać z tobą. – Westchnął i pocałował mnie lekko w usta. – Napijesz się ze mną wina?
Tak.
Myślałem. Zastanawiałem się. Nie miałem pojęcia, o co mogło mu chodzić. Ren nie chciał mi powiedzieć. Zacząłem się denerwować. Może Yuki jest chory?
Przyjechał sam, bez Emila. Ren siedział z winem w kuchni, a Yuki pociągnął mnie na balkon. Paliliśmy w milczeniu, a ja czułem, że serce wali coraz szybciej. Kurczę, o co może mu chodzić?
Chciałem pogadać bez Rena – odezwał się w końcu, a ja drgnąłem.
Jasne.
Rozmawiałem już z nim, ale powiedział, że to zależy od ciebie.
To szlachetne z jego strony, ale dalej nie wiem, co masz na myśli. – Uśmiechnąłem się lekko i pomyślałem, że Ren jest kochany.
Mój wyjazd.
Jaki wyjazd?
Za granicę.
To znaczy?
Jadę na szkolenia. Na dwa miesiące.
Okej, ale co to ma wspólnego ze mną? – spytałem, bo dalej nie mogłem skojarzyć faktów.
Chciałbym, żebyście zaopiekowali się Emilem – powiedział spokojnie i spojrzał mi w oczy.
To znaczy?
Ren wspominał o Yuto. Jeśli cię śledził, to na pewno widział nas razem.
Boisz się o Emila? – Nagle mnie olśniło!
Wolę dmuchać na zimne. – Yuki uśmiechnął się i dotknął mojego ramienia. – Poza tym, chyba się lubicie. Myślę, że wesoło spędzicie czas.
No dobra, ale co ja mam robić?
Nic. Po prostu miej go na oku.
Ren się zgodził? 
Tak. Nie mógł się nie zgodzić, kocha mnie. – Yuki wyszczerzył się, a ja zacząłem się śmiać.
To widać. Co na to Emil?
Uważa, że przesadzam. Porozmawiaj z Renem.
Jasne.
Chętnie zaopiekuję się Emilem. Zwłaszcza teraz, gdy Yuto coś knuje. Ciekawe, co? Czemu ludzie są tacy porąbani? Kiedyś myślałem, że to miły, spokojny chłopak. Okazał się psychopatą. Ma chyba problem ze sobą.
Yuki powiedział, że wyjeżdża za tydzień. Kaien mówił, że w weekend imprezka na plaży. Pojedziemy bez Yukiego. Szkoda.
Wpadniecie jeszcze do nas? – spytałem, dopijając wino.
Byłem już pijany i trochę zmęczony. Myślałem o Emilu. O tak, chętnie się nim zaopiekuję. Będziemy się bzykać we trójkę. Yuki chyba to miał na myśli?
Tak, we środę. Emil ma pewien pomysł, na pewno ci się spodoba. – Yuki uśmiechnął się dwuznacznie, a potem zerknął na Rena. – Tobie też.
Nie wątpię.
Wiesz już, co to za pomysł? – spytałem.
Nie mam pojęcia. – Ren westchnął i nalał sobie wina. – Ale na pewno porąbany. Mów.
To ma być niespodzianka.
A jak mi się nie spodoba? – Zerknąłem na Yukiego, ale roześmiał się i pokręcił głową.
Spodoba. Na pewno. To będzie taka miła zabawa.
Już się boję. – Westchnąłem, myśląc o tym, że ostatnia miła zabawa skończyła się fistingiem.
Naprawdę, nie będzie bolało.
Yuki, powiesz w końcu czy nie? – Ren zaczął się niecierpliwić.
Przecież mówię, że to niespodzianka, co się tak denerwujesz?
Bywasz strasznie wkurzający.
Wiem. Emi wszystko załatwi. – Yuki uśmiechnął się i wstał. – Dobra, muszę lecieć. To do środy.

* * * * *
Naprawdę nie wiesz, o co mu chodzi? – spytałem, gdy leżeliśmy już w łóżku.
Nie mam pojęcia. Kotku, co myślisz o tym, co powiedział?
O Emilu?
Tak. – Ren przytulił mnie mocniej i zaczął gładzić po włosach.
Nie mam nic przeciwko.
Myślałem, że będziesz zazdrosny.
A powinienem? – zdziwiłem się.
Nie. Poza tym, wiem, że lubisz Emila.
Więc to chyba ty powinieneś być zazdrosny. – Zaśmiałem się cicho i wtuliłem twarz w jego szyję.
Może. Zresztą, tu chodzi o jego bezpieczeństwo, nie o twoje zboczone pomysły.
No wiesz co! – oburzyłem się.
Nie wkurzaj się, przecież żartuję.
Wiem. Ren?
Tak?
Dzięki, że liczysz się z moim zdaniem – szepnąłem i pocałowałem go w policzek.
Nie ma za co. – Uśmiechnął się i dotknął palcem mojej dolnej wargi. – Masz ochotę na leniwy, wieczorny seks?
Tak – szepnąłem i poczułem dreszcze, a Ren przysunął się jeszcze bliżej i pocałował mnie w usta.
Poruszał się we mnie powoli i delikatnie, a jego dłonie błądziły po całym moim ciele. Potem objął mnie mocniej i zaczął całować w szyję. Szeptał mi do ucha różne świństwa, a ja czerwieniłem się jak prawiczek. Kochaliśmy się długo i czule. Mógłbym tak zasnąć z jego penisem w dupie. Odpływałem. Drżałem. Mruczałem. A potem doszedłem z cichym jękiem i zacząłem się trząść. Ren trzymał mnie mocno w objęciach. Gdy poczułem, że też kończy, poruszyłem biodrami, ale nie wyszedł ze mnie. Pocałował mnie i ciężko westchnął. Nie miałem nawet czasu myśleć o tym, co powiedział Yuki. Nie pamiętałem, czy Ren wyszedł ze mnie, zanim zasnąłem.
Obudziłem się, gdy był już w pracy.

* * * * *
Kocie, jesteś w domu?
Tak, wpadnij.
Będę za godzinę.
Emil. Powiedział, że chce porozmawiać. Ostatnio wszyscy chcą ze mną porozmawiać. Kaien mówił, że mogę przyjść z Renem. Oczywiście, że przyjdę z Renem! Ten głupek mnie czasami wkurzał. Mógłby już przestać się dąsać. Było minęło. Może kiedyś przekona się do Rena.
Emil przywiózł sushi, ja miałem wino.
Yuki wie, że jesteś u mnie?
Tak. To znaczy, mówiłem mu, że jadę się z tobą spotkać.
I co?
A co ma być? –Uśmiechnął się. – Jeśli chodzi ci o ten jego pomysł, to uważam, że przesadza. Nie jestem dzieckiem, dam sobie radę.
On się o ciebie martwi.
Nieprawda. To znaczy, prawda, ale nie chodzi tylko o to. Nie chce, żebym żył w celibacie.
O Jezu, Emil, chętnie ci pomogę. – Zaśmiałem się i nalałem mu wina.
Jest też druga strona medalu.
To znaczy?
On też pewnie będzie się z kimś bzykać.
No tak. Gadaliście już o tym?
Tak. Ja wszystko rozumiem, ale i tak trochę mi smutno. – Westchnął i spojrzał na mnie pytająco. – Dobra, chcesz wiedzieć, co wymyśliłem na jutro?
Co? To miała być niespodzianka.
Powiedział, że przed wyjazdem spełni każdą moją zachciankę, więc korzystam. – Emil uśmiechnął się słodko, prawie niewinnie.
No tak. – Dopiłem wino i usiadłem obok. – Opowiesz mi?
Ale bez szczegółów. – Oblizał wargi i drgnął, gdy dotknąłem jego dłoni. – Bez spojlerów.
Dobra. – Miałem ochotę go pocałować, ale wziąłem głęboki wdech i odsunąłem się.
Mam pewien pomysł z przebierankami. Aha, i Yuki obiecał, że jak wróci, to wybierzemy się na tę imprezkę BDSM, chciałbyś może pójść?
Nie mam pojęcia. Chyba jeszcze do tego nie dojrzałem. – Poczułem się nagle zmieszany.
Rozumiem. Po prostu chciałem, żeby było śmiesznie i wesoło. Mam już fajne ciuchy.
Odgrywanie ról? – Wyszczerzyłem się, bo przypomniałem sobie nasze zabawy z Renem.
Tak. Lubisz?
No. 
Cieszę się. Więcej dowiesz się jutro.
Yuki mówił, że nie będzie bolało.
Na pewno. – Emil zaczął się śmiać, a ja znowu przysunąłem się bliżej.
Co? – spytał, gdy pogładziłem go po policzku.
Strasznie cię lubię.
Wiem. – Uśmiechnął się lekko.
Nie smuć się, Yuki naprawdę się o ciebie martwi.
Wiem.
Niedługo wróci Ren – powiedziałem, a Emil spojrzał na moje wargi.
Mam już iść?
Nie. Prawdę mówiąc, chciałbym teraz... – szepnąłem, ale uciszył mnie palcem.
Nie. Nie mogę bez Yukiego.
Wiem, ja też bez Rena. Po prostu... Sam rozumiesz. – Zaśmiałem się i poczułem, że mi stanął.
Rozumiem. Czuję to samo.
Jezu, był tak kuszący i niewinny, że ledwo się kontrolowałem. Chciałem wpić się w jego usta, powalić go na łóżko i wymacać, a potem bzyknąć.
Wziąłem głęboki wdech i nalałem mu wina. Musiałem się jakoś hamować. Nie mogłem bzykać Emila bez Rena. Jutro będzie fajnie – przebieranki, odgrywanie ról. Wytrzymam.
Paliliśmy potem na balkonie, a ja ciągle czułem napięcie w powietrzu. Na szczęście wrócił Ren. Może faktycznie był nieco zazdrosny? Odrobinę? Nie, na pewno nie.
Emil wyszedł dopiero wieczorem, a ja zacząłem molestować Rena. Musiałem się rozładować. Gdy wyszedł spod prysznica, przytuliłem się do niego i pocałowałem w usta. Objął mnie w pasie i pogładził po włosach. Pogłębiłem pocałunek i otarłem się o niego biodrami.
Jesteś napalony. – Uśmiechnął się, bo chyba nareszcie poczuł, że mam erekcję.
Tak. Myślałem, że zgwałcę Emila. – Zaśmiałem się i znowu zacząłem go całować.
Z tego, co wiem, to Emil nie bzyka się bez Yukiego.
Myślisz, że zrobił to specjalnie?
Nie wiem. – Ren rozpiął mi spodnie i przyciągnął za pośladki. – Tak bardzo ci się chce?
Tak. – Zamknąłem oczy i otworzyłem usta, czekając na pocałunek.
Przykro mi, ale musisz poczekać do jutra.
Co? – Otworzyłem oczy i spojrzałem na niego nieco zmieszanym wzrokiem.
To, co słyszałeś. Aha, i to chyba jasne – nie możesz sobie zwalić.
Ale... – Przełknąłem ślinę i zrobiłem minę zbitego psa. – Ren, za co?
Mam taki kaprys. – Pocałował mnie w usta, a potem zaczął lizać moje wargi.
Wysunąłem język i przyjąłem wyzwanie. Lizaliśmy się i ciągle macaliśmy, a ja podniecałem się jak dureń. Cholera, co za pieprzony sadysta! Może faktycznie był zazdrosny? Nie mogłem w to uwierzyć.
Cholera – jęknąłem, gdy wsunął dłonie w moje bokserki i zaczął masować pośladki.
Jeśli wytrzymasz do jutra, dostaniesz małą nagrodę. – Uśmiechnął się i cmoknął mnie w nos.
Ale... Ren, co ja mam teraz z tym zrobić? – Zsunąłem bieliznę i wyjąłem sterczącego penisa.
Kupiłem ci coś, więc po prostu bądź cierpliwy. – Zsunął napletek i dotknął żołędzi. – Wiem, że potrafisz.
Jezu, ty sadysto. – Przytuliłem się do niego, a on pogładził mnie po włosach i pocałował w czubek głowy. – Dobra, idę spać.
Tak wcześnie? – zdziwił się.
Tak. Nie wybaczę ci tego.
Wybaczysz. Jutro.
Świnia.
Kocham cię – powiedział nagle i mocno mnie objął. – Dasz radę, Kotku.

Sadystyczna świnia. Pojebaniec. Nie wolno tak męczyć biednego Kota! Byłem napalony jak cholera. Mógłbym zamknąć się w łazience i sobie zwalić. Ren by się nie dowiedział. Kurde, tak mi się chciało!
Ale przyjąłem wyzwanie. Nie chciałem go zawieść. Mówił, że coś dla mnie ma.
Włączyłem jakąś głupią komedię, ale nie mogłem się skupić. Myślałem o Yukim. Wyjeżdża na dwa miesiące. Dwa miesiące! Yuto zmienił pracę. Na pewno coś kombinuje. Kaien mówił, że Senju zaczął się leczyć. Miałem nadzieję, że dadzą radę. Nawet nie zauważyłem, że przestałem się nakręcać. Członek opadł, tak samo jak podniecenie.
Słyszałem potem, jak Ren wyłączył film i położył się obok, ale byłem zbyt zmęczony. więc po prostu zasnąłem.

