Cześć, bobasy.
Ulepszyłam zakładkę "Opis postaci", możecie sprawdzić ~~TUTAJ~~ ;) Zmniejszyłam obrazki i dodałam krótkie opisy, więc nie ma potrzeby klikania, żeby przejść na stronę (chociaż strony zostały, bo czasem podlinkowuję je w notkach).

Po najechaniu myszką na obrazek pojawi się krótki opis.
Enjoy :)

czwartek, 13 kwietnia 2017

Sobota, 5. KOT

"Domek w górach" (to się teraz tak nazywa) – cz. III. Starczy mnie dla wszystkich

Poprzednie części: → -1-  -2-  -3-  -4- 

KOT

– No powiedz. Proszę.
– Nie, nie bzyknąłem Kaiena ani on mnie.
– Ale z was sztywniaki. – Westchnąłem, a Ren nawet nie zabrał mi butelki.
Właśnie, bo to by już zajeżdżało hipokryzją, ponieważ sam był pijany. Może z Kaienem nie musiał wcielać się w rolę domina i pana cudownego? Miałem wrażenie, że ze mną wciąż to robił. Nie mogłem uwierzyć, że ktoś może być tak zrównoważony. Pamiętałem, że raz w życiu go poniosło, ale wolałem do tego nie wracać. Na samą myśl o jakiejkolwiek przemocy robiło mi się słabo. Poza tym, Ren też był teraz dużo wrażliwszy. Wiedziałem, że się o mnie martwił, dlatego starałem się wyjść na prostą. Szkoda, że Kaien nie chciał. Senju chciał, ale się wahał. Musiałem coś z tym zrobić, dlatego namiętnie wymyślałem nowe kary. Wczoraj było cudownie. Chciałem, żeby dziś też było.
– Renuś, oral to też seks, prawda? – Nie dawałem za wygraną.
– Czy ty coś sugerujesz?
– Tak.
– Chcesz się przekonać? – Zaśmiał się i pchnął mnie na łóżko, a ja zacząłem rechotać. 
Był SŁODKI. Pewnie dlatego, że pijany. Taki zaczerwieniony, cieplutki i fajny. Minę też miał niczego sobie. Na bank macał się z Kaienem.
– Dlaczego masz mokre włosy? – spytałem, mrużąc oczy.
– Kot, cicho bądź. Chodź tu.
– Nie! Mówiłem już, że muszę oszczędzać swoje cenne nasienie. Ren!
Pocałował mnie tak mocno i namiętnie, że aż jęknąłem. Poczułem ogień w kroczu i otarłem się o niego biodrami. Niestety, nie miał erekcji. Kaien, ty chuju.
– Jesteś pijany – powiedziałem, gdy macał moje uda.
– Nie.
– Tak. 
– No dobra, trochę. Chodź tu – powiedział i przyciągnął mnie bliżej.
– A o co chodzi?
– O nic. Poleż tak ze mną trochę.
– O matko – jęknąłem i wtuliłem się w Rena mocniej.

Oczywiście, objąłem go udem, ramieniem i wszystkim, czym mogłem. No, owinąłem się wokół niego jak bluszcz. Pachniał winem i fajkami, ale to był przyjemny zapach. W ogóle uwielbiałem to, jak pachniał Ren, zwłaszcza rano, od razu po przebudzeniu. Mam tu na myśli zapach ciała, bo poranny oddech mnie raczej nie kręcił. Po prostu dało się wtedy wyczuć taką subtelną, lekko kwaskowatą woń jego potu, która działała na mnie jak najlepszy afrodyzjak.
– Kocham cię – wysapał mi w szyję, a ja schowałem twarz w jego włosach.
Jezusie, uwielbiałem jego włosy.
Nie wiem, dlaczego był takim mięcioszkiem, ale nie narzekałem. Leżałem i szczerzyłem się do siebie jak kretyn.
– Chyba powinieneś więcej pić – szepnąłem, a on potarł nosem o moje ramię.
– Bardzo śmieszne.
– Nie bardzo.
– Mmmhh.
– Wszystko gra?
– Co? – Podniósł głowę i spojrzał na mnie z rozbawieniem.
– No jesteś taki mięciutki – zamruczałem, bawiąc się jego włosami.
– To źle? Też czasem bywam mięciutki – powiedział i pocałował mnie w skroń.
– Nie, po prostu rzadko się upijasz.
– Nie upiłem się przecież.
– Ty na pewno pijesz wino?
– Jak mam cię uciszyć, co? – Zaśmiał się i przycisnął mnie mocno do łóżka.
– Niestety, nijak. Właśnie myślę, jak zmusić cię do włożenia kiecki.
– Cwaniaku, doigrasz się. Czyżby nowy fetysz? 
– Może. Ty też masz pewne odchyły – powiedziałem i podniosłem się z łóżka, ale Ren złapał mnie za udo.
– Nie idź.
– A co, chcesz porozmawiać o fetyszach? Ty masz nieco inne. – Spojrzałem na niego z rozbawieniem, a on klepnął mnie w pośladek.
– Tak. Ostatnio jeden nawet przypadł ci do gustu.
– Wcale nie.
– Tak.
– Robię to z ciekawości. – Wydąłem wargi, a Ren przyciągnął mnie do siebie.
Usiadłem mu na kolanach i objąłem za szyję.
– Oczywiście – uśmiechnął się, gładząc mnie po włosach.
– Naprawdę.
– Oczywiście.
– Spadaj – wyszczerzyłem się i poruszyłem biodrami. – Nie kręci mnie to, ale i nie brzydzi. Po prostu czasami... sam nie wiem, jak to wytłumaczyć.
– Nie musisz.
– Ciebie kręci.
– Ciebie też.
– Wcale nie.
– Oczywiście.
– A spierdalaj, skarbie – powiedziałem, ale znów pchnął mnie na łóżko i zaczął macać.
Mięcioszek.      

