Cześć, bobasy.
Ulepszyłam zakładkę "Opis postaci", możecie sprawdzić ~~TUTAJ~~ ;) Zmniejszyłam obrazki i dodałam krótkie opisy, więc nie ma potrzeby klikania, żeby przejść na stronę (chociaż strony zostały, bo czasem podlinkowuję je w notkach).

Po najechaniu myszką na obrazek pojawi się krótki opis.
Enjoy :)

poniedziałek, 19 września 2016

O moich niespożytych zapasach samokontroli (nie pręż się tak, kutasie)

Yuki x Emil

Moje kochane maleństwo przygotowało dla mnie obiadek. Rozpływałem się. Emi był stęskniony, potulny i słodki jak mleczna czekolada z nadzieniem karmelowym. Właśnie takiego go lubiłem. Mógłbym go lizać i ruchać bez przerwy, ale byłem głodny. No i nieźle zjebany. Musiałem się wyspać. 
Obiecałem Emilkowi, że zorganizuję dla niego sesję. Przywiozłem mu kilka fajnych rzeczy. Wiedziałem, że to doceni, a ja wiedziałem, co lubił. Jarałem się, gdy wyobrażałem sobie, jak będę zakładać mu ten zajebisty gorset. Do tego pończochy i jakieś skórzane stringi, żebym mógł podziwiać jego malutkie, ale krągłe pośladki.
Lubiłem na niego patrzeć. Był boski. Podczas sesji zawsze był grzeczny, uległy i prawie niewinny. Świetnie odgrywał swoją rolę, a ja wiedziałem, że jego to kręci. Mnie też. Czułem się wtedy Bogiem. Mogłem robić z nim wszystko. Ufał mi. Oddawał mi się cały. To łechtało moją próżność. 
To była piękna więź.
Emi był moim najukochańszym maleństwem. Pozwalał mi na wiele. Czasami zachowywałem się jak jebany chuj, ale zawsze mi wybaczał. Ja jemu też. Pod tym względem dobraliśmy się świetnie.
Leżałem teraz z laptopem na łóżku i przeglądałem teksty, które wysłał mi Ren. Martwiłem się o Kota, ale wiedziałem, że to nie moja sprawa. Dadzą sobie radę.
Emi poszedł pod prysznic. Znowu. Bzykaliśmy się już dwa razy. Leżałem i nie mogłem się skupić. Byłem trochę senny. Najedzony, zaspokojony i szczęśliwy. Miałem teraz tydzień wolnego, więc postanowiłem korzystać. Viki mówiła, że za trzy tygodnie wylatuje z Gregiem do Hiszpanii. Wolna chata, samotny Trzepuś i raj na ziemi. Od razu pomyślałem o Renie. Niedługo ich pierwsza rocznica. Kot zapewne nie miał ochoty na żadne wycieczki ani wyjazdy. Ren mówił, że nie uprawiali seksu, bo Kot miał traumę. Boże, biedne, pokrzywdzone kocię.
Postanowiłem, że później pogadam z Renem. To chyba całkiem niezły pomysł.
Nie pamiętam, jak zasnąłem, ale obudziłem się w środku nocy, w ciuchach. Naprawdę musiałem być zjebany.

