Cześć, pączki. Dzisiejsza notka jest trochę krótka, bo Kuno się przeziębiła i niezbyt jej szło pisanie. Mam też nadzieję, że kolejny wpis wrzucę już za tydzień (nie za miesiąc, jak poprzednio). :D

Enjoy.

czwartek, 13 kwietnia 2017

Sobota, 2. KOT

"Domek w górach" (to się teraz tak nazywa) – cz. III. O tym, jak Kaien i Senjuś rozwalali kuchnię

Część pierwsza → KLIK

KOT

Nie mogłem się naruchać, no normalnie byłem nienasycony. W nocy prawie zgwałciłem Rena, ale był zbyt zmęczony, więc skończyło się na macaniu. Rano nie chciało mi się wstawać, głowa trochę napierdzielała i mocno mnie suszyło, więc drzemałem sobie słodko, póki Ren nie zrobił tego. Wsadził mi i po prostu porządnie wyruchał. Potem wspólny prysznic, "śniadanie" i wygłupy, droczenie się z Kaienciem i kuszenie Senju.
W ogóle, Senju był jakiś dziwny. Nie wiem, o co im chodziło, może Kaien znów wsadził mu jajko w dupę. Ja byłem w świetnym nastroju. Po południu oglądaliśmy sobie z Renem film i oczywiście piliśmy wino. Już mnie tak nie kontrolował, ale za to wpychał we mnie jedzenie. No to jadłem. Głównie owoce, ser i słodycze.
A potem wpadłem na świetny pomysł. Ren nie wiedział, że majstrowałem przy tych GIF-ach. Nikt nie wiedział i nie zauważył. Po prostu podmieniałem numerki tak, żeby Kaienowi częściej trafiał się Ren. Znaczy, najzwyczajniej w świecie zmieniałem nazwy plików i wpisywałem ich imiona. Kaien był zbyt pijany, żeby się skapnąć. Senju chyba coś podejrzewał, ale o to się nie martwiłem. Był po mojej stronie. Korzystałem też z nieuwagi Rena, ale nie zawsze się udawało, bo był cwany. Przecież musiał pilnować, żebym się nie schlał.
No to teraz piękne, podłużne owoce były natchnieniem. Gdy Ren poszedł do kibla, otworzyłem "plik kar" i dopisałem banany i winogrona. Na pewno wszyscy się ucieszą.
Potem oczywiście udawałem niewiniątko. Dzisiaj trochę się już wyciszyłem, może przez to, że nieźle się nażarłem. Szkoda, że mój wspaniały mąż i Kaien nie mogli się dostroić. Ale, jak już mówiłem, jak nie dupa, to kara. A kary sam wymyśliłem, więc na bank będą zachwyceni. Wczoraj byli.

Gdy usłyszałem dziwne odgłosy z kuchni, poszedłem sprawdzić. Nie myliłem się. Przyłapałem Senju i Kaiena na wściekłym rżnięciu. Nawet mnie nie zauważyli. Kaien napinał te swoje cudowne poślady i przyciskał Senju do ściany. Ten obejmował go udami w pasie i stękał, stękał, stękał.
Cholera, stękał.
Marszczył czoło, krzywił się i sapał, a Kaien szarpał go za włosy i rżnął. Tak się podnieciłem, że zacząłem trzepać.
Wiem, obrzydliwe.
No dobra, wcale nie.
Nie spuściłem bokserek, po prostu wepchnąłem w nie dłoń i macałem się po kroczu.
Kaien uciszył Senju dłonią, ale to było na nic. Jego Kaczka zaczęła warczeć i mocniej przylgnęła plecami do ściany. Ja za to nie mogłem oderwać oczu od pośladków Kaiena. Naprawdę, macałbym. Miał nieco spuszczone bokserki, które tak fajnie wbijały się w jego buły, że miałem ochotę podejść bliżej i...
– Ładnie to tak podglądać? – Usłyszałem za sobą głos mojego hot męża i drgnąłem, bo objął mnie w pasie i liznął w szyję.
Kurczę, pojawił się tak nagle, że trochę się zmieszałem, ale kazał mi macać się dalej. Czułem też, jak zaczyna się o mnie ocierać, i nakręcałem się jeszcze bardziej. Kaien w tym czasie złapał Senju za pośladki i szybkim, zwinnym ruchem oderwał go od ściany. Przyciskał go teraz do lodówki i rżnął dalej. Zacząłem się nawet bać, że rozwalą kuchnię.
Ale w pewnym momencie Senjuś otworzył oczy i wtedy nas zauważył.
– Kurwa mać – przeklął, a Kaien odrzucił włosy i znowu złapał go za pośladki.
Tym razem pchnął go w stronę stołu, ale też zamarł, gdy tylko nas zauważył.
– Kurwa mać, a wy co? – spytał i szybko zamrugał, a Senju uderzył się plecami o blat stołu.
– Nic, nie przeszkadzajcie sobie. – Ren zabrał rękę z mojego krocza, ale dalej obejmował mnie ramieniem.
– Dawno tu jesteście? – spytał i nareszcie wyjął fiuta z dupy Senju.
– Trochę – powiedziałem, a Senju spalił buraka. – Spoko, nie ma się co wstydzić.
– A kto się wstydzi?
– Twoja Kaczuszka.
– Kot, spieprzaj. – Senju parsknął śmiechem i odepchnął Kaiena.
Podniósł bokserki z podłogi i szybko je włożył, a debil w tym czasie poprawił swoje.
– No co się tak gapicie? – spytał zadziornie i złapał Senju za rękę. – Musimy dokończyć, więc spadamy na górę.
– Możemy wam pomóc – odezwał się miękkim głosem mój mąż, ale Kaien syknął i pociągnął Senju za sobą.
– Wieczorem – rzucił, a potem uszczypnął mnie w udo.
– Debil!
– Futrzak.
– Jezu, ale kretyn. – Wywróciłem oczami, a Ren klepnął mnie w pośladek.
– Nakręciłeś się? – spytał, dotykając mojego fiucika.
– A jak myślisz?
– Chcesz kontynuować? Czy bez podglądania nie dasz rady?
– Wiesz co? Spadaj – wyszczerzyłem się i zawisnąłem mu na szyi, a on złapał mnie za pośladki.
Oplotłem go udami i mocno pocałowałem w usta.
– Wracamy do łóżka? – spytał, ale pokręciłem głową.
– Nie, chcę wyprodukować więcej spermy dla tych debili – powiedziałem, a Ren cmoknął mnie w nos. – To co? Pompki na rozładowanie napięcia?