Wieczorem był ciąg dalszy. Tym razem siedziałem obok Kaiencia, a Ren macał moje łydki. W pokoju było ciepło, jasno i przytulnie, choć za oknem zaczynało się ściemniać. Tak, jak im obiecałem, początek był lajtowy. Kaien nareszcie przestał się spinać, więc byłem pewien, że porozmawiali sobie z Renem.
Ja robiłem zdjęcia. Wiadomo, też bym chciał, żeby mi possali, ale postanowiłem być twardy. Ktoś musi, nie?
Ale chyba byłem wybrańcem losu. Co ciekawe, nie musiałem nawet podmieniać numerków. Nic.
– Potrójny oral? – zdziwił się Kaien, a ja uśmiechnąłem się jak cwaniaczek i zarzuciłem mu stopę na ramię.
– No. Ja to mam szczęście, co?
Nareszcie. Nawet nie musiałem kombinować z GIF-ami. Zsunąłem bokserki, a Ren w tym czasie znowu macał mnie po łydkach. Kaien pochylił się i od razu zaczął obciągać. Senju dołączyć chwilę później. Pewnie też był pijany, bo rozluźnił się całkowicie. Nie wiem, cuda jakieś czy co?
– Kaien, co robiłeś z Renem? – spytałem, gdy zasysał żołądź.
– Spytaj swojego męża.
– Ale ja pytam ciebie.
– Zgadnij – powiedział i spojrzał na mnie tak, że dostałem dreszczy.
Oczywiście, dalej mnie lizał.
– Moglibyście to powtórzyć – mruknął Senju, a Kaien zgromił go wzrokiem.
– Kurwa, czy to ważne? – burknął, dalej miętosząc mój członek.
– Fiuta Rena też tak lizałeś? – spytałem i wyszczerzyłem się, a on ugryzł mnie w główkę. – Kretyn!
– Milcz i tryskaj – powiedział, a Ren w tym czasie pocałował mnie w usta.
– Ren, ty też. – Sapnąłem, gdy zaczął mnie miziać po szyi. – Obciągaj, bo cię ukarzę.
– Nie ukarzesz, bo jesteś masochistą – szepnął, a ja zacząłem rechotać.
– Chyba już ci to udowodniłem, co?
No, kilka dni temu.
– Nie liczy się.
– Liczy. Obciągaj.

Obciągał. Na zmianę z Kaienem. Senju bawił się jajkami, a oni ssali i lizali. Ale najbardziej hot było to, jak Kaien brał mojego fiuta w dłoń, a potem wkładał go Renowi w usta.
Albo jak Senju i Kaien się całowali i jednocześnie lizali.
Jak Ren całował Kaiena, a ten łaskotał językiem główkę.
Myślałem, że trysnę. Naprawdę.
Ren lizał żołądź, a Kaien Rena.
Senju wkładał mi palce w tyłek, a ja wkładałem mu fiucika w usta.
Kaien próbował robić głębokie gardło.
Ja pierdzielę.
Nie wiem, ile czasu minęło, ale na pewno nie pięć minut.
Doszedłem.
Cholera.
Wiem, że zrobili to specjalnie, więc nie powstrzymywałem się.
– Widzicie? Starczyło dla wszystkich – powiedziałem i opadłem na poduszkę.
Było mi tak dobrze, że najchętniej po prostu bym zasnął. Z winem.