* * * * *
Umówiliśmy się z Emi, że w środę robimy sobie sesyjkę. Nie mógł się już doczekać. Trochę martwił mnie jego kolczyk w sutku. Będę musiał zadowolić się jedną klamerką. Mój kochany masochista zrobił listę zachcianek. Szczerzyłem się jak idiota, gdy ją czytałem. Przygotowałem wszystko: gorset, pończochy, stringi, stalowy prezencik i wszystko inne. Też miałem ochotę na coś bardziej hard. Cieszyłem się, że mój mały Emiś również.
Najpierw wypiliśmy w spokoju herbatę, a potem zacząłem go rozbierać. Był bardzo wrażliwy na dotyk. Później zaplotłem mu warkocz. Nie chciałem, żeby jego włosy przeszkadzamy mi w moich niecnych czynach. Przyciągnąłem go za kark i pocałowałem mocno w usta. Otworzył buzię i tylko chłonął pieszczoty, a ja całkowicie go zdominowałem. Drażniłem językiem, zasysałem wargi i lizałem jego zęby. Był taki malutki i drobny w moich ramionach. Jezu, to tak bardzo jarało! W spodniach miałem już ciasno. Chciałbym po prostu mu wsadzić. Wejść w tę ciasną, rudą dupę i wyruchać go do utraty tchu.
Weź się w garść, Yuki.
Położyłem dłoń na jego kroczu i wyszczerzyłem się. Był twardy.
Chodź – powiedziałem, gładząc go po włosach.
Rumienił się. Oblizał wargi i spojrzał mi w oczy. Och, znałem to spojrzenie. Udawał niewiniątko, a naprawdę marzył o brutalnym analu na sucho. Matko, co za dzieciak. Kochałem go.
Też zrzuciłem ciuchy. Wszystkie, oprócz bokserek. W mieszkaniu było ciepło i pachniało jakimiś orientalnymi kadzidełkami. Emi je lubił, więc kupiłem. Postanowiłem skupiać się dzisiaj tylko na nim. Swoje potrzeby odsunąłem na drugi plan.
Może innym razem.
Chodź tu, słońce. – Uśmiechnąłem się i przywołałem go do siebie.
Stanął przede mną, a ja pocałowałem go w pępek i zdjąłem mu bieliznę. Teraz był już całkiem nagi. Pogładził mnie po policzku, a ja zerknąłem na niego z cwanym uśmieszkiem i cmoknąłem jego nabrzmiałą żołądź.
Yuki – szepnął i wsunął mi palce we włosy.
Tak, słoneczko, o co chodzi?
Tak mi się chce.
Wzrok miał lekko zadziorny. Tak troszeczkę. To chyba te jego kurwiki w oczach. Jezu, moje słońce było napalone. Cieszyłem się jak cholera.
Chodź tu – powiedziałem, a on uklęknął.
Założyłem mu jego różową obróżkę z kokardką i doczepiłem cieniutki łańcuch. Emi zerknął na moje bokserki i uśmiechnął się pod nosem.
Cwaniaczek.
Gotowy? – spytałem i klepnąłem go w pośladek.
Tak – powiedział, patrząc mi prosto w oczy.
Kusisz mnie?
Tak. – Uśmiechnął się i przechylił głowę.
Jezu, nie mogę z tobą. – Zaśmiałem się i chwyciłem go za brodę. – Ale z ciebie słodki pączuś, Emi.
Parsknął śmiechem, a potem oblizał wargi.
Kurwa, on naprawdę mnie kusił!
Chodź, Pan zadba o twoją dupę – powiedziałem i pocałowałem go w czoło. – Zaczynamy?
Tak.
Poszedł za mną na czworakach. Grzeczny piesek. Już wczuł się w rolę.
Panie? – spytał lekko zachrypniętym głosem, gdy weszliśmy do łazienki.
Panie.
To zawsze brzmiało tak pięknie.
Chyba się trochę wahał. Musiałem mu pomóc.
Tak, piesku?
Chyba chce mi się sikać.
Nie krępuj się.
Chyba się jednak trochę krępował. Słodkie. Moje kochane, urocze rude stworzonko było zawstydzone.
Pomogę ci – powiedziałem i kazałem mu wejść pod prysznic. – Uklęknij.
Grzecznie klęknął, a ja pogładziłem go po głowie.
Sikaj.
Nie mogę – szepnął, a ja przyciągnąłem go za brodę.
Bo?
Bo nie mogę, Panie – powiedział tak samo cicho i spojrzał mi w oczy.
Wzrok miał teraz zmieszany i pokorny.