Rano dostałem wiadomość od Darena. Pytał, kiedy mam wolne, bo chciał się spotkać. Odpisałem mu, że jutro. Kiedyś przynosił mi fajne mangi. Kurde, dawno z nim nie gadałem. Zawsze byłem zajęty.
No i ciągle myślałem o tym, co odwali Emil. Ciekawe, jakie ciuchy miał na myśli?
Po południu dostałem wiadomość od Rena. Pytał, jak mój penis. Zacząłem rechotać i odpisałem mu, że w stanie spoczynku, a ja czekam na nagrodę. Ren obiecał, że wróci wcześniej. 
Ale najpierw wpadł Emil.
Urwałem się z pracy – powiedział, rzucając torbę na podłogę.
Co tam masz? Ciuchy?
Też. Yuki ich jeszcze nie widział.
Ren też nie?
Też.
Pokażesz mi je?
Jasne, ale najpierw muszę pod prysznic. Nie patrz tak na mnie, Kocie. – Zaśmiał się, bo gapiłem się na niego jak dureń. – Jest gorąco.
No – powiedziałem krótko. – Mogę z tobą?
Jasne.
Rozbierał się swobodnie i całkiem naturalnie. Nie kusił mnie. Zrzucił ubrania i wszedł pod prysznic.
Wchodzisz czy nie?
Tak – powiedziałem i też zdjąłem ubrania.
Ostatnio trochę się ciebie boję. – Uśmiechnął się, gdy wszedłem pod prysznic.
Wybacz.
To nic.
Jeśli jestem zbyt nachalny, powiedz. – Objąłem go od tyłu i przytuliłem się całym ciałem.
Członek od razu stanął. Zacząłem całować Emila w szyję, masując mu ramiona i boki, a potem dotknąłem jego pośladków i lekko je rozsunąłem.
Kocie – szepnął i odepchnął mnie. – Poczekaj.
Przepraszam. – Odwróciłem go przodem i objąłem w pasie. – Nic ci nie zrobię. Wybacz. Od wczoraj jestem sfrustrowany.
Co?
Ren nie pozwolił mi sobie zwalić. Nie bzyknął mnie.
Kara?
Chyba tak.
Za co?
Nie mam pojęcia – skłamałem.
Chodzi o mnie?
Nie wiem.
Przepraszam. Nie chcę przysparzać ci kłopotów. – Emil zakręcił wodę i wyszedł spod prysznica.
To nie tak! – zawołałem i poszedłem za nim.
Nie musicie się ze mną tak cackać. – Spojrzał na mnie lekko urażony i otulił się ręcznikiem.
Przestań, tu nie chodzi o ciebie. Wiesz, że cię lubimy. Naprawdę.
Pocieszasz mnie? – Zaśmiał się, a ja znowu poczułem się zmieszany.
Nie, mówię prawdę – odpowiedziałem i też otuliłem się ręcznikiem. – Chcę już zobaczyć te ciuszki.
Pomożesz mi wysuszyć włosy?
Jasne.
Mógłbyś przygotować kąpiel?
Dla samców alfa? – Zaśmiałem się, co też rozbawiło Emila.
Tak. Dobry masaż i relaksująca kąpiel na pewno im się spodoba.

Dalej miałem erekcję. Piliśmy wino, paliliśmy i przymierzaliśmy ciuchy. Emil miał gorset. Cudowny, twardy, ciemnozielony gorset z koronką. Damski. Nie wiedziałem, co o tym myśleć. Kiedyś zarzekałem się, że nie założę kobiecych ciuchów, ale teraz... Emil wyglądał zabójczo. Do tego pończochy i czarna obroża z kółeczkiem. I czarne stringi. Jezu, czemu był taki niesamowity? Związał włosy w kucyk i zmierzył mnie wzrokiem.
Kiedy wraca Ren?
Za jakieś pół godziny – powiedziałem i przełknąłem głośno ślinę. – Co masz dla mnie?
Zaraz ci pokażę. Chodź, pomogę ci.
Nie sprzeciwiałem się. Skoro Emil wyglądał obłędnie, to ja też będę. Dał mi czerwone stringi, krótką czerwoną spódniczkę w kratę i białą bluzkę.
Co to ma być? Strój uczennicy?
Co to za różnica? – uśmiechnął się. – Pomyślałem, że będzie ci pasować.
No nie wiem... Nie noszę babskich ciuchów.
Ja też nie. To tylko zabawa. Oczywiście, jeśli nie chcesz...
Dawaj – przerwałem mu, a on zamrugał i znowu się uśmiechnął.
Pomóc ci?
Dam sobie radę.
Dałem. Emil bez przerwy się na mnie gapił, a ja czułem się jak kretyn. Ren na pewno będzie miał niezły ubaw. Cholera, to głupie. Z drugiej strony, Emil wyglądał cudownie. Założyłem potem swoją obrożę i spojrzałem w lustro. Może być. Miałem niezłe nogi. I tyłek. Spódniczka była tak krótka, że odsłaniała prawie wszystko.
Emil, głupio się czuję.
Czemu?
Bo to babskie ubrania.
Ale co z tego? – Nalał sobie wina i spojrzał na mnie, mrużąc oczy. – Wstydzisz się, bo to niemęskie?
Nie wiem... – zmieszałem się, bo chyba miał rację.
Myślałem, że jesteś bardziej tolerancyjny.
Ależ jestem – oburzyłem się. – Po prostu... Po prostu... To takie... Cholera, Emil!
Kocie, nie narzucaj sobie tych głupich ograniczeń. Daj się ponieść. Korzystaj, baw się i ciesz młodością – powiedział i podszedł do mnie bliżej. – Spójrz, przecież jesteś wspaniały. Pasuje ci ta spódniczka. Widać, że masz erekcję. – Dotknął mojego krocza, a ja znowu się zmieszałem. – Nie podoba ci się? Wiesz, jaki Ren będzie nakręcony?
– Cholera, wstydzę się. – Przełknąłem ślinę i poczułem, że serce zaczęło bić szybciej.
Czego? – Odgarnął mi włosy z szyi i pocałował w ramię.
Nie wiem.
Było mi głupio. Cholera, Emil miał rację. Przecież nie ma się czego wstydzić. To tylko zabawa. Zresztą, wyglądałem całkiem dobrze. Może nie tak zajebiście jak on, ale też byłem wart grzechu. Wziąłem głęboki wdech i zamknąłem oczy. Czułem, że płoną mi policzki. Emila chyba to kręciło. Mimo wstydu ciągle byłem napalony.
Potem dałem mu swój szlafrok, a sam założyłem szlafrok Rena. Przecież to miała być niespodzianka.
Emil?
Co?
Co my tak właściwie mamy robić?
Nic, idź na żywioł. Na pewno wymyślą, co z nami zrobić.
Nie wątpię.

Ren wrócił pierwszy. Pocałowałem go na powitanie, a on poczochrał mi włosy i uśmiechnął się do Emila.
Yuki zaraz będzie – powiedział i zerknął z zaciekawieniem na chłopaka. – Masz coś pod szlafrokiem? Ty też, Kotku?
To niespodzianka. – Emil uśmiechnął się i chyba zaczął się rumienić.
No tak. Już zaczynał flirtować. Kusił i udawał niewiniątko. Wczuwał się w rolę.
Kupiłem wino – powiedział Ren i pogładził mnie po włosach.
To fajnie. Nie będziesz mnie dziś krzywdzić, prawda?
Czy ja cię kiedyś krzywdzę?
W sumie to... – Nie wiedziałem, co powiedzieć.
Strasznie tu gorąco, idę na balkon – odezwał się Emil.
To ja otworzę wino. Kocie, byłeś grzeczny?
Tak.
Na pewno? – Poczułem, jak Ren dotyka mojego krocza, i cofnąłem się.
Nie możesz. – Spojrzałem mu w oczy, bo nie chciałem, żeby zobaczył, że mam coś na sobie.
Masz erekcję.
No co ty, naprawdę? Od wczoraj – rzuciłem nieco wrednie i wziąłem butelkę, ale objął mnie w pasie i nie pozwolił się ruszyć.
Pyskujesz? – Dmuchnął mi ciepłym powietrzem w szyję, a ja poczułem dreszcze.
Ren, nie kuś mnie. Tak, mam coś pod szlafrokiem, ale to niespodzianka.
Ja też mam obiecaną niespodziankę. Malutką. Potem ją dostaniesz.
Malutką? Wiesz, że ja lubię duże.
Dużą dostaniesz niedługo. – Pogładził mnie po włosach i pocałował namiętnie w usta.
Poszedłem do kuchni, żeby otworzyć wino, i usłyszałem, jak ktoś zadzwonił do drzwi. Na pewno Yuki. Cholera, miałem nadzieję, że spodobają się im nasze przebrania. Otworzyłem wino i wróciłem do pokoju.
Cześć, Kotku – przywitał się Yuki.
Cześć.
Zdejmiecie już te szlafroki? – spytał Ren i zerknął na Emila.
Za chwilę – powiedział chłopak i poprawił włosy.
Rumienisz się, Emi. – Yuki uśmiechnął się nieco wrednie, ale Emil usiadł mu na kolanach i wziął kieliszek z winem.
Bo jest gorąco.
Jasne. – Zaśmiał się i pocałował go w kark. – Co ty masz na sobie?
Nie podglądaj. Nie dotykaj. Jeszcze nie.
Boże, jaki tajemniczy! Ren, załatwiłem już wszystkie dokumenty.
Wylatujesz w niedzielę?
Tak.
Zaopiekujemy się Emilem, spoko – powiedziałem i uśmiechnąłem się jak cwaniak.
Dzięki. – Yuki pocałował chłopaka w policzek i pogładził go po włosach.
Emil mówił, że to jego pomysł, ale byłem pewien, że Yuki też chce sobie poużywać. Poza tym, Emil był chyba nieco spięty. Przejmował się wyjazdem? 
Przygotowałem kąpiel – powiedziałem, podając Renowi kieliszek z winem.
Chętnie skorzystam – odezwał się Yuki. – Jest strasznie gorąco, znowu cały się kleję.
Zrobię ci masaż – powiedział cicho Emil, a mężczyzna pocałował go lekko w czoło.
Dziękuję, kochanie.
Ren, gdzie mój prezent? – spytałem, patrząc Renowi w oczy.
Musisz zdjąć szlafrok. – Uśmiechnął się, a ja wydąłem wargi i kiwnąłem przecząco głową.
Nie mogę.
Zdejmij go, proszę. – Ren przyciągnął mnie bliżej i zaczął bawić się moimi włosami. – I tak cię potem rozbiorę.
Możecie już zrzucić ciuszki – powiedział Yuki, a Emil nagle jęknął.
Drań. Yuki włożył mu rękę między uda i zabawiał się w najlepsze. Poczułem gorąco w dole brzucha i oblizałem wargi. Tak naprawdę miałem ochotę pozbyć się wszystkich ciuchów. Ren zsunął mi szlafrok z ramion i pocałował w szyję. Cholera. Nie, nie tak. Nie mogę się teraz poddać. Cholera, Kocie. Bądź twardy. Pisnąłem, gdy zacisnął palce na moim sutku.
Przestań – szepnąłem, ale nie posłuchał.
Spójrz na Emila, wygląda jak napalona kurwa – powiedział i liznął mnie w ucho. – Ma cudowne spojrzenie, prawda? Zobacz, jak porusza biodrami.
Boże...
Tak, jestem twoim Bogiem. – Ren ugryzł mnie w ucho, a ja zacząłem jęczeć.
Przestań – sapnąłem i zamknąłem oczy.
Zdejmij to. Chcę widzieć, co masz na sobie.
Wstałem z jego kolan i posłusznie zdjąłem szlafrok. Niech się dzieje, co chce. Ren oblizał wargi i spojrzał na mnie chciwie. Chyba mu się podobało.
Odwróć się – powiedział, a ja znowu spełniłem rozkaz.
Yuki obrzucił mnie spojrzeniem, a potem zsunął Emilowi szlafrok i znowu zaczął masować jego krocze. Byłem pewien, że wkłada mu palce w tyłek, bo Emil unosił mocno biodra.
Podnieś się i stań obok Kota. – Yuki zepchnął chłopaka z kolan, a ten upadł na podłogę, ale szybko się podniósł i podszedł do mnie.
Pięknie wyglądacie. – Ren wstał i dał mi tak mocnego klapsa, że podskoczyłem.
Macie ochotę na relaksującą kąpiel? – spytałem, starając się, żeby mój głos brzmiał pewnie.
Jasne. – Yuki uśmiechnął się i wstał z łóżka.
Zaprowadzę was.
Najpierw dam ci twój prezent. – Poczułem, jak Ren ściska moje pośladki, a potem zaczyna masować palcem odbyt. – Rozsuń nogi i pochyl się.

