Cześć, bobasy.
Ulepszyłam zakładkę "Opis postaci", możecie sprawdzić ~~TUTAJ~~ ;) Zmniejszyłam obrazki i dodałam krótkie opisy, więc nie ma potrzeby klikania, żeby przejść na stronę (chociaż strony zostały, bo czasem podlinkowuję je w notkach).

Po najechaniu myszką na obrazek pojawi się krótki opis.
Enjoy :)

piątek, 2 grudnia 2016

Kroniki podbojów Rena. Część III

Ren x Yuki

Nazwa pliku: Taki przyjaciel to skarb

Pamiętałem tylko, że było okropnie zimno. Ciągle padał śnieg. Matko, komu w ogóle były potrzebne te szkolenia? Że też Yuki mnie na nie namówił.
To wyglądało raczej jak zlot niedoszłych artystów. No ale młody byłem, głupi. Miałem dwadzieścia lat i wielkie plany.
Kurde, Ren, ty świetnie piszesz, pokaż im, co potrafisz! – Yuki chyba mi kibicował, a ja miałem ochotę stąd uciec.
To głupie. Po co ja się w ogóle zgodziłem?
Napiszesz im jakiś górnolotny wiersz, to padną przed tobą na kolana. Zobaczysz. Wiem, co mówię.
Znowu się nabijał. Rozwalił się na łóżku i otworzył puszkę piwa. Pokój nie był duży. Zbyt ciemny, zbyt pusty i w ogóle przygnębiający. Westchnąłem ciężko i też otworzyłem piwo. Było ciepłe.
Ciepłe piwo to zło.
Skrzywiłem się i zerknąłem kącikiem oka na przyjaciela.
Pomyślałem o tym, że on już miał swojego niewolnika. Robili różne fajne rzeczy.
Ja też już miałem, choć jeszcze rok temu czułem, że nie jestem wystarczająco dobry. Spotykałem się z dziewczynami i nawet z jedną próbowaliśmy czegoś mocniejszego, ale to ciągle nie było to. Tylko chłosta, wiązanie, wydawanie rozkazów. Dziewczyna była posłuszna, ale niedoświadczona.
Ja też byłem wtedy niedoświadczony.
Musisz to czuć – wyjaśniał mi Yuki, pokazując kolejne skomplikowane wiązanie. – Bez tego ani rusz.
Ja to czuję, uwierz. – Wzdychałem, a on mocniej zaciskał linę na moich plecach.
Może spróbujesz z chłopakiem?
Próbowałem.
Taaak? I nic mi nie powiedziałeś? – wkurzał się jak gimbus.
Bo to nic wielkiego. Nie był nawet masochistą. Ani uległym.
To musisz szukać dalej.
Łatwo ci mówić.
No właśnie.
Szukałem. Ale łatwiej było znaleźć chętną dziewczynę.
Ja musiałem mieć chłopaka.
To znaczy, miałem już kilku, ale nie byli uległymi. Chciałbym znaleźć kogoś do tej roli. Tak, lubiłem bawić się piersiami związanej dziewczyny, ale od kilku miesięcy prześladowały mnie myśli o penisach.
Najlepiej mocno skrępowanych, z pierścieniem erekcyjnym albo korkiem. Tym do cewki moczowej.
Sam nie wiem, kiedy odkryłem w sobie tę chęć dominacji. Chyba jakieś trzy lata temu. Znajomość z Yukim pewnie też na to wpłynęła. Pamiętam, jak po raz pierwszy opowiedział mi o bondage. Wpadłem od razu. Wtedy też mnie związał. Leżałem w samych bokserkach i koszulce, a on zaciskał linę na moich ramionach i torsie. To było takie typowo kumpelskie, bez podtekstów, ale trochę się wtedy podnieciłem.
Yuki, też chcę spróbować – powiedziałem, kiedy mnie w końcu rozwiązał.
Ale mnie?
Tak, ciebie.
Dobra, to na początek może same ręce, ok? Pokażę ci te podstawowe wiązania.
Pokazywał. Oglądaliśmy nawet filmiki i czytaliśmy poradniki, a on wszystko mi cierpliwie wyjaśniał. Szybko to ogarnąłem. Najpierw ręce, później łokcie i ramiona, w końcu dał się związać cały. Zrobiłem kilka zdjęć, a gdy potem mu je pokazałem, był zachwycony.
Będzie z ciebie wielki domin. – Zaśmiał się, a ja walnąłem go w żebro.
Zawsze świetnie się dogadywaliśmy.
A później było już z górki. Dałem się poderwać na koncercie. Jakiemuś młodemu chłopakowi. Był zadziorny, pyskaty i całkiem ładny. Nie wiem, jak zrozumiał, że nie jestem hetero. Geje mają swoje gejradary, a osoby biseksualne?
No ale szybko się okazało, że wcale nie jest aż tak cwany.

