Cześć, pączki. Dzisiejsza notka jest trochę krótka, bo Kuno się przeziębiła i niezbyt jej szło pisanie. Mam też nadzieję, że kolejny wpis wrzucę już za tydzień (nie za miesiąc, jak poprzednio). :D

Enjoy.

poniedziałek, 10 października 2016

Nie wszystko w życiu jest czarne lub białe (czyli 50 odcieni niebieskiego)

SAEN

Co to niby miało znaczyć? – spytał Kaien, gdy wsiedliśmy do samochodu.
Trząsłem się w środku. Byłem przerażony. Ed znowu zaczął mnie nachodzić. W sumie to miał prawo. Sam byłem sobie winien. Tylko co ja miałem powiedzieć Kaienowi? Nie chciałem, żeby się dowiedział. Znienawidziłby mnie.
Tylko Shin wiedział. Sam mu powiedziałem. Martwił się o mnie. Kochany braciszek. Tak naprawdę to po prostu przeczytał moje wiadomości. Byłem wtedy nieźle wkurzony, ale cóż. Wydało się.
Musiałem mu powiedzieć.
Zrozumiał. Zawsze mnie rozumiał. Zawsze był dobry, ciepły i kochany. Gdy dowiedział się o Edzie, przygarnął mnie do siebie. Powiedział, że spróbuje pogadać z Darem. Chyba go lubił. Musiałem przenieść się do Shina, bo nie starczało mi na czynsz.
Boże, jaki ja byłem głupi.
Nie da się tego odkręcić.
A teraz Kaien. Jeśli się dowie, to będzie koniec.
Milczałem. On też. Podwiózł mnie do domu, a ja zaprosiłem go do środka. Shina nie było.
Napijesz się czegoś? – spytałem zachrypniętym głosem, ale pokręcił głową.
Pomogę ci, ale muszę wiedzieć, o co chodzi.
No tak. Nie da za wygraną.
Kim jest ten facet? Musisz mi powiedzieć.
Nie mogę – jęknąłem i poszedłem do pokoju.
Kaien poszedł za mną.
No tak.
Nie mogę ci powiedzieć. Dzięki, że się o mnie martwisz, ale dam sobie radę.
Kłamałem jak z nut.
Saen, posłuchaj mnie. Nie wiem, co odwaliłeś, ale to nieważne. Musisz mi powiedzieć. Chcę ci pomóc.
Nie mogę – szepnąłem, a Kaien chwycił mnie za ramiona.
Kurwa, Saen, musisz to zgłosić. On cię prześladuje.
To nie tak.
Spojrzenie miał twarde i trochę surowe.
Jezu, nie chciałem, żeby mnie oceniał.
Zadzwoniła moja komórka.
Dar.
Pięknie. Cudownie.
Kto to? – spytał Kaien, patrząc mi uważnie w oczy.
To Dar. Mój znajomy. Odbiorę.
Nie. To może poczekać. Saen, co zrobiłeś?
Nic.
Powiedz mi, do cholery. Okradłeś go? Zabiłeś kogoś? Jesteś dilerem? Dajesz dupy za kasę? Pchnął mnie na łóżko i usiadł obok. 
To nie jest śmieszne. Gadaj.
Poczułem gulę w gardle. Straszne. Ręce mi się trzęsły.
Kaien, ja...
Ktoś zadzwonił do drzwi. To na pewno nie Shin. Drgnąłem i spojrzałem nerwowo na Kaiena.
Ja otworzę – powiedział i wstał.
Poszedłem za nim.
Dar.
Tylko nie to. Jezu, ale się porobiło.
Cześć, Saen. Pisałem i dzwoniłem, ale nie odbierałeś. Przeszkodziłem wam? – spytał, patrząc na Kaiena.
Nie, wejdź – powiedział Kaien, całkowicie mnie ignorując.
Cudownie.
Jestem Dar.
Kaien. Wiesz, kim jest Ed? – spytał, wpatrując się w niego.
Chodzi ci o tego kolesia, który prześladuje Saena?
Tak.
Nie wiem. Może Saen nam powie.
Dar spojrzał na mnie z lekkim uśmiechem. Zmieszałem się.
Chodźcie do pokoju – powiedziałem ze zrezygnowaniem.
Wiedziałem, że nie odpuszczą.
Nie wyjdę stąd, póki mi nie powiesz, co się tu odpierdziela – powiedział Kaien, siadając na łóżku. – Czekam.
Znowu zacząłem dygotać. Przełknąłem ślinę, a Dar znowu zerknął na Kaiena. Ciekawe, czy go znał? Pewnie tak, przecież Kaien był sławny.
Co zrobiłeś? – spytał Dar, siadając w fotelu.
Jestem mu winien kasę. – Jęknąłem, patrząc mu w oczy.
Nie mogłem patrzeć na Kaiena. Było mi strasznie wstyd. Boże, jestem śmieciem.
Ile? – spytali jednocześnie.
Usłyszałem dźwięk przekręcanego klucza. Shin wrócił.
Ja pierdolę.
Cześć... wam – powiedział, wchodząc do pokoju. – Nie wiedziałem, że masz gości.
Ja też – jęknąłem.
Faktycznie przyjaźnisz się z Kaienem. Ale super. – Uśmiechnął się. – Cześć, Dar.
Cześć, młody.
Zadzwoniła czyjaś komórka. Na pewno nie moja.
Dara. Chyba dzwoniła jego żona.
Saen, to będzie długa rozmowa – powiedział Kaien. – Usiądź. Kim jest Dar? Twoim kochankiem?
Niezupełnie. To nieważne.
Dobra, macie ochotę coś zjeść? – spytał Shin.
Pewnie próbował rozładować napiętą atmosferę.
Saen, muszę wracać – powiedział Dar, gdy skończył gadać z żoną. – Porozmawiamy jutro.
Odprowadzę cię – wtrącił Shin.
Dobra, to spadam.