Było strasznie gorąco. Ren rozpiął mi parę guzików, a potem podniósł spódniczkę i zsunął lekko stringi.
Pięknie wyglądasz – powiedział z uśmiechem i wsunął palec do środka.
Emil stał obok i tylko się przyglądał. Yuki zaczął się rozbierać, a Ren pchnął drugi palec i zaczął mnie rozciągać. Tak, zasłużyłem na nagrodę. Kurde, wczoraj ani dzisiaj nie mogłem sobie ulżyć. Chodziłem nabuzowany jak debil. Poczułem, jak Ren wkłada do środka coś niedużego.
To wibrujące jajko. – Pogładził moje pośladki, a potem położył dłoń na moim kroczu. – Ślicznie ci w tej spódniczce, Kotku. Wyglądasz zdzirowato.
Wiem – szepnąłem i spuściłem głowę.
Naprawdę. – Ren wsunął dłoń w stringi i pomasował mojego penisa. – Nabrzmiały jak cholera.
Mmhhh.
Stwardniały mi brodawki. Wziąłem głęboki wdech i poczułem wibracje w tyłku. Ren odsunął się i zaczął się rozbierać. Wyprostowałem się i poprawiłem koszulę. Jajeczko rozpraszało, ale byłem dzielny.
Podnieś spódniczkę – powiedział Ren, a ja spojrzałem na niego i spełniłem rozkaz. – Masz mokre stringi, wiesz może, dlaczego?
Tak – szepnąłem i oblizałem wargi.
Słucham.
Bo mam chcicę – powiedziałem, patrząc mu w oczy.
Chcesz sobie zwalić?
Co? – zmieszałem się.
Pytam, czy chcesz się rozładować?
No... tak – powiedziałem i zamrugałem.
Zrób nam pokaz – odezwał się Yuki, gdy przestał macać Emila. – Krótki, bo długo nie wytrzymasz. A potem pójdziemy się wykąpać. Może Emi też dołączy.
Mam sobie zwalić pośrodku pokoju, a wy będziecie patrzeć? – Zaśmiałem się nerwowo.
Tak. Nie chcesz?
Wstydzę się.
Nie masz czego. Podnieś spódniczkę, zsuń stringi i zwal sobie.
Ren ma rację – wtrącił Yuki, a Emil tylko się uśmiechnął.
Nie mogę tak sam. – Zawahałem się.
Chcesz Emila do pomocy?
Tak. – Oblizałem wargi i przełknąłem ślinę. – Cholera.
Idź, pomóż temu niewinnemu stworzeniu – powiedział Yuki i pchnął chłopaka w moją stronę.
Tylko porządnie, chcę wszystko widzieć. – Ren uśmiechnął się i dotknął swego członka.
Kurczę – szepnąłem, zerkając na Emila, a on zsunął stringi i od razu zaczął się masturbować.
Zacisnąłem wargi i też zdjąłem stringi, a potem zacząłem się dotykać. Penis był twardy i zaczerwieniony. Jajko wibrowało w środku, ale bardziej rozpraszało niż podniecało. Może powinienem wepchnąć je głębiej? Tak, to dobra myśl. Odwróciłem się i oparłem jedną ręką o stolik, a potem zadarłem spódniczkę i włożyłem sobie palec do tyłka. Namacałem jajko i pchnąłem je głębiej. Słyszałem, jak Ren zaczyna się szczerze śmiać. Emil zabawiał się w najlepsze. Widziałem, że niedługo dojdzie. Był skupiony tylko na trzepaniu. Oczy miał zamknięte, wargi rozchylone, policzki zaróżowione.
Obróciłem się przodem i też zacząłem sobie trzepać, ciągle wpatrując się w Rena. Czułem wstyd, ale miałem to gdzieś. Chciałem się w końcu rozładować. Emil doszedł pierwszy. Wytrysnął na moje uda, a potem opadł bez sił. Ja doszedłem chwilę potem. Białe krople spermy wyglądały bosko na jego zielonym gorsecie. Nie miałem jednak czasu na zachwycanie się sztuką, bo poszliśmy do łazienki. Ren wyłączył jajeczko, a ja odetchnąłem z ulgą.
Emil masował Yukiego, a ja Rena. Najpierw kark i barki, potem ramiona, plecy i brzuch. Widziałem, że Ren odpłynął. Zamknął oczy i skupił się na pieszczotach. Potem wymasowałem mu skórę głowy i pocałowałem w szyję.
Masz mokrą koszulę. – Uśmiechnął się i dotknął mojego sutka.
To nic.
Ładnie ci tak. – Przyciągnął mnie za włosy i wpił się w moje usta.
Ren, wyłaź, chodź zapalić – powiedział Yuki i wyszedł z wody. – Ależ czuję się odprężony! Dzięki, kochanie – zwrócił się do Emila i pogładził go po włosach.
Zawsze do usług. – Emil uśmiechnął się i zerknął w moją stronę, ale w tym momencie Ren przyciągnął mnie do siebie, a ja straciłem równowagę i wpadłem do wody.
Słodka niezdara. – Uśmiechnął się, a ja poczułem się jak debil.
Dobra, wyłaźcie z wody. Ja idę zapalić. Emi, idziesz ze mną?
Tak.

Gdy zniknęli, zerknąłem na Rena i zacząłem się śmiać. Objąłem go za szyję i pocałowałem namiętnie w usta. Czułem, jak wkłada mi palec do tyłka.
Jak jajeczko?
Cudowne, dzięki. – Uśmiechnąłem się i znowu go pocałowałem.
Mam je znowu włączyć? Jesteś cały mokry.
Mówisz o ubraniu czy penisie?
Cwaniak. – Zaśmiał się i liznął mnie w szyję. – Pięknie teraz wyglądasz.
Bo mam na sobie mokre ciuchy?
Tak. Ładnie sobie zwaliłeś. Podobało ci się?
Tak, ale zawsze się trochę wstydzę.
Przecież lubisz, jak patrzę. – Ren liznął mój sutek i wsunął dłoń pod mokrą spódniczkę.
Bzykniesz mnie?
Potem. Chodź zapalić. Nie, nie zdejmuj ciuchów. Ładnie ci tak.
Yuki był w samych bokserkach, ja otuliłem się ręcznikiem. Emil i Ren byli w szlafrokach. Gdyby ktoś nas zobaczył... To było trochę nieodpowiedzialne, ale miałem to gdzieś. Co jeszcze mogli napisać? Że Kot urządza orgię? Niech piszą. Ren też nic nie powiedział, więc założyłem, że jemu też to nie przeszkadzało.
Gdy wróciliśmy do pokoju, Ren zdjął ze mnie ręcznik i kazał uklęknąć. No to się zacznie. Najpierw założył mi knebel, a potem zawiązał oczy opaską. Nie wyjął jajka, ale nie włączył go. 
Jak zgadniesz, który penis należy do mnie, to obciągnę ci z połykiem – powiedział, gładząc mnie po włosach.
A jak nie zgadnę? Cholera.
Jak nie zgadniesz, to Yuki i Emil zerżną cię na dwa baty. Żeby było ciekawiej, włożę ci korek do penisa. Co ty na to?
Pokręciłem głową, ale Ren tylko się zaśmiał i znowu pogładził mnie po włosach.
I założę klamerki. A potem wyrucham twoje gardło tak, że udławisz się moją spermą. Co ty na to?
Znowu pokręciłem nerwowo głową i zacząłem się denerwować. Kurwa, jeśli naprawdę to zrobi, to chyba zdechnę ze strachu. To jest wszystko to, czego nienawidzę! Poczułem, jak kładzie dłoń  na mojej klatce piersiowej.
Denerwujesz się, serce ci wali jak szalone – powiedział z uśmiechem i pocałował mnie w policzek. – To co, zaczynamy? Ponieważ jesteś zakneblowany i nie możesz mówić, jak będziesz chciał przerwać, pokaż faka. Pasuje?
Kiwnąłem głową i poczułem, że zaczynam się ślinić. Cholera. Będą mnie wykorzystywać. W sumie to sam proces będzie przyjemny. Poczułem dłonie na biodrach i penis przy odbycie. Nie wyjmą jajeczka? Kurde.
Nie mogłem się skupić. Posuwali mnie na zmianę, ale w cholerę nie mogłem zgadnąć, który to Ren. Nie dotykali mnie, nie pieścili. Czułem tylko ich fiuty. Nie, tak nigdy nie zgadnę! To za trudne! Cholera, to niesprawiedliwe!
A teraz? – Usłyszałem głos Rena i znowu poczułem w sobie penisa.
Nie, to nie on. Cholera, nie mam pojęcia. Ktoś zdjął mi knebel. Wziąłem głęboki wdech i zacząłem jęczeć. Nie chciałem zgadywać, chciałem po prostu, żeby mnie ruchali. Mocno, ostro i namiętnie. Po kolei. Bez myślenia. Koszula kleiła się do ciała, spódniczka ciągle była mokra. Zacząłem sam nabijać się na penisa, bo już wiedziałem, że nie zgadnę. Przynajmniej się trochę zabawię, zanim mnie zerżną i poniżą.
I jak? – spytał Yuki, ale kiwnąłem przecząco głową.
Nie mam pojęcia, potrzebuję podpowiedzi – wysapałem, bo ktoś znowu zaczął mnie pieprzyć.
Na przykład?
Nie wiem, czegokolwiek.
Po prostu skup się – powiedział Ren, gdy znowu poczułem w sobie kutasa.
Ciekawe, jak. Chciałem się bzykać. Lubiłem, jak tak mnie wykorzystywali. Po prostu rżnęli, męczyli, a potem spuszczali się na twarz albo w dupę. Boże, Kocie, ty zboczony zboku. Znowu wypiąłem się mocniej i zacząłem mruczeć. Nagle jajko zaczęło wibrować. Jęknąłem i opuściłem głowę. Jezu, wykończą mnie. Muszę się postarać. Nie myśl, Kocie, po prostu skup się na doznaniach.
Jak, kurwa, mam to zrobić? Wszystkie są jednakowe. Nie czuję tej różnicy dwóch centymetrów, do cholery!
Czas ci się kończy, Kotku – powiedział Yuki, a ja tylko ciężko westchnąłem.
Może jakaś mała podpowiedź? – Sapnąłem, a po chwili poczułem czyjąś dłoń na swoim członku.
Na przykład, taka? – spytał Ren.
Tak.
Myśl, masz jeszcze kilka minut – dodał Yuki, a ja znowu zacząłem się denerwować.
To koniec. Na bank będą się nade mną znęcać. Zwiążą mnie, zerżną na dwa baty, a potem porzygam się przy głębokim gardle. Cholera, za co? 
Czekam na odpowiedź – powiedział Ren, a ja znowu poczułem w sobie penisa.
On? A może nie? Kurwa, zabiję go potem. Czemu nie mogę zgadnąć, który fiut należy do mojego faceta? Jajko przestało wibrować.
Gdy znowu się zmienili, poddałem się. Zanim jednak otworzyłem buzię, ktoś znowu zacisnął dłoń na moim członku, a potem zaczął obciągać. Na bank Emil. Tak, to on. Zawsze robił to w ten sposób. To na pewno Emil. No i Yuki raczej nie zacząłby mi nagle obciągać. Ren robił to nieco inaczej. Gdy poczułem na biodrach czyjeś dłonie, wiedziałem, że to Yuki. To nie był dotyk Rena. Gdy znowu się zmienili, zaśmiałem się  i pokręciłem głową.
Ren – powiedziałem z wdzięcznością. – Mocniej.
Jak chcesz. – Przyciągnął mnie za biodra i zaczął bzykać.
Mogłem teraz krzyczeć do woli. Nie widziałem, co się dokoła mnie działo. Gdy byłem na granicy, Ren zatrzymał się  i wyszedł ze mnie. Syknąłem i opuściłem głowę. Było cholernie gorąco. Wilgotne ubrania kleiły się do ciała. Ren przyciągnął mnie do siebie i zdjął opaskę, a potem pchnął na łóżko i rozsunął mi uda.
Przytrzymaj spódniczkę. – Spojrzał na mnie takim wzrokiem, że poczułem dreszcze.
Jasne – szepnąłem, a on liznął żołądź, a potem połaskotał moje jądra.
Bałeś się? – Uśmiechnął się i znowu liznął główkę.
Tak – powiedziałem cicho i spojrzałem w stronę Emila.
Tylko obserwował. Yuki gładził go po włosach, a chłopak gapił się na mnie przymglonym wzrokiem. Ren zassał lekko główkę, a ja zacisnąłem wargi. 
Cholera. 
Ren, robiący loda. O tak. Mój władczy, dumny Ren z fiutem w ustach. Uśmiechnąłem się i pogładziłem go po głowie. Czułem, że długo nie wytrzymam. Na szczęście nikt mnie dziś nie rozerwie i nie wepchnie żadnych rurek do penisa. Nie porzygam się spermą. Tak, pewnie blefował. Przecież obiecał, że dziś nie będzie bólu.
Doszedłem w dwie minuty. Czułem, jak Ren połyka spermę i całuje mnie w pępek.
Yuki, ja chcę jeszcze. – Usłyszałem głos Emila i otworzyłem oczy.
To znaczy?
Bzyknijcie mnie we dwójkę. Jednocześnie. Mówiłeś, że spełnisz wszystkie moje zachcianki. – Emil objął Yukiego za szyję i zerknął w moją stronę.
Jasne. Chcesz Rena czy Kota?
Kot raczej nie będzie mógł cię teraz bzyknąć – powiedział Ren i wyjął ze mnie jajeczko. – Będziesz musiał zadowolić się mną.
To bez różnicy, po prostu mnie zerżnijcie. Mocno i ostro. – Emil naprawdę mnie zadziwiał.
Zwykle nie był tak wulgarny i prostolinijny. Może bardzo to przeżywał? Dwa miesiące bez Yukiego to dużo. Jak byłem w trasie, też tęskniłem za Renem.
Yuki położył się na plecach i przyciągnął chłopaka do siebie, a ten przytulił się do niego i powoli nasadził na jego penisa. Pewnie było mu niewygodnie w gorsecie. Ren przytrzymał go za biodra i też spróbował w niego wejść.
Emil, rozluźnij się – powiedział, czule gładząc jego plecy, a Yuki pocałował chłopaka w usta.
Wchodził delikatnie i powoli, nie chcąc sprawiać mu bólu. Zamrugałem i zacząłem chciwie pić wodę. Niesamowite. Emil poprosił o to, czego ja się bałem. Poruszali się coraz szybciej, a on jęczał i prawie płakał, ale ciągle się uśmiechał. Kurczę, naprawdę mu się podobało! To było cholernie podniecające. Westchnąłem i pogładziłem sflaczałego penisa. Emil zaczął krzyczeć, a potem wybuchnął śmiechem. Ren doszedł pierwszy. Spuścił się na jego pośladki, a potem odsunął się i usiadł przy mnie. Podałem mu wodę i dalej gapiłem się na Emila. Siedział teraz na Yukim, ale nie miał sił, żeby się poruszać. Mężczyzna trzymał go za biodra i delikatnie bzykał. Emil zamknął oczy i odrzucił głowę. Jezu, był piękny! Nie wytrzymałem. Przysunąłem się do niego i pogładziłem go po włosach, a potem zacząłem całować w szyję. Zadrżał i zaczął jęczeć. Byłem pewien, że zaraz dojdzie. Nie myliłem się. Wytrysnął Yukiemu na klatę i zaczął szlochać. Mężczyzna zepchnął go z siebie, przyciągnął za włosy i spuścił mu się na twarz. Emil płakał, ale nie z bólu. Na pewno. Potem Yuki pocałował go czule w usta, pomógł zdjąć gorset i zaprowadził do łazienki, a ja przytuliłem się do Rena.
Chcesz zapalić? – spytałem, gdy podał mi kieliszek z winem.
Tak.