Ale nie o tym miałem pisać.
I nie o Yukim.
Miałem pisać o naszym pierwszym wyjeździe na te szkolenia. Nie wiem, czego oni mnie chcieli tam nauczyć. Pisać umiałem i chyba robiłem to całkiem nieźle. Wiedziałem, że po studiach będę miał dobrą pracę. Yuki trochę się ze mnie nabijał, głównie dlatego, że jako czternastolatek pisałem wiersze.
Ale miałem nadzieję, że w ciągu tygodnia tych szkoleń dowiem się czegoś nowego.
Yuki był ode mnie o trzy lata starszy. Miał już pracę, ale dostał urlop i postanowił pojechać ze mną.
Mnie też się przyda. – Śmiał się, gdy kazałem mu się puknąć w czoło. – Poza tym, mam już kogoś na oku.
Przyjechałeś tu poruchać?
O, patrzcie tylko – Ren jest wulgarny!
Yuki, spadaj.
Lubiłem się czasami z niego ponabijać. Tak jak on ze mnie.
Teraz siedzieliśmy na łóżku i piliśmy ciepłe piwo.
Pamiętasz nasz pierwszy raz? – spytał nagle, a ja spojrzałem na niego ze zdziwieniem.
Czemu pytasz?
Ładnie to tak odpowiadać pytaniem na pytanie? – Zaśmiał się i szturchnął mnie w ramię.
Yuki, spadaj. – Uśmiechnąłem się mimowolnie i upiłem trochę piwa.
Oczywiście, że pamiętałem. Ale dlaczego teraz o to pytał? Sugerował coś? W sumie to... byłem teraz wolny, on chyba też. Miał tego swojego nastoletniego niewolnika, ale nie byli w związku. Moglibyśmy... czy ja wiem, dać się ponieść? Zwykle taki nie byłem. Seks był dla mnie czymś więcej niż tylko wkładaniem penisa do dziury. Jakiejkolwiek. I nie chodziło o emocje (miłość? no co wy), tylko o tę całą otoczkę.
Kogo masz na oku? – spytałem, bo nie chciałem, żeby drążył.
Jutro ci pokażę. Jest chyba trochę młodszy od ciebie i ma takie ładne czarne włoski. – Yuki dopił piwo i otworzył drugie.
Skąd wiesz, że jest gejem?
Czuję to.
– Gejradar? – Mimowolnie parsknąłem śmiechem, a Yuki wyszczerzył się jak głupek.
Nooo. Mówię ci, będzie mój. Ren?
Co?
Słyszysz?
Ale co? – Nie wiedziałem, o co mu chodzi.
Jajco. Piosenkę, no! To chyba z sąsiedniego pokoju? – Drgnął i przyłożył ucho do ściany.
No i?
Kurde, Ren! To jest ta piosenka!
Ta? – Też zacząłem się wsłuchiwać.
Nooo, leciała w radiu, jak się bzyknęliśmy po raz pierwszy!
Yuki, nie przesadzaj. – Zmieszałem się trochę, bo był niezwykle nakręcony.
Kurde, pamiętasz, nie? Pamiętasz? – Zrobił rozmarzoną minę, a ja znowu parsknąłem śmiechem.
Zebrało ci się na sentymenty?
Tak. A potem to ty mnie bzyknąłeś. Dupa mnie bolała przez pięć dni! – Zaśmiał się i upił piwa.
Oj, Yuki.
No co? Tak było. Ale potem się zemściłem, nie? Pamiętasz, jak cię pieprzyłem? Aż się kurzyło. I biczowanko po. To były czasy! Ren?
Co? – Gapiłem się na niego i mimowolnie się uśmiechałem.
Tak, miał rację. To były czasy. Robiliśmy to z czystej ciekawości. Wiedziałem, że nigdy nie zakocham się w kimś takim jak Yuki. On też był pewien, że to tylko pożądanie. No i miło spędzaliśmy czas.
A potem Yuki znalazł sobie uległego chłopaka. To było wtedy, gdy zaczął interesować się BDSM. Dużo o tym czytał, kupował książki, szperał w internecie i ciągle próbował. Najpierw wiązał mnie, potem swojego kochanka. A następnie znalazł sobie chłopaka na stałe. Ja w tym czasie miałem już dziewczynę. Nie powiedziałbym, że to był poważny związek, no ale regularny seks był.
I wtedy zaczęło mi tego brakować. Chciałem, żeby Yuki mnie wszystkiego nauczył. Oczywiście, sam też zbierałem informacje. Nie chciałem, żeby potem się ze mnie nabijał.
Masz najlepszego nauczyciela, nie masz się co bać – mówił z głupim uśmieszkiem, a ja miałem ochotę go zamordować.
Wywyższał się trochę. Dlatego nie chciałem być gorszy. Szybko wszystko ogarnąłem, a gdy znalazłem pierwszego uległego, było już z górki.
Tak, czułem to. Yuki mówił, że można się tego nauczyć, ale ja uważałem, że to się ma we krwi. Jest albo nie. Jak ktoś jest mimozą, to nie stanie się nagle dominem.
Lubiłem być stanowczy i władczy w seksie. Uwielbiałem, gdy płaszczyli się przede mą, pode mną i u moich stóp. Lubiłem dręczyć. W ogóle kochałem to uczucie, kiedy...

