piątek, 9 grudnia 2016

Choinka na biegunach i pierożki z kapustą, czyli bipolarne szczęście (wydanie podwójne)

SENJU

Cz. II
– Kaczuś, co tam masz?
– Zgadnij. – Wyszczerzyłem się, a potem złożyłem wargi w dziobek.
– Nie wiem.
– Zgaduj.
– Piwo?
– Nie.
– Dildo? – Teraz to ty się wyszczerzyłeś.
– Prawie zgadłeś – powiedziałem. – Tadaaaam! Podwójne.
– Ale... Chcesz tak razem? Jednocześnie? – zmieszałeś się, gdy rzuciłem w ciebie prezentem od Kota.
– No. Od tego są podwójne dilda, nie? – Usiadłem obok i szturchnąłem cię ramieniem. – Ładne mamy drzewko, co?
– Całkiem ładne.
– Mówiłem ci już, że Saya cię lubi. Wszystko sobie wyjaśniliśmy. Matt też nie jest taki zły.
– Jest fajny, tyko taki trochę... nie wiem. – Zamyśliłeś się, a potem znowu zerknąłeś na dildo. – Naprawdę chcesz mnie do tego zmusić?
– Nie. Nie zmuszam cię nigdy do niczego. Chcę cię tylko zachęcić. Byłoby mi bardzo miło, gdybyś się zgodził. – Uśmiechnąłem się kusząco, a potem zagryzłem zalotnie wargę i objąłem cię za szyję.
– Szatan.
– Nieprawda. Zawsze mówiłeś, że jestem aniołem. – Zaśmiałem się, a ty cmoknąłeś mnie w nos.

Czułem się dzisiaj świetnie. Był drugi dzień Świąt. Wczoraj była u nas Saya z Mattem. Piliśmy grzańca, potem wódkę, a potem ty grałeś na Afrodycie, a my próbowaliśmy śpiewać. Dawno się tak nie uśmiałem. Kochałem cały świat. Wszystkich.
Brakowało mi trochę Kota, ale on pewnie próbował oczarować mamusię Rena.
Czytałem ten wywiad. Wszędzie teraz o tym trąbili. Biedny Ren. Biedna jego matka (chyba).

Kot wziął ślub ze swoim facetem!

Ciekawe, jak to zniosą? Prasa dowiedziała się o tym dużo wcześniej, ale dopiero gdy gołąbeczki wróciły z podróży poślubnej, zaczęły się domysły.
Wiedzieli już, kim jest Ren? A jak go wywalą z pracy? Rety, sam miałem kiedyś takie rozkminy.
Z tym że mnie wywalili.
Ale wyszło mi to na dobre.
Najważniejsze, żeby dali radę. Kot chyba wygrzebywał się z gówna. Po tym, co odwaliliście z Renem u Yukiego, byłem pewien, że kiedyś to powtórzymy.

Mówiłeś, że za kilka dni macie krótkie spotkanie z fanami i tak samo krótki koncert świąteczny.
– To tylko kilka piosenek, oczywiście, szkoda, że Kota nie będzie z nami, ale no, rozumiesz. – Wzdychałeś, gdy masowałem ci twoje jędrne poślady.
Sam nie wiem, co mi wtedy odbiło. Czułem się okropnie. To był taki dół, że ja pierdzielę. Nie wiedziałem, co ze sobą zrobić. Bałem się, że to przez ten lit i mi się nie uda.
A jak Roy się skapnie?
A jak ty się skapniesz?
Albo Ren? On głupi nie jest.
Albo Saki?
Ash?
Znowu miałem myśli prześladowcze.
Kurczę, nie lubiłem tak kłamać, ale nie miałem wyboru. To była taka próba. Zobaczymy, czy coś się zmieni.
Na szczęście, teraz było normalnie. Nie byłem ani zdołowany, ani nadmiernie podniecony. W sumie to... nie mogłem powiedzieć, jaki byłem. Nie wiedziałem, jak to nazwać. Czułem jednocześnie wszystko i nic. Było tego dużo i nie było wcale. Dziwne i śmieszne zarazem.

Ale naprawdę nie miałem pojęcia, czy to są właśnie te stany mieszane. Jeśli tak, to były chujowe. Nie podobały mi się. Dół był nagły, głęboki i bardzo bolesny. Bolało mnie tak po prostu. Bez żadnego powodu. Ryczałem i nienawidziłem siebie. Nie chciałem cię niepokoić. Potrzebowałem tylko najmniejszego zapalnika, bodźca, impulsu, żeby wybuchnąć. Wylewałem żale i pyskowałem.

A potem tak samo nagle mijał. Czułem napływ sił, byłem szczęśliwy. Cieszyło mnie wszystko: srający Pierdzioszek, uległy ty, wesoły Kot, nakręcona siostra i tak dalej. Czasami śmiałem się do siebie i gadałem do obrazu, który właśnie malowałem.
Bo to była dziwna miłość do sztuki.
Jeśli to były te stany mieszane, to bałem się, że zwariuję. Nie wytrzymam po prostu. Męczyło mnie to. Czułem się nadwrażliwy i spięty, a jednocześnie chciałem góry przenosić. Rano ledwo wstawałem z łóżka i drżałem na samą myśl o pójściu do pracy (przygotowania do wystawy), a wieczorem byłem natchniony i kochałem cały świat. To było tak okropnie męczące, że zamykałem się w łazience i płakałem.

Całe szczęście, że spałem jak zabity. Byłem po prostu padnięty.
A potem to znowu znikało. Znów byłem normalny. Nic mnie nie ruszało, śmiałem się, flirtowałem z Furim, uwodziłem ciebie i starałem się wynagrodzić ci te koszmarne dni. Bo to nie trwało długo. Zaczęło się nagle i tak samo nagle mi przeszło.
Teraz bałem się tylko, że wróci.
Roy mówił, że to normalne.
Ash mówił, że to normalne.
No to postanowiłem im wierzyć.

Na razie byłem po prostu szczęśliwy. To chyba moje pierwsze radosne Święta. Pogadaliśmy sobie z siostrą. Może nie wszystko jej się podobało, ale przynajmniej zaczęła akceptować to, czego nie mogła zmienić.
– No i znajomość z Mattem bardzo na mnie wpłynęła – przyznała się.
Poszła nawet ze mną na balkon, choć nienawidziła smrodu papierosów. No ale paliłem tytoń smakowy, nie fajki, więc nie śmierdział. Ja paliłem, a ona gapiła się w niebo i nawijała. Była lekko pijana.
– On zmienił moje podejście do świata, wiesz? Teraz to już nieważne, co było kiedyś. Jestem szczęśliwa, bo mam dla kogo żyć. Przeszłość nic nie znaczy. Kocham cię, braciszku – powiedziała i mocno mnie objęła, a ja zakrztusiłem się dymem. – Matta też kocham. Całą sobą.
Oby miała rację.

Zostali u nas na noc, a my rżnęliśmy się jak wariaci. Musiałeś uciszać mnie dłonią, ale i tak sapałem jak napalony dureń. Tryskałem i miałem ochotę krzyczeć ze szczęścia.
Potem leżeliśmy i gapiliśmy się na drzewko. Było całkiem... normalne? Niezbyt duże, ale żywe i pachnące.
– Nie wielkość się liczy przecież – zamruczałeś, gdy leżeliśmy zjebani po seksie.
Za ścianą spali Saya i Matt. Może też to robili? Ciekawe, co tam u Kyu? Niezłe z niego ziółko.
– I kto to mówi! – Zaśmiałem się i objąłem cię mocno ramieniem.
– I tak masz półtora centymetra więcej.
– Co? – Podniosłem głowę i zamrugałem.
Oczy miałeś ciemne. Piękne. Wzrok trochę zmęczony i pijany. Na twarzy odbijało ci się światło migających lampek choinkowych. W pokoju było ciemno i cicho. Pachniało cynamonem, bo Saya przyniosła dziś ciasto.
– No, masz trochę większego. Odrobinę.
– Mierzyłeś? – Parsknąłem znowu śmiechem, a ty walnąłeś mnie w głowę.
– Nie, to tak na oko. A chcesz porównać?
– Spadaj. – Wyszczerzyłem się i zanurkowałem pod kołdrę. – Ale ty jesteś zboczony.
– I kto to mówi. – Złapałeś mnie za pośladek, a potem zacząłeś łaskotać.

Ja pierdzielę.
I pomyśleć, że tydzień temu ryczałem i narzekałem, że mnie olewasz.
Senju, łykaj grzecznie ten lit i nie kozacz.
Ale nie łykałem. To znaczy, łykałem, ale niezbyt grzecznie. I nie tak często, jak powinienem. Ale nic złego się nie działo. Chyba. Byłem czujny. Może troszeczkę niestabilny emocjonalnie, ale tylko tyle.
I łykałem co innego.
Boże, ale ze mnie zboczeniec. 
Jednak czułem się coraz lepiej. Wydawało mi się nawet, że boczki mi troszkę zmalały.
Oby.

– Kaczu, beczysz?
– Co?! – oburzyłem się i przycisnąłem cię do łóżka.
– Wszystko gra? – spytałeś, przestając mnie łaskotać.
– Jasne. – Westchnąłem. – Po prostu dawno nie miałem takich fajnych Świąt. Naprawdę.
– Tak? Cieszę się.
– Naprawdę. – Wtuliłem się w ciebie i zacząłem gapić na migające lampki.
No, naprawdę. Zwykle musieliśmy jechać z Sayą do rodziców, wysłuchiwać narzekań matki, a potem udawać, że jest super i wszyscy się cieszą. Dlatego teraz serio byłem szczęśliwy. Czego chcieć więcej? Leżałem i czułem spokój.
Byłem na swoim miejscu.