* * * * *
Dzięki, Kocie – powiedział Yuki, gdy wyszedłem spod prysznica i wróciłem do pokoju.
Za co? – zdziwiłem się i zdjąłem ręcznik z bioder.
Za to, że zgodziłeś się zaopiekować Emilem.
Drobnostka. – Zaśmiałem się.
Nie ubieraj się, ładnie ci tak. – Wyszczerzył się, ale rzuciłem w niego ręcznikiem i założyłem bokserki. – No dobra, mógłbyś chociaż założyć stringi.
Sam sobie załóż. Wystarczyły mi babskie ciuchy. Emil to ma pomysły.
Chcesz zapalić?
Tak.
Ren i Emil robili kolację, a my paliliśmy na balkonie. Było ciepło i przyjemnie. Chciałem już pojechać nad morze. Na pewno będzie wesoło.
Emil jadł w milczeniu, a Yuki i Ren rozmawiali o wyjeździe. Chyba wszystko zaplanował. Zerknąłem na Emila, ale był skupiony na jedzeniu. Uspokoił się i wyciszył. No tak, godzinę temu miał w sobie dwa penisy. Jednocześnie. Ten to jest masochistą.
Wyjechali dopiero po północy.

* * * * *
Kaien i Senju nie mieli teraz spokoju. Kurczę, też chciałbym, żeby wszyscy wiedzieli, że jestem z Renem! Nie mogłem jednak sam o tym decydować. Ren mógłby stracić pracę.
Jak Senju. Dowiedziałem się od Kaiena. Wpadłem do nich wieczorem. Z rumem. Robiłem drinki i poiłem Senju. Chciałem go pocieszyć. Ciągle wszystkich pocieszałem. Emil był już u nas dwa razy. Nie uprawialiśmy seksu. Może nie potrafił się jeszcze przełamać, a może nie chciał.
Ja chciałem. Ren chyba też.
Ale pocieszałem Senju, a kiedy się upił, poszedłem z Kaienem zapalić. Po tamtej imprezce na plaży miałem wrażenie, że nie denerwowały go wzmianki o Renie. Chciałem spytać, o czym wtedy rozmawiali, ale nie odważyłem się. To nie moja sprawa. Może się pogodzą.
Kocie, wszystko jest bardziej porąbane niż mi się wydawało – powiedział, dopijając drinka.
Żałujesz tego?
Co? Nie. – Spojrzał na mnie ze zdziwieniem i zapalił. – Niczego nie żałuję.
Kaien, pójdę już.
Daiki po ciebie przyjedzie?
Nie, Ren.
Aha.

* * * * *
Wywalili Senju z pracy – powiedziałem, gdy wsiedliśmy do samochodu.
Za co?
Za to, że jest facetem Kaiena. To znaczy, nie tak dosłownie, ale sam rozumiesz.
Jakoś mnie to nie dziwi. Musi poszukać czegoś bardziej na luzie.
Też by cię wywalili, gdyby dowiedzieli się, że jestem twoim facetem?
Nie wiem – powiedział bez emocji. – Chcesz się przyznać?
Co? Nie. Tak tylko pytam. Z ciekawości.
Nie wiem. Zrobiłem sushi, zjesz ze mną?
Tak? Jesteś kochany. – Cmoknąłem go w policzek, a potem zapiąłem pasy. – Jasne, że zjem.

Ale nie zjadłem. Tylko spróbowałem. Mdliło mnie po drinkach. Jezu, czemu ja nie potrafię normalnie pić? Rzygałem w łazience, a potem wróciłem do pokoju i położyłem się do łóżka.
Odpocznij. – Ren pogładził mnie po włosach i pocałował w czoło.
Myślałem, że jak wrócę, to będziemy się bzykać. – Nakryłem się prześcieradłem na głowę i westchnąłem.
Odpoczywaj.
Znowu będziesz coś pisać?
Tak.
To dobranoc.

* * * * *
Zacząłem się zastanawiać, czy Ren chciałby się kiedyś ujawnić. Pewnie też wywaliliby go z pracy. Życie jest niesprawiedliwe. Ale co ja mogę wiedzieć?
Daren mówił, że Reira napaliła się na trójkąt. Wiedziałem, że kiedyś chciała Senju i Kaiena. To znaczy, razem z Darenem. Teraz powiedział, że chce mnie. I trochę Rena. Ja nie miałem nic przeciwko, no bo... Wiadomo, Reira. Reira ma fajne piersi. W ogóle jest zajebista i cudowna.
Darena nie pociągali faceci.
Nie wiedziałem, co na to Ren.
Nie chciałem się nakręcać. Miałem Emila, choć ostatnio był trochę nerwowy i zdołowany. Pewnie brakowało mu Yukiego. To nic. W piątek go pocieszę.
Ale potem zadzwonił Ren i powiedział, że Emil wpadnie dzisiaj. Super. Będzie bzykanko!
Wróciłem do domu nieco wcześniej, bo nie mogłem się doczekać. Ale zastałem go nagiego i przywiązanego do łóżka. Ren był w ubraniu. Nie wiedziałem, co powiedzieć. Mieli poczekać na mnie, do cholery! Sam mówił, żebym nie bzykał się z Emilem bez niego!
Spokojnie, nic nie robiliśmy – powiedział Ren, odkładając pejcz.
Przecież ja nic nie mówię. – Zerknąłem na tyłek Emila, bo miał w sobie dildo.
Byłem trochę zły. Nigdy nie uprawiałem seksu z Emilem bez pozwolenia, a teraz... Czułem się zmieszany. Pominięty. Niepotrzebny. Wziąłem głęboki wdech i zdjąłem koszulkę.
Miałem go tylko wychłostać – powiedział Ren.
Sam o to prosiłem – odezwał się Emil i podniósł głowę. – Jesteś zły?
Nie. Idę od prysznic.
Ren nie poszedł za mną. Może miał mnie gdzieś. Emil chyba był dla niego ważniejszy. Jezu, Kocie, odbiło ci. Przecież to nic takiego. Nawet się nie bzykali. Kurczę, czyżbym był zazdrosny?
Potem otworzyłem wino i zacząłem je pić prosto z butelki. Wróciłem do pokoju i oparłem się o drzwi. Ren faktycznie chłostał Emila. Chłopak był zakneblowany, ale próbował krzyczeć. Tak, na pewno był masochistą. Może chciał się w ten sposób rozładować? Chyba było mu ciężko bez Yukiego.
Ren zerknął w moją stronę, a potem otarł pot z czoła. Pogładził pośladki Emila i znowu zaczął go chłostać. Bolało już samo patrzenie, ale musiałem przyznać, że nakręciłem się. Skóra na pośladkach Emila była czerwona i nabrzmiała.
Gdy odłożył pejcz, trzepałem sobie w najlepsze.
Podejdź bliżej – powiedział Ren, a ja chętnie spełniłem rozkaz. – Możesz mu się spuścić na plecy – dodał i zdjął Emilowi knebel. – Nie masz nic przeciwko, prawda, Emil? – Pogładził chłopaka po włosach, a ten jęknął i ciężko sapnął.
Nie.
Doszedłem mu na plecy, a potem usiadłem obok i wziąłem butelkę z winem. Ren pocałował mnie w policzek i zaczął rozwiązywać Emila.
Dzięki, już mi lepiej – powiedział chłopak, gdy podałem mu butelkę. – Naprawdę. Nie musisz być zazdrosny.
Nie jestem zazdrosny. – Zaśmiałem się.
Jasne – rzucił z sarkazmem Ren.
O co wam chodzi? – wnerwiłem się. – To chyba normalne, że pomyślałem, że bzykacie się beze mnie?
Ale nie bzykaliśmy się bez ciebie.
Kocie, wybacz, jeśli tak to odebrałeś – powiedział Emil i przytulił się do mnie. – Nie chciałem.
Dobra, koniec tematu. Zostaniesz na noc?
Nie, muszę wracać.
Możesz spać ze mną – powiedziałem. – Ren też wstaje rano do pracy, podwiezie cię. Prawda, Ren?
Jasne.
Nie, muszę wracać.
Na pewno?
Tak.
Szkoda – westchnąłem i dopiłem wino.

To pewnie przez alkohol. Nie byłem już zły. Potem Emil wezwał taksówkę, a ja objąłem go na pożegnanie i pomyślałem, że zachowałem się jak debil. Chłopak chciał po prostu dostać lanie, a ja wszystko zepsułem. No dobra, nie wszystko, ale mogłem być bardziej miły.
Gdy wyszedł, zamknąłem drzwi i odetchnąłem.
Co to miało być? – spytał Ren, patrząc na mnie surowym wzrokiem.
Nie musisz nic mówić. Wiem, zjebałem. Poniosło mnie, przepraszam.
Co ci odbiło, Kocie?
Nie wiem.
Jesteś zazdrosny? – Ren objął mnie w pasie, ale znowu zacząłem się denerwować.
Nie. Nie wiem.
Przecież sam chciałeś Emila. Nie bzykałem go bez ciebie.
Wiem, przepraszam. Kurde, Ren, nie męcz już mnie, głupio się czuję.
Jeśli chcesz, ciebie też mogę wychłostać. – Przytulił się do mnie i otarł biodrami.
Co? – spojrzałem na niego ze zmieszaniem.
Chcesz?
Tak.

Ale nie zdążył. Gdy zaczął mnie przywiązywać do łóżka, zadzwoniła moja komórka. Abel. Cholera, nie teraz.
Odbierz, może to coś ważnego – powiedział Ren i rozwiązał mi ręce.
Nie chcę. – Wydąłem wargi, ale odebrałem. – Tak, Abel, słucham.
Cholera, Kocie, jesteś w domu? – Głos miał przestraszony.
Tak, stało się coś? – Zacząłem się niepokoić.
Ten chłopak... Ten młody, co był z tobą. Cholera, nie pamiętam, jak ma na imię! Kurczę, Kocie, ktoś go napadł i pobił! Zadzwoniłem po karetkę. Nie wiem, do jakiego szpitala go zabiorą. Zadzwonię potem.
Poczekaj! – wrzasnąłem, czując, jak zaczynają mi się trząść ręce.
Nie mam czasu, muszę sprawdzić, czy żyje! Chyba zemdlał. Zadzwonię, jak przyjedzie karetka.
Abel, poczekaj! – krzyknąłem, ale rozłączył się. – Cholera!
Co się stało? – spytał Ren, ale nie reagowałem.
Niemożliwe. Boże, nie. Tylko nie to. Nie Emil. Cholera, proszę, tylko nie on!
Kocie! – Ren uderzył mnie w policzek, a ja spojrzałem na niego z przerażeniem i zacząłem się trząść.
Ktoś pobił Emila. Napadli go. Abel go znalazł – powiedziałem drżącym głosem.
Co?
Nie wiem nic więcej! Abel zadzwoni, jak przyjedzie karetka.
Ubieraj się. – Ren rzucił mi ciuchy i też zaczął się ubierać.
Cholera, to moja wina – wyszeptałem, zakładając spodnie.
Co ty mówisz? Nie masz z tym nic wspólnego.
Gdybym nie był takim zazdrosnym dupkiem, Emil zostałby na noc. Jezu, Ren, to moja wina.
Zamknij się i dzwoń do Abla. Natychmiast!