Ale oczywiście nie zasnąłem. Moją karą było dildo z ogonkiem i KLAMERKI. Te jebane, pieprzone klamerki. Na szczęście po orgazmie byłem rozluźniony i wniebowzięty, więc ból nie był aż tak dokuczliwy.
Ale i tak nie byłem zachwycony.
Oni byli. Wszyscy. Cała trójka.
Wtedy też postanowiłem, że się zemszczę.

3 komentarze:

  1. jakoś nie wyobrażam sobie zaczerwienionego Rena xD to zbyt abstrakcyjne :D w ogóle w tych wyjazdowych notkach sporo jest rzeczy, które brzmią jakoś dziwnie absurdalnie :D a niby nic takiego

    CUUUUKIEEEER!!!!!!!! <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 rzygam tęczą xD <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3

    JAAAAAAAAAAA ale to seksowne <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3

    "Milcz i tryskaj" piękne i godne zapamiętania <3 <3 <3

    awwww <3 <3 <3 <3 <3 <3 mam nadzieję, że był to koci ogonek? :D pięknie musiał wyglądać z klamerkami i ogonkiem <3 <3 <3 a Ren to już na pewno był zachwycony takim widokiem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, bo już w tej dialogowej notce zauważyłaś, że Ren był taki wyluzowany. Wcześniej raczej się TAK nie upijał :D A rumieńce oczywiście, że miał, ponieważ było gorąco no i był rozochocony :D wydaje mi się, że za bardzo go idealizujesz, ale tu akurat chodzi o fizjologię. :D

      Ren na pewno był zachwycony tym widokiem :D on zawsze jest tym zachwycony :3 dildo dla Kota na plus, klamerki nie. :D Tak, to na pewno był koci ogonek.

      Usuń
    2. oczywiście, że go idealizuję, chyba mi się nie dziwisz :D

      Usuń

Kaczuszka dziękuje za Twój komentarz ^.^


Autorki-penetratorki: Orzech i Marchew.
2 kg 4 kg Abel Adam Agata Ash atak paniki Babi baner bdsm Benny Berlin bliźniak blokada seksualna boczki bondage bułeczki ChaD Chloe chłosta choinka Chris ciach ciach ciasteczka z "wróżbą" ciąża ciekawostki cosplay Dan Daniel Daren depakine depresja dialogi domek w górach domek w górach cz. II domek w górach cz. III dominacja Emil fajerwerki fani foty w sieci Furi GIF Gina gips gorset gumki gwałt gwóźdź programu Haruki hasło Hayato hipomania HIV hotel Japonia Kaien kampania kanapki kara karteczki Kasjan Ki-Ki kiciusie kłótnia o leki koleś z klubu koncert konie Konrad koszmar koszulki Kot kroniki Kyu leki lesbijki libido lista fantazji lit Lovely Lucyfer łoniaki Makoto maliny Malta mamuśka manga mangaka Mans Marcel Marchew masaż masowanie brzuszka Mei-Mei Miles morze nagrania Naoki napięcie narkotyki Nick niecodzienny dialog nietolerancyjna Saya notka na medal notka świąteczna nowa praca nowy szef nowy wóz obraz obsesja ochroniarz odstawienie leków ogłoszenia parafialne ojciec Kota omdlenie Organizacja oświadczyny palmy papiery paranoja Patrick pączki Phil Pierdzioszek pierścionek pierwszy raz plan plaża plotki pobicie podróż poślubna pogrzeb pojednanie poprawa Senju portret Kaiena porwanie Kota poświęcenie Senju potrącenie praca prezenty propozycja prostytucja prowokacja próba próba gwałtu przedawkowanie przekręt przełom przemiana Kaiena przemówienie przeprowadzka przesłuchanie Yuto przeziębienie przysięga psychiatra PTSD quiz Ramzesik redakcja Reira Ren Riko Rin Risa Rita rocznica bloga rodzice romantyczny Kaien Roy rzecznik prasowy Rżniątko Saen Saki Sandra Satoru Saya schizofrenia Seiko seksoholizm sen Senju seria shotów sesja sesja zdjęciowa Shin Shõ slut SPA spadek libido stalker stany mieszane Steve szantaż ślub Dana śmierć Yuto świadek Święta Święty Mikołaj tabletki tabu tajemnica rodzinna tajemnica Saena tatuaż teamKot terapia test na HIV to tylko włosy tortury Toru Toshiro trasa trawka trójkąt trylogia ślubna część I trylogia ślubna część II trylogia ślubna część III Tulku Tyler ujawnienie się urodziny utrata pracy ważna decyzja ważny wywiad wena wpadka wybite szyby wydanie płyty wyjazd wystawa wywiad Xavier yaoi Yoko Agyness Yuki Yuto zapiski Yuto zdjęcia zemsta zmiana leków zmiana terapeuty znaczenie zapachów żółta kaczuszka na prośbę czytelników