sobota, 27 stycznia 2018

Troskliwy Pan w akcji

EMIL

Ledwo wytrwałem do końca pracy. Wiedziałem już, że to przeziębienie, i miałem nadzieję, że nie grypa. Yuki przyjechał po mnie trochę wcześniej i powiedział, że po drodze wpadniemy do apteki.
Nie lubiłem chorować. Chyba nikt nie lubił.
Mój troskliwy Pan zrobił mi herbatkę imbirową z miodem, a ja czułem, że zaczyna mnie boleć gardło.
Będzie ciężko. Przeziębiłem się po raz pierwszy w tym roku, bo pogoda była okropna. Ciągle padało, było zimno, mokro i wietrznie.
– To dlatego, że nie nosisz czapki – powiedział Yuki, a potem cmoknął mnie w czoło. – Raczej nie masz gorączki, ale jeśli chcesz, możemy ją zmierzyć. – Mrugnął do mnie. – Doodbytniczo.
– Co?
– Żartowałem. Odpoczywaj. – Uśmiechnął się i okrył mnie kołdrą. 
– Przecież nie umieram.
– Po prostu pozwól mi się tobą zaopiekować – zamruczał i znowu pocałował mnie w czoło.
Aha, więc o to ci chodzi.
O to. Jeśli chcesz, wezmę jutro wolne.
– Nie musisz.
– Na pewno? A jak ci się pogorszy?
– To tylko przeziębienie. Obiecuję, że nie ruszę się z łóżka. – Uśmiechnąłem się miękko, a Yuki westchnął.
– No dobra. Jak się czujesz?
– Trochę mi słabo. Dziękuję za herbatę – dodałem, a on spojrzał mi prosto w oczy.
– Na zdrowie, skarbie.
– Yuki?
– No?
Miał trochę zmartwiony wzrok.
To zmierzysz mi temperaturę?
Już lecę po termometr. – Zaśmiał się, a ja westchnąłem i zamknąłem oczy. 
Gardło bolało mnie coraz bardziej, do tego miałem katar.
Szkoda.

Gdy wrócił, drzemałem. Dziwne, że tak szybko odpłynąłem, chyba faktycznie byłem osłabiony.
– To będzie zwykłe badanie – powiedział, gładząc mnie po włosach. – Pocisz się, to dobrze.
– Tak, ale trochę mi zimno.
– Rozsuń nogi.
Spełniłem polecenie, a Yuki wsunął rękę pod kołdrę i dotknął mojego krocza.
– Powinieneś zdjąć bokserki – powiedział z lekkim uśmiechem. – Czy chcesz, żebym ja to zrobił?
– Tak. – Sapnąłem i oblizałem spierzchnięte wargi.
Rodziło się między nami napięcie seksualne, choć byłem pewien, że do niczego nie dojdzie.
– W porządku, maleństwo. – Uśmiechnął się i bardzo powoli zaczął mi zdejmować bokserki.
Zadrżałem i przymknąłem powieki, a on pogładził moje uda, potem kolana, a następnie łydki. Potem zanurkował pod kołdrę, a ja poczułem, jak dotyka palcami mojego odbytu. Pomasował go, a następnie uniósł kołdrę i spojrzał mi w oczy. Uśmiechał się samymi kącikami ust, a jego mina wyrażała więcej niż tysiąc słów.
Wiedziałem, że się powstrzymywał. Najchętniej po prostu by mnie teraz wypieprzył, bo lubił, gdy byłem słaby i zdany na jego łaskę. Ale z drugiej strony chyba chciał być łagodny i troskliwy. Zawsze o mnie dbał.
– Jesteś rozpalony – powiedział, macając mój brzuch i uda. – Tutaj też – dodał z uśmieszkiem, a ja drgnąłem.
Masował odbyt kolistymi ruchami, wkładał opuszkę palca do środka, a potem znów tylko masował. Robił to specjalnie? Chciał mnie pobudzić? Byłem pobudzony, ale raczej emocjonalnie. Penis dalej był miękki, ale Yukiemu to nie przeszkadzało. Nie skupiał się tylko na odbycie – masował moje sutki, bawił się kolczykiem, a potem całował mnie w pępek. Gładził uda i biodra, a ja pomrukiwałem i cicho jęczałem. Jego dotyk był łagodny i miękki, bardziej rozluźniał, niż podniecał. Czułem, jak powoli znów zapadam w drzemkę. Otulała mnie ciepła, ciężka mgła. Ciało miałem prawie nieważkie, w skroniach pulsowało, a w dole brzucha czułem coś ciepłego i łagodnego. To było podniecenie, ale nie miałem erekcji.
Westchnąłem i pomyślałem, że jeśli teraz nie otworzę oczu, to zasnę.
Nie chciałem zasypiać. Chciałem, żeby Yuki mnie tak dotykał w nieskończoność.
Chciałem. Sen był przyjemny.
Chciałem zasnąć.
Nie chciałem.
Czy chciałem?
Zrobiło mi się gorąco, a pulsowanie w skroniach nasilało się z każdą sekundą. Nie wiedziałem, co robił Yuki, bo chyba odpłynąłem. Czułem tylko coś drażniącego w odbycie.
Palce? A może termometr?
Chyba zaciskałem mięśnie, bo czułem przyjemne skurcze.
A może nie zaciskałem?
Duże, ciepłe, lekko szorstkie dłonie gładziły mnie po ciele, uspokajały i jednocześnie pobudzały. Czułem pocałunki na twarzy, szyi i sutkach, ale nie mogłem otworzyć oczu. Powieki były takie ciężkie i ciepłe.
Było mi tak dobrze.
Dobrze.
Chyba zastękałem, bo zawibrowało mi w mózgu. Chyba słyszałem miękki śmiech mojego Pana. Łaskotki w okolicy pępka. Potem ciepłe, mokre uczucie w dole brzucha. Mięśnie odbytu zaciskały się na czymś twardym i cienkim, a ja nie miałem pojęcia, czy śniłem, czy może to działo się naprawdę.
Coś ciepłego i lepkiego rozpalało skórę na brzuchu, aż w końcu domyśliłem się, że to chyba moja sperma.
Doszedłem?
Dlaczego? Przecież nie miałem erekcji.
A może miałem?
To sen?
Nieważne.
Opiekuńcza, ciepła dłoń odgarnęła moje włosy. Duże, czułe usta pocałowały w skroń.
Chyba.
– Odpoczywaj, maleństwo.
Odpoczywałem.