Dobrze, nie o tym miało być.
Wróćmy do Yukiego.
Ren, chyba się rozmarzyłeś – powiedział, czochrając mi włosy.
Nie lubiłem, jak tak robił.
Jestem głodny. – Chciałem zmienić temat.
Ja też. Dawaj kanapki.
Chciałbym zjeść coś ciepłego.
Nie wybrzydzaj.
Yuki, chodźmy na dół – zaproponowałem, ale skrzywił się i popił piwa.
Nie chce mi się. Zrobisz te kanapeczki? – Spojrzał na mnie z prośbą w oczach.
Sam sobie zrób.
Ren, proszę. 
Westchnąłem i wstałem z łóżka. Yuki szturchnął mnie w bok i uśmiechnął się.
Dzięki. Z twarożkiem. Widziałem, że masz – powiedział i wyszczerzył się jak idiota.
– Twarożkomaniak. – Też się uśmiechnąłem i wyjąłem z reklamówki chleb.
– Twarożkofil jak już. – Zaśmiał się i przeczesał włosy palcami. – Ren?
No? – spytałem, smarując chleb jego ukochanym twarożkiem.
Może też zacznę zapuszczać?
Zgapiasz ode mnie?
Nie, ale nigdy nie miałem dłuższych włosów.
Nie będą ci pasować – powiedziałem, pieszczotliwie układając kanapki na plastikowym (sic!) talerzu.
Wolałem zejść na dół  do kawiarni i zjeść coś ciepłego, ale Yuki chyba źle na mnie wpływał. Siedział na łóżku z puszką piwa w dłoni i przyglądał się, jak robię kanapki. 
Z twarożkiem. 
Miał bzika na tym punkcie, no ale on lubił takie proste jedzenie. Ja wolałem coś bardziej wymyślnego. Zapewne miałem to po mamusi. Już chciałem pogrążyć się w swoich myślach, ale Yuki kichnął, a ja spojrzałem na niego z rozbawieniem.
Kurde, znowu mnie wzięło. – Westchnął i znowu kichnął.
Alergia na chmiel? – spytałem, biorąc talerz z kanapkami i siadając na łóżku.
Nie, zawsze tak mam, jak za szybko piję – powiedział, a potem wstrzymał oddech i zatkał nos.
Nie pomogło. Znowu kichnął, a ja parsknąłem śmiechem. Był strasznie pocieszny.
Kiedy w końcu mu przeszło, zabrał się za pałaszowanie kanapek. Naprawdę, zjadł jakieś osiem. Ja przeżuwałem je bez większego entuzjazmu. Myślałem o tym, co powiedział.
Też czasami pogrążałem się we wspomnieniach.
Teraz siedziałem i po prostu się na niego gapiłem. Był taki beztroski i bliski.
Kurczę, tak bardzo się różniliśmy, a mimo to byliśmy najlepszymi przyjaciółmi. Czasami byłem nawet lekko zazdrosny o tego... no, jak mu tam? Stana? Chciałem mieć Yukiego tylko dla siebie. Stan podobno też był jego kumplem. Dobrym.
Ale ja byłem najlepszym.
Lubiłem być najlepszy. To chyba też miałem po matce.
Co? Mam coś na gębie? – spytał, a ja drgnąłem.
Nie.
Rozmarzony jak zawsze. Napisz coś – powiedział, dojadając kanapkę. – Dzięki, było pyszne.
Yuki, to tylko kanapki z twarożkiem.
Z twa-roż-kiem. – Otworzył kolejne piwo, a ja uśmiechnąłem się pod nosem. – Ren, wciąż myślisz o tym, co powiedziała ci matka?
O czym?
No to o dzieciach.
Nie. Nie wiem. Nie chcę teraz o tym rozmawiać. – Westchnąłem i też otworzyłem piwo. – Ale ohyda. Ciepłe jak mocz.
O właśnie! Aoś lubi piss, wiesz? – Ożywił się nagle.
No i? – Spojrzałem na niego, unosząc brew. – Nie wtajemniczaj mnie.
Kurde, ale lubię ten kawałek! – powiedział i oparł się plecami o ścianę.
Ja też.
Puszczali go na okrągło.
Pamiętasz, jak  ruchałem cię w krzakach? – spytał nagle, a ja zakrztusiłem się piwem.
Yuki, przestań. – Zaśmiałem się, a on zerknął na okruszki na talerzu.
Ren?
Co?
Jajco.
Spadaj. – Wyszczerzyłem się.
Kochałem go. Naprawdę. Był najlepszym kumplem pod słońcem.
Myślisz, że... – zaczął, a ja nie przestawałem się głupio uśmiechać.
Chyba tylko z nim tak miałem.
Co "że"?
Moglibyśmy znowu to zrobić? – spytał, patrząc mi prosto w oczy.
Wiedziałem, że to powie.
Upiłem piwa i oblizałem wargi. Ciepłe cholerstwo.
Wolałem wino.
Dlaczego pytasz? – Też nie odrywałem od niego spojrzenia.
Chciałbyś?
A ty?
Ładnie to tak odpowiadać pytaniem na... – Nie zdążył dokończyć zdania, bo uciszyłem go dłonią.
Za ścianą chyba ktoś uprawiał seks. Pewnie stąd ta muzyka. Dla niepoznaki.
Naiwne hetero barany.
Ren, czy to oznacza, że się zgadzasz? – szepnął, gdy zabrałem dłoń.
Nie wiem – powiedziałem, patrząc prosto w jego pijane oczy.
A kiedy będziesz wiedział?
Nie wiem. – Mój wzrok zatrzymał się na jego wargach.
Chciałem go teraz pocałować. Naprawdę.
Za pięć minut?
Oj, Yuki. – Uśmiechnąłem się i poczułem, jak kładzie mi dłoń na udzie.
Pamiętasz? Zawsze lubiłeś, jak masowałem ci skórę głowy – powiedział, wsuwając mi palce we włosy.
Wiem – szepnąłem i zamknąłem oczy.
I lubiłeś, jak całowałem cię po twarzy. – Przysunął się bliżej i musnął wargami mój policzek.
Przechyliłem głowę, a on odgarnął mi włosy z szyi i pocałował lekko w żuchwę.
Zawsze byłeś taki wrażliwy – szepnął, masując moje udo.
Nieprawda.
Prawda.
Wcale nie. Yuki. – Otworzyłem oczy i złapałem go za kark.
Tak?
Skurwiel.
Dziwka. – Wyszczerzył się.
Zboczeniec – powiedziałem, drażniąc leciutko jego wargi swoimi.
Nie pocałowałem go, tylko się drażniliśmy.
A kto sika na swojego chłopaka? – spytałem, przeczesując mu włosy palcami.
Nie mów mi, że ty tego nie lubisz – powiedział i mocno pocałował mnie w szyję.
Prawie jęknąłem. Kurczę.
Niezbyt – powiedziałem, czując, jak dobiera się do mojego rozporka. – Yuki?
Tak?
Masz gumki?
Zawsze mam – zamruczał i powalił mnie na łóżko. – Czyli mogę cię wyruchać?
Nie.
Czemu?
Ja ciebie – powiedziałem twardo, a on odsunął się lekko i spojrzał na mnie zdziwiony.
Tak?
Tak.
Ale myślałem, że...
Chwilę się wahał. Marszczył tak zabawnie brwi i głośno sapał. Widziałem, że już się zdążył nakręcić.
Prawdę mówiąc, ja trochę też.
Nic nie robiłem. Wystarczyło po prostu poczekać. Yuki zawsze pozwalał się uwieść. Kilka zmysłowych ruchów, kuszących spojrzeń i wulgarnych słów i już był mój.
Teraz też się zgodził.
Wiedziałem.
Żaden z nas nie lubił ulegać. To znaczy, może niezupełnie nie lubił, ale wolał topować.
Dobra – powiedział, zdejmując bluzę. – Będziemy musieli być cicho.
Nie martw się, znajdę sposób, żeby cię uciszyć. – Uśmiechnąłem się cwanie i oparłem na łokciach.
Zerknąłem na swoje krocze, a potem na Yukiego.
Zrozumiał.
Szybko zdjął mi sweter, następnie spodnie i pomasował mnie przez bokserki. Oblizałem wargi i przymknąłem oczy. Lubiłem, jak się nim zachwycał. On też miał fajnego.
Uśmiechnął się zadziornie i wyjął mojego penisa. Nie miałem pełnej erekcji, ale byłem pewien, że Yuki o to zadba.
Obciągnij – powiedziałem, patrząc mu w oczy.
Nie chcę.
To nie. – Uśmiechnąłem się, a on złapał mnie za uda.
Tylko żartuję. Też mi potem obciągniesz?
Zobaczymy.
Jak zwykle, ssał cudownie. Wiedział, jak lubię.
Najpierw delikatnie.