Czułem się okropnie. Wolałem rozmawiać z Darem niż z Kaienem. Dar mógłby mi pożyczyć kasę. Musiałem go tylko poprosić.
Tak bardzo się bałem, że rozczaruję Kaiena. Był moim idolem, nawet więcej. Pewnie zacznie się mną brzydzić.
Shin krzątał się w kuchni. Kochany braciszek. Taktowny i wyrozumiały.
Saen, opowiedz mi, co się stało. Pomogę ci – powiedział Kaien, gdy usiadłem przy nim na łóżku. – Nie bój się. Dar chyba też chce ci pomóc. Ile jesteś winien temu kolesiowi?
Pięć kawałków – szepnąłem, nie patrząc mu w oczy.
Pięć kawałków? Co zrobiłeś z kasą?
Musiałem... To znaczy, to długa historia.
Mam czas. Kim jest Dar?
To mój... były facet.
Ed też?
Tak.
Masz kłopoty finansowe? Czemu nie poprosiłeś mnie o pomoc?
Milczałem. Co miałem mu powiedzieć?
To dlatego przeniosłeś się do brata? Nie starczało ci na życie?
Trochę tak – szepnąłem, a Kaien położył mi dłoń na udzie. – Po prostu... Chciałem coś zmienić.
Co zmienić?
Nie wiem, jak ci to powiedzieć. – Westchnąłem, a on przyciągnął mnie za brodę.
Patrz mi w oczy. Zrobiłeś coś złego?
Nie wiem.
Nie wiesz? – Chyba zaczął się wkurzać.
Nie wiem, jak ci to powiedzieć.
Poczułem, jak zadrżała mi warga.
To koniec.
Chciałem coś zmienić w życiu – szepnąłem, patrząc mu w oczy. – Nie zarabiałem dużo, starczało mi tylko na czynsz i takie tam. Myślałem, że... Jezu, nie wiem, jak ci to powiedzieć.
Kaien milczał. Czekał.
Brałem kasę za seks – powiedziałem szeptem i poczułem nagłą falę gorąca.
Myślałem, że zemdleję.
Od Eda też?
Tak. Ale potem... To on powiedział, że muszę coś zrobić ze swoim życiem. – Jęknąłem. – Poszedłem na szkolenia komputerowe, chciałem znaleźć lepszą pracę, mieszkanie i takie tam. Myślałem, że... Jezu, przepraszam. – Westchnąłem i poczułem łzy na policzkach.
Nie chciałem płakać.
Saen, to, co robisz, jest niebezpieczne – powiedział Kaien i przytulił mnie.
Zmieszałem się. Nie mogłem zatrzymać łez.
Ja tylko chciałem... Myślałem, że szybko oddam mu kasę. Załatwię wszystko, znajdę dobrą pracę i... Jezu, tak mi głupio, przepraszam.
Nie przepraszaj. Spokojnie, nie becz.
Kaien, ale ja jestem dziwką. Ed to wykorzystał. Jaki ja byłem głupi. Myślałem, że naprawdę chce mi pomóc. Nic się nie zmieniło. Boże, on mnie zabije.
Spokojnie. Dam ci potrzebną sumę, nie martw się o kasę.
Nie mogę – powiedziałem i zacząłem się trząść. – Tak mi głupio. Bałem się, że gdy się dowiesz, to mnie znienawidzisz. Jestem obrzydliwy.
Nie gadaj bzdur. Uspokój się i spójrz na mnie – powiedział, ocierając mi łzy. – Już dobrze. Nie becz. Wszystko da się załatwić.
Pogładził mnie po policzku, potem po włosach. Kręciło mi się w głowie. Nie oceniał mnie, nie potępiał. Jezu, jaki ja jestem głupi. Tępa dziwka z głupimi marzeniami.
Saen, kim jest Dar?
Znajomym. Jest w porządku.
Pomogę ci. Musisz tylko obiecać, że przestaniesz dawać dupy.
Nie dawałem dupy. Zwykle nie – powiedziałem i lekko się uśmiechnąłem.
Nie rozumiem.
Nie pozwalałem na seks analny. Nie mogłem się przełamać. Po prostu.
Aha.
Spokojnie, jestem czysty. Nie musisz się bać.
Nie o to...
O to też. Regularnie się badam. Chciałem z tym skończyć, ale... Zresztą, nieważne. Nie mogłem dawać dupy – powiedziałem i głośno westchnąłem. – Czasami tylko dawali mi narkotyki, żebym się rozluźnił. Ja po prostu... Kaien, tak mi głupio.
Chodź tu – powiedział i znowu mnie przytulił. – To bez znaczenia. Obiecaj, że z tym skończysz.
Kaien, ja...
Znowu gula w gardle.
Zadzwoń do Eda i powiedz, że zwrócisz mu kasę.
Nie wiem, jak ci dziękować – powiedziałem prawie szeptem.
Mam pewien pomysł. Pogadam o tym z Saki.
Z Saki?
To nasza mamusia.
Co?
Menedżerka. – Uśmiechnął się i poczochrał mi włosy.
Kaien, dziękuję – szepnąłem i objąłem go.