Wypij wszystko. – Podałem mu butelkę wody mineralnej.
Pił powoli, długo, z przerwami, a ja gładziłem go pokrzepiająco po włosach. Potem pochyliłem się i pocałowałem go w żuchwę, a później ugryzłem lekko w ramię. Sapnął i przechylił głowę.
I jak? – spytałem, rozsuwając mu pośladki.
Lepiej, Panie – powiedział, cały się czerwieniąc. – Czuję się pełny.
Zacząłem masować mu brzuch, a Emi drgnął i zacisnął wargi. Potem westchnął ciężko i wreszcie się przełamał. Kucnąłem i pogładziłem go po policzku, a on zaczął sikać. Całą twarz miał czerwoną. Był zawstydzony.
Cholera, jakie to urocze!
Widziałem, że był zmieszany, ale byłem pewien, że sam tego chciał. Tak się umawialiśmy.
Kiedy się wysikał, kazałem mu się wypiąć i wziąłem gruszkę do lewatywy. Napełniłem ją naparem z rumianku i uśmiechnąłem się pod nosem. 
Tak, byłem cwany, wszystko przygotowałem i o wszystko zadbałem. Chciałem, żeby moje słoneczko czuło się dobrze. To nie miała być kara ani poniżenie, po prostu drobne szaleństwo.
Emi zerkał przez ramię na to, co robię, i chyba się trochę denerwował.
Rozluźnij się – powiedziałem i cmoknąłem go w łopatkę. – Wypnij się mocniej. Zrobię ci płytką, nie bój się.
Westchnął i uniósł biodra. Pogładziłem jego pośladek, a potem posmarowałem końcówkę olejkiem i włożyłem mu ją w tyłek. Gdy zacząłem wlewać wodę, jęknął i spuścił głowę.
Spokojnie – powiedziałem i pogładziłem jego biodro. – Nie spinaj się.
Mmhhh.
Dasz radę.
Tak, Panie – powiedział prawie szeptem i zadrżał. 
Nie męczyłem go długo, ale i tak był zażenowany. Trochę z niego wyciekało. Starałem się być czujny i delikatny.
Dobrze. 
Potem odkręciłem wodę i pomogłem mu się umyć. 
Podnieś się – powiedziałem i otuliłem go ręcznikiem.
Nie patrzył mi w oczy. Naprawdę się wstydził. 
Cudownie.
Wyszczerzyłem się i zdjąłem swoje mokre bokserki, a potem poprowadziłem Emisia do pokoju. Gdy usiadł na łóżku, kucnąłem i pogładziłem jego uda.
Jak się czujesz? – spytałem, a on spojrzał mi w oczy.
Nareszcie.
Dziwnie – szepnął i zagryzł dolną wargę. – Panie.
Był tak cudownie zmieszany i zarumieniony.
Moje kochane maleństwo.
Teraz cię wychłoszczę – powiedziałem, pieszcząc dłonią jego łydkę.
Mmhhh.
Kazałem mu się położyć na brzuchu i zacząłem go przywiązywać do łóżka. Leżał rozpięty, całkiem nagi, a ja podniecałem się jak głupek. Macałem go, pieściłem opuszkami palców i klepałem lekko w pośladek, a on leżał spokojnie i czekał. Lubiłem go dotykać. Wsunąłem mu dłoń między pośladki i pomasowałem dziurę. Była mięciutka i trochę rozluźniona. I czysta. Gładka jak dupcia niemowlaka. Ogolił się dla mnie. 
Usiadłem na łóżku i rozsunąłem Emilowi pośladki. Jakie różowe bułeczki! Pachnące, czyste i kochane. Wyszczerzyłem się i liznąłem jego pulsujący odbyt. Emi drgnął i westchnął. Gdy pogładziłem jego zgięcia kolan, zadrżał.
Co jest? Masz łaskotki?
Przecież wiesz, Panie. – Sapnął, a ja klepnąłem go w jego różową bułeczkę.
Może jak będziesz grzecznym pieskiem, to Pan cię wyliże? Co ty na to? – spytałem i przejechałem mu paznokciami wzdłuż kręgosłupa, aż do karku.
Włoski na ciele stanęły mu dęba.
Kochana kruszynka.
Będę grzeczny, Panie – powiedział i przechylił głowę, żeby spojrzeć mi w twarz.
Ciesze się, Emi. – Uśmiechnąłem się i dałem mu klapsa.
Wstałem z łóżka i wziąłem pejczyk. Lubiłem go chłostać. Mogłem go wtedy kontrolować. Oddawał mi się i ufał bezgranicznie.
Kochałem to.