* * * * *
– Tak słodko spałeś. – Wyszczerzył się, podając mi śniadanie.
– Nie jestem głodny.
– Wiem, ale musisz coś zjeść, bo mi zupełnie osłabniesz.
– Yuki.
– Bądź grzecznym chłopcem. Jak się czujesz? – spytał z troską w głosie, a ja ziewnąłem.
– Gardło mnie boli.
– No, kaszlałeś w nocy. Zjedz troszeczkę, a potem łykniesz leki. – Uniósł znacząco brew, a ja chrząknąłem, a potem kaszlnąłem.
Faktycznie czułem się słabo.
– Podobało ci się mierzenie temperatury? – spytał, gładząc mnie po włosach.
– Tak, ale chyba zasnąłem. Co robiłeś?
– Nie pamiętasz?
– Nie. To było takie na pograniczu jawy i snu. Kiedy doszedłem? – spytałem, biorąc świeżą bułkę.
Yuki uśmiechnął się miękko i spojrzał mi w oczy.
– Jesteś pewien, że to ty doszedłeś?

Poczułem, jak robi mi się gorąco.

13 komentarzy:

  1. <3333 awwwww
    dziękuje <3
    Mój troskliwy Pan zrobił mi herbatkę imbirową z miodem
    -- FUJ .. nie wiem czemu ale nie lubie imbiru w herbacie hhahaha
    To dlatego, że nie nosisz czapki –
    tak mi ostanio jakas babka powiedziała w sklepie ale my za grube włosy.. w czapce mnie wsztko gryzie.. emil tak samo ma
    Doodbytniczo.-- YUKI ty to wszędzie coś wynajdziesz
    Yuki ty zboczuchu..
    nasilało-- przeczytałam nasikało hahahaha
    .kazdy słodko spi..
    dzisiaj ja tez ale spiac usłyszałam ze mam podejrzenie ze ktoś robi twarozek
    jawa sen hahahahah
    yuki doszedłes pacząc na spiącego emila
    kurde
    hahahahahhaa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz za grube włosy na co? Na noszenie czapki? :D Ja mam czerwoną czapkę z kocimi uszkami.
      Tak, Yuki wszystko woli doodbytniczo.

      "yuki doszedłes pacząc na spiącego emila " < tajemniczo milczy >

      Dziękuję za komentarz, bąbelku. <3

      Usuń
    2. no tak .. mam czapke ale ją nosze jak tak od -10
      ja mam czarną z pomponem
      wczesniej mniałam czarna z uszami misia ale chyba została w kluubie
      z 3 lata temu
      ale nadal mam chęć pójsc tam z kolegą i powiedziec ja tu 3 lata temu chyba czapke zostawiłam

      słabosc yukiego ..spiące emile hahahah

      Usuń
  2. Hmmm, nie wiem co sie stało, ale komentarz zniknął.
    Uwielbiam tę parę, ale (choć to uroczy shot) wkurza mnie robienie z Yukiego ciepłej zasranej kluchy. On miał być tym zimnym, twardym ch**em, okazującym garstke uczuć swojemu Rżniątku(nosz..), a został natroskliwszym, idealnym, mężczyzną roku(tak jak zresztą każda dominująca postać). To naprawde irytujące, bo miałam nadzieję, że choć on pozostanie sobą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wiem, ostatnio niektóre trafiają do spamu :/ widocznie blogspot wie lepiej :/
      Co do Yukiego to pamiętam, że ty nie chciałaś kluchy. W sumie jestem trochę zdziwiona, że tak to odebrałaś (troskę o chorego Emila), bo on nie miał być taki. ;) Teraz też nie wiem, czy w innych sytuacjach (nie w shotach pisanych dla czytelników) też tak go odbierasz. Ale dziękuję za opinię i uwagi.