Miałem szczęście. Naprawdę. Ciekawe, co będzie chciał w zamian.
Jeśli chcesz o tym pogadać, to znam dobrego psychologa – powiedział i odgarnął mi włosy z czoła.
Nie, raczej nie. – Uśmiechnąłem się i wstałem. – Nie teraz.
Twój brat wie?
Tak.
Saen, uważaj na siebie.
Zadzwoniła jego komórka. Odebrał i wyszczerzył się. To pewnie Senju. Trochę im zazdrościłem. Do pokoju wszedł Shin. Przyniósł żarcie i piwo.
Saen, muszę wracać – powiedział Kaien, zerkając na jedzenie.
Nie zjesz z nami? – spytał Shin.
Wygląda dobrze. – Uśmiechnął się i wziął kanapkę. – Smakuje też. No dobra, zostanę jeszcze chwilę. Dobrego żarcia nigdy za wiele.
Ale fajnie. – Uśmiechnął się Shin i podszedł do mnie.
Dotknął moich włosów, a potem pocałował leciutko w usta.
Zamarłem. Nie zdążyłem zareagować. Nikt o tym nie wiedział.
Kaien też zamarł. Nic dziwnego. Nie spałem z Shinem, ale to było coś więcej niż zwykła, braterska więź.
Czy wy... no wiecie? – spytał, a chwilę potem zakrztusił się kanapką.
Nie. Po prostu jestem czuły i kocham brata – powiedział Shin i cmoknął mnie w policzek. – Nie sypiamy ze sobą, jeśli o to ci chodzi.
Dobra, nie wnikam. W każdym razie, Saen, jutro do ciebie wpadnę, to sobie pogadamy. Dobra? Nie poddawaj się  – powiedział Kaien, dojadając kanapkę. – Dobra, to będę spadać.
Kaien, dziękuję za wszystko – powiedziałem, a on znowu mnie objął i poklepał po ramieniu.
Spoko. Błądzić jest rzeczą ludzką. Pogadam jutro z Saki. Trzymaj się.
Dziękuję. Jesteś moim bohaterem.
Bez przesady. Dbaj o dupę. – Mrugnął do mnie, a ja mimowolnie się wyszczerzyłem.
No tak. Trójkąt był fajny.
Gdy wyszedł, zamknąłem drzwi na klucz i odetchnąłem z ulgą.
Matko, co za wieczór.
Szkoda, że już sobie poszedł – powiedział Shin, gdy wróciłem do pokoju. – Powiedziałeś mu?
Tak. Pożyczy mi kasę.
Naprawdę jest cudowny. Myślałem, że jest zarozumiałym chujem.
Nie. Jest wspaniały. – Uśmiechnąłem się i poczułem się głodny.
A co z Darem?
Nic.
Jemu też mogłeś przecież powiedzieć.
Wiem. Nie zdążyłem. Głupi jestem.
No tak, zarabianie dupą do najmądrzejszych nie należy.
Nie zarabiałem dupą.
No to gębą. Podziwiam cię, braciszku. Ja bym tak nie mógł.
Ja też. W sumie to ostatnio nie mogłem. Właśnie. Coś się we mnie zablokowało. Nie potrafiłem się przełamać. Bzykałem się tylko z Darem. Jemu pozwalałem w dupę.
Kurde, po prostu potrzebowałem pieniędzy. Ludzie przecież tak robią. To nic nowego.
Ale ja już nie mogłem. Coś we mnie pękło. Nie potrafiłem ich obsługiwać.  Wszystko się zmieniło. Jak miałem zwrócić kasę Edowi, skoro nie mogłem jej zarobić?
Stałem się nadwrażliwy. Nie mogłem.
Jestem idiotą. Przecież mogłem poprosić Dara o pomoc. Nie musiałbym wtajemniczać Kaiena. Dar na pewno by mi pomógł. Był bogaty. Chyba mnie lubił.
Tępa dziwka z głupimi marzeniami.
Ed pewnie miał niezły ubaw. Może lubił dręczyć takich idiotów jak ja? Nie mogłem mu mieć tego za złe.
Saen, zjesz ze mną? – spytał Shin, a ja uśmiechnąłem się i usiadłem obok niego.
Tak. Jestem głodny jak wilk.
Wszystko się ułoży – powiedział i pogładził mnie po policzku.
Mam nadzieję. – Spojrzałem mu w oczy, a on musnął lekko moje wargi swoimi.
Zobaczysz, będzie dobrze.
To była dziwna więź. Shin zawsze był bardzo czuły i kochany. Lubił mnie całować. Nie odczuwałem podniecenia, ale nie brzydziło mnie to. Może po prostu tego potrzebowałem. Bliskości, której nie dali nam rodzice. Nigdy nie kochałem żadnej kobiety. Sypiałem z nimi, ale nie mogłem się zakochać. Kiedyś byłem zafascynowany facetem. Wtedy odkryłem, że jestem biseksualny.
Ale Shin zawsze był obok. On miał chłopaka. Był gejem. Mówił, że go kochał.
Kaien pewnie pomyślał, że jesteśmy patologią.
Nieważne.
Sam tego nie rozumiałem.