W pracy mieliśmy superwystawę, Danka srała po gaciach i trzęsła się jak osika, a Furi miał wyjebane. Pewnie znowu sobie zajarał. Może robili to razem z Toru?
Ja denerwowałem się tylko trochę, bo starałem się na tym nie skupiać. Toru przedstawił mnie pewnemu kolesiowi, który chyba się mną zainteresował. Mój zboczony szef powiedział mu, że też maluję.
No ale ja to jestem sama skromność. Nigdy się tak nie wybiję.
Prawdę mówiąc, podobały mi się obrazy Chloe. Wiem, nienawidziła mężczyzn, ale no... musiałem przyznać, że talent ma.
Atmosfera była cudowna, ludzie zadowoleni i roześmiani, więc prawie się nie stresowałem. Myślałem raczej o tym, co będziemy robić w Święta.
A robiliśmy wiele fajnych rzeczy.
Rano Saya i Matt pojechali do domu, a my leżeliśmy nago w łóżku i oglądaliśmy głupie komedie. Poza tym, wpieprzaliśmy pierożki z grzybami i kapustą, bo Saya chyba postanowiła nas utuczyć. Oprócz ciasta i pierożków przywiozła też pierniczki własnej roboty. Podobno robili je razem z Mattem.
Ależ romantyczne.

Nie obchodziły cię teraz węgle ani kalorie. Miałem tylko nadzieję, że nie będziemy znowu spalać ich w łóżku. Wolałem zwykłe bzykanie. Ruchanie. Rżnięcie.
Kalorie tylko w kuchni.

Wieczorem postanowiłem zaszaleć i spróbowałem cię sprowokować. Czytałeś kolejny artykuł o ślubie Kota i poruszałeś nerwowo szczęką, więc musiałem cię jakoś rozweselić. Sam czułem się świetnie. Lekko pijany (ach, ten grzaniec), syty i seksowny jak cholera. Boże, sam nie wiem, co mi wtedy odbiło. To pewnie przez ten lit.
Kochałeś moje boczki. Ja nie kochałem, ale chyba powoli zaczynałem się ich pozbywać. Oczywiście, Święta się nie liczyły. Święta to wyżerka. Boczkom to się spodoba. Na pewno.
Przyniosłem podwójne dildo. Prezencik od Kota. Wiedział, co dobre. Już dawno chciałem ci to zaproponować, ale ciągle udawałeś macho. Teraz byłeś milutkim, kochanym, miękkim i sflaczałym Kaienciem.
Na pewno się zgodzisz.

Zgodziłeś.
Byliśmy chwilę temu pod prysznicem. Wymasowałeś mi pośladki, potem wycałowałeś plecy i ramiona. Nakręciłem się i chciałem ciągu dalszego.
– Kaienuś? – zamruczałem, zarzucając ci ręce na szyję.
– Tak, Kaczuś?
– Mówiłeś poważnie o tej sesji?
– No. Chcesz pierożka?
– Nie, chcę ciebie. – Zaśmiałem się i pocałowałem cię w usta, czując smak smażonej kapusty. – Ale super. Mam nadzieję, że Saya też je jadła, nie tylko piekła.
– Rozumiem, że się pogodziliście? – spytałeś, czochrając mi włosy.
– Tak. – Uśmiechnąłem się szeroko i cmoknąłem cię w nos. – Kaienuś?
– Tak?
– Zrobisz to dla mnie?
– Dildo?
– Mmhhh.
– No dobra, Święta to czas cudów. Dawaj.

Sam wysmarowałem dildo lubrykantem.
– Może na początek korek? – spytałeś, kiedyś zdjąłem gatki.
– Nie. Od razu w dupę. A co, boisz się? – Wyszczerzyłem się, bo przypomniałem sobie te wszystkie razy, kiedy to ja cię bzykałem.
– Nie prowokuj mnie, Kaczka. To jak, zgadzasz się na tę sesję?
– A jak fotki wyciekną do internetu? – spytałem, masując dildo.
– Nie wyciekną. Tylko my będziemy mieć kopię.
– Na pewno?
– Tak, to jest zaufany człowiek. Widziałeś gdzieś zdjęcia Any z brzuchem?
– No nie. – Musiałem przyznać ci rację.
Bo chciałem. Nigdy nie miałem takich zdjęć. Może uda mi się zrzucić sadełko i znowu będę zgrabnym Senju?
Wiem, że przesadzam, bo to tylko kilka kilogramów, ale no... Chciałem czuć się lekko. Najgorsze było jednak to, że nie miałem na to wpływu. Nie zmieniłem diety, nie wylęgiwałem się na kanapie, tylko ciągle byłem w ruchu; nie jadłem aż tak dużo, żeby tyć.
To wszystko przez te jebane leki.
Tak, jak kiedyś spadek libido.
Nie będę ich przyjmować. Nie w takich ilościach.

– To jak, chcesz się nadziać? – spytałem, podsuwając ci dildo.
– Damy mają pierwszeństwo, przecież wiesz. – Wyszczerzyłeś się, a ja walnąłem cię w głowę.
– Bardzo śmieszne. Wkładaj.
– Nie przygotowałeś mnie. Mógłbyś mnie tam połaskotać trochę językiem – zamruczałeś, całując mnie w szyję.
Tam? Serio? – zdziwiłem się.
– Nie marudź. Wylizałbyś mi dupę – lepiej?
– Jesteś maniakiem rimmingu, co? – Odchyliłem głowę i zamknąłem oczy.
Szorstki, ciepły język przyjemnie drażnił skórę.
– No. – Znowu zamruczałeś i rozsunąłeś mi uda ręką. – Może wyliżemy sobie i obejdzie się bez tego potworka?
– Znowu zaczynasz?
– Dobra, nie wkurzaj się. Tylko żartuję.
–Nie wkurzam się.
– To jak? – Liznąłeś mnie w policzek i pchnąłeś na łóżko.
Dobrze.

Ty leżałeś na łóżku, a ja leżałem na tobie. Leżenie jest fajne. I wygodne.
I wylizywanie też jest fajne.
Uniosłem trochę biodra, żeby dać ci dostęp do dupy, i poczułem, jak rozsuwasz mi pośladki. Ja ci tylko obciągałem. Na razie. Bawiłem się twardym penisem, masowałem nabrzmiałe jajka i łaskotałem leciutko wewnętrzną stronę umięśnionych ud. Lizałem żołądź, potem delikatnie ssałem i znowu skupiałem się na jądrach.
Chociaż tak ogólnie, to trudno mi się było skupić, bo czułem między pośladkami twój ciepły język. Specjalnie napinałeś go tak, żeby był sztywniejszy. Lizałeś i wpychałeś do środka, a ja rozpływałem się od tych pieszczot. Gładziłeś pośladki i uda, a potem dotknąłeś mojego penisa i zacząłeś go lekko masować. Bardzo leciutko. To było takie delikatne, subtelne fapanie, bo skupiałeś się głównie na tyłku.
Potem się zamieniliśmy. Ja lizałem, ty obciągałeś. To już sprawdzone info byłeś maniakiem rimmingu. Dlatego starałem się z całych sił. Chciałem, żeby było ci dobrze. Zawsze chciałem. Stękałem i próbowałem nakręcić cię jeszcze bardziej. Przecież czeka nas podwójne dildo.
Już to widziałem oczami wyobraźni! Zawsze, gdy miałeś coś w dupie, robiłeś się taki... nie wiem, kruchy? Niby pyskaty, niby nie chciałeś ulegać, ale widziałem, że ci się to podobało. No i zawsze mogłem się z ciebie niezłośliwie ponabijać, puszczając tamto nagranie. Tak, tak, tak! Chciałem artystyczną sesję zdjęciową.

Odsunąłem się i wziąłem głęboki wdech. Język mnie już bolał.
Chodź tu, obrzydliwcu kochany powiedziałeś, obejmując mnie ramieniem.
Sam jesteś obrzydliwcem.
Kochanym. Uśmiechnąłeś się i usiadłeś po turecku.
Tylko tyle? Nie będzie nabijania się? zdziwiłem się, biorąc dildo i znowu smarując je żelem.
Wiedziałem, że raczej będzie cię trochę boleć.
A po co?
Bo zawsze tak robisz?
Przestań, to wszystko z miłości. Uśmiechnąłeś się i pogładziłeś mnie po policzku. Chodź tu. Ty pierwszy.

Pomogłeś mi przytrzymać dildo, a ja uniosłem biodra i położyłem ci dłoń na ramieniu. Patrzyłeś mi prosto w oczy, dlatego czułem nieznośne gorąco na całym ciele. Wszystko mi pulsowało. Spojrzenie miałeś przenikliwe i twarde. Chyba cię to jarało, bo wyszczerzyłeś się, gdy nasadziłem się na dildo i sapnąłem.
Grzeczny Senju.
Zamknij się. Sapnąłem ponownie i poruszyłem biodrami.
Dobre.
Było w sam raz.
Nie wiem, czemu pomyślałem znowu o orgii. Dwa baty były straszne, ale no! Warto było. Nawet kuper i klamerki jakoś przeżyłem. Tylko aportowanie było okropne. Pieprzone chuje! Ale i tak jestem dzielną Kaczusią.
Nie, stop.
Jestem seksownym, namiętnym, zmysłowym hot blondynem. Senju-uwodziciel. Żadna Kaczuszka. Mówiłem już, że chcę, żebyś mnie podziwiał. Nie jestem słodki ani uroczy. Uroczy to jest Emil, a słodki Kot.
Też mam ochotę ci teraz wsadzić szepnąłeś, masując mojego twardego penisa.
Nic z tego. Westchnąłem, gdy wsunąłeś mi palce we włosy.
Na pewno? Orgietka była fajna, nie?
Tak, ale zrób już to. Obiecałeś szepnąłem, wtulając twarz w twoją szyję.

Przysunąłeś się bliżej i otoczyłeś mnie ramionami. Ja trzymałem dildo, a ty przylgnąłeś biodrami do moich bioder. Czułem, że byłeś nieco spięty.
Nasadzałeś się bardzo powoli i delikatnie, centymetr po centymetrze. Ostrożnie, nie odrywając ode mnie wzroku. To spojrzenie przeszywało. Matko, jak ja je uwielbiałem! Lubiłem, jak tak na mnie patrzyłeś.
Cholera. Syknąłeś, gdy dildo weszło do końca.
Wcześniej nie wydałeś z siebie żadnego jęku. Dzielny dureń.
Poruszyłem lekko biodrami, a ty objąłeś mnie w pasie.
I jak? spytałem szeptem, całując cię w szyję.
Spoko. Dildo jak dildo.
Nie o to chodzi powiedziałem mruczącym głosem.
Wiem, o co chodzi.
Tak? Liznąłem cię w ucho i zacząłem się delikatnie poruszać.
Tak. Też tak lubię, spoko.