3 komentarze:

  1. wiedziałam, że Kot zrobił coś takiego :D to zbyt dobrze pasowało :D

    no i cieszę się, że Kotek się dobrze czuje :)
    za to o Kaczusia się oczywiście martwię

    podglądacze <3

    awwww <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak! Wiedziałam, że wiedziałaś. :)
      Wiadomo, Kot-podglądacz. :3

      Usuń

Kaczuszka dziękuje za Twój komentarz ^.^


Autorki-penetratorki: Orzech i Marchew.
2 kg 4 kg Abel Adam Agata Ash atak paniki Babi baner bdsm Benny Berlin bliźniak blokada seksualna boczki bondage bułeczki ChaD Chloe chłosta choinka Chris ciach ciach ciasteczka z "wróżbą" ciąża ciekawostki cosplay Dan Daniel Daren depakine depresja dialogi domek w górach domek w górach cz. II domek w górach cz. III dominacja Emil fajerwerki fani foty w sieci Furi GIF Gina gips gorset gumki gwałt gwóźdź programu Haruki hasło Hayato hipomania HIV hotel Japonia Kaien kampania kanapki kara karteczki Kasjan Ki-Ki kiciusie kłótnia o leki koleś z klubu koncert konie Konrad koszmar koszulki Kot kroniki Kyu leki lesbijki libido lista fantazji lit Lovely Lucyfer łoniaki Makoto maliny Malta mamuśka manga mangaka Mans Marcel Marchew masaż masowanie brzuszka Mei-Mei Miles morze nagrania Naoki napięcie narkotyki Nick niecodzienny dialog nietolerancyjna Saya notka na medal notka świąteczna nowa praca nowy szef nowy wóz obraz obsesja ochroniarz odstawienie leków ogłoszenia parafialne ojciec Kota omdlenie Organizacja oświadczyny palmy papiery paranoja Patrick pączki Phil Pierdzioszek pierścionek pierwszy raz plan plaża plotki pobicie podróż poślubna pogrzeb pojednanie poprawa Senju portret Kaiena porwanie Kota poświęcenie Senju potrącenie praca prezenty propozycja prostytucja prowokacja próba próba gwałtu przedawkowanie przekręt przełom przemiana Kaiena przemówienie przeprowadzka przesłuchanie Yuto przeziębienie przysięga psychiatra PTSD quiz Ramzesik redakcja Reira Ren Riko Rin Risa Rita rocznica bloga rodzice romantyczny Kaien Roy rzecznik prasowy Rżniątko Saen Saki Sandra Satoru Saya schizofrenia Seiko seksoholizm sen Senju seria shotów sesja sesja zdjęciowa Shin Shõ slut SPA spadek libido stalker stany mieszane Steve szantaż ślub Dana śmierć Yuto świadek Święta Święty Mikołaj tabletki tabu tajemnica rodzinna tajemnica Saena tatuaż teamKot terapia test na HIV to tylko włosy tortury Toru Toshiro trasa trawka trójkąt trylogia ślubna część I trylogia ślubna część II trylogia ślubna część III Tulku Tyler ujawnienie się urodziny utrata pracy ważna decyzja ważny wywiad wena wpadka wybite szyby wydanie płyty wyjazd wystawa wywiad Xavier yaoi Yoko Agyness Yuki Yuto zapiski Yuto zdjęcia zemsta zmiana leków zmiana terapeuty znaczenie zapachów żółta kaczuszka na prośbę czytelników