* * * * *
Pożyczył mi kasę i zaproponował pracę.
Będziesz zarządzać naszą stronką internetową, pasuje? Saki mówiła, że James odchodzi. A ty się na tym znasz.
Kaien, będę ci wdzięczny do końca życia. To znaczy, trochę się znam, ale...
Dasz radę. Tylko już do tego nie wracaj, dobra?
Dobra. Dziękuję – powiedziałem, czując gulę w gardle.
Miałem ochotę skakać z radości. Kaien był cudowny. Bałem się trochę, że nie podołam, ale musiałem wierzyć w siebie.
Dar wpadł wieczorem.
Masz ochotę na dobrą kolację? – spytał, lustrując mnie wzrokiem. – Co ty taki szczęśliwy?
Nic. Kaien mi pomógł. – Uśmiechnąłem się, a Dar uniósł pytająco brew.
Cieszę się. Czy to oznacza, że już nie chcesz się ze mną bzykać?
Co? Nie wiem. – Zmieszałem się. – Dar, naprawdę nie wiem.
Dobra, zbieraj się. Jedziemy do restauracji. Ja stawiam.
Ale ja...
Zapraszam cię na kolację, nie do hotelu. Nie zmuszam cię do niczego.
Uwielbiam cię. – Zaśmiałem się i objąłem go za szyję.
Dar klepnął mnie w pośladek, a potem poczochrał mi włosy.
Wiesz, że zawsze jestem chętny. Zapłacę ci, ale nigdy nie będę cię do niczego zmuszał. Dobra, ubieraj się.
Dzięki.