Pierwsze uderzenia przyjął ze spokojem, a potem zaczął się lekko wiercić. Przy dziesiątym jęknął i poruszył nerwowo dupą. Gapiłem się na czerwone pręgi na jego bladej skórze i szczerzyłem się do siebie. Potem znowu pogładziłem leciutko jego pośladek. Emi miał bardzo wrażliwą i delikatną skórę. W ogóle cały był taki kruchy i szczuplutki. Moje kochane słoneczko.
Matko, chyba trysnę od samego gapienia się na jego krągłą i miękką dupę.
Przy kolejnych uderzeniach zaczął jęczeć głośniej, więc musiałem go uciszyć. Nigdy nic nie wiadomo. Sąsiadów mieliśmy fajnych, ale zawsze mogli źle to odebrać.
Pogładziłem Emisia po głowie i założyłem mu knebel. Teraz był zdany na moją łaskę. Nie mógł użyć hasła bezpieczeństwa, nie mógł też dać żadnego znaku, żebym przestał. Musiałem spiąć poślady i skupić się tylko na nim. Obserwować, kontrolować się i czekać. Wiedziałem, na ile mogę sobie pozwolić. Znałem Emila zbyt dobrze. Kochałem tego rudego masochistę najmocniej na świecie.
Gdy zaczął się niespokojnie wiercić i płakać, przerwałem i szybko zdjąłem mu knebel. Pogładziłem go czule po głowie, a potem cmoknąłem w skroń. Włosy kleiły mu się do twarzy i szyi.
Nie rozwiązałem go. Rozsunąłem mu tylko pośladki i pomasowałem palcem odbyt. Drgnął i na chwilę przestał płakać. Pogładziłem jego uda, a potem pochyliłem się i dotknąłem językiem jego pulsujących mięśni. Emi zamarł, a ja zacząłem go lizać. Jęknął i szarpnął się. Masowałem delikatnie jego bolące pośladki i lizałem mu dupę. Szybko się rozluźnił i zaczął stękać. 
Moje kochane Rżniątko.
Musiałem go teraz jakoś uspokoić. Uniosłem go lekko za biodra i zacząłem lizać mocniej. Wsysałem się w jego różową dziurę i wkładałem mu język do środka. Mruczał i kręcił zachęcająco dupą, a potem zaczął się trząść.
Nic z tego. – Zaśmiałem się i pogładziłem go lekko po plecach, a potem zacząłem go rozwiązywać. 
Leżał z zamkniętymi oczami i ciężko oddychał. Był chyba zmęczony. Twarz miał czerwoną i zapłakaną. Był teraz taki bezbronny i malutki. Boże, to tak bardzo podniecało.
Przeprowadziłem kilka razy dłonią po swoim fiucie, a potem przysunąłem się bliżej i włożyłem go Emi do ust. Nawet nie otworzył oczu. Grzecznie zaczął ssać. Odgarnąłem mu włosy z twarzy i uśmiechnąłem się.
Boże, tak bardzo za nim tęskniłem.
Moja malutka, kochana kurewka.
Obciągał jak zwykle cudownie. Otwierał szeroko usta, drażnił żołądź językiem, potem bawił się napletkiem, a następnie znowu brał całego fiuta do buzi i zaciskał mocno usta. Swoje piękne, uległe usteczka, które były stworzone do obciągania. Podniecało mnie, że wyglądał jak napalona kurwa i jednocześnie miał taką niewinną buźkę.
Miał teraz rozanieloną twarz i skupiał się tylko na ssaniu. Wiedziałem, że lubił. Kochał mojego kutasa. Starał się wziąć go jak najgłębiej. Trochę się krztusił, ale nie poddawał się.
Z trudem mu przerwałem.
Jeszcze nie teraz. Nie mogę dojść. Muszę go trochę pomęczyć.
Wystarczy, Emi – powiedziałem i odsunąłem się, a on oblizał wargi i spojrzał mi w oczy.
Ale kurewka. Napalona, niedopchana i słodka jak mleczna czekolada z nadzieniem karmelowym.
Gdy wziąłem gorset, uśmiechnął się i posłał mi dwuznaczne spojrzenie. Wiedziałem, że lubił. Kochał. Ja też. Stał grzecznie i cierpliwie czekał, aż mu go włożę.
Moje maleństwo.
Cicho, kutasie, nie pręż się tak mocno, do cholery.
Podnieciłem się jeszcze bardziej.
Emi wyglądał bosko. Chciałem go rżnąć, gwałcić i poniżać.
Spokojnie, kutasku. Poczekaj jeszcze trochę. 