* * * * *
Wpuścili nas do Emila dopiero rano. Wtedy też poznałem jego rodziców. Matka była roztrzęsiona, ojciec ciągle latał palić. Pielęgniarka chciała mój autograf, ale opieprzyłem ją. Dostałem potem za to ochrzan od Rena, ale nie mogłem się uspokoić. Czułem się winny.
Emil wyglądał strasznie. Miał podbite oko i siniaki na twarzy i ramionach. Potem okazało się, że nie tylko na ramionach, ale na całym ciele. Chciało mi się wyć.
Na szczęście nie było żadnych złamań.
Wypuścili go po dwóch dniach. Nie mogłem się uspokoić. Prawie nie spałem. Ren próbował mnie pocieszać, ale czułem się winny.
Matka Emila powiedziała, że zabierze go do domu. Nie zgodził się. Kłócili się chwilę, ale nie dawał za wygraną. W końcu uległa. Emil pojechał z nami. Starałem się nie gapić na jego twarz, ale było mi go strasznie szkoda.
Bardzo cię boli? – spytałem, gdy zdjął buty.
Trochę. Biorę przeciwbólowe. – Spróbował się uśmiechnąć, ale syknął i potarł policzek.
Chodź, pomogę ci.
Emil, będziesz miał zwolnienie? – spytał Ren i podał mu kubek z herbatą.
Tak.
Możesz mieszkać z nami.
Dziękuję i przepraszam, że sprawiam wam tyle kłopotów – szepnął, a ja zauważyłem, że zadrżała mu warga.
Przestań, możesz tu zostać, ile chcesz. – Pogładziłem go leciutko po włosach, a on zaczął płakać.
Kurczę, przecież nie zrobiłem nic złego – wyszeptał i wtulił się we mnie.
Czułem się jak gówno. To przeze mnie go pobili. To na bank sprawka Yuto. Śledził go? Emil mówił, że gadał w szpitalu z policją, ale przecież nie widział napastnika. Nie miał żadnych dowodów. Abel też nie widział. Powiedział tylko, że pobiło go dwóch facetów w kapturach. Uciekli, gdy zobaczyli nadjeżdżający wóz.
Emil ryczał, a ja tuliłem go i gładziłem po głowie. Ren przyniósł leki na uspokojenie.
Kocie, śpij ze mną – powiedział cicho Emil i dotknął podbitego oka. – Cholera, to okropne. Wyglądam strasznie.
Nie przejmuj się, opuchlizna niedługo zejdzie – powiedział Ren. – Przygotowałem kąpiel.
Nie chcę – szepnął i znowu się we mnie wtulił.
Pójdę z tobą. Chodź. – Pomogłem mu się podnieść i zaprowadziłem do łazienki.
Nie wiedziałem, co robił Ren. Może palił. Może pił. Jutro sobota, więc miał wolne. Za tydzień ostatni koncert, potem dwa miesiące wolnego. I moje urodziny.
Emil był cały w siniakach. Gdy wszedł do wanny, objąłem go bardzo delikatnie i znowu zacząłem gładzić po głowie. Chyba się uspokoił po lekach.
Myślisz, że to Yuto? – spytał, gdy pomogłem mu się potem wytrzeć.
Nie wiem.
Nie widziałem twarzy. Nie znajdą ich.
Pogadam z Saki, da ci ochroniarza. – Pogładziłem go delikatnie po policzku i pocałowałem w skroń.
No co ty? – Pokręcił głową.
Yuki mnie znienawidzi. – Westchnąłem i skrzywiłem się.
Wcale nie. Nie jesteś niczemu winien.
Mogłem wtedy...
Kocie. – Spojrzał na mnie twardo, ale z siniakiem i zadrapaniami wyglądał raczej żałośnie i smutno.
Dobra, wybacz. Chcesz coś zjeść?
Tak.
Cieszy mnie to. Chodź, wysuszę ci włosy.
Emil jadł dużo, może dlatego, że się uspokoił. Cholera. Te siniaki były straszne. W poniedziałek pogadam z Saki. Na pewno tego tak nie zostawię.
Spałem z Emilem. W łóżku Rena. Ren spał w moim pokoju. Słyszałem, że siedział do późna. Gdy Emil zasnął, poszedłem zapalić. Ren też.
Pogadasz z Saki?
Tak. Myślisz, że Yuki mnie znienawidzi?
Nie. Na pewno nie. Znam go.
Tak mi szkoda Emila. – Westchnąłem ciężko i zaciągnąłem się dymem.
Wiem – powiedział Ren i objął mnie od tyłu. – Musisz odpocząć.
Nie zasnę.
Chcesz spać ze mną?
Nie, pójdę do Emila. Potrzebuje mnie.
Dobra, idź – powiedział i pocałował mnie w skroń.
Dobranoc.

Nie zasnąłem.

500 komentarzy:

  1. omg... kottt awww
    ach ten tytull.. brzmi ciekawiee <3
    Tak. Nie mógł się nie zgodzić, kocha mnie - Yuki wyszczerzył się, a ja zacząłem się śmiać. kazdy kocha rena nawet yuki <3
    Myślałem o Emilu. O tak, chętnie się nim zaopiekuję. Będziemy się bzykać we trójkę owwww. kot tylko o jednym
    hahaha oooohaha
    Może. Zresztą, tu chodzi o jego bezpieczeństwo, nie o twoje zboczone pomysły. hahahahahahahahha hah
    ren rządzisz

    ak bardzo ci się chce?
    - Tak - zamknąłem oczy i otworzyłem usta, czekając na pocałunek.
    - Przykro mi, ale musisz poczekać do jutra.
    hahahahahahaha ren mówiłam ze rozwalasz system ?och biedna kicia
    awww;. emil wyglada awww <3
    kot jako uczennica <3
    Boże...
    - Tak, jestem twoim Bogiem hahahahahahaha <3
    Co jeszcze mogli napisać? Że Kot urządza orgię? chce przecztytac taki artykul..
    kunoooooo maszsz czelnośc mnie doprowadzać do łez ?
    no nie wiem co powiedzieć...awwwwww

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. łeeeeeeeeee. < płacze> jak mam dzisiaj spac ?

      Usuń
    2. Możesz spać z Renem < milczenie >

      Usuń
    3. Własnie...brat mnie kocha...a kot teraz pociesza emila to ja pociesza rena.. będziemy sie pocieszać razem... <3

      Usuń
  2. < szuka fragmentów mózgu po pokoju >

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten rodział ahhhhh brak słów.
      mojego to chyba w kosmosie trzeba szukać.

      Usuń
    2. chyba do ranA nie wrócii.....

      Usuń
    3. Mam już prawie cały. Nie jest tego dużo. Ale emocje są. Jejku.

      Usuń
    4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  3. tak! zajmijcie się Emilem!

    ach to dlatego byli z Emilem i bez Yukiego... ej, ale trochę smutno bez Yukiego, Yuki jest spoko

    tak, nie wolno męczyć Kota! (ej, był zazdrosny?)

    samce alfa <3

    jeeeee!!!! gorsety! wyczuwam w tym swoją zasługę :D przebrałaś Emila za Ryana xD

    Ren jest niecierpliwy!!!! :D

    ale rozpiął parę guzików czego?

    jajeczko <3

    cooo??? Reira chce z Kotem i Renem? czy ona sobie zdaje sprawę z tego na co się pisze?

    jak mogłaś skrzywdzić Emila, Ty zła kobieto!

    jakie smutne zakończenie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Yuki przecież wróci :)
      Ren był troooszeczkę zazdrosny, ale Kot też.
      Gorsety na facetach kocham, ty też miałaś na to wpływ ;)
      Guziki czego? No Kot miał przecież koszulę :)
      TAK, Ren obiecał mu przecież jajeczko <3
      Reira chciała kiedyś Senju albo Kaiena (z Darenem), teraz chce Kota albo Rena :)
      Wiem, przepraszam, że skrzywdziłam Emila :( t, co zrobi Yuto Kotu, będzie gorsze < evil smile >

      Usuń
    2. wiem, że wróci, ale to jakoś tak mimo wszystko...

      yay ^^ < taka dumna >

      ale po co on rozpinał koszulę, skoro dobierał się do spódniczki?... < zgubiła się >

      och, Ren - pan idealny, zrobił na niej aż takie wrażenie? xD

      jak możesz krzywdzić takie słodziaki :(

      Usuń
    3. Dużo gorsze czy tylko gorze? JEżu, emocje!.

      Rozpinał koszulę żeby bardziej było widać cyki... Nie,t o nie ma sensu.

      Ren na wszystkich robi wrażenie.

      Kuno, nie krzywdź.

      Usuń
    4. Bo rozpięte koszule są sexy :D żeby macać jego sutki. A spódniczkę, żeby macać wiadomo co :D
      Ja w ogóle długo myślałam o tych przebierankach, ale potem doszłam do wniosku, że zarówno Kotu, jak i Emilowi będą pasować :D

      Usuń
    5. no i pasują :D obaj musieli wyglądać jak śliczne dziewczynki z dodatkiem :3

      Usuń
    6. Miałam chyba dziwny nastrój, bo chciałam penisy w spódniczkach i gorsecie ;)

      Usuń
    7. Kuno, jak możesz....

      Usuń
    8. Ja uwielbiam jak oni się przebierają :D. A w ogóle to LEX, RYSUJ!

      To nie jest dziwny nastrój, ja chcę takie rzeczy cały czas.

      Usuń
    9. chętnie, jeśli napiszesz za mnie koła xD

      Usuń
    10. to skoro nas wszystkie kręcą (i Kicia się przyznała kiedyś, że jego też) to mogą się lać rzeki gorsetów :3

      Usuń
    11. właściwie Ren mógłby dobrze wyglądać w męskim gorsecie :3

      Usuń
    12. Jeszcze tylko Kaien w gorsecie, bo Renowi ani tym bardziej Yukiemu chyba nie da się założyć gorsetu.

      Usuń
    13. myślisz? nawet męskiego?

      Usuń
    14. O TAK. W męskim Ren wyglądałby zajebiście <3

      Usuń
    15. Jeśli już to ewentualnie Ren. Ale Yuki raczej nie.

      Usuń
    16. dobra, laski. mam dla Was gifta. która go chce na blogu? (czy obu wrzucić?)

      Usuń
    17. a za pomysł dziękujcie Ayami :D

      Usuń
    18. Hehehe :) i co sądzicie.?
      Ayamijj

      Usuń
    19. Oooo jezu :D
      Ooo tak!
      Gdzie Babiszon?
      (Walczę z Win10, więc piszę z telefonu)

      Usuń
    20. jak słyszę o walkach z win10 to bardzo się cieszę, że jestem szczęśliwie zaprzyjaźniona z 8.1 xD

      Usuń
    21. Kocham <3. Ale ja nie wezmę, bo niestety jakkolwiek uroczy jest ten Ethan to on z reguły nie akceptuje podwijania rękawów wyżej niż nad nadgarstek. A w ogóle zanim przeczytałam opis to myślałam, że to Abel :D
      Ayamijj jesteś genialna. Ty też, Lex.

      Usuń
    22. Przegrałam, bo właśnie mi się aktualizuje (też miałam 8.1)
      :(

      Usuń
    23. eh, no widzisz. szkoda, że nie wiedziałam (albo nie ogarnęłam)

      Usuń
    24. Szczerze mówiąc nie wiem czy o tym wspominałam, może nie :). Raczej tylko w ramach sugestii, że nie ściągał bluzy w Bastardzie mimo, że było cholernie gorąco, a jak ściągnął to wpadł w panikę. Ale ok, przecież to szczegół :).
      I tak jest piękny <3.
      Ren z resztą też, ale wiecie. Własne dzieci kocha się najbardziej :D.

      Usuń
    25. szczerze mówiąc to nie skumałabym takiej sugestii xD

      cieszę się, że się podoba :D i jak najbardziej Cię rozumiem ^^

      Usuń
    26. Ej, a tak w ogóle to ty chyba dość rzadko swoich rysujesz, nie? Narysuj Rayana w stringach i rajstopach :3 Kiedyś.

      Wiem, ja jestem słaba w aluzjach. No w każdym razie teraz już wiesz, że on prędzej ubierze korzuch latem niż podwinie rękawy wiosną :D.

      Usuń
    27. dobrze, narysuję :3 chociaż miałam plan narysować Kota w spódniczce i Emila w gorsecie xD hym... muszę w takim razie pomyśleć nad bardziej "obrazowym" wyglądem Ryana (nawet nie próbowałam się nad tym zastanawiać)

      musi mieć niezły antyperspirant xD

      Usuń
    28. To też może być :D. Kota i Emila oczywiście też absolutnie chcę, ale Rayan w stringach... <3

      Kto? Rayan? A, Ethan. A no musi, ale to opowiadanie, więc można pominąć ten drobny szczegół :D.

      Usuń
    29. Będę wymyślać nowe pomysły dla lexi do rysowania :)))
      Ayamijj

      Usuń
    30. jasne, że można xD to tylko taki złośliwy komentarz :)

      pomyślę nad Ryanem ;)

      Usuń
    31. JA zauważyłam, ze Ethan nie ściągał bluzy!

      Usuń
  4. Aaaaaaawww:3 Cudo *.*

    Kotek w spódniczce >< Mój mózg przypomniał sobie Boku no Pico.....więc mam dylemat czy to było urocze czy straszne ;D

    Szkoda mi Emila ;( On też w moim serduchu tkwi jako uroczy okaz ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Boku oglądałam, przyznaję się bez bicia :D Kot nie jest aż tak słodki, spoko :D to nie miało być straszne. No i on jest pełnoletni :D
      Wiem, biedny Emil.

      Usuń
    2. Ja też oglądałam, mnie nie przeraziło, ale jakoś też nie ruszyło kiedy przeczytałam, że ten gówniarz był nastolatkiem (lepsze to niż przedszkolak).

      KOT TEŻ JEST SŁODKI :D. Ale nie w ten sposób.

      Usuń
    3. Kot jest słodki, ale po kociemu :D

      Usuń
  5. < oddycha ciężko, przemiotała się po całym domu, opowiedziała wszystko współlokatorce, która ma to w dupie i teraz próbuje ochłonąć >

    Bogu.

    Kurwa mać.