Tak.
Zasysał napletek, a potem lizał żołądź. Później brał ją do ust i zaciskał wargi. Potem pieścił językiem wędzidełko.
A kiedy zaczynał obciągać, odpływałem. Kręciło mnie, że mój władczy kumpel-domin zmieniał się w posłusznego kochanka. Nie ulegał za bardzo, bo lubił pokozaczyć, ale i tak sprawiało mi to szaloną przyjemność.
Gdyby nie chciał, to by się nie zgadzał, prawda?
Właśnie.
Członek szybko mi stanął. Nic dziwnego.
Ale musiałem trochę ochłonąć. Pewnie robił to specjalnie.
O nie – powiedziałem, odciągając go za włosy. – Teraz ładnie się wypnij.
Już?
Tak.
Drań.
Oczywiście, że tak.
Yuki miał żel. Wszytko miał. Pewnie jutro już będzie bzykać tego młodego, którego wypatrzył.
Ale na razie to ja bzykałem jego.
Chciałem widzieć jego twarz, więc pchnąłem go na plecy i szybko przyciągnąłem za uda. Był trochę ciężki. Mówił, że chce zacząć ćwiczyć na siłowni. Ja nie byłem do tego przekonany, ale jemu nawet by pasowało. Może za kilka lat się wyrobi.
Teraz leżał pode mną rozgrzany i czerwony, a ja wchodziłem w niego i rozkoszowałem się emocjami na jego twarzy. Marszczył brwi, prychał, miotał się i sapał, potem oblizywał wargi i piorunował mnie wzrokiem, ale grzecznie dawał dupy.
Chciałem przycisnąć go mocniej do łóżka, ale był trochę sztywny. Nie potrafił zginać się tak jak ja.
A potem popłynąłem. Przewróciłem go na brzuch i przytuliłem się do niego całym ciałem. Czułem, jaki jest rozpalony i spocony.
Ja też byłem. Z Yukim było całkiem inaczej niż z tymi uległymi chłopczykami. Nie musiałem się kontrolować. Wiedziałem, że prawie nie miał tabu. Nawet jak ulegał, to i tak zostawał sobą.
Co robisz? – szepnął, gdy odsunąłem się i zacząłem związywać mu ręce.
Głupie pytanie.
Fakt.
Zobaczymy, czy jesteś cierpliwy.
Co ty knujesz, draniu? – Zaśmiał się i zerknął na mnie przez ramię. – O nie. Chcesz mnie bić?
Zlać. Ale ty nie boisz się bólu, prawda?
Przecież wiesz, że nie lubię. – Skrzywił się, a ja parsknąłem śmiechem.
Może polubisz?
Nigdy.
Ktoś tu mówił, że mamy być cicho. Ciekawe, co powiesz na to. – Wziąłem pasek i przejechałem nim po plecach Yukiego.
Ren, będę wrzeszczeć.
Wiem. Masz jakiś knebel?
Spadaj.
Nie wziąłeś? Przecież miałeś poderwać tego chłopaka.
Kumpel, nie nabijaj się. Miałeś mnie ruchać.
Chcę zlać twoje grube poślady – powiedziałem, pieszczotliwie dotykając ich dłonią.
 Popamiętasz to.
 Już się boję. – Zaśmiałem się.
 Nie musisz mnie kneblować, dam radę. Ci za ścianą rżną się głośniej. Pieprzone hetero zboczeńcy.
Mimowolnie wybuchnąłem śmiechem. Myślał dokładnie tak samo jak ja.
Chwilę później już zajmowałem się jego tyłkiem. Pasek był skórzany, trochę szorstki i gruby. Zostawiał piękne ślady na jego pośladkach. Yuki schował twarz w poduszkę i starał się być cicho. Kiedy nie mógł już wytrzymać, zaczął sapać, potem jęknął i warknął, ale nie krzyczał.
Sam powiesz, kiedy będziesz miał dość? – spytałem, gładząc jego plecy.
Domin się znalazł. Uff, może po prostu mnie bzyknij?
Nie.
Drań.
No, byłem draniem. Ale podniecało mnie, że Yuki musiał się kontrolować. Odgłosy seksu za ścianą ucichły, pewnie skończyli.
My nie.
Kiedy znowu go uderzyłem, warknął i zagryzł poduszkę.
Dobrze, pewnie miał dość. Twardziel.
Rozchyliłem mu ostrożnie pośladki i wszedłem w niego. Syknął i spiął się.
Co jest? – spytałem, zaczynając się poruszać.
Kurde, ale pieką.
Sadysta się znalazł. – Uśmiechnąłem się i wszedłem głębiej, a on znowu syknął.
Poczułem przyjemne ciepło w dole brzucha. Yuki miał ciasny tyłek. Zwykle nikt go nie bzykał. Ale kiedyś się przyznał, że od czasu do czasu mu tego brakuje.
Tylko nikomu ani słowa – powiedział wtedy, jakby to było coś wielkiego.
Ja raczej nie miałem takich problemów. Uważałem, że to żaden wstyd.
Ale faktycznie, dawno tego nie robiliśmy.
Leżał teraz pode mną cały czerwony, spocony i ciężki, a ja go bzykałem. Wiedziałem jednak, że to było zbyt proste. Nudne. Dla niego na pewno. Klapsy? Lanie? Związane ręce? To dobre dla niedoświadczonych chłopczyków.
Ale wiedziałem też, że nie musiałem się wysilać. Nie z Yukim. To był tyko seks. Sesje organizowaliśmy dla swoich uległych.
Jednak nie byłbym sobą, gdybym czegoś nie wymyślił.
Hej, dokończ to, co zacząłeś! – powiedział, gdy odsunąłem się.
Spokojnie, skarbie.
Sam jesteś skarb! Gdzie idziesz?
Cierpliwości, sadysto – powiedziałem i podszedłem do stolika.
Zdjąłem gumkę, potem wziąłem chusteczkę nawilżającą i dokładnie wytarłem penisa. Tak na wszelki wypadek.
A następnie wysmarowałem go resztkami twarożku.
Ja pierdolę. – Zaśmiał się Yuki i chciał usiąść na łóżku, ale syknął z bólu. – Moje biedne pośladki.
Nie wiem, jak ty chcesz pieprzyć tego młodego. – Uśmiechnąłem się i podszedłem do niego bliżej.
To wszystko twoja wina. Miałeś mnie ruchać, nie bić.
Było się nie zgadzać. No dalej, zliż to. Lubisz twarożek, nie? – powiedziałem, przyciągając Yukiego do siebie.
Zamknij się już. – Sapnął i od razu zaczął mnie lizać.
Uśmiechnąłem się i przymknąłem powieki. Chciałem teraz dojść mu na twarz. Chyba mogę? Zerknąłem  na jego członek. Sterczał. Mój kumpel był nakręcony. Dotknąłem go stopą i zacząłem delikatnie masować. Yuki zamruczał i zaczął ssać mocniej, a ja zadrżałem.
Nie chciałem już dłużej czekać. Złapałem go za włosy i zacząłem rżnąć. Wbijałem się szybko i płytko, a on sapał i wzdychał. 
Zacisnąłem zęby i nareszcie doszedłem. Yuki wypluł wszystko na podłogę i zaczął się krzywić. Chciałem go rozwiązać, ale zmieniłem zdanie.
Usiądź – powiedziałem, odgarniając włosy i ocierając pot z czoła.
Co?
Zwalę ci.
Ale jesteś wulgarny. – Wyszczerzył się. – I masz słoną spermę.
Niemożliwe, naprawdę? – przedrzeźniłem go i pchnąłem na łóżko.
Nie zwaliłem. Obciągnąłem mu. Sam nie wiem, czemu. Może chciałem się odwdzięczyć? Zasłużył. Tak ładnie ulegał. Tak pięknie sapał i stękał.
Nie zdążyłem się jednak wykazać, bo szybko doszedł. W ostatniej chwili wypuściłem go z ust. Nie lubiłem spermy w buzi. Smaku, zapachu, konsystencji. Yuki mówił, że kiedyś mi przejdzie.
Być może.
Kurde, jestem zjebany. – Sapnął i zamknął oczy.
Yuki?
Tak?
Nie zamknęliśmy drzwi na klucz – powiedziałem i uśmiechnąłem się szeroko.
Co? – Otworzył oczy i podniósł się do siadu. – Porąbało cię?
A co? Boisz się? – Zacząłem prowokować.
Spadaj, durniu. Kręci cię to?
A ciebie nie?
Nie odpowiada się... No dobra, wal się. – Wyszczerzył się. – I mnie rozwiąż. Zostało jeszcze twarożku?