Wypiłem za dużo wina i wylądowałem z nim w hotelu.

44 komentarze:

  1. omomom jem
    dobra kanapka :)kawka
    1 kamyk spokojnie .tu trzeba delikatnie ..nie dennerwuj sie
    2 saen spokjnie kamyk to dobry kamien
    3 ojjj saenowe biedactwo ;( tulam cie
    4 bosz
    5 za co kase ?
    6 kaien nie jest chamem
    7 to takie smutne ;(
    :)
    ale kamyk fajny jestes pomogłeś mu ... głask głask

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, Kamyczek ma dobre serduszko :) pomaga pokrzywdzonym.
      Ale widzisz, Dar też nie jest "zły" ;) Wybaczył Saenowi nawet to, że ten pojechał kiedyś do Kaiena (jak mieli trójkąt z Senju), a nie poszedł z nim (a Dar miał już zarezerwowany pokój w hotelu).
      No i Saen w końcu i tak się upił i pojechał po kolacji z Darem do hotelu.

      Usuń
    2. właśnie, nie był zły po tym, że Saen go wtedy olał?

      Usuń
    3. Trochę był, ale zrozumiał. ;)

      Usuń
  2. kocham Cię, Kuno! <3

    kim jest Ed?
    Shin znaczy brat?
    ależ on jest roztrzęsiony :/ biedny Saenuś :( < tula do cyca >
    kocham takiego Kaiena <3
    on jest w takich dobrych relacjach z tym Darem? w sumie obaj bracia?
    Kaien taki cudowny <3
    mamusia <3

    nie... nie wierzę :D serio dałaś braci?! :D awwww :3
    oj, taaaak :3 trójkąt był fajny :D <3
    JAK SHIN MÓGŁ TAK ŹLE MYŚLEĆ O KAIENIE?! Kaien jest kochany <3
    ale właściwie za co on był winien kasę temu Edowi? bo chyba nie skumałam
    trzeba by się bardzo postarać, żeby Kaien o czymś pomyślał, że jest patologią :D

    jeeej! Kaien taki cudowny <3
    to Dar jednak ma być "tym fajnym facetem Saena"???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, Leksiu, Shin to brat bliźniak Saena (też na S :D)
      Ed jest tym kolesiem, któremu Saen był winny pieniądze (pożyczył mu kiedyś).

      Tak, Kaiencio ma dobre serce :D i napisałam już wyżej Ayami, że Dar nie jest zły, jest takim stałym klientem Saena, trochę się nim opiekuje. Ale Saen nie zdążył z nim pogadać o tej kasie, bo był zbyt przejęty. Dar pewnie też by mu pożyczył i potem kazał to odpracować :D :D
      Shin wie, że jego braciszek jest męską prostytutką, ale wie, że Dar jest w porządku, więc nawet go lubi :)

      Tak, Leksiuś, dałam braci :d miał być twincest,ale braciszek ma chłopaka (tego rudego, którego Senju widział wtedy w klinice).
      Ale Saena nie kręci Shin, po prostu są przesadnie czuli ze sobą :D potem trochę wspomnę o ich rodzicach, bo to też miało na to wpływ (na te dziwne stosunki).