Dotknąłem swojego prężącego się fiuta, a Emi spojrzał mi w oczy. Pogładziłem go po policzku, a potem dotknąłem kolczyka w sutku. Cóż, jeden cycek miał wolny, więc założyłem mu klamerkę. Drgnął i zacisnął wargi, a potem znowu spojrzał na mnie tym zamglonym wzrokiem.
Jak ja to kochałem.
Jezu, ja serio trysnę od samego patrzenia.
Potem założyłem mu na penisa jego nowy prezent, a pręcik z metalową kulką wepchnąłem mu w dupę. Niech się trochę pomęczy. Nie wiedział, że za pół godziny mieli wpaść do nas Eric i Anko.
Cudownie – powiedziałem i podałem mu szlafrok. – Włóż to.
Kończymy? – zdziwił się.
Nie. Idziemy zapalić.
Musiało mu być niewygodnie. Chłodny metal otulał fiucika, a stalowa kulka drażniła dupę. Cudowne. W sam raz dla mojego Emi. On lubił takie rzeczy. W gorsecie wyglądał obłędnie. 
Ja nie paliłem, ale dla niego miałem skręta. Wiedziałem, że po tym będzie jeszcze bardziej nakręcony. Chciałem, żeby się trochę pomęczył.
Gdy wróciliśmy do pokoju, zdjąłem mu szlafrok i kazałem włożyć pończochy. Stringi będą następnym razem.
Siedziałem na łóżku i trzepałem sobie. Patrzyłem, jak Emi zakłada pończochy, i śliniłem się. Był piękny. Włosy mu już trochę wyschły i opadały teraz falami na plecy i ramiona. Jezu, był śliczny. Zachwycałem się nim i fapałem, a potem przysunąłem go do swojego kutasa i kazałem obciągać.
Był teraz bardziej rozluźniony. Chyba trawa mu trochę pomogła. 
I niezwykle nakręcony. Z fiuta sączył mu się preejakulat. Wypływał przez otwory metalowej zabawki i ciągnącymi nitkami opadał na podłogę.
To tak bardzo podniecało.
Myślałem, że oszaleję.
Tak, kruszyno. Masz mnie błagać. Będziesz się kurwić i całować mi stopy, żebym ci ją zdjął.
Emi? – odezwałem się miękkim głosem, a on zerknął na mnie, nie przestając mi obciągać.
Chyba się wkręcił.
Za chwilę będzie tu Eric z Anko.
Mmhhh – mruknął tylko i zassał mocniej.
Będziesz musiał się trochę pomęczyć – powiedziałem i pogładziłem jego wilgotne włosy.
Dobrze – szepnął i zacisnął lekko zęby na główce.
Nie zdejmę ci tego.
Mmhhh.
Szmata – powiedziałem i uderzyłem go leciutko w policzek.
Uśmiechnął się i zamknął oczy.
Jesteś kurwą, Emi. Pewnie chciałbyś, żebym zerżnął cię przy Ericu i Anko? – powiedziałem, chwytając go za brodę. – Odpowiedz. – Znowu uderzyłem go w twarz.
Tak – sapnął i oblizał wargi.
Ty napalona szmato. – Wyszczerzyłem się i szarpnąłem go za włosy. – A może chciałbyś też obciągnąć Ericowi? A może mam cię zmusić do wylizania piczy Anko? Tak z ciekawości, bo przecież nie kręcą cię kobiety. Co?
Emil przełknął ślinę i spojrzał na mnie nieobecnym wzrokiem. Odleciał. Grzeczny chłopczyk. Mój malutki, uległy pieseczek.
Znowu kazałem mu obciągać. Teraz nie musiałem się już powstrzymywać. Rżnąłem jego usta i trzymałem go mocno za włosy, a on jęczał i ssał jak opętany.
Gdy poczułem, że za chwilę dojdę, wepchnąłem mu fiuta głębiej i zamarłem. Mruczał coś niewyraźnie, ale nie słuchałem. Sapnąłem i trysnąłem mu w ustach.
Potem wyjąłem kutasa i potarłem nim o policzek Emisia, a on otworzył szeroko buzię i wysunął język. Sperma ściekała mu po wargach i brodzie. Znowu włożyłem mu fiuta do ust, a potem pogładziłem go po policzku.
Nie musiałem mu tego mówić. Gdy wyjąłem członek, połknął wszystko i leciutko się uśmiechnął.
Nie pozwoliłem mu dojść. Metalowy pierścień pięknie zaciskał się na jego penisie. Emi będzie musiał trochę poczekać. Potem będzie jeszcze bardziej potulny i uległy.
Ty kurwo. – Wyszczerzyłem się i pocałowałem go czule w skroń.
Też cię kocham – powiedział i wtulił się we mnie.
Zaraz będą tu Eric i Anko. Chodź do łazienki.
Zanieś mnie.
Jak zawsze.
Tak.