No nie wierzę. Naprawdę, Święta to czas cudów.
Siedzieliśmy na łóżku i poruszaliśmy leniwie biodrami. Chciałem takiej bliskości. Chciałem Kaiena z dildem w tyłku. Rozpalonego, czerwonego i spoconego.
Pieściłeś nasze mokre penisy i całowałeś mnie w szyję. Bawiłeś się włosami, kąsałeś moje ramiona, a potem lizałeś dolną wargę. Ściskałeś członki w dłoni i tuliłeś się bliżej. Było cicho i ciepło.
I przyjemnie.
Tak dobrze.
Tak cicho i dobrze.
Całowaliśmy się prawie bez przerwy. Usta miałeś wilgotne i gorące. Zarzuciłem ci ręce na szyję i poruszyłem delikatnie dupą. Powolnym, płynnym, kolistym ruchem.
Kurczę. Dokładnie tak. Właśnie.
Czujesz? sapnąłem, znowu nasadzając się na dildo.
Wiem mruknąłeś i ponownie zanurzyłeś twarz w moich włosach. To takie drażniące uczucie.
Wiem.
Ale to za mało.
Tak? Spojrzałem ci w oczy, a ty powaliłeś mnie na łóżko.
Tak. Muszę cię mieć.

Chciałem się roześmiać, ale to było takie... kochane?
Myślisz, że twoja dupa to wytrzyma? spytałeś, wyjmując swój koniec dilda z tyłka.
Chyba nie chcesz mi jej rozwalić? Po tej akcji u Yukiego potrzebuje trochę czułości.
Na pewno nie chcesz? Bo to jest bardzo kusząca wizja. Uśmiechnąłeś się cwanie i wyjąłeś drugi koniec, który był we mnie.
Na pewno. Wiesz, że nie lubię bólu.
Nawet tego leciutkiego? zamruczałeś, a ja parsknąłem śmiechem. Nie kłam.
Spadaj.
Dobra, rozsuń szeroko nogi, kochanie.
Sam mi je rozsuń. Spojrzałem na ciebie zadziornie, a potem wyszczerzyłem się jak głupek.
Jak chcesz.

No i czułości poszły się...
Poszły.
Daleko.

* * * * *
Wieczorem, dnia 27 grudnia 2016 roku Kaien wrócił do mieszkania w stroju Świętego Mikołaja. 
Lepiej późno niż wcale.

76 komentarzy:

  1. Fajny dziś dzień, idę czytać :3

    ~SpiritNS

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No więc czas komentować :)

      1. Senju i Kaien się kochają SWEET ich seks jest taki fajniutki, niby tak zwyczajnie, ale trochę ostro trochę delikatnie :) kocham

      2. Kaien teraz ty musisz być pod kaczką XD nie no żartuje (nie)

      3. Choinka jej tak świątecznie (ciasto cynamonowe na święta to chyba u nich tradycja) :3 oj Senju teraz dopiero przytyjesz heh

      4. Senju to nie jest ani Diabeł ani Anioł tylko KACZUCHA !!!!!

      5. Afrodyta :3

      6. Ta sprawa z litem mi coś śmierdzi, tylko żeby kaczka czegoś nie zrobiła sobie :( w sumie przytyć nie jest, aż tak źle jak np. Wyłysieć a i to mogło go spotkać: (

      7. Jak to nie było Kici (w sumie to jestem ciekawa ich świąt u rodziców Rena) Haruki piję z zięciem :) a Ren pomaga mamusi w daniach (ciekawe gdzie nauczył się tak gotować :3 twarożek)

      8. Więcej Furiego... Zajebiście, 69% do seksu
      Ma wyjebane (tak bardzo ja) Toru coś za bardzo się kręcisz przy nim (czyżby miał powstać sex-shot :3 :3 :3)

      9. Dlaczego grają bez Kota on już sobie dobrze radzi :( no halo nie zapominajcie o nim

      10. Podwójne dildo.... No kurwa... Senju ty zboczeńcu... Nice... Coś czuje, że zboczonych prezentów to on ma więcej i pewnie wypróbuje w najbliższym czasie na Kamieniu jakąś połowę XD Kaien pilnuj dupy :)

      11. No w końcu nie ma tych diet i przejmowania się tymi kaloriami tylko jedza wszystko co jest... Stare czasy (i ciasto cynamonowe Sayi) :)

      12. Ren pewnie będzie musiał uspokoić kota, gdy będzie mówił, że są razem, a może go pocałuje przy wszystkich i wszystkim zmiękną kolana

      13. Sesja to będzie dobry sposób, aby Kaczku polubił swoje ciało na nowo

      14. A Matt nie miał jakieś choroby ? Ciekawe czy się ruchali, gdy braciszek za ścianą odlatywał :3

      Ta notaka jest taka wesoła :) jedynie martwią mnie te stany mieszane Senju, oby nie zrobił jakieś biedy
      Kaien Mikołaj... serio... 27 grudnia... Co on go przespał czy co XD ciekawe co przyniósł :3
      Kuno takie wpisy to ja mogę czytać w nieskończoność :3

      ~SpiritNS #Furi #ciasto<3

      Usuń
    2. 1. Tak, bo oni to mięcioszki :D
      2. Kaien czasami bywa : >
      3. Właśnie, oni mają normalną choinkę (Kot ma... hmmm będzie o tym w jego notce :D), a wpieprzają ciasta i pierożki, to sobie utyją :D
      4. On powiedział, że jest hot blondynem :( nie chce być mięciutką kaczuszką ani pączusiem
      5. Tak, gitara Kaiencia :D
      6. On już łysiał i dlatego podciął włosy :/ ale potem zmienił leki i unormowało się. Ale łysienie jest staszne :(
      7. Kicia pewnie jeszcze do nich wpadnie : > nie przejmuj się. Ale oni z Renem mają przecież... jeszcze mają no... < miclzy tajemniczo > i tak, pojechali do rodziców Rena :D
      8. W ogóle, to ja planuję kiedyś dać jakiś sex-shocik z Senju i Furim (nie jestem jeszcze pewna, czy to będzie trójkąt), ale niekoniecznie w fabule
      9. Oni mu proponowali, ale nie zgodził się (powiedział, że nie da rady)
      10. Bo Senju kocha dupę Kaiena <3
      11. Tak jest, przynajmniej w Święta :)
      12. Zobaczy się :D ale taka sesja zdjęciowa z uroczymi buziakami <3 nie?
      13. Kaczku w sumie ma takie doły i wydaje mu się wtedy, że jest gruby (paranoja), ale on gruby nie jest, po prostu utyło mu się 4 kg, a poszło głównie w brzusio :D stąd te boczki :D ale on jest dość wysoki i szczupły, tylko no, #boczusie
      14. Matt jest troszkę też zaburzony :)

      Jeeeeeej, obiecałam, że ten wpis będzie weselszy :) Po prostu Senjusiowi szybko przeszło. Ale nigdy nic nie wiadomo.
      Kaien się trochę spóźnił, no bo najpierw mieli Święta z Sayą i Mattem, potem podwójne dildo pod choinką (26), no to 27 Kaien postawił na przebieranki :D

      Usuń
    3. 2. Kaien nie martw się Kot pożyczy ci różne maści na ból tyłka XD

      3. Choinka Kota... Czekam

      8. Wiesz co trzeba znaleźć Furiemu chłopaka (Toru jest niestety stary :( więc odpada) ale może ktoś się znajdzie i będzie para (sex z Toru zostanie)
      Rozważ tą propozycje :3
      Lubie doceniać też tych bohaterów pobocznych
      Właśnie Saen jest wolny i niestabiny emocjonalnie, jemu też trzeba kogoś (no z bratem przecież nie będzie) czas na paring (tak to chyba nazywasz nie?)

      9. Serio kocie... No dobra wybaczam, ale ostatni raz

      12. No ba i trzymanie za rączkę: 3

      14. Ważne, że kocha Sayie (?)

      No właśnie nigdy nic nie wiadomo i to mnie martwi :(
      Ale radujmy się był sex :)

      Senju czy byłeś grzeczny? - nie? - to dostaniesz po dupie

      ~SpiritNS #Furi #ciasto<3 :3 (staram się robić estetyczne komentarze)

      Usuń
    4. < milczy intensywnie > ty to masz głowę na karku < nic nie mówi >

      Mam już pewne plany, więc wszystkim się dostanie :)

      Usuń
    5. Dziękuję
      Postanowiłam dołożyć coś od siebie do opowiadania :)

      ~SpiritNS #Furi #Saen #FurixSaen (jestem w skowronkach)

      Usuń
    6. W sensie no, masz rację, że Furi potrzebuje chłopaka w swoim wieku i że Saen też kogoś potrzebuje, ale ja nie mówię, że oni będą razem :D
      Po prostu też myślałam o pewnych sprawach :)

      Usuń
    7. Nie wiem co kombinujesz, ale czekam na dalszy rozwój akcji :)
      Masz teraz sporo wątków do wykorzystania (a jak to zrobisz to jest już twoja wyobraźnia)
      Z wielką chęcią przeczytam następne wpisy jakie stworzysz :3 Nie mogę się doczekać

      ~SpiritNS #Furi #tajemnicza Kuno :3

      Usuń
    8. Nie wiem co kombinujesz, ale z wielką chęcią przeczytam kolejne notki :3
      Masz teraz bardzo duże pole do popisu

      ~SpiritNS #Furi #tajemnicza Kuno <3

      Usuń
    9. No hejo
      Widze zmiany zachodzą dynamicznie i pozytywnie :)

      Ciekawe jak miewa się Abel (dawno go nie było)
      Nie moge się doczekać wpisu

      Ogólnie to tutaj jest jakaś aura radości i szczęścia :3

      ~SpiritNS #Furi

      Usuń
    10. No heyo
      Coraz więcej pozytywnych zmian Kuno widze :)
      Szczęśliwa Kuno to dobra Kuno
      Ogóle rzecz biorąc to panuje tu taka miła i radosna atmosfera: 3

      Masz serduszka oddemnie <3 <3 <3 <3 <3

      To teraz się dowiem czy Abel (może Chris) zaruchał :3

      ~SpiritNS #Furi

      Usuń
  2. Boże...
    <3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3

    Senju cieszę się, że już ci lepiej, ale bierz leki, nie kombinuj.