27 komentarzy:

  1. <3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3

    Dwaj Domini razem - po prostu TAK :3

    OdpowiedzUsuń
  2. zimno, śnieg....... brrrrrrrrrrrrrr........... :/

    popieram go! szkolenia to zło :/

    och, wiązanie Rena z rękami na plecach <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3

    wyobrażam sobie tego młodziutkiego Rena związanego w bokserkach i koszulce <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3

    jaki zdolny Ren <3

    ależ ja lubię wytykanie tych wszystkich nieoczywistych zachowań Renowi! :D

    TAK!!!! ZGADZAM SIĘ!!!! otoczka jest najważniejsza!!!!

    Yuki taki sentymentalny? o.O w ogóle jakoś zachowanie Yukiego mi do niego trochę nie pasuje xD

    fajne "miłe spędzanie czasu" :D popieram! :D

    no ba, wiadomo, że związek dla seksu xD

    i te myśli Rena też jakieś takie niepoukładane. normalnie jak nie on!

    po naszych dzisiejszych porannych rozmowach z Impru o twarożkach ze spermy, ta scena nabiera nowego sensu xD

    a to to dało się zauważyć, że Ren lubi być najlepszy :D

    Aoś? kto?

    penis w twarożku? zaraz się porzygam.......
    blah........... :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Błagam cię, jesteś zupełnie jak ja :D penis w twarożku blah, a piss nie blah? i wylizywanie piwa z dupy nie blah? :D i zlizywanie lodów z penisa nie blah? Lex, zadziwiasz, ale rozumiem, że to pewnie przez chorobę,. ten ENTUZJAZM :D

      No nie pasuje, bo byli wtedy dużo młodsi, a teraz jednak się zmienili.

      No ba :D Twarożek od samego początku był la Ayami, bo ona go lubi :D

      Aoś był wtedy uległym Yukiego :)

      Usuń
    2. oj tam. czasem możemy mieć coś wspólnego :D
      no przepraszam :v

      zdecydowanie wolę obecnego Rena <3 tzn wolę Rena-dupka, ale wolę obecnego niż takiego niepoukładanego
      no i Yukiemu tych jego rozczulająco pozytywnych cech też trochę brakuje. sentymentalny to może być Ren a nie Yuki! :D

      nigdy nie zrozumiem takich ludzi...

      CO TO ZA IMIĘ?! xD no i w takim razie kim jest Stan?

      Usuń
    3. i myślę, że nawet jakby to był twarożek ze spermy to by mnie nie przekonał :v

      Usuń
    4. masz coś do twarozka ?

      Usuń
    5. MAM!! jest paskudny i ma obrzydliwą konsystencję!

      Usuń
    6. to sobie mniej ale nie musisz mi tego pisac..
      zachowaj sobie to dla siebie

      Usuń
    7. Jakich ludzi nie zrozumiesz?

