Cześć, bobasy.
Ulepszyłam zakładkę "Opis postaci", możecie sprawdzić ~~TUTAJ~~ ;) Zmniejszyłam obrazki i dodałam krótkie opisy, więc nie ma potrzeby klikania, żeby przejść na stronę (chociaż strony zostały, bo czasem podlinkowuję je w notkach).

Po najechaniu myszką na obrazek pojawi się krótki opis.
Enjoy :)

środa, 12 kwietnia 2017

Piątek, 5. KAIEN

"Domek w górach" (to się teraz tak nazywa) – cz. II. Kara, która wrzyna się w dupę i uda

Poprzednie części: → -1-  -2-  -3-  -4- 

KAIEN

Moje biedne gardełko. Cholera.
Ten chuj świetnie się bawił moim kosztem. Futrzak również. Starałem się wyrównać oddech, ale Kot nie zwalniał. Trzymał mnie za włosy i rechotał, a potem chyba zaczął się podniecać, bo westchnął i pocałował mnie w szyję. Ren chyba mruczał i gładził mnie po ramieniu, a ja miałem dość. Nienawidziłem kutasa w gardle. Znaczy, twój kochałem nawet w gardle, ale tylko czasami. Matko, jak ludzie mogą to lubić? Myślałem, że się zrzygam, bo mocno drażnił podniebienie. Potem myślałem, że się uduszę, bo ten chuj zaczął poruszać biodrami, a Kot dalej pomagał mu mnie gwałcić.
To było chore. Boże, takie dziwne i pojebane. Ssałem jednak namiętnie, bo nie chciałem, żeby Ren pomyślał, że jestem mięczakiem albo że nie umiem.
Umiałem, kurwa. UMIAŁEM.
Głęboko. Wkładałem go sobie do gardła, krztusiłem się i sapałem, ale ssałem. Tak, żeby ten chuj wiedział, że potrafię. Miałem nadzieję, że zerżnę go dziś w dupę. Serio, teraz już chciałem.
Po wszystkim Kot poszedł do kibla, a ja wziąłem kolejne piwo. Alkohol pomagał mi się rozluźnić. Ren też był trochę pijany, do tego po moim ekstralodziku siedział cały czerwony i zadowolony.
Pierdolony skurwiel. Już marzyłem o tym, jak rozepcham mu tę jego idealną dupę. Matko, nienawidziłem ideałów.

Nie wiem, jakim cudem znowu przegrałem w papier, kamień, nożyce. Serio zacząłem węszyć spisek. No chyba żartują?
Nie zamierzałem się jednak poddawać. Nie ulegnę, Ren wiedział to od samego początku. Dlatego gdy pokazał mi GIF, ja pokazałem mu faka. Miałem ochotę zetrzeć mu z mordy ten uśmieszek, najlepiej swoim fiutem. Ty rechotałeś, Kot wydymał wargi, a ja czułem, jak zaczynam się wkurzać. Kurde, dałbym dupy tobie, Renowi – nigdy. Tu nie chodziło tylko o seks, tylko o przyznanie się do porażki.
Nigdy. Chuj mu w dupę. Mój.
– W życiu – powiedziałem, patrząc mu w oczy.
– No, nareszcie będzie kara – zamruczał Futrzak, a ja zacisnąłem zęby. – Przemyśl to jeszcze, Kaienciu.
– Wal się. Dawajcie karę.
– Na pewno?
– Tak, kurwa, na pewno.
– Szkoda – westchnąłeś, a ja znowu spojrzałem Renowi w oczy.