      No niektórzy myślą tak o Kaienie :D Senju na początku też uważał, że Kamień jest zarozumiałym dupkiem :D

      Ed po prostu pożyczył Saenowi kasę, bo chciał, żeby ten się rozwijał (kursy, szukanie pracy), a nie dupczył :D ale później Saen nie mógł się już prostytuować (blokada), więc nie miał tyle kasy (nawet by tyle nie zarobił w normalnej pracy), żeby mu starczyło zarówno na życie, jak i na zwrócenie długu Edowi.
      Tak naprawdę po prostu potrzebowałby więcej czasu, żeby się ogarnąć, znaleźć lepiej płatną pracę i zacząć oszczędzać, ale Ed miał to w dupie :) on chciał tylko odzyskać swoją kasę.

      Nie, to nie Dar będzie tym fajnym facetem Saena (no i Dar ma żonę i córkę).

      Usuń
    2. kolejny rudzielec <3
      ale mogą mieć trójkąt :3

      nie znają się :D

      kumam :)

      a to jest jakiś problem że ma żonę i córkę? :D

      Usuń
    3. Tak, to problem, bo nie jest taki fajny, skoro ma rodzinę ;) Saen potrzebuje fajnego chłopaka, w którym się zakocha. Dar nie mógłby mu tego dać. Ale biedak się trochę pomęczy :D
      Tak, mam fazę na rudzielców :D

      Usuń
    4. Tak! Problem :( Nigdy nie chciałabym kogoś, kto ma żonę i córkę :(
      Dlatego Dar ma ogromnego chuja w dupę, natomiast i tak miło się czyta, jak Saen ma kogoś, kto daje mu namiastkę ciepła i szacunek chociaż.

      Usuń
    5. Ja bym nie chciała, bo byłabym kochanką. A wiadomo,że kochance nie poświęca się tyle uwagi, co żonie i dziecku. No i wspólne święta, spotkania, normalne wypady (nie tylko seks). Po prostu nie. Saen musi się ogarnąć, otrząsnąć i iść dalej. Kaiencio mu pomoże :D
      Tak, Dar daje mu szacunek, w sumie jest już do niego przywiązany :)

      Usuń
    6. Ja pomijając to czułabym się jak gówno, że robię coś takiego jakiejś lasce i jej dzieciom :/. No i gdyby zdradzał ją to mógłby zdradzać mnie :/
      Tak niebieska kuleczka musi mieć kochającą kuleczkę.

      Usuń
    7. ja mam wieczną fazę na rudzielców, więc wszystko jest w porządku <3

      różnie to z tym bywa jak się traktuje żonę i kochankę ;)

      Usuń
    8. kochającą i przynajmniej równie fajną kuleczkę <3

      Usuń
    9. No tak, ale to i tak nie fair w stosunku do żony i dziecka :/
      Kuleczka, bo to słodkie, małe i urocze stworzonko <3

      Usuń
  3. Dobra, nie mam czasu, ale JAKOŚ trzeba skomentować, bo nie mogę żyć bez was <3
    Saen jest cudowny.
    Chcę więcej trójkątów.
    Nadal sie upieram, że nie lubię za bardzo bratxbrat, ale tak sobie myślę, że chciałabym więcej niż buzi <3 Trzepu trzepu to nie seks, nie? :D
    Ale oni są słodcy <3
    Kochany Kaien, że mu zaproponował pracę <3 I że go tulał <3
    Biedny Saen.
    I fajny brat <3
    Takie pocieszenie po Yuto <3
    AAAAWWWW
    Kawaii!
    Cukier!
    Dar jest... kochany :D. Z jednej strony go nie lubię, że oszukuje żonę i dziecko, bo na ich miejscu bym go zajebała, a z drugiej... Dobrze, że ktoś troszczy się o Saena.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie! nie zwróciłam uwagi na niebieskiego z rudym :D

      Usuń
    2. My bez ciebie też :D <3
      Będzie trójkąt ;) i nie tylko :D
      teraz piszę sesję Kaczu i Kaiena.
      Ja lubię, ale w opkach :D no i oni się nie bzykają. Ale trzepu wiadomo, to nie seks. Może Shon pomoże bratu pozbyć się napięcia? Wiesz, takie czułe macanko :D

      Tak, Dar troszczy się o Saenka :D i jednak go bzyka :D

      Usuń
    3. właśnie, Saen jest niebieski, a babusiowi Daniel Niebieski :) ale to piękne połączenie. Ostatnio mam po prostu chrapkę na rudzielców, ta laska, która śpiewa z Kyu, też jest ruda :D

      Usuń
    4. Ja ogólnie w opkach też zwykle nie lubię, ale oni są tacy słooodcy <3
      Możesz zapisywać onszota z macankiem <3
      Gdyby nie RudyxNiebieski to nie obraziłabym się za bzykanko.
      A może będzie 5kąt braciszki, Kaczuszka, Kaien, Rudy?