      Aoś to Aoki :)
      Stan był kumplem Yukiego, o którego Ren był trochę zazdrosny :D chodziło tylko o przyjaźń.

      Usuń
    8. takich, którzy jedzą takie paskudztwo :v

      ach, Aoki #YukiMiszczZdrobnień xD

      zazdrosny Ren <3

      Usuń
    9. Aaaaaaaaa, takich :D
      Zazdrosny był, bo chciał być dla Yukiego najważniejszy (jako przyjaciel). W ogóle kiedyś nie bbył jeszcze tak pewny siebie jak teraz :D

      Usuń
    10. chyba wolę o tym nie wiedzieć :D

      Usuń
    11. Przykro mi, ale już wiesz.
      No ale możesz udawać, że nie :D

      Usuń

  3. <3 wiesz czego chcem <33333333333333333333333333333333333333333
    Nocia dla Ayami.. ,33 umre szczesliwa.
    Taki przyjaciel to skarb …no pewnie
    Takie ciacho <333333333333333333333333333
    <33
    Awwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwww
    Wwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwww
    Awwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwww
    Kochammmmmmmmmmmm

    RENAYUKI OHHHJ Zaraz mnie będziesz zbierać z podłogi
    Tyle szczęścia miłości słodkości smiechhu radości w 1 sekundzie
    Lubie to
    Ren <3 Yuki <3
    Tyle miłości … <333
    Kunusiu kocham cie <3
    oooooo
    Dwóch moich kochanych chłopców
    Mam kawke i czekoladke….<3 więcej przyjemności
    Muzyczka leci <333
    Do tego Rena <3 Yuki
    I się robi mokro…
    Motyle w brzuszku mam <33333333333
    <33 <333<333 <333333333333333333333
    Ayamiś odpływa ..
    A to dopiero tytul

    Yey śnieżek<33333333333333333333
    Tak Yuki Kibicuj.. jeszcze pompony
    I skaczemy do góry hahaha 
    Młody Ren .. Młody Yuki <3 <3 <3 <3
    Własnie pokaż im co potrafisz.
    Pan zajebisty im wszystkim pokaze
    Na kolana < słodka minka >
    Sam yuki padniesz
    Popieram ..ciepłe piwo to zło…
    Oooo yuki mniał przed emisiem niewolnika
    Kto ? TO ?
    Ogłoszenie go gazety.. szukam psa. Uległego hahahahahaha
    OO jaki chętny
    Jakie ręce .. cały caly
    Wykorzystaj mnie i vice wersa
    Nauczyciel Yuki <3333333333333
    Slodka niewinna gra <33
    Geje mają swoje gejradary,coś w tym jest
    HAHAHA 
    Yuki nie nabijaj się z mojego chłopca bo on się w ciebie wbije
    Hahahaha
    A co to za pyskaty chłopiec..Ren opowiec kiedyś o nim kiedyś 
    Ejjjj ta mysł ze ren i yuki to ten sam wiek…hahahahahahha
    A tu 3 latka..
    Przyjechałeś tu poruchać?
    - O, patrzcie tylko - Ren jest wulgarny!
    Oo Yuki <333 powiec ze przyjechałeś ze masz ochote na < hahaahahahahah >
    Na coś dużego hahaha
    Radośc moja jest wielka czytając kuno


    - Pamiętasz nasz pierwszy raz? - spytał nagle, a ja spojrzałem na niego ze zdziwieniem.
    Wiedziałam ze yuki coś kombinuje
    Aww to słodkie
    Kya <33
    Hahahahhahhahahah
    Jakie to kawaiiiiiiiiiiiiii desu
    Sugoi
    Ai
    Duzo Ai…
    Awwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwww kunoś bo dojde tęczą w połowie
    Hahahahhahaa
    Ta piosenka
    Tez mam takie piosenki
    Hahahahha
    <333
    - Tak. A potem to ty mnie bzyknąłeś. Dupa mnie bolała przez pięć dni!
    Hahahahhahahaha
    Ren ty brutalu
    5 dni ..cos ty kochanie robil yukiemu
    wpadłes do sklepu z zabawkami a po tem wszystko próbowałeś ?
    hahahahahaha

    jakie to słodkie
    az mi się ciepło zrobilo

    Pamiętasz, jak cię pieprzyłem? Aż się kurzyło hahahahaha

    Ren
    Yuki ma chcice. Na ciebie
    <333
    tak tak yuki seksi nauczyciell
    chchciałabym takiego w szkole
    hahahahahaha
    Lubiłem być stanowczy i władczy w seksie. Uwielbiałem, gdy płaszczyli się przede mą, pode mną i u moich stóp.
    Awwwwwwwwwwww Ren ahhhhh
    Jesteś najlepszy no ,,pan zajębisty <3333333333333333333333333333

    Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
    Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
    Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa

    OdpowiedzUsuń
  4. Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
    Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
    Kuno <3333333333333333333333333333333333333333333333333333333333
    Kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham
    To jest najlepsza notka jaką czytałam ,333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333
    <33333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333
    Twarożkomaniak. - Też się uśmiechnąłem i wyjąłem z reklamówki chleb.
    - Twarożkofil
    awwwwwwwwwwww
    Yukiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii kocham ciee
    Ren kocham cie <333333333333333333333
    Jesteście omg no no no brak słówwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwww
    Twarożek omomomomomomomomomomomo m momomom
    Kocham was
    Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
    Twarrozek zawsze pyszny
    YUKI LUBI TWAROŻEK
    AYAMI LUBI TWAROŻEK
    REN TEZ MUSI LUBIC TWAROŻEK
    CUDOWNE KANAPECZKI <3333333333
    TO MIŁOSĆ
    NA 100 %
    Miał bzika na tym punkcie <333
    Ren to twarożek
    <3333
    kuno chce twarożek <333 twarozkiem do serca yukiego
    słodki yukis…tulammmmm