    Teraz tak krótko (wiem, że ostatnio ciągle tak piszę, ale pracuję nad swoim i ciągle mam wrażenie, że jak zacznę pisać ten długi długi komentarz to nigdy nic nie napiszę u siebie; mam nadzieję, że jest ci choć trochę miło, że przynajmniej piszę cokolwiek, NIE WAŻNE).

    Emil w zielonym gorsecie. Koronkowym. RUDY. Ja pierdzielę. To musi być piękne.

    Zaopiekują się? Dla mnie mogą się opiekować. Choć Kot ostatnio tak bardzo zbliża się do Emila, że aż jestem zazdrosna na spółę z Renem.

    Ej, nie wolno chłostać kogoś bez wiedzy Kota :(.

    Najpierw przeleciałam wzrokiem i wychwyciłam, że ktoś pobił Emila, ale potem jak Abel zadzwonił to myślałam, że źle przeczytałam i pobili jego. A JEDNAK. To tajemnicze milczenie nie mogło być bez znaczenia!

    Też chcę jajeczko!

    Reira chce trójkąt z Kotem, z Renem i Darenem... Hmmm... Reira, ile ścian ma trójkąt?

    Bogu, biedny Emil. Biedaśny. I jeszcze bez Yukiego. Ciekawe, czy Yuki się dowie.

    YUTO TY SKURWYSYNIE!

    KUNO TY SKURWYSYNIE!

    W którym miejscu te sprawy podążają w "raczej pozytywnym kierunku"?!

    Boję się teraz myśleć co Yuto zrobi Kotu. Ale to będzie krzywda fizyczna czy psychiczna? Jejku.

    EMOCJE, EMOCJE EMOCJE

    Ten komentarz się kupy dupy nie trzyma. Cholera. Seks był świetny. Kot jednak w spódniczce, ale jednak wizja Emila mnie bardziej jara, chociaż ostatnio jest go tak dużo, że aż trochę brakuje mi ten sam na sam Ren i Kot, ale nie marudzę.

    Biedny Emil! Biedny Kot. Biedny Ren. Biedny Yuki. Nawet biedny Abel, że tak się musiał bać (kocham Abla).

    BOGU, jak źle.

    Zgadywanie fiutów było fajne. Ale liczyłam na double'a :D. Ale też może być.

    Kurwa, nie bij Emila. Ja miałam ostatnio wizję, że Senju ktoś pobił.

    Dobrze, że nie. Ale Emila też szkoda.

    Kurwde, uspokój się Babiszonie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak mi szkoda emila .ze no ....babiszon idziemy dorwać tych dwóch kolesi.... ...norlanie./.. miazge z nich zrobimy

      Usuń
    2. Możemy po drodze zahaczyć o Adama?

      Usuń
    3. biedna współlokatorka xD

      Reira jeszcze chciała Senju i Kaiena :D myślę, że była świetna z matmy w szkole

      a ja właśnie z jednej strony chciałam żeby Kot zgadł (bo w końcu Ren to jego facet, powinien go poznać xD) a z drugiej też mi się podobała ta wizja przegrania :3

      Usuń
    4. Możemy możemy .. ayami ma certfikat z sztuk walk ..wszystko sie załatwi ....
      jak wróci yuki .owww bd gorąco

      Usuń
    5. Myślę, że w takiej sytuacji umiejętność zgadywania jest ograniczona więc mogłabym mu wybaczyć :D. Poza tym, że nagroda pocieszenia też fajna :D.

      Tak, musiała być świetna.

      Czy ja wiem, czy biedna? Ja bym była zachwycona...

      Usuń
    6. o, właśnie. wróci Yuki i się z nim rozprawi :3 a Ren mu pomoże (a Kot im będzie z bezpiecznej odległości kibicował)

      Usuń
    7. Ja byłam na kursie samoobrony, więc jakby co to umiem ich przerzucić na plecy.

      Usuń
    8. Ren był kochany i chciał, żeby Kot zgadł ;)
      Tak, miło mi, że piszesz jakiekolwiek komentarze :)
      Rudy Emil+zielony gorset ;)
      Kot ma swoje jajeczko!
      Nie powiem, jaką krzywdę (fizyczną czy psychiczną) zrobi Kotu Yuto.
      Właśnie, brakuje Ren+Kot. To wina Yukiego ;)

      Usuń
    9. Noo. ja ty yuki ren ....postrach dzielnicy ... <3

      Usuń
    10. Kot pomiałczy nad jego grobem...

      Usuń
  6. EJ, KOCIE, CHWILA MOMENT! NIE WOLNO UPIJAĆ SENJU!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. och, nawet nie zauważyłam! Kocie - nu nu nu

      Usuń
    2. Ani Kot, ani Kaien tego nie rozumieja :( tylko Chris (za to go kocham)

      Usuń
    3. Z tego co widzę to nawet Senju tak średnio :(.Tak, Chris wczuł się w rolę dobrej mamy :D.

      Usuń
    4. Albo starszego brata :D. Mógłby być, włosy mają takie same, oczy podobne i w ogóle :D

      Usuń
    5. < ma kosmate myśli >

      Usuń
    6. Nie, nie takiego jak Maciek.

      Usuń
    7. Zauważyłaś, że Senju już nie myśli o Renie?

      Usuń
    8. Zauważyłam. Przecież już od dawna nie myśli. Siedział obok niego na plaży. Nawet Kaien mniej myśli.

      A co? Szykujesz coś?

      Usuń
    9. Co ty taka podejrzliwa? :D

      Usuń
    10. EJ! TY COŚ KNUJESZ! Dupę ci zadźgam widelcem jak coś knujesz z nimi razem!

      Usuń
    11. Nieeee, to tylko niewinne myśli

      Usuń
    12. Nie myśl o takich rzeczach, Kuno. Jest dużo różnych ciekawszych tematów - dupa Kota, dupa Rayana, dupa Senju, dupa Saki, dupa Emila...

      Usuń
    13. Babiszon, a skąd wiesz, o czym ja myślę? :D

      Usuń
    14. Niewinne myśli o Senju i Renie, to nie może być nic dobrego.

      Usuń
    15. Na pewno. Już nie myślę < Lex pewnie by myślała >
      Nie wiem, kiedy zacznę pisać Kaiena (ciągle myślę o tym, że skrzywdziłam Emila), ale mam już coś dla niego. Nie, nic złego. Nie związanego z Senju. Z Kotem też nie.

      Usuń
    16. Może seks z Danem :D? Cieszę się, że nic złego. Dużo złego było ostatnio. Faktycznie biedny Emil :(. A najsmutniejsze było to, że on nawet jest zupełnie poza tą całą sytuacją z Yuto :(. Dobrze, że Abel był w pobliżu. Skąd on go znał w ogóle? Z imprezy?

      A mnie wyjątkowo dobrze idzie redagowanie :D. Wiem, najwyższy czas.

      Usuń
    17. :D :D
      Tak, z imprezy, ale imienia nie pamiętał :D A co tam robił, to opiszę później w notce Kota.
      SEKS Z DANEM TO NIC ZŁEGO?! :D :D :D

      Usuń
    18. Seks z Danem byłby śmieszny. To znaczy - raczej nie dla Senju.
      Kto co robił? Gdzie robił? Abel? Kaien?

      Usuń
    19. Co Abel robił pod blokiem Emila. :) opiszę w notce Kota.

      Usuń
    20. Myślałam, że po prostu przechodził tamtędy O.o. Znowu coś knujesz!
      W ogóle to teraz Kaien będzie nieźle srał po gaciach, bo Kot na pewno powie mu o swoich przypuszczeniach co do Yuto. A przecież ten psychol widział też Senju.

      Usuń
    21. A to wszystko dlatego ze ren jest boski i.każdy go chce
      Ayamijj

      Usuń
    22. Senju go już nie chce. Kaien go nie chce. Dan go nie chce.

      Usuń
    23. Hahhaha. Dan to.Wiesz inna kategoria
      Co do senju. I te myśli Kuno trudno powiedzieć
      A co do.Kaeina to nie wiem.
      Ayamij

      Usuń
    24. SENJU NIE CHCE RENA! :(
      Myślę, że Tulku też nie chce. Z Ki-Kim to nigdy nic nie wiadomo.
      Kaiena pewnie by pociągał gdyby nie był TYM Renem.

      Usuń
    25. Bo ten ren jest boski.
      Zobaczymy co Kuno wymyśli. Jej myśli są ehh. Senju ren? Było minęło
      Nie można denerwować kaiena.
      Kaien ma żyć w zgodzie z renem.
      Ayamij

      Usuń
    26. Tak, będzie trochę historii Abla.
      Kaien na pewno będzie się bał o Senju.
      Myślę, że już w notce Kaiena dam wyjaśnienie, czemu Dan był taki zdenerwowany.

      Usuń
    27. chwila chwila, o czym niby ja bym myślała?

      Usuń
    28. Kiedyś pisałaś, że nie miałabyś nic przeciwko Ren x Senju ;)

      Usuń
    29. aaa... no jasne, że bym nie miałam :3 < za wcześnie na myślenie >

      wiecie co, tak sobie myślę, że przy takim "nie w formie" Emilu to oni się za wiele nie pobawią :(

      Usuń
    30. Ja też ( Babiszonie, nie bij)
      No właśnie, pisałam, że Yuki nie zrobi nic złego (wyjedzie), ale Yuto z tego skorzysta :( Poza tym, Kot myślał, że oni będą się ciągle bzykać we trójkę, a tak nie było (wspominał, że Emil był u nich dwa razy, ale nic nie robili).
      No i Ren teraz musi zająć się również Emilem (gdy ten przyszedł do niego bez Kota, naprawdę chciał tylko, żeby Ren go wychłostał - wiesz, takie katharsis, ciężko mu bez Yukiego i tych fajnych rzeczy, które robią), ale tak, żeby Kot nie był zazdrosny :(

      Usuń
    31. Kot to.tylko o jednym. Niech posadzi jakieś rzodkiewki w ogrodzie czy coś.
      Ren ma dwójkę dzieciaków do opieki :)
      Ayamijj

      Usuń
    32. Wiem, że byś chciała, ale jak spróbujesz to wcielić w życie to już będę bić.

      Naprawdę biedny Emil. Ciekawe czy Kaien będzie kombinował z ochroniarzem dla Senju.

      O, ciekawa jestem Dana :D. A to coś złego typu ktoś z rodziny jest chory czy coś lajtowego, typu ma hemoroidy i nie może ich zwalczyć?

      Tak, marzenia Kota są przeważnie bardzo proste :D.

      Tak coś czuję, że to czym przywalisz Kotkowi będzie gorsze niż wszystkie rzeczy którymi przywaliłaś Senju.

      Śniło mi się, że Yuto zgwałcił Senju. Co ja mam z tymi gwałtami na Senju?

      Szkoda mi Emila, że nie ma dostępu do tych wszystkich uciech :(.

      Napawam się myślą, że Ren już nie chce Senju.

      Nie mogę się doczekać fragmentu o Ablu. Ja to go jednak kocham <3.

      Kuno, bardziej lubisz Chrisa czy Saena?

      Chciałabym włożyć Kaienowi wibrujące jajko, na przykład na czas koncertu.

      Ren nie ma dzieciaków, Ren ma kotka i pieska.

      Usuń
    33. To prawie jak dzieci...
      Noo. Ren juz nie chce sesju
      Ma psa kota i yukiego którego kocha :)
      Pewnie ren tez samotny bez yukiego. Nie komu się wygadac
      Wogle czytałam stare koncie. Nie tak stare z trasy. I co kot poznał sachiko i tego kojiego czy jak mu tam. Ciekawe czy ich jeszcze spotka kiedyś
      Ayamijj

      Usuń
    34. To jak w podstawówce się mówiło "mam trzy zwierzęta, psa, chomika i brata" :D. To Ren ma kotka, pieska i Yukiego :D.

      Ale raczej mniej niż Emil, bo Emil jest mimo wszystko raczej mniej blisko Kota i Rena niż Yukiego. A Ren ma jeszcze Kotka. A wiesz - pogadać z przyjacielem przez internet możesz, a bzyknąć się z facetem już niekoniecznie.

      Też wróciłam wczoraj do tego wpisu ale do sceny z rozmową z Renem.

      Usuń
    35. No chociaż ja wolę na żywo bardziej rozmawiać :)
      Śniło mi się ze ren mnie glaskał po włosach ;)
      Renomania hahahha
      Ale ren by się wkurzył gdyby się dowiedziaal o.tym.Ojj piekło by było
      Ayamijj

      Usuń
    36. Ja też wolę na żywo, ale to jeszcze jest do przeskoczenia. A fiuta w przewód od internetu nie włożysz.

      Ej! Dlaczego tobie się śni głaskanie, a mnie gwałcenie Senju?

      No wkurw by był. Ciekawe za co wkurzyłby się bardziej za Kija i za tą laskę czy za Kaiena i Kaczuszkę.

      Usuń
    37. Pewnie za to ze ich kochamy
      Hahaha :))
      Mhhh.furia rena.. By wybuchła
      Ciekawe czy kot jesze się dopuści do czegoś takiego albo czy ren się dowie o tamtym.
      Jak się popiesci to się zmieści
      Ciekawe czy yuki bd zły i czy ren mu powie wcześniej czy jak wróci
      Ayamij

      Usuń
    38. Myślę że kiedyś się dopuści ale nie prędko. Chociaż teraz weszli na ten etap, na którym Kaien i Senju byli już od jakiegoś czasu i teraz zdrada to nie jest po prostu "skok w bok".