Nie, no tak się nie da. Przed chwilą gwałcił moje gardło, a teraz ma to jeszcze robić z moją dupą?
W życiu. Musiałbym chyba wypić litr wódki, choć wtedy pewnie zarzygałbym mu fiuta.
– Jaka szkoda. – Kot nawet się nie nabijał, co mnie mocno zdziwiło.
– Pierdolę to. – Syknąłem i wstałem z łóżka. – To żart, tak? – powiedziałem, gapiąc się w ekran laptopa.
– Nie żart, to twój wybór. – Teraz już zaczął się nabijać.
Pieprzony Futrzak.
– Skarbie, przecież nie powiedziałem, że tylko ja i Senju będziemy ulegać – dodał, gdy ja masowałem nerwowo twoje udo.
– Przecież to nielogiczne.
– Co nielogiczne?
– Te ciuchy. Będę w nich wyglądać jak debil. To ma być kara? – Skrzywiłem się.
Myślałem, że będzie jakieś biczowanko czy coś.
– Niby dlaczego?
– Bo są babskie?
– No i? – Spojrzał na mnie gniewnie, ale tylko ryknąłem śmiechem.
Marszczył tak śmiesznie brwi i zaciskał szczękę, więc od razu wyczułem, że miał ochotę się ponabijać.
– Kaien, twoje pośladkowe wielkie na pewno będą wyglądać w tym świetnie – powiedziałeś, dalej chlejąc wino.
Głupia, pijana Kaczka. Tak cię zerżnę w nocy, że pożałujesz tego, co właśnie powiedziałeś.
– No właśnie, masz cudowne poślady – zgodził się Kot i  – przysięgam – prawie zaczął się ślinić.
– Spierdalać. Nie włożę tego.
– No to zostaje dupa. – Kot westchnął, a ja syknąłem.
– Czego nie rozumiesz? – spytałem, patrząc mu w oczy. – Mówię nie. Nie znaczy nie.
– Kurwa, Kaien, bądź dzielnym mężczyzną – burknąłeś, a ja od razu się spiąłem.
– Jak nie wystarcza ci mój kutas jako dowód, to przykro mi, Kaczka – powiedziałem i upiłem spory łyk piwa.
Spinałem się. Cholera, nie bawię się tak.
– Mam nadzieję, że Renowi trafi się jajko i spódniczka. – Ciszę przerwał Kot, a ja drgnąłem.
Co? Ren w spódniczce? Może by tak...?
– Kocie, nie przesadzaj – powiedział, gładząc go po ramieniu.
– Dlaczego? Wcale nie przesadza – burknąłem i zacząłem macać stringi, które podrzucił mi Kot. – Mam nadzieję, że nieużywane?
– Debil.
– Jak Ren włoży kieckę, to ja mogę włożyć pończochy. – Wyszczerzyłem się i sam byłem zdziwiony, jak szybko dałem się udobruchać.
– Kaien, spierdalaj – powiedział i też się wyszczerzył.
– A może Rena na dwa baty?
– Też myślę, że to świetny pomysł – przytaknął mi szybko Futrzak.
No. Tak lepiej. Od razu wyluzowałem i upiłem jeszcze piwa. Jak szaleć, to szaleć. Pierdolę to.
– Kaczka, koniecznie zrób potem dużo zdjęć Rena w kiecce – powiedziałem, czochrając ci włosy.
– Jasne.
– Kaien, twoje czworogłowe uda też są boskie. – Kot już włączył aparat w komórce, a ja walnąłem go w łeb.

Czułem się jak debil, gdy wkładałem te jebane pończochy i stringi, ale wy świetnie się bawiliście. Jezu, wolałem takie ciuchy na tobie – na miękkim, gładkim, bladym ciele. Niestety, musiałem tak siedzieć przez kwadrans. Na szczęście szybko poczułem zbawienne działanie alkoholu, a wtedy miałem już wszystko w dupie. No, dokładnie tak, jak pasek od stringów – w dupie. Siedziałem jak debil ze spuchniętymi jajami i prężącym się w stringach fiutem.
JA PIERDOLĘ.
Kaien, opamiętaj się.

Nie opamiętałem się. Nasza impreza przerodziła się w sex, drugs & rock'n'roll, czyli to, co lubiłem najbardziej. Co prawda dragsów nie było (Ren raczej nie przepadał za trawą, choć kilka razy palił, ale dziś akurat bardzo pilnował Kota), ale i tak straciłem poczucie czasu i przestrzeni. Gdy rżnąłeś mnie w dupę, sapałem i mruczałem z przyjemności. Gdy Kot mnie macał, ja całowałem Rena.
Ale nie było wściekłej orgii. Brakowało mi jedności, jakiejś łączności i wspólnego mianownika. Wyczuwałem to lekkie napięcie, choć Ren pewnie miał wyjebane. Kot natomiast coś kręcił, czułem to, bo zbyt dobrze go znałem. Kilka razy dostałem karę, a ten skurwiel świetnie się bawił.
Ale tak ogólnie to było zajebiście. Miałem nadzieję, że jutro będzie jeszcze lepiej.
Myliłem się.

7 komentarzy:

  1. och, biedny gwałcony Kaien! xD

    "Ssałem jednak namiętnie, bo nie chciałem, żeby Ren pomyślał, że jestem mięczakiem albo że nie umiem." samce alfa :3333

    o, a teraz brutalnie :D

    "te ciuchy" to pończochy? xD

    KAIEN NIE BĄDŹ MIĘKKA DUPA I DAJ SIĘ ZERŻNĄĆ RENOWI!!!!!

    nie, buuu... dlaczego Ren nie zerżnąć Kaiena :( bez sensu :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nom, pończochy i stringi, akurat Kaien musiał wyglądać w tym męsko ale i bosko :D Tam są linki :D

      No, nie mogą się zgrać :D

      Usuń
  2. Głębokie gardełko Kaiena XD. No i Kot, który nad wszystkim czuwał i nadzorował. Musiało to bosko wyglądać XD. Ciekawy folder ze zdjęciami z tego pojawi się na co niektórych komputerach.