    Chciałem mieć Yukiego tylko dla siebie
    Więcej twarożku i yukis będzie twój <33333333333333333333333333
    Yuki, to tylko kanapki z twarożkiem.
    - Z twa-roż-kiem.
    Włąsnieeeeeeeeeeeeeeeee
    Ren to jest twarożek… <333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333
    Pamiętasz, jak ruchałem cię w krzakach? - spytał nagle, a ja zakrztusiłem się piwem.
    - Yuki, przestań - zaśmiałem się, a on zerknął na okruszki na talerzu.
    - Ren?
    Hahahahahahhahah./.
    Krzaki co one was myslą ?
    Haahhahaha
    Takkkkkkk takkkkk zgadzaj się, za włosy do sciany
    Yuki powiec to ..ren bierz mnie <333333333

    Ja TEZ TO lubie.. .kuno babi masujcie…
    Awww
    Jakie słodziaki
    Awwww
    Aaaaa
    Aaaa

    A
    A
    A
    A
    A
    A
    Ayamis spokojnie
    Ja ciebie - powiedziałem twardo, a on odsunął się lekko i spojrzał na mnie zdziwiony.
    - Tak?
    - Tak.
    - Ale myślałem, że...awwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwww
    kochammmmmmmmmmmmmmm
    Nic nie robiłem. Wystarczyło po prostu poczekać. Yuki zawsze pozwalał się uwieść. Kilka zmysłowych ruchów, kuszących spojrzeń i wulgarnych słów i już był mój. I TWAROŻEK <3
    Nie martw się, znajdę sposób, żeby cię uciszyć
    JAKIE KAWAIII
    OHHHHHHHHHHHHA HHHHHHHHHHHHHHHHHHHHHHHH 
    JAKIE TO CUDOWNE
    AYAMIS JAK YUKI <333 DAJ MI TWAROŻEK tWAROŻEK BĘDĘ TWOJA HAHAHA

    - Obciągnij - powiedziałem, patrząc mu w oczy.
    - Nie chcę.
    - To nie - uśmiechnąłem się, a on złapał mnie za uda.
    - Tylko żartuję. Też mi potem obciągniesz?
    - Zobaczymy.
    HAAHAHHAHAHA 
    TO nie
    Kręciło mnie, że mój władczy kumpel-domin zmieniał się w posłusznego kochanka
    Ren i yukis to taka piekna parka.
    Drań.
    - Oczywiście, że tak
    seksowny dran

    piorunował mnie wzrokiem, ale grzecznie dawał dupy. ..jakie ładne zdanie <33333
    Yukis nie lubil lania
    Emis słyszłałes…
    Hahahahaha
    Kumpel, nie nabijaj się. Miałeś mnie ruchać. Hahahahaha

    Popamiętasz to.
    - Już się boję - zaśmiałem się….koteczku ayamis ma cie na oku <33333333333333
    No, byłem draniem. Ale podniecało mnie, że Yuki musiał się kontrolować.
    Własnie
    Aww
    Słodki dran
    Hej, dokończ to, co zacząłeś! - powiedział, gdy odsunąłem się.
    - Spokojnie, skarbie.
    - Sam jesteś skarb! Gdzie idziesz?
    Własnie gdyby nie był draniem to by nie wpadał na takie pomysły szalone
    Już cii yujkis dostaniesz miske twarożku i będzie słodko
    Skarbie awww słodko..aww
    Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
    Ja pitole
    Ren
    Hahahahahahaha
    Tak ładnie ulegał. Tak pięknie sapał i stękał.
    Haahhahahaha

    Ostatnie zdanie
    Yey
    Kuno
    Co ja mam powiedziec/..
    Ahhh
    Mam łzy w oczach ze szczęścia..
    Yey …to no
    Było fajne ..cudownie fajne
    <333
    emmmmm

    Kuno dziękuje <33333333333333
    ayamis jest szczęsliwa
    dostajesz 100 % z tego i buziaka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kunusiu kocham cie <3 też cię kocham, Ayamusiu :D :3

      Twarożek dla ciebie :)

      Opiszę kiedyś i pyskatego chłopca, i uległego Yukiego. Ale oni wtedy dopiero zaczynali :D

      Awwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwww kunoś bo dojde tęczą w połowie - hahaahah :D jak zawsze rozwalasz system :D <3

      kuno chce twarożek <333 twarozkiem do serca yukiego TAK :D wtedy twarożek, potem pewnie jeszcze coś, teraz zupki chińskie :d jak on te mięśnie buduje :D

      Zwróć uwagę na to, że wtedy jeszcze nie był przypakowany :)

      Ja TEZ TO lubie.. .kuno babi masujcie… < masuje >

      Ja TEZ TO lubie.. .kuno babi masujcie… - tak, właśnie tak, on lubi biczować uległych baranków, ale nie lubi, jak biczują jego :D

      Kuno dziękuje <33333333333333
      ayamis jest szczęsliwa
      dostajesz 100 % z tego i buziaka - ale się cieszę, naprawdę! :D :3

      Fajnie, że notka ci się spodobała <3 <3 < wysyła miłość >

      Usuń
    2. skacze do góry ze szczęscia
      udało ci kuno
      hahahaha ciekawe czemu

      Usuń
    3. To wszystko przez twarożek? :D

      Usuń
    4. ..........................................................

      Usuń
  5. 1. Gejradar - to się nazywa mieć dar XD.

    2. Yuki ćwiczył wiązania na Renie - dobrze jest mieć takich przyjaciół, którzy pomogą w każdej potrzebie.

    3. Wzajemne ruchanie - tak, tak, tak...

    4. Yuki co za pamięć - podziwiam ze zapamietałeś piosenkę XD

    5. Twarożek - Ren ale ty masz pomysły

    6. Wielki domin - prawda, Ren jest wspaniałym dominem :3 On już samą swoją postawą roztacza aurę dominacji :3

    7. Dzielny Yuki - sprawdziwy macho zniósł lanie bez pisniecia. A Ren ma ciężką rękę oj ciężką XD

    8. Ren pieprzący Yukiego - no rozplynelam się :3

    9. Yuki ewidentnie miał słabość do Rena i chyba do dziś mu to zostało :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dar? gejraDAR <3

      Tak :) też chciałabym mieć takiego przyjaciela. albo przyjaciółkę :D szkoda, że nie miałam :D

      Yuki zapamiętał, bo pewnie był bardzo przejęty, że właśnie rucha najlepszego kumpla (wiedział, że Ren nie lubi ulegać) :D Ale obaj byli wtedy młodziakami jeszcze. No dobra, Yuki już nie tak bardzo, bo jednak miał te swoje 23 lata, ale teraz ma 32, więc jakaś różnica jest :D i Ren bardzo się zmienił. Lekś się taki nie podobał.