    Stany mieszane są po prostu okropne.

    Seks był po prostu ekstra: podwójne dildo i Kaien wreszcie przyznający się o tego, co tak bardzo lubi.

    Ale wiesz co? czytając o tym podwójnym dildo, przed oczami stanęła mi potrójna penetracja :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. znowu wszystko przeze mnie xD

      Usuń
    2. Niedobre wy! :)

      No, starałam się, żeby ta notka była weselsza, trochę świąteczna :) reszta zabaw Senju i Kaiena będzie w notce Kaiena :)
      A tak w ogóle, to chciałam też od razu dać weselszą notkę, żebyście zwrócili uwagę na to, jak szybko mu przeszło.

      Cieszę się, że podwójne się podobało : > musieli kiedyś wykorzystać ten prezent :D

      Usuń
    3. no, ile Wy byście były bardziej grzeczne i niewinne, gdyby nie ja <3 ^^

      Usuń
    4. Dlatego bardzo cieszymy się, że cię poznałyśmy XD

      Usuń
    5. Ja tam zawsze jestem grzeczna i niewinna :D

      Usuń
  3. pfuuuuuuuuuuuu
    przy notce sebju musze myslec
    co napisac a to jest złe
    mhhhhhh
    dobra najpiejrw pytanie
    Czytałem ten wywiad. Wszędzie teraz o tym trąbili. Biedny Ren. Biedna jego matka (chyba).
    czemu biedna mama rena ?
    biedny ren ...ze z pracy mogą go wyrzucić ?

    hahaha podwojne dildo .mhhhhhhhh ok.
    kot ciekawy prezent
    chociaz .mówiłam to juz kiedys kuno
    jakbym cos takiedo dostał. to dildo i kot lecieli przez okno
    a senju to senju
    hehe
    kaiien juz po swiętach a ty 27 w stroju mikołja what ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo notki Senju są najbardziej skomplikowane, dlatego nie możesz po prostu wyrzucać z siebie emocji tak, jak to robisz np. w notkach Kota albo Rena ;) Senju jest bardzo... bipolarny, no :D chadowy.

      Tak, biedny Ren, bo Kot też już kiedyś go pytał, czy przez niego nie wyrzucą Rena z pracy, kiedy się dowiedzą, że jest z facetem, do tego z KOTEM, gitarzystą, o którym jest głośno.
      A biedna mama, bo Senju myśli, że ona się bardzo przejmuje synkiem. Ponieważ mama Senju to na przykład ciągle marudzi i lubi manipulować :(

      Kot zawsze lubi dawać ludziom zboczone prezenty : >
      Kaiencio nareszcie się zgodził :D choć na pewno na początku nie był zbyt zachwycony :D

      Spóźnił się trochę :D

      Usuń
    2. kuno moim zdaniem to coś innego niz chyba myslenie
      biedna mama.. mama kocha synka <333
      3 dni
      trza mu kupic kalendarz..
      haahahhaahhaa

      Usuń
    3. Nie, po prostu Senju za dużo myśli :D

      Mama Rena na pewno kocha synka :3 Renuś jest przecież syneczkiem mamusi :)

      A spóźnił się, bo: < nie powiem, bo spojlery >

      Usuń
  4. bipolarne szczęście (wydanie podwójne) - o, takie podejście mi się podoba :D

    dzióbek u Kaczusi <3 awwww.... ależ to słodkie :333
    ALEŻ MI SIĘ PODOBA POMYSŁ KACZUSIA!!!! <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 KACZU KOCHAM CIĘ!!!! <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3

    ale dlaczego biedna mama Rena i biedny Ren???
    Po tym, co odwaliliście z Renem - jak to pięknie brzmi! normalnie jak marzenia! Kaien z Renem w jednym teamie! <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3

    tak, trzeba było wyróżnić, że to Ren nie jest głupi <3 <3 <3
    ej, ja też tak czasem mam! w sensie tak jak Senju opisuje te stany mieszane, tylko jak dotąd zwalałam to (jak rodzice) na hormony :v no i raczej zawsze beczałam w poduszkę w swoim pokoju, raczej się na ludziach nie wyżywam

    chyba bym się bała na miejscu Senju takich wyznań ze strony Sayi xD
    Kaien porównywał <3 ale dobrze, że nie ma kompleksów :333
    pierniczki <3 <3 <3 <3 <3 jak ja je kocham <3 <3 <3 <3 <3 :3333

    Czytałeś kolejny artykuł o ślubie Kota i poruszałeś nerwowo szczęką - ale dlaczego? coś tam niefajnego pisali?
    och, tak, na pewno boczkom się spodobają święta <3 <3 <3
    Senju nie gadaj głupot! nie musisz gubić sadełka żeby być zgrabnym!!!!!!!
    Tam - <3 <3 <3 <3 Kaien taki wstydliwy i wystraszony <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3
    och, Kaienuś przyznaje się, że lubi lizanko? :>>>> brawo! postępy! :D #duma
    wszystko z miłości <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3
    no, Kaienuś, dawaj dupcię :33333
    cieszę się, że większość sesji jednak przypadła Kaczusiowi do gustu :3333
    dzielna Kaczusia <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3

    Żadna Kaczuszka. Mówiłem już, że chcę, żebyś mnie podziwiał. Nie jestem słodki ani uroczy. Uroczy to jest Emil, a słodki Kot - KACZU PRZESTAŃ!!!!!!

    zgadzam się z Kaczą, no normalnie cud! :D Kaien jak nie Kaien! :D <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3
    oj tam, czułości już były <3

    ale to wspomnienie o roku jest jakieś takie dziwne xD
    Kaien-Mikołaj xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się niezmiernie, że podwójna ci się spodobała :D :D :D
      Tak, Kot wydyma wargi, a Kaczu składa je w dzióbek :)

      Biedny Ren, bo Kot już kiedyś go o to pytał: on się boi (Kot), że przez niego (jak się dowiedzą, że Ren jest z nim) mogą wywalić go z pracy (Senjusia wywalili, głównie przez to, że jest w związku z KAIENEM (gitarzysta rockowy, wiesz, zboczeniec, pijak, narkoman, gwałciciel – jako zły przykład; nie dlatego, że z facetem). Ren zapewniał Kota, że nic się nie stanie, ale ja ci powiem, że mam pewien pomysł ;)

      A co do mamy Rena, to Senju zawsze myśli o tym, jak reagowała jego matka :( nie wie, że mama Rena jest fajniejsza :) nawet jak się dowiedzą, kim jest (nie chcę tu teraz dawać spojlerów).

      I W OGÓLE – SERDUSZKA <3

      Kaien z Renem w jednym teamie! - kiedyś to powtórzą ;)

      tak, trzeba było wyróżnić, że to Ren nie jest głupi <3 <3 <3 - bo on już kiedyś się domyślił, dlaczego Kaczu odbija, no, więc jest mądry :D

      < wcina cukierki – boczki, rośnijcie! >

      Leks, możliwe, że u kobiet to hormony, ale to chyba zalezy :) ja myślę, że takie coś może być zarówno zwykłą huśtawką hormonalną, jak i czymś poważnym (nie żeby huśtawka nie była, ale no, rozumiesz).

      chyba bym się bała na miejscu Senju takich wyznań ze strony Sayi xD – chodzi o to, że ona kocha jego, czy że Matta? Bo tu to trochę... < spojler >

      Też kocham pierniczki i czasami sama piekę <3
      Tak, chciałam opisać porównywanie penisków :D

      I koniecznie to Senju jako ta strona bardziej (częściej) uległa miał mieć trochę większego :D

      Z tym artykułem to głównie chodziło o to, że Kaien ogólnie przejmuje się tą sprawą :( on przecież tak kocha Kotka :(

      Kaczusia głównie nie lubił tego aportowania :D
      Kaien zawsze jest zmieszany, gdy musi być ukesiem :D

      KACZU PRZESTAŃ!!!!!! - byłąm pewna, że zareagujesz <3 <3 <3

      Wiem, że dziwne, ale no...jakoś mi się napisało.

      Usuń
    2. składanie w dzióbek jest takie kacze <3

      czyli stereotypy? słabo :/
      z Kaienem i Senju to ja myślałam, że to chodziło o to, że Kaien jest sławny i po prostu ten szef Senju się bał szumu z tego powodu

      jak możesz, teraz będę umierać z ciekawości :(

      no mam nadzieję, że powtórzą! :D bo to było piękne <3

      wiem, pamiętam, że to on się domyślił :)
      oczywiście, że jest mądry <3

      wcinaj <3

      no rozumiem, ale powiem Ci, że już nie pierwszy raz się zaczynam zastanawiać, czy to może w takim razie jednak może być coś "poważniejszego" :v

      coś Ty tam znowu u nich wymyśliła xD
      miałam na myśli te wyznania odnośnie kochania Senju :)

      też czasem piekę! (wiem, że to brzmi abstrakcyjnie, że ja w ogóle coś w kuchni robię :D )
      przynajmniej mamy jakieś wyobrażenie i wiedzę o tym, jak oni się z tym czują <3

      a to ja raczej pomyślałam o tym, że gdyby było odwrotnie to Kaczuś mógłby mieć kolejne kompleksy :D

      wiem, że kocha Kotka <3 chwali mu się :333
      ale to chyba nie są złe wieści, żeby się nimi martwić?

      spoko, to mu się mogło nie podobać :D
      WIEM! <3 uwielbiam to w nim! <3 <3 <3

      jak Ty mnie znasz <3 :*

      wycieczka w przyszłość :D

      Usuń
    3. Tak, w sam raz dla Kaczusi :D o przepraszam, dla hot blondyna :D

      Tak, stereotypy :( i to nawet nie tyle MArk narzekał (nie pamiętam sama, jak miał na imię ten chuj, który kazał wywalić Senjusia, ale nieważne).