      :D Ja mam chrapkę na jednego rudzielca <3
      (lubi klapsianie i związane rączki!!!!)

      Usuń
    5. Uff, to się cieszę, że cię to nie obrzydza :D < a macki też lubię ha >
      łonszota z macankiem? zobaczę, co da się zrobić :D
      Ale oni są małą literą, Niebieski jest tylko jeden :D #troo

      Na pewno będą różne kombinacje :D i nie tylko z nimi. I nie tylko sny :D ale ciiiiii
      Ciekawe, o jakieeeego rudzielca ci chodzi < porusza znacząco brwiami >

      Usuń
    6. Znaczy - to mnie nie obrzydza, ale czuję się zmieszana trochę. Macki mnie nie kręcą, ale nie odrzucają i czasem przyjaciółce dla jaj wysyłam <3
      Wiem, ale i tak niebieskixRudy <3
      AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAWWWWWWWWWW CZEKAM!
      < odpowiada brwiami >

      Usuń
    7. tak! pięciokąt! <3

      lubi? :D jeeej! #sukces :D brawo, Babi!

      Usuń
    8. #teamBRWI, wiadomo :D
      Będzie w listopadzie serio PEWNYCH notek ;)

      Usuń
    9. JAKICH! Daj jakąś podpowiedź!
      Przeczytałam ten dodatek o Levim i brałabym go nawet gdyby miał metr 140 <3
      To znaczy, nie brałabym, bo jest wrzodem na dupie, ale wiesz.
      Sekśi koszula i TE SPRAWY <3

      Usuń
    10. #140 <3

      Najpierw (po sesji Kaczu i shociku dla ciebie Senju x Yuki) będzie wpis Kota. On się już trochę bierze w garść, pisałam, że w jego notce będzie się trochę "działo" ;)
      No i zwykle każdy z trójki głownych bohaterów ma jedną notkę miesięcznie, więc do listopada powinnam zdążyć :) if you know wtha I mean < brewki > TAKA seria shotów :)

      Usuń
    11. Tak <3 < jara się > Jak ogarnę zapierdol to czytam wszystko <3 Erwin też faktycznie cudowny <3

      Seria seksików z różnymi postaciami? A takich powiązanych jakimś tematem przewodnim?

      Usuń
    12. Ogarniaj zapierdol :)
      Tak, Erwin jest fantastyczny, mam go przecież w awku na madżentowym tle :D

      Z różnymi postaciami, ale powiązanych tematem przewodnim :) ciiii, niedługo o tym napiszę :)

      Usuń
    13. Wiem <3 Też jest wspaniały, ale teraz mam fazę na czyściocha. Szkoda, że była tylko jedna scena z jego sprzątolunością :( #sekśifartuszek
      W ogóle jak on ze swoimi przyjaciółmi trafił tam do korpusu zwiadowców i kazali im sprzątać to pomyślalam, że musiał być w siódmym niebie jak to usłyszał :D
      AAAAAAAAAAAAAA <3
      Daaaj sojler :(
      Ciekawa jestem jaki temat.
      A będzie Saen?
      Kocham go jeszcze bardziej <3

      Usuń
    14. Na pewno, #pedancik

      Nie, nie będzie Saena :D będą inne postacie ;)

      Usuń
    15. Mhm. A będzie Dan? :D A to będą seksiki?

      Usuń
    16. Przykro mi, ale nie będzie Dana :D
      Tak, to będą seksiki. Spodoba ci się, zobaczysz :D

      Usuń
    17. :(
      Kaczu, co Kaczu napisał Kaienowi?