    Szkoda, że Kaien wymiękł. Miałam nadzieję, że Ren go zerżnie. Nawet mogłoby być odwrotnie. Samce alfa bzykające się ze sobą i dające dupy. To by było coś.

    Widać, że Kaiena w pewnym momencie zaczęło to wszystko przerastać. Dobrze, że Kot rozładował atmosferę, bo mogłoby być po imprezie. Szkoda by było.

    Kaien w stringach i pończoszkach. Na bank musiał wyglądać szałowo :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nooooo, też mi się marzy ich wspólne rżnięcie <3 żeby Kaien nie czuł się sponiewierany i obrażony :D

      Zamierzam też nieco później wrzucić te GIF-y do nowej zakładki :D szok, nie? :D Mam więcej tego dobra, duuużo więcej ;)

      Wiadomo, Kaien woli takie ubrania na Senju :D

      Pewnie, że szałowo. Link widziałaś? :D

      Usuń
    2. Wrzuć, wrzuć, przyda się trochę weny i nam do pisania :D

      Usuń
  3. Świetnie oddajesz ich temperament i charaktery, wewnętrzne przemyślenia. Tak jakby faktycznie te notki pisało kilka różnych osób.
    S.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mój fetysz :D Cieszę się, że się podoba :)

      Usuń

Kaczuszka dziękuje za Twój komentarz ^.^


Autorki-penetratorki: Orzech i Marchew.
2 kg 4 kg Abel Adam Agata Ash atak paniki Babi baner bdsm Benny Berlin bliźniak blokada seksualna boczki bondage bułeczki ChaD Chloe chłosta choinka Chris ciach ciach ciasteczka z "wróżbą" ciąża ciekawostki cosplay Dan Daniel Daren depakine depresja dialogi domek w górach domek w górach cz. II domek w górach cz. III dominacja Emil fajerwerki fani foty w sieci Furi GIF Gina gips gorset gumki gwałt gwóźdź programu Haruki hasło Hayato hipomania HIV hotel Japonia Kaien kampania kanapki kara karteczki Kasjan Ki-Ki kiciusie kłótnia o leki koleś z klubu koncert konie Konrad koszmar koszulki Kot kroniki Kyu leki lesbijki libido lista fantazji lit Lovely Lucyfer łoniaki Makoto maliny Malta mamuśka manga mangaka Mans Marcel Marchew masaż masowanie brzuszka Mei-Mei Miles morze nagrania Naoki napięcie narkotyki Nick niecodzienny dialog nietolerancyjna Saya notka na medal notka świąteczna nowa praca nowy szef nowy wóz obraz obsesja ochroniarz odstawienie leków ogłoszenia parafialne ojciec Kota omdlenie Organizacja oświadczyny palmy papiery paranoja Patrick pączki Phil Pierdzioszek pierścionek pierwszy raz plan plaża plotki pobicie podróż poślubna pogrzeb pojednanie poprawa Senju portret Kaiena porwanie Kota poświęcenie Senju potrącenie praca prezenty propozycja prostytucja prowokacja próba próba gwałtu przedawkowanie przekręt przełom przemiana Kaiena przemówienie przeprowadzka przesłuchanie Yuto przeziębienie przysięga psychiatra PTSD quiz Ramzesik redakcja Reira Ren Riko Rin Risa Rita rocznica bloga rodzice romantyczny Kaien Roy rzecznik prasowy Rżniątko Saen Saki Sandra Satoru Saya schizofrenia Seiko seksoholizm sen Senju seria shotów sesja sesja zdjęciowa Shin Shõ slut SPA spadek libido stalker stany mieszane Steve szantaż ślub Dana śmierć Yuto świadek Święta Święty Mikołaj tabletki tabu tajemnica rodzinna tajemnica Saena tatuaż teamKot terapia test na HIV to tylko włosy tortury Toru Toshiro trasa trawka trójkąt trylogia ślubna część I trylogia ślubna część II trylogia ślubna część III Tulku Tyler ujawnienie się urodziny utrata pracy ważna decyzja ważny wywiad wena wpadka wybite szyby wydanie płyty wyjazd wystawa wywiad Xavier yaoi Yoko Agyness Yuki Yuto zapiski Yuto zdjęcia zemsta zmiana leków zmiana terapeuty znaczenie zapachów żółta kaczuszka na prośbę czytelników