      Twarożk był też dla ayami, bo ona jest twarożkofilką, a ja obiecałam, że dam coś takiego :d ale pasuje mi do Yukiego, bo on ciągle ma różne dziwne zachcianki: kiedyś twarożek, potem coś jeszcze, teraz zupki chińskie :D

      Teraz Ren na pewno taki jest. Wyrobił się, no i nie musi już sobie niczego udowadniać. Po prostu żyje w zgodzie ze sobą. choć większych problemów z tym raczej nigdy nie miał.

      Yuki nie lubi bólu :D tyko lubi go zadawać. A Ren nie lubił spermy w ustach, ale wiadomo, dla Kota wszystko i teraz lubi :D

      Kiedyś napiszę, jak Yuki pieprzył Rena :D

      Na pewno ma do niego słabość. I nie tylko on :D Ren też bardzo go kocha. Może teraz już się nie bzykają (bo nie chcą), ale i tak nie mogą bez siebie :D

      Usuń
  6. Ok, mogę zacząć od twarożku? xD Zacznę tak czy tak, so...
    Teraz Ren by musiał chyba opleść się makaronem instant... Lol, dlaczego o tym pomyślałam? Boże nieeee xD
    Podoba mi się ich friendship. Są jak... Kumple. Po prostu kumple. Pomimo oczywiście seksów, ale wciąż kumple.
    Jakoś tak lekko mi się to czytało. Nie bardzo wiem czemu, ale lekko.
    Ej, nie bardzo wiem co napisać. Jest późno, czuję wypruta, a wszystkie myśli jakie mi się nasunęły zniknęły od razu po tym, jak przeniosłam się z tableta na komputer, żeby skomentować :/ Wtf...
    Ale shot szedł lekko, więc duży plus xD
    Gdzieś miałaś jakąś małą literówkę, ale zgubiłam ją :/ Nah, zostawmy to.
    Weeny życzę ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz Ren by musiał chyba opleść się makaronem instant... - kocham te twoje wstawki :D <3 Naprawdę :D

      Te seksy to wiesz, dawno były, i głównie dlatego, że oni wtedy próbowali czegoś nowego :) No i im się bardzo chciało, a że można powiedzieć, że podobali się sobie fizycznie, to... no, robili różne fajne rzeczy.

      Cieszę się, że shot wszedł dobrze :D to pewnie jak w masło :D

      prawdopodobnie chodzi o "tyko" zamiast "tylko", też gdzies widziałam, jak czytałam, kiedyś poprawię :D

      Dziękuję pięknie za wenę <3

      Usuń

Kaczuszka dziękuje za Twój komentarz ^.^


Autorki-penetratorki: Orzech i Marchew.
2 kg 4 kg Abel Adam Agata Ash atak paniki Babi baner bdsm Benny Berlin bliźniak blokada seksualna boczki bondage bułeczki ChaD Chloe chłosta choinka Chris ciach ciach ciasteczka z "wróżbą" ciąża ciekawostki cosplay Dan Daniel Daren depakine depresja dialogi domek w górach domek w górach cz. II domek w górach cz. III dominacja Emil fajerwerki fani foty w sieci Furi GIF Gina gips gorset gumki gwałt gwóźdź programu Haruki hasło Hayato hipomania HIV hotel Japonia Kaien kampania kanapki kara karteczki Kasjan Ki-Ki kiciusie kłótnia o leki koleś z klubu koncert konie Konrad koszmar koszulki Kot kroniki Kyu leki lesbijki libido lista fantazji lit Lovely Lucyfer łoniaki Makoto maliny Malta mamuśka manga mangaka Mans Marcel Marchew masaż masowanie brzuszka Mei-Mei Miles morze nagrania Naoki napięcie narkotyki Nick niecodzienny dialog nietolerancyjna Saya notka na medal notka świąteczna nowa praca nowy szef nowy wóz obraz obsesja ochroniarz odstawienie leków ogłoszenia parafialne ojciec Kota omdlenie Organizacja oświadczyny palmy papiery paranoja Patrick pączki Phil Pierdzioszek pierścionek pierwszy raz plan plaża plotki pobicie podróż poślubna pogrzeb pojednanie poprawa Senju portret Kaiena porwanie Kota poświęcenie Senju potrącenie praca prezenty propozycja prostytucja prowokacja próba próba gwałtu przedawkowanie przekręt przełom przemiana Kaiena przemówienie przeprowadzka przesłuchanie Yuto przeziębienie przysięga psychiatra PTSD quiz Ramzesik redakcja Reira Ren Riko Rin Risa Rita rocznica bloga rodzice romantyczny Kaien Roy rzecznik prasowy Rżniątko Saen Saki Sandra Satoru Saya schizofrenia Seiko seksoholizm sen Senju seria shotów sesja sesja zdjęciowa Shin Shõ slut SPA spadek libido stalker stany mieszane Steve szantaż ślub Dana śmierć Yuto świadek Święta Święty Mikołaj tabletki tabu tajemnica rodzinna tajemnica Saena tatuaż teamKot terapia test na HIV to tylko włosy tortury Toru Toshiro trasa trawka trójkąt trylogia ślubna część I trylogia ślubna część II trylogia ślubna część III Tulku Tyler ujawnienie się urodziny utrata pracy ważna decyzja ważny wywiad wena wpadka wybite szyby wydanie płyty wyjazd wystawa wywiad Xavier yaoi Yoko Agyness Yuki Yuto zapiski Yuto zdjęcia zemsta zmiana leków zmiana terapeuty znaczenie zapachów żółta kaczuszka na prośbę czytelników