      Usuń
    18. No że tak się wyszczerzył do telefonu :D

      Usuń
    19. Aaaa, bo to Senju do niego dzwonił, nie pisał. To ,co było w notce Kaczu, że czeka na Kaiena z kolacyjką :D

      Usuń
  4. Ale ciemięga i dupa w nocy z tego Saena. Ja wiem że problemy itd., alle bez przesady żeby ukrywać to przed wszystkimi i się zachowywać jak skończona ofiara. 😒

    ~Arco Iris

    OdpowiedzUsuń
  5. Kaien taki kochany ♥ Dobroduszna kluska.
    Ok, trochę incestem tutaj zapachniało (trochę bardzo), ale jakoś mi to nie przeszkadza :')
    No i biedny Saen :/ Trochę szkoda, że żyjemy w świecie, w którym rządzi kasa i seks. Na całe szczęście Kaien wyciągnął do niego pomocną dłoń i to się kuźwa ceni!
    Nie zdziw się, jeśli jakimś cudem pojawią się komentarze w starych notkach. Zaznaczam teren xD
    Wenyyy życzę ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, Motion, incestem tu trochę pachnie :D
      Kaien jest cudowny i kochany :D

      Znaczysz teren < 3

      Miejmy nadzieję, że Saen się ogarnie :)

      Usuń

Kaczuszka dziękuje za Twój komentarz ^.^


Autorki-penetratorki: Orzech i Marchew.
2 kg 4 kg Abel Adam Agata Ash atak paniki Babi baner bdsm Benny Berlin bliźniak blokada seksualna boczki bondage bułeczki ChaD Chloe chłosta choinka Chris ciach ciach ciasteczka z "wróżbą" ciąża ciekawostki cosplay Dan Daniel Daren depakine depresja dialogi domek w górach domek w górach cz. II domek w górach cz. III dominacja Emil fajerwerki fani foty w sieci Furi GIF Gina gips gorset gumki gwałt gwóźdź programu Haruki hasło Hayato hipomania HIV hotel Japonia Kaien kampania kanapki kara karteczki Kasjan Ki-Ki kiciusie kłótnia o leki koleś z klubu koncert konie Konrad koszmar koszulki Kot kroniki Kyu leki lesbijki libido lista fantazji lit Lovely Lucyfer łoniaki Makoto maliny Malta mamuśka manga mangaka Mans Marcel Marchew masaż masowanie brzuszka Mei-Mei Miles morze nagrania Naoki napięcie narkotyki Nick niecodzienny dialog nietolerancyjna Saya notka na medal notka świąteczna nowa praca nowy szef nowy wóz obraz obsesja ochroniarz odstawienie leków ogłoszenia parafialne ojciec Kota omdlenie Organizacja oświadczyny palmy papiery paranoja Patrick pączki Phil Pierdzioszek pierścionek pierwszy raz plan plaża plotki pobicie podróż poślubna pogrzeb pojednanie poprawa Senju portret Kaiena porwanie Kota poświęcenie Senju potrącenie praca prezenty propozycja prostytucja prowokacja próba próba gwałtu przedawkowanie przekręt przełom przemiana Kaiena przemówienie przeprowadzka przesłuchanie Yuto przeziębienie przysięga psychiatra PTSD quiz Ramzesik redakcja Reira Ren Riko Rin Risa Rita rocznica bloga rodzice romantyczny Kaien Roy rzecznik prasowy Rżniątko Saen Saki Sandra Satoru Saya schizofrenia Seiko seksoholizm sen Senju seria shotów sesja sesja zdjęciowa Shin Shõ slut SPA spadek libido stalker stany mieszane Steve szantaż ślub Dana śmierć Yuto świadek Święta Święty Mikołaj tabletki tabu tajemnica rodzinna tajemnica Saena tatuaż teamKot terapia test na HIV to tylko włosy tortury Toru Toshiro trasa trawka trójkąt trylogia ślubna część I trylogia ślubna część II trylogia ślubna część III Tulku Tyler ujawnienie się urodziny utrata pracy ważna decyzja ważny wywiad wena wpadka wybite szyby wydanie płyty wyjazd wystawa wywiad Xavier yaoi Yoko Agyness Yuki Yuto zapiski Yuto zdjęcia zemsta zmiana leków zmiana terapeuty znaczenie zapachów żółta kaczuszka na prośbę czytelników