      On się bał szumu głównie dlatego, że nie chciał, żeby jego galeria była kojarzona z tym światkiem :(

      Też mi się podobał KAien z Renem :)

      Poważniejszego u ciebie? Z tymi zmianami nastrojów i ryczeniem w poduszkę? Leksiu :( bo wiele zaburzeń ma takie objawy :(


      Ahaaaa, no to po prostu mu powiedziała, że kocha braciszka :D
      Co do Sayi, to też mam już plan ;)

      No u mnie to też w takim razie brzmi abstrakcyjnie, ja+kuchnia=tak jak Senju :D i lubię je dekorować :D

      Biedna Kaczka, na szczęście nie ciągle tak ma (że czuje się gorszy), tylko czasami, ale no... to się kiedyś musiało stać.
      on ubóstwia Kaiena :D

      Złe wieści te w artykule? Nie, nie planowałam nic złego. Raczej normalny artykuł, parę cięższych pytań, jakieś plotki. Po prostu Kaien sam kiedyś mówił, że jego nie rusza, jak gadają o nim, ale boli, jak piszą o Senju i Kocie.

      Ale Kotu się podobało! I na pewno to powtórzy :D

      Usuń
    4. jak będę musiała czwarty raz to pisać to się wścieknę

      też nie pamiętam imion dlatego powiedziałam dookoła xD

      rozumiem, w sumie to nawet logicznie

      tak? :D to dobrze, to znaczy, że jest nadzieja na powtórkę <3

      no właśnie, to strasznie utrudnia sprawę :v

      no ja bym się bała jakby mi ktoś tak powiedział :D

      hym... nigdy nie dekorowałam. może pora spróbować? :D

      no wiem, że musiało, niech nie czuje się gorszy <3 inny nie znaczy przecież gorszy <3

      nie powinien się tak tym stresować :( przynajmniej dopóki nie piszą nic złego w ogólności, bo się znerwicuje

      dało się zauważyć <3

      Usuń
  5. Aaaaa! Oni są tak cudowni.
    Trzymam kciuki za Senju, żeby miał swoją wymarzoną figurę.
    ~Weronika

    OdpowiedzUsuń
  6. Zanim doczłapię do kompa i skomentuję szerzej mam pytanie - gdzie tak w ogóle rozgrywa się akcja? Bo zawsze myślałam że pierogi z kapuchą je się tylko w Polsce... No chyba że oni mieszkają w Toruniu, Wiewiórkach albo Kozich Dołach, to zwracam honor. 😁

    ~Arco Iris

    OdpowiedzUsuń
  7. (Byłam przekonana że dodałam komentarz).
    Więcej napiszę jak doczłapię do kompa,ale zawsze mi się wydawało że pierogi na święta wpierdziela się tylko w Polsce... I pomyślałam że w sumie nie wiem gdzie się rozgrywa akcja.
    No chyba że w Pcimiu, Toruniu, Wiewiórkach albo Kozich Dołach, to zwracam honor. 😁

    ~Arco Iris

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, Arkuś, pierogi to polska tradycja (ale wpierdziela się je nie tylko w Polsce), jednak rozumiem, co chcesz powiedzieć. Kiedyś już dyskutowałyśmy z Leks i Babi o tym, że u mnie akcja rozgrywa się w wymyślonym miejscu (kraju), więc w sumie mogę dać zarówno pierogi, jak i sushi albo kebaby :D

      Usuń
    2. Akcja się rozgrywa w słodkim świecie jałoji :).

      Usuń
    3. Już nie! Teraz się rozgrywa w miejscu, którym pędzel penetruje rocka. To było stare info, sprzed pół dnia.

      Usuń
  8. Kuno, wieczorkiem poczytam i skomentuje, w podróży nie miałam Internetu, więc jestem dwie notki do tyłu.

    Ambra

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem! Testuję nową metodę komentowania, w której wrzucam tekst do worda i potem co skomentuję to sobie kasuję i mi się nic nie miesza <3 I nie muszę do niczego wracać i nic zaznaczać i kopiować i wklejać. Pewnie wszyscy tak robią tylko teraz ja się skapnęłam, że tak można.

    „- Zgadnij - wyszczerzyłem się, a potem złożyłem wargi w dzióbek.”

    Gestem Kota jest wydymanie warg, a gestem Kaczusi jest dzióbek? Urocze to <3 Ale Dan na zdjęciu swoim w opisach też robi dziubek :D

    Nie lubię jak mi ktoś każe tak zgadywać. Ale jak wywaliłaś z tym dildem na początku to… <3
    I kocham zmieszanego Kaiena i Senju który rzuca w niego zabawkami erotycznymi <3

    W sumie kibicuję Mattowi i Sayi .

    „- Nie. Nie zmuszam cię nigdy do niczego. Chcę cię tylko zachęcić. Byłoby mi bardzo miło, gdybyś się zgodził - uśmiechnąłem się kusząco, a potem zagryzłem zalotnie wargę i objąłem cię za szyję.”
    Też pierwsze o czym pomyślałam, to „szatan” <3 Kocham jak Kaczuś jest taki bezczelnie kuszący <3

    Tamta notka była cudowna, ale cieszę się, że w tej już Kaczusiowi lepiej. Bo to musiało być ciężkie i dla niego i dla Kaiena  Niech odpocznie chłopak.
    I cieszę się, że Święta mu się podobały <3. To chyba głównie zależy od ludzi jakie one są 

    „Brakowało mi trochę Kota, ale on pewnie próbował oczarować mamusię Rena.”

    < wyobraża sobie Kota tańczącego na stole przed rodzicami Rena >

    Mam nadzieję, że Rena nie wywalą z pracy, ale chyba Ren ma o tyle lepiej, że ma dużo mocniejszą chyba pozycję w pracy, nie? W sensie jest redaktorem naczelnym, więc ma dużo do powiedzenia i wiadomo, że nie jest jakimś niedoświadczonym gnojem, tylko naprawdę musi dobrze działać na tym stanowisku. A Kaczu był zwykłym zwyklakiem, którego odejście różnicy nie robiło. Ale pewnie Kot musi się martwić o Rena, mimo że to nie będzie jego wina, jeśli coś się stanie :/.
    Ale Kot jest coraz silniejszy i może jakoś to udźwignie  Oby go to nie podłamało.

    „Mówiłeś, że za kilka dni macie krótkie spotkanie z fanami i tak samo krótki koncert świąteczny.”
    Nie grali kolęd, prawda <3?

    - To tylko kilka piosenek, oczywiście, szkoda, że Kota nie będzie z nami, ale no, rozumiesz - wzdychałeś, gdy masowałem ci twoje jędrne poślady.”

    Jak ja kocham czytać o jędrnych pośladach Kaiena <3
    Chyba jestem pośladofilem.
    #fetyszdup
    Ale kocham jak Kaczuś go masuje i ugniata te buły <3 Zwłaszcza że Kaienowi jest tak dobrze wtedy :D
    < wyobraża sobie ugniatanie pośladów >

    Martwi mnie, że Kaczuś znowu próbuje kombinować z lekami  Domyślam się, że to nie skończy się dobrze i jeszcze pewnie się pogryzą o to z Kaienem. Ale mam nadzieję, że nie będzie tak źle. I za bardzo to się nie dobije na zdrowiu Kaczu, I ja głupia chciałam stany mieszane u niego z ciekawości :/
    Biedna kaczuszka 
    Żryj te tablety, a nie  Najwyżej obetniemy boczusie nożem.
    Ale szczerze mówiąc, zaskoczyłaś mnie, nie sądziłam, że Kaczuś jeszcze będzie próbował odstawić leki. A tamto zasłabnięcie w pracy to było przez lit?

    „Znowu miałem myśli prześladowcze.”
    Ale takie prześladowcze-prześladowcze? To z powodu stanów mieszanych?

    Kurczę, nie lubiłem tak kłamać, ale nie miałem wyboru. To była taka próba. Zobaczymy, czy coś się zmieni.

    Widzisz, Kaczu jak ci zmienia  Czuję, że z tego kombinowania nic dobrego nie wyniknie. Jest w ogóle możliwość, żeby coś dobrego wynikło? Mówiłaś, że jak bardzo zmniejszy dawkę to może nic to nie dać. A jak stabilizatora się nie bierze a antydepresanty to chyba to się nie kończy dobrze, nie? :/ Ale raczej nie dasz hipcio, przynajmniej nie teraz.

    „Czułem jednocześnie wszystko i nic. Było tego dużo i nie było wcale.”

    Czyli nie czuł się do końca dobrze :/ < macha palcem przed nosem Kaczonowi >

    „Cieszyło mnie wszystko: srający Pierdzioszek, uległy ty, wesoły Kot, nakręcona siostra i tak dalej. Czasami śmiałem się do siebie i gadałem do obrazu, który właśnie malowałem.”
    CDN

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi

    1. NO.
      Penisy.
      Rozumiecie, nie <3?

      „I łykałem co innego.”
      Nie byłabyś sobą, gdybyś tego nie dodała <3

      Jak Senjuś to robi, że od świątecznego obżarstwa maleją mu boczusie?
      W ogóle utył te 4 kg i teraz jak mu tak z tym źle to mam wyrzuty sumienia, że tak nalegałam  znaczy – no takie wyrzuty jak można mieć do fikcyjnej postaci, ale no.
      NO.
      Rozumiecie.

      „No ale ja to jestem sama skromność. Nigdy się tak nie wybiję.”
      Ja czekam aż poruszy ten temat z Kaienem i Kaien go będzie motywować <3
      Chciałabym zobaczyć obrazy Chloe :D. Nawet je sobie wyobrażam. Coś jak TEN tatuaż Basi Kiczko: KLIK

      PIEROGI Z KAPUSTĄ <3 Do kapusty kiszonej to ja sobie fapać mogę <3

      „Na pewno się zgodzisz.”
      Do czego to doszło, że Kaczu jest już pewny, że Kaien się zgodzi :D. Ale no taka moc Kaczu, że ma przywilej ruchania Kaiena TAM.