* * * * *
Wyszli dopiero po północy. Nie przebrałem Emila. Siedział w szlafroku, a pod spodem miał pas cnoty i pończochy. Różowa obroża chyba nie była niczym niezwykłym. Anko mogła się skapnąć, że coś odwaliłem, bo dobrze znała Emi i widziała, że zachowywał się trochę dziwnie. Był rozkojarzony, ciągle się szczerzył i dużo gadał. No i był bardzo podniecony. Na pewno miał ogromną chcicę.
Może to mój urok, może to trawa.

Zerżnąłem go w nocy.

43 komentarze:

  1. Ciekawe czy dla Yukisia i emisia tez uda mi się stworzyć długii <33
    hahaha
    yeye schocik <3
    hahahaha jaki tytuł...nie pręż się tak, kutasie hehehe :)

    1..awww jak słodko emis. zrobił obiadek jak słodko
    na swiadanie jeszcze twarozek i moje serce wasze hahaha
    2 mleczna czekolada z nadzieniem karmelowym .awww moja ulubiona.. kocham bardziej :)
    mniam
    daj się emiś ugryż hahah :)
    3 Mógłbym go lizać i ruchać bez przerwy, ale byłem głodny ...najpieew jedzenie i spabnie :)a po tem ruchanie :)
    4 .. jakie ubranko :) hehehe :)
    5 ..Kami-sama <3
    6 A Ciekawe czy emis ma jakies tabu ?
    7 Czasami zachowywałem się jak jebany chuj .. yukis kochanie ... co robisz emisiowi ... gadaj bo ide szukac kija < mam na ciebie oko>
    8 ...Jakie teksty ?
    9.Najedzony, zaspokojony i szczęśliwy ...Taki miś <33333 tulam :)
    10..Wolna chata, samotny Trzepuś i raj na ziemi. Od razu pomyślałem o Renie .. Hahaha to brzmi jak bys mniał wobec rena hahaha <3
    11..aaww jakis ty uczuciowy ..daj trochę sniegu. :)
    12 Zjebany yukis.. mi tez sie trafia spac w ciuchach :)
    13 yeyy sesyjjkaa :)
    14 ojj biedactwo .tylko jedna klamerka.. yukis bądż dzielny :( wierze w ciebie :)
    15 listę zachcianek /// yuki masz szczeście ze masz takiego emisia. misia
    16 tak tak ..herbata wazna rzecz...
    17 warkoczyk :<3 niecne czyny yukisia :
    18 Udawał niewiniątko, a naprawdę marzył o brutalnym analu na sucho. Matko, co za dzieciak. Kochałem go.
    hahahahahaha
    on ciebie tez <3
    i ja tez
    19 różową obróżkę z kokardką i doczepiłem cieniutki łańcuch .awwwww
    mokro ...no ludzie to jest kawaiii...słodko .
    20 słodki pączuś <333
    21 kuszączy pączusiowy baranek <3