      Może i by się zmieścił, ale na długość już niekoniecznie.

      Yuki na pewno będzie zły. Nic nie wiadomo, może nawet wróci. Przykro mi, że Yuki będzie się bzykał z innymi :(. To jak z Senju i Kaienem podczas pierwszej trasy.

      Usuń
    39. Jak kot się dopuści zdrady. No to normalnie go udusze
      Zdrada jest zła :(
      Tylko ciekawe czy bd bardziej zły na rena czy kota
      Przecież ren i yuki nie mogą się pokucic
      Ehh :( yukiego wytarmosze za włosy i bd się z innymi bzykac :))
      Dam mu.Babiszona.
      Ayamijj

      Usuń
    40. Tak, masz rację Ajamijj, niech nie zdradzają. Zwłaszcza, że sądząc po tym co się ostatnio dzieje, Kuno ma chyba jeszcze miliard sposobów żeby doszczętnie ich udupić.
      Kto będzie zły na Rena albo na Kota? Chyba, że źle odczytuję to "bd". Kurwde, zaraz ja cię zgwałcę słownikiem skoro Kuno tego nie zrobiła :D.
      Myślę, że Ren i Yuki nie będą się kłócić, no bo o co.
      Będzie się bzykać czy nie będzie jak go wytarmosisz? Ja bym go wytarmosiła tak żeby się nie bzykał. Chociaż z drugiej strony Emil ma jak się wyżyć, a on nie.
      Ciekawe czy wtedy też Yuki poprosił Emila, żeby zaopiekował się ten sposób Renem...
      Nadal mnie gryzie dlaczego ostatnio Emil był taki spokojny.
      Ej, nie jestem żywym towarem!

      Usuń
    41. Cieszę się, że nie domyślacie się, o co chodzi z Danem ;)

      Usuń
    42. W sumie... A jaki teraz jest miesiąc w opowiadaniu?
      EJ! A MOŻE INNA LASKA JEST W CIĄŻY!

      Usuń
    43. Początek sierpnia ;)
      Nie zgadłaś :D

      Usuń
    44. Może już trochę stresować się ślubem, ale to nie to raczej. Może z Aną ma jakieś problemy? Czuję, ze to coś, co namieszałoby w mediach, bo on się chyba najbardziej martwi szumem w okół nich.
      Albo jednak hemoroidy.

      Usuń
    45. To coś, co namieszałoby w mediach ;) < aaaale nie mogę nic więcej napisać > potem, przed notką Kaiena wrzucę podpowiedź ;)

      Usuń
    46. Myślę, że to ma coś wspólnego z Aną. Na przykład, że ona nie chce tego dziecka. Albo nie chce jednak ślubu, bo ma kogoś innego albo jest lesbijką. Albo wychodzi, że dziecko ma jakieś wady bo paliła. Albo kiedyś Dan ukradł helikopter i to może wypłynąć w każdej chwili.

      Usuń
    47. Nie gwałdz mnie słownikiem. To boli
      Chodzi mi o yukiego. Czy będzie on.zły na rena lub kota
      Wytarmosze yukiego żeby się nie bzykał
      Ależ renem kotem.to co.innego
      Ejj fajnie by było jakby Kuno dala notkę ren Emil. Jak co ren pomagał mu w pisaniu i pewnie w czymś jeszcze w one shot
      Oj tam oj tam :)) ja wiem ze byś chciała np pomiziac yukiego :))
      Albo zrobić mu śniadanie
      Ayamij

      Usuń
    48. E tam, ból jest podobno fajny, zapytaj Emila.

      Aaaa. Za to że bzykają się z Emilem? Zdaje się, że o to mu chodziło. A o to że puścili go wieczorem do domu no to, cholera, Emil nie ma pięć lat, nikt wychodząc z mieszkania nie zakłada, że go napadną.

      Aha, to zjadłaś "nie" :).

      No w sumie... Nadal to wielka tajemnica :D.

      Yuki dla mnie jest za bardzo człowiek-testosteron, choć na pewno jest przystojny jak sam skurwysyn.

      ALE ŚNIADANIE MOGĘ ZROBIĆ :D

      Usuń
    49. Babi, to nie jest związane z Aną ;)

      Ayami, a czemu Yuki ma byc zły?

      Usuń
    50. Kurwa. To ja już nie wiem. A czy na podstawie tego, co działo się dotychczas z Danem można się domyślić?
      A może to przez Ki-Kiego?

      Usuń
    51. Nie chodzi mi o.to ze się bzykaja tylko o to ze został pobity
      .tez prawda. Tez nie widziałam. Ze Zajebe się na trawie i skręce kostkę
      Nu nu nu. Kuno co o tym sadzisz. Bd taka notka :))??? Ren Emil :))
      To ja też przyjdę na śniadanie :))
      Śniadanie z yukim to kurde coś czego przegapić się można

      Ból jest spoko ale nie słownikiem
      Ayamij

      Usuń
    52. To będzie związane ze sprawą zespołu, ale nie z jego członkami ;) z Senju też nie. Za dużo podpowiedzi ;)
      Ayami, a jaką notkę masz na myśli?
      Yuki nie może być zły za to, że Yuto pobił Emila. To przecież nie jest wina Kota ani Rena...

      Usuń
    53. Mam na myśli notkę Renxemil jak one shot :) jak kot był w trasie. A ren opiekował się Emilem i pomagał mu pisać prace :)
      Aha...może ktoś chce odejść z zespołu albo albo albo nie wiem
      Ayamijj

      Usuń
    54. Podpowiedzi? To jest tak, że ja myślę a, b i c, a ty mi mówisz, że a, b, c i d nie. To nie są podpowiedzi, to jest przeciwne O.O.
      Aż mam ochotę coś zrobić temu Yuto.
      Biedny Emiś.
      KUNO, REBEL ART JEST! :D

      Usuń
    55. Nie wiadomo w jakim zakresie on się opiekował.

      Nie, raczej nikt nie odejdzie.

      Z zespołem? Może z Adamem? Może jemu też Adam proponował loda?

      Usuń
    56. ej ej ej, ja mam pytanie trochę nie na temat!!! skoro jest początek sierpnia, a Kot ma urodziny za 2 tygodnie, to znaczy, że Kot jest zodiakalnym lwem??? MÓJ KOT :3 <3

      Usuń
    57. Jak mu Adam proponował loda to.mnie dan zemndal odrazu
      Ren się bardzo dobrze opiekował. :)napewno było ciekawie i właśnie to mnie ciekawi
      A może jakaś muzyczna sprawa albo sprawa pieniędzy. Ze im nie płacili
      A ren kiedy się.urodził.?
      Ayamij

      Usuń
    58. A BABI MÓWISZ, ŻE CI MOJE PODPOWIEDZI NIE PASUJĄ :(ciiiii...

      Ayami, nie wiem, czy wrzucę taki sex-shot :D
      Lex, ja chętnie przeczytam Rebell arta, o ile dam radę < po 5 piwach jestem, jednak metal to jest to...>
      Kot ma urodziny we wrześniu, więc jest albo Lwem, albo Panną, ale raczej Lwem (bo Panny podobno są niefajne - ale ja jestem fajna )

      Usuń
    59. Czemuuuuuuuuuu.Ayami się załamała
      Mamoooooooooooo
      Jak nie wiadomo o co.chodzi to.chodzi o pieniądze
      Ayamijj

      Usuń
    60. A ja mam inne pytanie, skoro to jest POCZĄTEK sierpnia, Kot ma urodziny za dwa tygodnie, a ma urodziny we wrześniu to jak to kurwde działa?

      Raczej nie zaproponował bo gdyby Kaien się o tym dowiedział... W sumie nic by się nie stało. Ale Dan na pewno by o tym Kaienowi nie powiedział.

      Ale to Saki by się stresowała. A może dlatego chciała się spotkać? Za dużo pieniędzy wydają? Ale to nie szum w mediach.

      CHOLERA JASNA!

      Może ma zaparcia i przez to jest rozdrażniony?

      Usuń
    61. Hahahhaha. Może ma koszmary z Kaienem
      Babi Kuno nie chce takiego sex shota dać..
      Płacz
      Ayamijj


      Usuń
    62. Ja pisałam, że za dwa tygodnie? Bo u mnie jest sierpień, a Kot ma we wrześniu. Zdaje się, pisałam, że "niedługo"...

      Usuń
    63. Ej, czyli jednak Adam!?
      Czyli jednak Ren z Emilem skoro "nie wiesz" czy wrzucisz Sex-shot?
      Moi obaj dziadkowie są Pannami.
      Ja jestem barankiem :3
      Ktoś tutaj z opowiadania jest barankiem?
      Dasz radę, Kuno :D.
      WIEDZIAŁAM. Coś cię długo nie było więc pomyślałam, że pewnie znowu Kaien ma kaczuszkę, a Kuno butelkę :D.

      Ej, w ogóle skoro jesteś trochę pijana to można coś z ciebie wyciągnąć? :D

      Usuń
    64. właśnie też coś rozkminiam te miesiące, ale myślę, że to jednak alkohol uderzył naszej Kuno już do głowy :3 a Kotek ma urodziny w sierpniu i jest lwem (znaczy jest mój)

      Usuń
    65. A nie we wrześniu? Kiedyś Kuno mówiła, że to związane z wyznaniem Dana, że we wrześniu.

      Usuń
    66. aleee... jesteśmy na początku sierpnia, za dwa tygodnie będzie środek sierpnia. w sierpniu jest lew/panna (czyli zgadza się z tym co napisała)
      (no i chcę, żeby Kot był lwem)

      Usuń
    67. A ren jest z?
      Jesteś baranek to albo koniec marca lub początek kwietnia
      Ayamijj

      Usuń
    68. Kuno była na metalowym koncercie < kocha metal, ale rock też, i długowłosych >
      Ja pisałam, że Dn bierze ślub we wrześniu, i że Kot ma urodziny we wrześniu. Teraz jest sierpień w opowiadaniu, Kot niedługo ma urodziny.
      Babi, a co chcesz wyciągnąć?
      Lex, wybacz, przeczytam Rebell jutro, sama rozumiesz :D

      Usuń
    69. No dobra, zdaje się że wtedy to była jeszcze niepewna informacja, bo pamiętam, że Kuno wtedy się dopiero zastanawiała.
      23 marca, Ayamijj ja jestem.

      Usuń
    70. Informacje tajne wyciągnąć. Kto gdzie kiedy za ile po ile i tak dalej
      Ale bd Kuno jakaś sex shot ren Emil?
      Ayamij

      Usuń
    71. Ja 20 marca :)) tylko 3 dni różnicy
      Ile nas łączy
      :)
      Ayamijj

      Usuń
    72. ja się pogubiłam z tą chronologią, serio. do baranka też pasuje lew! (moi rodzice to właśnie taki duecik xD ja z moim też)

      ależ ja nie naciskam! :D

      Usuń
    73. A ja jestem rybka. Kto.jest tez rybka?
      Ayamijj

      Usuń
    74. Jedni w soboty chodzą na pogrzeby a inni na metalowe koncerty. :)

      ~Arco Iris

      Usuń
    75. A no właśnie nie ogarnęłam z tym koncertem, zazdroszczę. Też uwielbiam metal i długowłosych.
      Czyli jest chyba bardziej środek albo koniec sierpnia skoro Kot ma we wrześniu i jednocześnie za dwa tygodnie. Ok, nie męczę ci mózgu, Kuno po koncercie :D.

      Tak, Ayamijj to prawie jak małżeństwo <3.

      Jest dużo rzeczy :3
      1. Co dowali Yuto.
      2. Jak przypieprzysz Senju.
      5. Czy Ren bzykał się z Emilem.
      6. Czym Dan się stresuje.
      7. Co się stanie z zespołem.
      9. Czy KAien i Senju skończą jako stare małżeństwo.

      Ale żeby coś z tego wyjawić chyba bym musiała cię zaćpać domestosem ;).

      Ja mam w rodzinie oprócz dziadków od babć, poprzez ciocie i wójków, kuzynów, mamę, tatę, brata same wagi. Tylko ja się wyłamałam i jestem baran.

      Usuń
    76. Ja (niestety) Panna...

      Usuń
    77. 1. Numeracje - Babiszonie, serio? Znowu?
      2. Wujków nie wójków oczywiście.

      Usuń
    78. Moi są zajebiści, więc Panna nie jest zła :D

      Usuń
    79. Arco Iris, jakby pomyśleć to i tu jest czarno i tu, więc jakieś tam drobne podobieństwo jest...

      Usuń
    80. O JEZU BABISZON, jaka numeracja! :D

      Usuń
    81. Wbrew pozorom byłam bardzo dobra z matmy w szkole... Nie wiem jakim cudem.

      Usuń
    82. Mamo mamo. Jestem małżeństwem z Babiszonkiem:)
      Nooo ren Emil to tez chce wiedzieć :))
      Aww :)ciekawe jaki prezent ren będzie mnial dla.kota.
      Ayamij

      Usuń
    83. W sumie, Babiszonie... Dobrze kombinujesz. ;)

      ~Arco Iris

      Usuń
    84. Mama: A kim jest Babiszon? Z dobrej rodziny chociaż?
      Ayamijj: Jest kokosem.

      I KAien :D Chociaż nie, on raczej niż zboczonego, bo Ren ma chyba wszystko. Chociaż chyba jajka nie miał dotychczas.
      Kaien mógłbym kupić Kotu najwyżej jakiś wibrator dla 5 osób.