      „Wymasowałeś mi pośladki”
      < uśmiech >
      AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA Masowanie pośladków <3
      < międli swoje buły >

      Ja chcę sesję (strasznie bym obejrzała jakąś artystyczną sesję z nimi), ale przez tę Anę teraz obie wyobrażam sesję Senju z brzuchem ciążowym 


      „ pocałowałem cię w usta, czując smak smażonej kapusty.”
      CAŁOWAŁABYM

      Doszłam do wniosku, że Senjuś w sumie jest pod tym względem podobny do mnie <3 To znaczy – ja zawsze jestem w szoku jak Kaien daje dupy i choćby już wpadał do mieszkania, podstawiał dupę Senju pod nos i wpychał sobie desperacko dildo w dupę, karząc się pieprzyć na dwa baty to i tak będę ciągle chciała potwierdzenia, że naprawdę to lubi i zawsze się będę cieszyć <3 I Kaczuś chyba tak samo, ma nagranie ale chce żeby Kaien mu ciągle o tym mówił :D. Swoją drogą mam teraz fantazję jak Kaczu w ramach karteczku każe mu włożyć kulki albo jajo, a potem Kaien wpada do domu i każe się wziąć <3
      #nigdy

      Czy Kaien dostał może coś fajnefo dodupnego na święta od Senju?

      Szkoda, że Senju tak się martwi :/ Ale to chyba frustujące jak nic z tym nie można zrobić :/

      Kaien który prosi o rimming <3 Wiem że on lubi i nie ma problemu z tym, żeby zrobi, ale wyrasta z niego uwielbiciel lizania otworu analnego równy Kaczusi <3

      I te dokładne opisy lizania razem z usztywniającym się języczkiem <3
      AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA
      I kocham czy to przy lizaniu czy przy ruchaniu główna uwaga jest poświęcoa dupie <3 I kocham jak semeś każe dojść ukesiowi tylko od dupy.

      Cieszę się, że Kaczorek jest ju ż taki pewny siebie <3

      Szkoda, że Kaczu nie porozciągał trochę Kaiencia :/ Kaiencio woli korki niż dilda, prawda? Czy mu to nie robi?

      „Jestem seksownym, namiętnym, zmysłowym hot blondynem. Senju-uwodziciel. Żadna Kaczuszka.”

      Ciekawa jestem czy kiedyś mu to przejdzie, bo chyba trudno będzie zrezygnować z „kaczuszki”. Nie? Może to chwlowa faza jak ścinanie włosów i sukienki Kaśjana? A może po prostu Kaien zmieni nastawienie czy coś? W sumie rozumiem Kaczu, ale…
      NO ON JEST UROCZY.
      No nie zmieni się tego.

      „- Tak. Też tak lubię, spoko.”

      Jak siedzieli i się całowali i,,, NMhhhhh.
      NO.
      Zamieniam się w Kaiena.
      ALE NO.

      Szkoda, że Kaien wyjął  Ale dorabiam swoją teorię, że było mu tak dobrze, że miał ochotę zacząć energiczniej ujeżdżać dildo i oddać się dzikości rozkoszy analnej, ale się wstydził oikazać tyle entuzjazmu i postanowił wyjebać Kaczu.
      Wiem, że to niemożliwe.
      Ale tak.

      „- Czujesz? - sapnąłem, znowu nasadzając się na dildo.
      - Wiem - mruknąłeś i ponownie zanurzyłeś twarz w moich włosach. - To takie drażniące uczucie.
      - Wiem.”
      To taki piękny dialog <3

      „Wieczorem, dnia 27 grudnia 2016 roku Kaien wrócił do mieszkania w stroju Świętego Mikołaja.
      Lepiej późno niż wcale.”

      Już widzę jak pytał Kaczusia czy był w tym roku grzeczny <3
      Ściskam, rucham, macam, cycki i te sprawy. Fajnie mi się pisało ten komentarz <3 Po tych wszystkich zawirowaniach i akcjach z komentarzami w ogóle nie czułam presji ze ma być jakiś zajebiście długi i nie jest, ale fajnie się pisało :)

      Usuń
    2. Ahaaaaa, to o to chodziło z tą nową metodą komentowania :D Ok, rozumiem.

      Gestem Kota jest wydymanie warg, a gestem Kaczusi jest dzióbek? TAK! :D

      Podwójne, miałam nadzieję, że ci się spodoba :D

      Kocham jak Kaczuś jest taki bezczelnie kuszący <3 – a ja kocham, że ty kochasz Kaczusia.

      I cieszę się, że Święta mu się podobały <3. To chyba głównie zależy od ludzi jakie one są – też tak myślę, Senju zasługuje na szczęście :D to niech ma.

      Co do pracy Rena, to masz, oczywiście, rację. Ale ja już mam pewien pomysł, jestem w połowie „myślenia” i wymyślania :D

      Nie, nie grali kolęd, uff :D

      babi-pośladkofil <3

      Najwyżej obetniemy boczusie nożem. - przekażę to Kaienowi :D

      Ale szczerze mówiąc, zaskoczyłaś mnie, nie sądziłam, że Kaczuś jeszcze będzie próbował odstawić leki. A tamto zasłabnięcie w pracy to było przez lit? - tak, bo odstawił nagle. No i ja chyba nigdy nie mówiłam, że nie dam mu kolejnego odstawiania, mówiłam tylko ,że raczej nie dam mu hipo, ale teraz to już nic nie wiadomo :D

      Ale takie prześladowcze-prześladowcze? To z powodu stanów mieszanych? - tak, z tego powodu, różne myśli go prześladowały :(

      Tak, bez stabilizatora, na samych antydepresantach, to raczej możliwa hipo, no ale.
      Czyli nie czuł się do końca dobrze :/ < macha palcem przed nosem Kaczonowi > jemu się wydawało, że dobrze ;)

      „I łykałem co innego.”
      Nie byłabyś sobą, gdybyś tego nie dodała <3

      to o to z tym łykaniem i mną chodziło? :D

      Nie, jemu zmalały PRZED świętami, jak zmniejszył dawkę litu. W Święta to sobie pojedzą z Kaienem :D

      O, dobry tatuaż <3 w ogóle, Chloe niby nikt nie lubi, ale ona łądnie maluje :) i Senju to zauważa.

      #Senju-mpreg?

      „ pocałowałem cię w usta, czując smak smażonej kapusty.”
      CAŁOWAŁABYM

      bo oni są już tak „razem”, że to ich nie krępuje :D

      Twoja teoria dotycząca dupy Kaiena i reakcji Kaczu bardzo przypadła mi do gustu <3

      Czy Kaien dostał może coś fajnefo dodupnego na święta od Senju? - nie myślałam o tym, oni prostu wymienili się chyba drobiazgami, bo taki wspólny prezent to będzie ta sesja, a potem po koncercie polecą sobie gdzieś odpocząć. A następnie powrót i znowu koncerty. Kot powinien już wydobrzeć do tego czasu, a czemu miało go nie być na tym świątecznym, to potem dam w jego notce :)

      Kaiencio woli korki niż dilda, prawda? Czy mu to nie robi? - no korki to on lubi na pewno, i nie tylko on (milczy)

      Babi, nie mogę odpowiedzieć ci, czy ta Kaczusia-na-nie jest chwilowa, ale chyba się domyślasz : > > > >

      Senju miał być śnieżynką, ale Leks mnie ubiegła, więc no :D nie chcę się powtarzać :D

      Fajny komentuś, dzięki < też tulam balonami >

      Usuń
    3. A co jest gestem Kaiena? Łapanie Kaczu za dupę?

      Tak! Kaczuszuś zasługuje na wszystko co najlepsze <3

      W połowie? Czyli nie będzie tak kolorowo? Może będą chcieli, żeby pozostał bardziej w cieniu, nie reprezentował ich itp? W ogóle to takie mózg rozjebujące jak się pomyśli o że taki poważny facet w redakcji pełnej poważnych ludzi i nagle "tak, to nie plotki, wziąłem ślub ze sławnym gitarzystą rockowym" :D

      Szkoda, lubię kolędu :(

      Tak <3 pośladkofil <3 I jeszcze żeby było takie jędrne i mięsiste <3 Ostratnio w jakimś porno tak fajnie ugniatał facet takie umięśnione pośladziochy <3
      AAAAAa
      <#

      No wiem, że nie mówiłaś, ale nie spodziewałam się, że po tamtym będzie próbował. A może próbuje przez stany mieszane?

      I przez Święta będzie ten jeden kilogram brakujący go pełnego #5kg

      Oj tam, kapusta jest cudowna, całowałabym serio <3
      A sikają razem jak Cycuś opowiadał?

      Tak <3? To dobrze, że tobie się też podoba, szkoda że niemożliwa :D

      A myślałam, że dostał masażer :(

      Kto jeszcze lubi? Będzie a Abelku? Nie w sensie korek w Abelku tylko w notce Abelka.

      < miętosi balony >

      Usuń
    4. Babi, to trudne pytanie, naprawdę :D

      Co do Rena, to ja zwykle genialne pomysły mam późnym wieczorem, jak już leżę w uszeczku :) i właśnie mam już zaplanowaną scenę Kota z Renem, w której będzie coś "ciekawego", dotyczącego pracy. A jak to się dalej rozwinie, wyjdzie w praniu. Sama wiesz, jak to jest, gdy opo zmienia się "samo".

      O, to myślę,że polubiłabyś pośladuchy Kaiena :D A już Chrisa czy Abla to na bank! :D

      Z tymi mieszanymi, to one się zaczęły nieco wcześniej, ale tak wyszło, że Senju pomyślał, że to przez zmniejszenie litu. A to zmniejszenie dawki tylko spotęgowało ten stan. To po prostu może oznaczać, że już jest za mała (skoro miał zaczątki mieszanych), to znaczy, za niska. albo że powinien w ogóle zmienić stabilizator.
      No ale rozumiesz, on chce być hot blondynem i tak dalej.
      To raczej siedzi w jego głowie, bo on tak panikuje, że się roztyje, a przecież on nawet nie jest gruby! Zawsze był szczupły, a teraz doszły boczusie <3

      Babi, ty okrutnico #5 kg :D

      Też wielbię pierogi z kapustą, i z grzybami, i w ogóle, nie wiem, może w tym roku Święta będą spokojniejsze? w sensie, u mnie :)

      Mogą sikać razem <3 to jest myśl! Może to opiszę < bez podtekstów, zwykle pisanie >

      Masażer na pewno będzie, spokojnie, babiszonie, nie można mieć tyle szczęścia w jednej notce! :D

      No zgadłaś :D

      Usuń
    5. < mruga lewym okiem >

      To może gestem Kaiena powinno być zdejmowanie majtek? Ej, wełniani, wysilcie się! Jaki jest gest Kaiena?