    22 hahahahaha :) słodkie małe stworzonko które jak bedzie siusiac to tez peewnie bedzie słodko wygladać..
    23 ooo lewatywa hahaha
    24 rumianek pasuje do emisia..rumianek jest delikatny jak emis <3
    25 Wypnij się mocniej. Zrobię ci płytką, < płytka , płytkka tak łazienkowa ? hahahaha
    26 Jaki dobry Pan z yukisia .. powinnien dostac medal..najlepszy pan
    27 Gładka jak dupcia niemowlaka. Ogolił się dla mnie. .. widzisz jaką masz grzeczną owieczke <333
    28 aaaa tak tak yukis liż hahaha :_) emis bedzie grzeczny
    29 no tak tak . jeszcze policje wezwią bo pomysla ze złodzieje czy coś
    30 awww jak słodko.. yukis
    31 tyle cukru <3
    i po co ja słodze kawe
    32 Cicho, kutasie, nie pręż się tak mocno, do cholery. hahahahhaha :)
    33 emis pewnie interesująco wyglądał..
    34 Będziesz się kurwić i całować mi stopy, żebym ci ją zdjął ty sadystoo
    35 yukis to umie byc wulgarny ale to tylko gra
    36 słodkooooooooooooooooo <



    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E tam, jest długi! :)
      Dobra, to jak nie zapomnę, w shociku dla ciebie będzie coś, co ayami lubi najbardziej :D

      To również moja ulubiona czekolada :D
      Tak, Emiś ma tabu. Sranie na klatę i takie tam :D
      No i on jest gejem, więc nie uprawia seksu z kobietami. To, co Yuki mu mówił o Anko, mogłoby być dla niego karą.

      No, nareszcie ta lewatywa :D Kot też kiedyś będzie miał :D
      Chodziło o płytką lewatywę. Bo może być płytka (tylko odbytnica), i głęboka (jelitka).

      No, słodycz :d Tęsknił za Barankiem, to tak im to wyszło :D
      Pewnie będą kiedyś kolejne shoty Yukiego, więc będzie mniej słodyczy :)

      Ayami, widze, ma zaciesz :D

      Usuń
    2. <333 jest długi ale nie tak długi jak renowy :)
      awwwwwwwwww nie pozwole ci zapomniec .. <3 hahaha
      noo pycha jest :) lubie tą od milki
      fuufufufuf haha
      no tak
      anko to słodka pasta fasolowa .
      :) zabawnie ją opisałaś <333
      a rozumiem :)
      czemu bedzie mniej słodycz
      ayami zawsze ma zaciesz jak sie jej cos podoba <333

      Usuń
    3. Tak, wiem, że Anko to fasolka :D
      Mniej słodyczy, bo ten wpis to był taki powitalny, ich pierwsza sesja po powrocie Yukiego :)