      Usuń
    85. mój chrzestny (starszy brat taty) też jest panną i go uwielbiam!

      Usuń
    86. jakoś chyba nie widzę Kaiena dającego w prezencie Kotu wibrator (biorąc pod uwagę, że teraz jest facetem pana idealnego)

      Usuń
    87. Hahahhaa :)
      A jesteś żoną czy mężem.?
      Po co 1000 wibratorow i zabawek. Niech mu kupi kaktussa w doniczce
      Ayamijj

      Usuń
    88. No właśnie, pan idealny ma wszystko :/
      Ostatnio nawet Ren nie bywa Panem Wcaleniekurwaidealnym, zauważyliście?

      Usuń
    89. Facetem kota. Jest Bóg jak to ostanio powiedział kot :))
      Wiec może. Ja bym dała kotu jakiś naszyjnik
      Ayamij

      Usuń
    90. Ayami, JAKI NASZYJNIK?! :D

      Usuń
    91. No właśnie, kaktusa w Kocie jeszcze nie było...
      Jestem twoim kokosem, Ayamijj.

      Usuń
    92. http://s1.kozaczek.pl/2013/08/16/kesha-2.jpg

      Usuń
    93. ON NIE JEST AZ TAKIM MASOCHISTĄ, żeby mieć w dupie kaktusa :(

      Naszyjnik biorę.

      Usuń
    94. Nie, kaktus jest niebezpieczną zabawką.

      Usuń
    95. Ciekawa jestem, czy ktokolwiek bawi się w takie rzeczy.

      Usuń
    96. nie chcę niszczyć Twojej wiary w ludzkość, ale niestety są tacy, co się tak bawią

      Usuń
    97. Ja myślę, że to chyba niezbyt rozsądne...

      Usuń
    98. Też myślę, że nierozsądne i niezdrowe, ale jak lubią... Ja wielu rzeczy nie ogarniam :D. Niech sobie wpychają kaktusy w dupę jak chcą, byle nikomu nie robili tego na siłę ;)
      A że skończą w szpitalu to już ich kłopot.

      Usuń
    99. Ayami jebla sobie farbę na główkę
      I nie wiem co z.tego wyjdzie
      Awww mam kochanego babiszona buziak :))))))
      Jakiś ładny naszyjnik. Nie zboczony
      Kaktus żeby stał na parapecie :))
      Ayamijj

      Usuń
    100. A jaki kolor? Czy niespodzianka?
      BUZKAK < mac z dupę >

      Przecież ten naszyjnik jest piękny.

      Usuń
    101. Ja też wielu rzeczy nie ogarniam, ale... no KAKTUS, przecież te kolce GDZIEŚ muszą zostać :D
      Ayami, jaki kolor?!

      Usuń
    102. Mahoń :) to.na moich brązowych. Bd się mienic brązowo rudo :)
      Buziii
      Mac z dupe? Czy bez z
      Myślałam jakiś srebrny ladnu naszyjnik
      :)
      Ayamij

      Usuń
    103. No tak. Już widzę te rany na ścianach odbytu i zakażenia O.o. Ale no, nie oceniam.

      Usuń
    104. Ooo to ładnie <3.
      "Mac z dupe? Czy bez z" - błagam, rozszyfrujcie mi tą linijkę"
      Oj tam, srebrny penis też by się pewne znalazł.

      Usuń
    105. Ja nie wiem, o co chodzi...

      Usuń
    106. BUZKAK < mac z dupę >
      Tak mi napisałaś
      To masz na myślisz ze macasz mi tyłek czy coś innego?
      Hahahha.
      Ejj Babiszon to jesteś terwz z renem rodziną.bo ren to mój braciak
      Ayamij

      Usuń
    107. Aaa < mac w cycka > :D
      Bo ja tak robię z przyjaciółkami, że jak testu tulenie na powitanie to przy okazji można macnąć :D
      Nie jest już twoim bratem, bo nie lubisz Rayana i chcesz żeby ktoś go skrzywdził, zapomniałaś?

      Usuń
    108. Nie prawda. Nie Prawda.
      Nie nie nie nie nie nie nie
      Powoli się przekonuje do niego
      Bardziej mnie Zaczął trochę wkurzać jack
      Ayamijj

      Usuń
    109. To dobrze, jak się przekonasz całkiem do daj znać.
      A czym on cię niby wkurza O.o?

      Usuń
    110. JA JESTEM TRZEŹWA i czytam i czytam i czytam... Gdzie ja napisałam, że Kot ma urodziny za 2 tygodnie?

      Usuń
    111. Bo ja nie wiem czego on chce od.życia. Zamiast mieć jednego rayana to on na 10 frontów bd latać ehhh
      Jestem siostra rena. Mamy tych samych rodziców
      Ayamijj

      Usuń
    112. uhh... namieszałam, napisałaś za 2 miesiące (a ja już się cieszyłam jak głupia :( )

      Usuń
    113. "Za tydzień ostatni koncert, potem dwa miesiące wolnego. I moje urodziny."
      Kuno, to tym bardziej nie pasuje.

      Usuń
    114. To słaby argument, Ayamijj. Rodzice to jeszcze nie wszystko.
      Bo Matt wywiera presję na nim :(

      Usuń
    115. a sądzisz że można nie być rodzeństwem jeśli się ma tych samych rodziców? xD

      bez kitu, to się w ogóle nie zgadza nijak xD ale ja już dawno doszłam do wniosku, że przydałyby się jakieś pomocnicze daty chociaż

      Usuń
    116. Co nie pasuje? ;)
      Koncert, potem wolne. I urodziny Kota. To może być każdy dzien (urodzin Kota) w ciągu tych dwóch miesięcy, więc nawet październik ;)

      Usuń
    117. Kiedyś chyba były przy pamiętnikach Kota.

      To szczególny przypadek, Kuno decyduje o więzach rodzinnych swoich postaci,

      Usuń
    118. Ale Ko ma we wrześniu. Dwa miesiące od sierpnia jest październik.

      Usuń
    119. Ale tam jest "i moje urodziny", a nie "a po dwóch miesiącach wolnego moje urodziny" ;)

      Usuń
    120. Mhm... Nadal to mi się nie klei ale to w sumie nie jest ważne, najważniejsze żeby pieprzyli się długo i szczęśliwie z okazji urodzin.

      Usuń
    121. Będą. (Tak, Yuto jeszcze nic nie zrobi)

      Usuń
    122. Jeszcze? Myślałam, że wtedy to już będą przylizane rany.

      Usuń
    123. ... Yuto nie zrobi tego, na czym zakończy się jego wątek. ;)

      Usuń
    124. Zakończy? Czyli co? Wyląduje w pierdlu?

      Czyli jednak miałam rację, że to co zrobisz Kotu będzie gorsze niż wszystko razem co dotychczas zrobiłaś Senju.

      Usuń
    125. Właśnie. Lexi ma rację
      Widzisz Babiszon
      Ehh :) i tak.najbardziej nie lubię yuto i Adama :) a innych trawie lub kocham
      Ayamijj

      Usuń
  7. Jutro o siódmej trzydzieści mam mszę, a o dziewiątej trzydzieści pogrzeb i siedzę na środkach uspokajających, więc mogę pisać od rzeczy, albo robić 20 błędów w jednym słowie - Ostrzegam!

    I znowu smutno nie było. Chociaż ja już myślałam ze osiągnęłam najwyższy poziom smutku, bo mam pod oczami sińce rozmiarów Wielkiego Kanionu i wylałam tyle łez, że mogłabym tym napełnić Amazonkę, więc teraz mi się podniósł próg i myślałam, że takie rzeczy, to dla mnie pikuś..
    Rozdział by na początku taki naprawdę spokojny i uroczy.
    "Doszedłem mu na plecy, a potem usiadłem obok i wziąłem butelkę z winem." - Jakoś mi się w tym momencie nasunęło na myśl skojarzenie z książką Wilde'a "Teleny", a konkretnie ze sceną w której podczas jakiejś tam seks-imprezy na 150 osób jeden z bohaterów wsunął sobie w odbyt szklaną butelkę, która potem pękła i dlatego popełnił samobójstwo.... Mam jakieś patologiczne myśli.
    "Ten chłopak... Ten młody, co był z tobą. Cholera, nie pamiętam, jak ma na imię! Kurczę, Kocie, ktoś go napadł i pobił! Zadzwoniłem po karetkę. Nie wiem, do jakiego szpitala go zabiorą. Zadzwonię potem." - To jest albo Yuto, albo Jasper się teleportował, bo to też menda i psychopata, więc nie wiem, czy on by nie był nawet skłonny zaatakować obcego. :)
    Kurde... Jakoś nie wiem, co o tym wszystkim myśleć, ale to może dlatego, że aktualnie mam ogólnie problem z jakimkolwiek myśleniem. Jak w piątek zabrali mamę do szpitala też nie myślałam.

    Swoją drogą (znowu wyjdzie, że się reklamuję) miałam dodać nowy wpis, a zamiast tego założyłam nowego bloga, na którym prezentuję światu moją "twórczość artystyczną". Mama ma ciągle pretensje, że się po domu wala 100 kilo tej makulatury, to pomyślałam, że chociaż porobię fotki i założę bloga, może ktoś coś doradzi... (Każde zdjęcie się powiększa po kliknęciu, jakby coś... Jutro albo kiedyś ogarnę do końca wygląd tego bloga tam)
    http://coloreado.blog.pl/

    Dobra, spadam, bo się robię coraz bardziej monotematyczna...
    Swoją drogą wiem, że to jest dziwne, bo powinnam teraz siedzieć, płakać i się bujać na boki, zamiast siedzieć w necie i zakładać i czytać blogi, ale ja mam tak, że czyjaś śmierć dociera do mnie dopiero podczas jego pogrzebu, więc wiem już, jaki jutro będzie szloch, z trzęsiawką i traceniem równowagi w pakiecie...


    ~Arco Iris

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. *"Smutno było", a nie "nie było". No i już błąd...

      Usuń
    2. < tula najmocniej jak się da i głaszcze >
      :( Jejku, jak mi cię szkoda :(.

      Usuń
    3. Dziękuję.

      ~Arco Iris

      Usuń
    4. Też tulę. Trzymaj się, Tęczko :(
      Na pewno zajrzę na nowego bloga. Sama też kiedyś próbowałam rysować.

      Usuń
    5. Dziękuję powtórnie.
      Wiem że moje rysunki są beznadziejne a zdjęcia jeszcze gorsze, ale niech im będzie.

      ~Arco Iris

      Usuń

Kaczuszka dziękuje za Twój komentarz ^.^


Autorki-penetratorki: Orzech i Marchew.
2 kg 4 kg Abel Adam Agata Ash atak paniki Babi baner bdsm Benny Berlin bliźniak blokada seksualna boczki bondage bułeczki ChaD Chloe chłosta choinka Chris ciach ciach ciasteczka z "wróżbą" ciąża ciekawostki cosplay Dan Daniel Daren depakine depresja dialogi domek w górach domek w górach cz. II domek w górach cz. III dominacja Emil fajerwerki fani foty w sieci Furi GIF Gina gips gorset gumki gwałt gwóźdź programu Haruki hasło Hayato hipomania HIV hotel Japonia Kaien kampania kanapki kara karteczki Kasjan Ki-Ki kiciusie kłótnia o leki koleś z klubu koncert konie Konrad koszmar koszulki Kot kroniki Kyu leki lesbijki libido lista fantazji lit Lovely Lucyfer łoniaki Makoto maliny Malta mamuśka manga mangaka Mans Marcel Marchew masaż masowanie brzuszka Mei-Mei Miles morze nagrania Naoki napięcie narkotyki Nick niecodzienny dialog nietolerancyjna Saya notka na medal notka świąteczna nowa praca nowy szef nowy wóz obraz obsesja ochroniarz odstawienie leków ogłoszenia parafialne ojciec Kota omdlenie Organizacja oświadczyny palmy papiery paranoja Patrick pączki Phil Pierdzioszek pierścionek pierwszy raz plan plaża plotki pobicie podróż poślubna pogrzeb pojednanie poprawa Senju portret Kaiena porwanie Kota poświęcenie Senju potrącenie praca prezenty propozycja prostytucja prowokacja próba próba gwałtu przedawkowanie przekręt przełom przemiana Kaiena przemówienie przeprowadzka przesłuchanie Yuto przeziębienie przysięga psychiatra PTSD quiz Ramzesik redakcja Reira Ren Riko Rin Risa Rita rocznica bloga rodzice romantyczny Kaien Roy rzecznik prasowy Rżniątko Saen Saki Sandra Satoru Saya schizofrenia Seiko seksoholizm sen Senju seria shotów sesja sesja zdjęciowa Shin Shõ slut SPA spadek libido stalker stany mieszane Steve szantaż ślub Dana śmierć Yuto świadek Święta Święty Mikołaj tabletki tabu tajemnica rodzinna tajemnica Saena tatuaż teamKot terapia test na HIV to tylko włosy tortury Toru Toshiro trasa trawka trójkąt trylogia ślubna część I trylogia ślubna część II trylogia ślubna część III Tulku Tyler ujawnienie się urodziny utrata pracy ważna decyzja ważny wywiad wena wpadka wybite szyby wydanie płyty wyjazd wystawa wywiad Xavier yaoi Yoko Agyness Yuki Yuto zapiski Yuto zdjęcia zemsta zmiana leków zmiana terapeuty znaczenie zapachów żółta kaczuszka na prośbę czytelników