      Ja też mam pomysły jak lezę w uszku i potem nie mogę spać bo myślę :P

      No wiem :P. Już nawet nie próbuję mieć planów. Ciekawa jestem tego Rena.

      CHCĘ POMACAĆ KAIENA DUPĘ <3 W moim mózgu Kaien ma najdorodniejsze. Chociaż Abel podobno też ma piękne. I YUKI :D. Za Yukiego dupę bym umarła?

      Senjuś, zawsze będziesz hot blondynem :(

      Myślę, że mu hejt na Kaczę przejdzie, nie można wiecznie udawać, że się nie jest uroczym (SŁYSZYSZ KICIA?!)

      Szczupły z boczusiami? On to musi mieć fajne mięciuchne poślady <3

      No właśnie już nie chcę żeby tył bo mi go szkoda :( czuję się taka jakaś winna :D/.

      OPISZ!

      Wiem, ale mógł dostać pod chujinkę, a używać później :3

      Abelek lubi? A może Chris coś tam kombinował :D? Jakaś laska ruchała Chrisa w dupę? Pewnie nie

      Usuń
    6. Gestem Kaiena jest NO? :D

      No właśnie, mam to samo, jak leżę i spać nie mogę. Ale czasami to jest nawet dobre.

      Tak: Yuki, Abel, Chris i Kaien mają piękne bułeczki :) w wersji porno na pewno by ci się spodobały :D

      Kaczuszka jest piękna, urocza i w ogóle, jest w opisie bloga, więc Senju, nie fochaj się!

      No jest szczupły, ale z boczusiami, i ma miękkie pośladki (na pewno nie są umięsnione), jest trochę jak Roxy? W sensie szczupły, ale ma boczusie :D

      Babi, nie czuj się winna, przecież sama też chciałam go utuczyć :) to nie twoja wina, ale cieszę się, że lubisz go z boczusiami :D

      Laski nie ruchały Chrisa w dupę :D ale dowiesz się jutro, o co chodzi.

      Usuń
    7. I ostatnio moim :D Ale NO to takie fajne, wymowne słowo <3

      Ale ja potem rano już nie mam takiej weny jak jak leżę w uchu :(

      AAAAAAAAAAAwwwwwww
      < miętosi wszystkie >

      TAK <3 Kaczuszka jest uroczym hot maczo, może to taki dobry środek?

      Nieważne że nieumięśnione, ważne żeby były okazałe, pełne i mięciutkie <3 Albo umięśnione.

      Ja bym go kochała nawet gdyby miał grzybicę pochwy <3 A co dopiero z boczusiami <3

      Może kolekcjonuje korki od wina?

      Usuń
    8. Krótko i zwięźle <3

      No to znam ten ból :D

      urocze hot maczo <3 to jak Hif urocze gepardziątko? : >

      No to Senjuś ma teraz mięciutkie i mu się powiększyły ostatnio :D

      Usuń
    9. NO!

      Nie, Hifuś jest SAMCEM ALFA i HOT RUCHACZEM
      Nie jest uroczy.
      Wcale.
      (ale chyba tylko on tak uważa)

      Cieszę się, że mu się powiększyły i ma mięciutkie <3
      AAAAAAAAAAAAA
      Ale bym ugniatała <3

      Usuń
    10. To Hif w takim razie jest jak nasz Kicia :D

      Usuń
    11. ależ Kunoś, ja się nie pogniewam za Senju-śnieżynkę :D

      powiedziałabym, że kocham boczucie Roxy'ego ale to żadna nowość :3

      Usuń
  10. Hej.
    Bardzo dziękuję za twoje wsparcie :)
    A rozdział... Nie powiem. Interesujący ;)
    Pozdrawiam
    Lady M

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spoko, zawsze do usług :) Też myślę, że to było bardzo nie fair.

      Może zostaniesz na dłużej :)

      Usuń
  11. Przyrzekam, że jeśli Senju nie zacznie brać leków, to przyjadę i sama mu je wepchnę i kopnę w kostkę. Mam nadzieję, że Kaczuś nie wpadnie jeszcze na pomysł z głodzeniem się czy wymiotowaniem…
    "Senju-uwodziciel" - oczywiście, oczywiście, kochana Kaczusiu
    Pomysł z nagą sesją- jestem na tak tak bardzo, że bardziej się nie da <33
    Cieszę się, że Kaien przyznał się, że lubi też w drugą stronę. Dominujący Senju to po prostu najwspanialsza rzecz na świecie :>>
    Senju pogodził się z siostrą- wszyscy są już jedną wielką, (prawie stuprocentowo) szczęśliwą rodziną. Jeszcze tylko brakuje dzieci i śpiewania kolęd :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze, faktycznie. Przepraszam, poniosło mnie :( Zero kopania, obiecuję

      Usuń
    2. Saya chce mieć dzieci :d kiedyś :D
      Powiem Wam, że Kaien też kiedyś o tym myślał, nie wiem, czy to spojler, no ale wygadałam się :D Senju jest raczej jak ja - nie myślał o dzieciach.

      Kopać możesz, ale w dupę :D

      Też się cieszę, że lubisz dominującego Senju :)

      Usuń
    3. No! :(
      Zamiast kopania możesz go posmyrać w piętę, to też okrutne.

      Senjuś też chciał <3 To ma Pierdziołka :D

      Ja sobie wyobrażam, że:
      Kaien by chciał
      Senju by nie chciał (chujowa sytuacja)
      Ren by chciał jak Kot by chciał
      Kot by chciał ale nigdy nie czułby się gotowy

      Usuń
    4. Tak, oni już mają synka :D

      Ren taki dobry? Chciałby, gdyby Kotek chciał? Mmmh?

      Usuń
    5. W sensie że jakby Kot nie chciał to by nie nalegał, ale jakby Kotek chciał to mógłby się w tym odnaleźć. Tak myślę. Ren jest ideałem musi być wszechstronny!
      Ale nie chciałabym, zeby Kaien chciał, a Senju nie :(

      Usuń
    6. a gdyby Kaien chciał, a Senju nie, to co? tak jak z hajtaniem się?

      Usuń
    7. Nie wiem, ale pewnie to by nie była zbyt wesoła sytuacja gdyby w tej kwestii mieli bardzo różne zdania :/

      Usuń
    8. Pocieszę cię, że oni o tym na pewno nie myślą :D

      Usuń
    9. w sumie wyobrażam to sobie podobnie jak Babi :D

      Usuń
    10. Marchwuś, ja myślę, że Ren byłby dobrym ojcem ;)

      Usuń
    11. też tak myślę :D takim bardzo zrównoważonym - ani nie rozpieszczającym ani zbyt surowym, a jednocześnie bardzo kochanym :)

      Usuń
  12. jestem! lekko spóźniona, ale jestem:")

    Senju, przestań kombinować z tymi lekami, już i tak zaczyna na ciebie to źle działać, znowu coś odwalisz i będzie dramat:(

    pierogi<3<3<3 no i jak tu Kaczka ma nie przytyć, aż zaczynam go rozumieć xd

    no i ten seks*o* taki fajniutki i kochany
    uległy Kaien*o*
    normalnie cud, miód i nie wiem co jeszcze<3<3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmmm, chyba wszyscy go rozumieją w tej sytuacji, Święta, wyżerka, BOCZKI :3
      No ale cieszę się, że wszyscy się tak o niego martwią. On tylko nie chce tyć i chce być hot dla Kaiena.

      Seksy takie leniwe trochę im wyszły, może za dużo pierogów :D

      Usuń
  13. Rozdział świetny jak zawsze. Mega współczuje Senju bo wiem jak to jest z lekami(sama przytyłam ponad 16 kolo!) Bardzo podoba mi się to jak opisujesz jego wahania i niepewności, wychodzi ci to bardzo naturalnie, a co do tabletek i ich brania i nie brania to z jednej strony wydaje mi się to bardzo głupie bo nie wszystkie leki człowiekowi pomagają a wręcz bardziej szkodzą, a z drugiej jak już zaczną działać i pomagać i nie ma przy tym żadnych skutków ubocznych to ma się wrażenie, że w końcu wraca się do pozornej "normalności". Niestety później okazuje się, że włosy zaczynają ci wypadać garściami, a pofarbowane końcówki kruszyć i trzeba je obciąć.
    Przepraszam za tą wylewność i brak składu, jednocześnie życzę weny Tusielek.
    A i sorki jeszcze, że dopiero teraz komentuje ale nie miałam jak wcześniej przeczytać rozdziałów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 16 kilogramów*

      Usuń
    2. Hej, Tusielku, no niestety, znam ten ból :( włosy, tycie, nawet zapach potu się zmienia po lekach.
      Dzięki za komentarz, nie masz co przepraszać za wylewność, to akurat rozumiem bardzo dobrze. :)

      Usuń
  14. Hahaha jak ja mogłam zapomnieć o tym, że mają podwójne dildo?? Xddd

    Nagranie było zajebiste, teraz Senju pewnie wkurza nim Kaiena ?

    Szkoda tylko, że ma takie zmiany nastrojów, będzie lepiej?