      Usuń
    2. Z jednej strony sie zgadzam, bo tez pamietam Yukiego jako chuja (mimo to go uwielbiam), ale z drugiej strony... no nie wiem. Kochaja sie wiec chyba nie zaszkodzi troche uczuc. Ciezki orzech do zgryzienia - nie wiem, ktory Yuki bardziej mi pasuje.

      Usuń
  3. hahahaha...tak yuki powinien jeszcze nakrzyczec i dac po tem kare za to ze emil zachorował..hahahha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widać nie rozumiesz o czym mówie. Czyżbyś pogubiła sie we własnych fantazjach?

      Usuń
    2. moje fantazje z minuty na minute są inne
      hahaha
      ale to prawda..yuki go kocha przeciez..

      Usuń
  4. Troskliwa wersja Yukiego nawet MI przypadła do gustu ;-), chociaż wolę ostrzejsze sceny w wykonaniu tej pary.

    Prawdziwy Pan wszak zawsze winien dbać o swojego uległego, inaczej cöżby był z niego za Pan.

    Rozdział cudny, zresztą jak każdy poprzednio napisany :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "chociaż wolę ostrzejsze sceny w wykonaniu tej pary." - a ja chyba wolę opisywać ostrzejsze. ;)
      Dziękuję za komentarz i cieszę się, że one-shot przypadł do gustu. :)

      Usuń
  5. O tak, w koncu moja parka.
    Yuki zboczeniec, doszedl nad spiacym rudzielcem.
    Dobrze, ze ten termometr nie pekl w jego odbycie xd
    Szkoda, ze tak krociutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Króciutko, bo to taki typowy one-shot. chyba. :D
      A to czasem pękają?
      Mnie tak kręciła ta wizja (Yuki dochodzący nad śpiącym Emilem), więc musiałam to dać. :D
      Dzięki za komentarz.

      Usuń

Kaczuszka dziękuje za Twój komentarz ^.^

2 kg 4 kg Abel Adam Agata Ash atak paniki Babi baner bdsm Benny Berlin bliźniak blokada seksualna boczki bondage bułeczki ChaD Chloe chłosta choinka Chris ciach ciach ciasteczka z "wróżbą" ciąża ciekawostki cosplay Dan Daniel Daren depakine depresja dialogi domek w górach domek w górach cz. II domek w górach cz. III dominacja Emil fajerwerki fani foty w sieci Furi GIF Gina gips gorset gumki gwałt gwóźdź programu Haruki hasło Hayato hipomania HIV hotel Japonia Kaien kampania kanapki kara karteczki Kasjan Ki-Ki kiciusie kłótnia o leki koleś z klubu koncert konie Konrad koszmar koszulki Kot kroniki Kyu leki lesbijki libido lista fantazji lit Lovely Lucyfer łoniaki Makoto maliny Malta mamuśka manga mangaka Mans Marcel Marchew masaż masowanie brzuszka Mei-Mei Miles morze nagrania Naoki napięcie narkotyki Nick niecodzienny dialog nietolerancyjna Saya notka na medal notka świąteczna nowa praca nowy szef nowy wóz obraz obsesja ochroniarz odstawienie leków ogłoszenia parafialne ojciec Kota omdlenie Organizacja oświadczyny palmy papiery paranoja Patrick pączki Phil Pierdzioszek pierścionek pierwszy raz plan plaża plotki pobicie podróż poślubna pogrzeb pojednanie pomysły Kaiena poprawa Senju poronienie portret Kaiena porwanie Kota poświęcenie Senju potrącenie praca prezenty propozycja prostytucja prowokacja próba próba gwałtu przedawkowanie przekręt przełom przemiana Kaiena przemówienie przeprowadzka przesłuchanie Yuto przeziębienie przysięga psychiatra PTSD quiz Ramzesik redakcja Reira remake Ren Riko Rin Risa Rita rocznica bloga rodzice romantyczny Kaien Roy rzecznik prasowy Rżniątko Saen Saki Sandra Satoru Saya schizofrenia Seiko seksoholizm sen Senju seria shotów sesja sesja zdjęciowa Shin Shõ slut SPA spadek libido stalker stany mieszane Steve szantaż ślub Dana śmierć Yuto świadek Święta Święty Mikołaj tabletki tabu tajemnica rodzinna tajemnica Saena tatuaż teamKot terapia test na HIV to tylko włosy tortury Toru Toshiro trans trasa trawka trójkąt trylogia ślubna część I trylogia ślubna część II trylogia ślubna część III Tulku Tyler ujawnienie się urodziny utrata pracy ważna decyzja ważny wywiad wena wpadka wybite szyby wydanie płyty wyjazd wystawa wywiad Xavier yaoi Yoko Agyness Yuki Yuto zapiski Yuto zdjęcia zemsta zmiana leków zmiana terapeuty znaczenie zapachów żółta kaczuszka na prośbę czytelników