    Ogólnie cudowne i kochane, mówiłam Ci już, że Cię uwielbiam? :-)


    Ambra

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, Ambruś :) Nie mogę powiedzieć, czy będzie lepiej.
      No właśnie, oni mają u siebie trochę fajnych zabawek, choć oczywiście, Ren i Kot mają więcej, a Yuki i Emil to już w ogóle :D

      Mówiłaś, ale możesz powtórzyć <3

      Tk, Senju często teraz tym nagraniem wkurza Kaiena :D

      Usuń
  15. Więc chętnie powtórzę kocham Cię Kuno :*


    Jak dasz mi zdjęcie to powiesze sobie nad łóżkiem hahaha


    Ambra

    OdpowiedzUsuń
  16. Więc chętnie powtórzę kocham Cię Kuno :*


    Jak mi dasz zdjęcie to sobie powiesze nad łóżkiem xdddd


    Ambra

    OdpowiedzUsuń
  17. Właśnie skończyłam czytać rozdziały na twoim blogu, sorki, że wcześniej nie komentowałam, ale cholernie się wczułam w twoje opowiadanie. Poważnie!! Czytałam całą noc ;)) Co twoje opowiadanie robi z człowiekiem <3 :*
    Ja nie wiem co takiego jest w twoim blogu, że czytając go banan z twarzy nie chciał mi zejść. I nie ważne czy oni się pieprzyli, rozmawiali, hajtali czy kłócili, cały czas byłam cholernie szczęśliwa :D <333. Były smutne momenty, w których mój błogi wyraz twarzy trochę ustępował, ale i tak ich radzenie sobie z problemami wszystko mi rekompensowało :). Ten tekst jest po prostu cholernie uroczy, kochany, gorący, perwersyjny i wciągający <3 Czego można chcieć więcej ;))
    Co do postaci... Senju <333 kocham, kocham, kocham :*. Moja ulubiona postać, i to nie dlatego bo jest blondynem z niebieskimi oczyma, do których mam słabość xD no dobra to też ;))), ale uwielbiam go całego jego mięciutkie ciałko (boczki!!), wrażliwość, wątpliwości, zboczenie, obawy i chorobę <3 Mam nadzieję, że nie będzie miał nawrotu choroby, hajtnie się z Kaienem jego urocze boczki przestaną go wnerwiać i będą sobie żyć w swoim tęczowym świecie czy gdzie tam chcą <3 I niech bierze leki !! ;)
    Co do orgii aaaa cholera, no i to by było na tyle. Czytałam ją z wielkim burakiem na twarzy, ale podobała mi się ;) :D Nie wiem czy mam się bać czy dalej cieszyć :D
    I jeszcze romantyzm Kaiena baner, kąpiele z płatkami róż. Wymiękłam
    Awwww moja okropna potrzeba romantyzmu została zaspokojona w 100% <333
    Postaram się komentować teraz już regularnie ;)
    Czująca się jak na haju, zakochana i z maślanymi oczyma.
    ~Asiek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, Asiaczku :) Też tak mam, że jak już zaczynam coś czytać i to wciąga, to odpływam, odłączam się, odlatuję. Nie myślę wtedy o problemach :D

      Nawet nie wiesz, jak ja się cieszę, że to Senjusia kochasz najmocniej (i nie tylko ja :D) <3 aaaaaaaaaaaaawwww czyżby #teamBoczki? <3 biedny Senju, a kiedyś miał nawet wystające kości miednicy! :D

      Fajnie, że orgia ci się podobała :D
      No i że mięcioszki (Kaien i Senju) i ich romantyzm też przypadli ci do gustu :D :D :D jeeeeeeeeej :3

      Usuń
  18. Nienawidzę cię Kuno za to, że tak często dodajesz notki, ale i jednocześnie cię za to kocham xD Dafuq...
    Nie mam czasu komentować (przepraszam!), nie mam czasu pisać, nie mam nawet czasu zjeść porządnego żarełka. No po prostu mam takie ciężkie tygodnie -_-
    Pozwólcie mi kuźwa umrzeć >.<
    Chociaż nie, dajcie mi jeszcze chwilę, bo jeszcze zastałam się z rozdziałami xD Boże, ale mi głupio...
    Ok, przeproszę jeszcze raz. Więc przepraszam.
    Przeprosiłam, prawda? *-*
    Wybaczysz mi? ;__;

    Ok, przejdę do rozdziału. Ale mi bije. Mam dzisiaj jakieś dziwne ADHD, rozpiera mnie energia i to chyba dlatego, że zmieniłam dietę. Lol, ja naprawdę zmieniłam dietę. O kuźwa. Znaczy... Dietę. Po prostu nie mam czasu jeść. Ale mam teraz mam więcej energii...
    ORGANIŹMIE, O CO CI KUŹWA CHODZI?!
    Ok, przejdę może do samego rozdziału. Matko, ale mi się ręce trzęsą.

    Nie wiem ile razy powtarzałam, że uwielbiam Senju, ale to powtórzę to kolejny raz: uwielbiam ♥ Kaczucha <3

    Rozumiem teraz tak bardzo Senju! Właśnie sama nie wiem jak się ostatnio czuję -_- Chociaż w tym momencie mam wrażenie, jakbym była na jakimś dobrym speedzie. Matko z córką. Tak mi się ostatnio emocje zmieniają, jak babie podczas menopauzy. Panie, ratuj i uchowaj!
    Ok, skoro już mogę się wczuć w stan bohatera, to będzie mi łatwiej.

    Boże. Naprawdę mi się te łapy trzęsą *-*

    O nieee! Senju nie wariuj >.<

    Święęęta święęętaaa!!! ♥ I świąteczny zapach cynamonu TAAAK!

    Fajne święta <3 Niaaah <3 Słodkie kochane kaczki ♥

    Tak, święta to wspaniała wyżerka. To ten czas, kiedy możesz żreć (nie, nie jeść, to już wchodzi na etap żarcia xD) ile chcesz i nikt ci nie zwróci uwagi. Matko, jak na to czekam! Chociaż jestem pierniczoną wegetarianką i nie ma w sumie nic, co by mnie przy tym stole zaciekawiło ;__; Na szczęście babcia kocha i robi zupę z suszonych owoców ♥
    Matko, co ja cię tutaj zwierzam xD Ale zawsze piszę, że w komentarzach wrzucam małe anegdotkinicnieznaczącehistorie, so... Sorki ;___; To przez tę energię!

    Seksy i (UWAGA!) SENJU-UWODZICIEL! YEAH! xD Nie, on wciąż jest kaczką.

    WIĘCEJ MIŁOŚCI! <3 <3 <3
    "Tak. Muszę cię mieć." <-- Błagam, zbierzcie mnie z podłogi -_-

    Ok, skoro mam chwilę czasu i chyba trochę energii (ok, wciąż czuję się jak na speedzie, cała się trzęsę i w sumie to bym poszła pobiegać. Ale jest taka mgła, że nic nie widać! *-*) to wrócę za kilkanaście minut w kolejnej notce ^^ Poczekaj na mnie Kuno!

    Ok, wysyłam ci duuużo miłości, ale potem poprzesyłam jej więcej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiedziała ta, co dawała po dwa rozdziały dziennie, a ja ledwo nadążałam :D

      Ale powiem ci, że tak myślałam, że coś jest na rzeczy z tym nienadążaniem i trybem życia, bo wrzucałaś notki często (pisała na zapas?), a potem cisza :D Więc pewnie tak jak ja. A ja tu się stresuję, że do Świąt nie zdążę napisać drugiej części Kota :D

      Ale fajnie, że jednak komentujesz <3
      NIE UMIERAJ. Też tak czasem mam.

      Ręce trzęsą? Minuś, to z głodu :D wiem coś o tym, z tym że ja zwykle tak miałam w hipomanii :D
      Moze ty jesteś jak Senju? :D

      ale to powtórzę to kolejny raz: uwielbiam ♥ Kaczucha <3 - JAK JA CIĘ KOCHAM <3

      No co ty, takie historie są fajne :3 <3 pisz <3
      Ja na pewnym etapie swojego życia byłam wege :) znam ten ból wigilijnego stołu :D
      Może poprosić o coś bez ryby :D #marzenia

      Tak się cieszę, że rozumiesz Kaczusię :3 <3

      Jezu, dziewczyno, piszesz jak ja na speedzie czy tam hipo #więź <3 <3

      Usuń

Kaczuszka dziękuje za Twój komentarz ^.^


Autorki-penetratorki: Orzech i Marchew.
2 kg 4 kg Abel Adam Agata Ash Babi baner bdsm Bianca bliźniak blokada seksualna boczki bondage ChaD Chloe Chris ciach ciach ciasteczka z "wróżbą" ciąża ciekawostki Dan Daniel Daren depakine depresja dominacja double Emil fani fartuszek fisting fobia foty w sieci Furi Gina gips głębokie gardło gumki gwałt gwóźdź programu hipomania HIV hotel impreza kac kaczuszka Kaien kamień kampania kanapki kara karteczki Ki-Ki kłótnia o leki koleś z klubu koncert konie Konrad koszmar koszulki Kot kroniki Kyu leki lesbijki lewatywa lit Lovely Lucyfer Makoto maliny mamuśka Mans Marcel Marchew masaż masażer prostaty masowanie brzuszka Matt mieszkanie Miles nagrania narkotyki Nick notka na medal notka świąteczna nowa praca nowy szef nowy wóz obowiązki domowe obraz odstawienie leków ogłoszenia parafialne Organizacja oświadczyny Patrick piercing w sutku Pierdzioszek pierścionek pierwszy raz plaża plotki pobicie podglądactwo podróż poślubna podwiązka podwójna penetracja pogrzeb pończochy poprawa Senju portret Kaiena porwanie Kota poświęcenie Senju potrącenie prezenty propozycja prostytucja próba próba gwałtu przebieranki przedawkowanie przekręt przemiana Kaiena przemówienie przeprowadzka przesłuchanie Yuto przysięga psychiatra PTSD quiz Reira Ren rocznica bloga rodzice Roy rzecznik prasowy Saen Saki Saya schizofrenia sen Senju seria shotów sesja sesja zdjęciowa siłownia slut spadek libido stalker stany mieszane striptiz sukienki suknia ślubna szantaż śmierć Yuto świadek Święta Święty Mikołaj tabletki tajemnica rodzinna tatuaż teamKot terapia test na HIV to tylko włosy tortury Toru trasa trawka trójkąt Tulku Tyler ujawnienie się uległość uległy domin urodziny utrata pracy ważna decyzja wiązanie wibrujące jajko wosk wybite szyby wydanie płyty wystawa Xavier Yoko Agyness yukata Yuki Yuto za dużo imion więc się nie zmieści zapiski Yuto zatrucie zazdrość zdjęcia zdominowany domin zmiana leków znaczenie zapachów żółta obroża