      Usuń
    4. A rozumiem :)
      fasolka :)
      słodkośc
      jara sie kolejnym schocikiem :)<333

      Usuń
  2. tytuł! <3 xD

    och, Emiś ma malutkie zgrabne pośladki! <3 mój on!
    próżny Yuki :D jak ja go rozumiem...
    dlaczego Ren wysyłał Yukiemu jakieś teksty?
    "biedne, pokrzywdzone kocię" <3 Renuś też biedny, pokrzywdzony przecież! przez brak seksu

    ach, lista zachcianek Emisia? :D
    dzieciak <3
    PĄCZUŚ!!! <3
    niech zgadnę, łańcuszek od różowej obróżki był różowy metalik? :v
    zmuszanie do sikania <3 jeeeeeeeej!!!!!!! <3 <3 <3 <3 <3 <3
    LEWATYWA!!!!!!! <3 <3 <3 <3 <3 <3 aleś Ty dobra, Kunoś! <3 <3 <3
    rumianek! <3
    denerwował się? nie robił wcześniej?
    różowe bułeczki <3
    też się zawsze boję, że sąsiedzi za dużo usłyszą xD
    ależ Yuki leci na Emisia! <3
    jejku, nie zdejmie mu! <3 awwwww..... <3 <3 <3 <3 <3
    Yuki noszący Emisia! <3

    PIĘKNE!!!! <3 <3 <3 <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No więc, już wiesz, że twoje małe i okrągłe pośladki były moim natchnieniem :D

      Bo Ren pisze różne artykuły i czasem podrzuca je Yukiemu :)

      No tak, Ren też biedny, ale Yuki nie musi się o niego martwić, on wie, że Fapuś da radę ;)

      Ja w ogóle mam jakiś fetysz różowych obróżek dla Emila i różu dla Kota :D

      A dzieciak, bo jest "dużo" młodszy.

      No lewatywa powinna była ci się spodobać, myślę,że Babusiowi również :D sikanie pewnie jakoś przeżyje :)
      Ja bym chętnie popatrzyła, jak seme zmusza ukesia do sikania :)

      Denerwował się, bo dawno tego nie robili :)

      tak, Leks, rozumiem cię :D nie zawsze można się drzeć, bo sąsiedzi :D

      #serduszkuje <3 <3 <3

      Tak, Emil musiał się męczyć, biedaczek :)

      Usuń
    2. ach, aż natchnieniem! <3 ale ja Cię kocham :3

      aaaaaaaa.... a już myślałam, że może oni coś mają wspólnego ze sobą w pracy :v

      no wiem, że jest dużo młodszy, domyśliłam się, że to dlatego :D

      oczywiście, że podobały mi się obie rzeczy! <3

      aaa, okej :)

      awwww... :3

      Usuń
    3. Też cię kocham :D :3
      Pewnie kiedyś dam kolejne shociki Yukiego, już nie będą takie słodkie.

      Usuń
    4. e tam, ja się cukrzycy nie boję :D

      Usuń
    5. WIADOMO.
      Misiuś i Kasjuś :3
      A teraz to nawet Danielek i Kamil :D

      Usuń
    6. Dla Mastera to już nie ma ratunku, tera zostaje tylko pilnować żeby cukier ZA BARDZO nie wciskał się do innych opowiadań :D

      Usuń
  3. 3
    2
    1
    AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!
    Kunoiczo, ty zboczenico <3 ]

    Lewatywa była fajna :D. Nie wiem czy chciałabym ją jako formę poniżenia, ale jako taka troska, żeby ukeś miał czystą i wygodną dupcię to jest ok :). Ale dziwię się, że Emiś nie jest do takich rzeczy przyzwyczajony :D.

    Sikanie wiesz, że za bardzo nie lubię, ale no, niech będzie. W sensie - nie przepadam, ale aż tak mnie nie odrzuca :P. Nie wiem, jakoś nie lubię. Może to przez sikanie całe życie do kubeczka :D. Jakieś to mniej seksowne się wydaje :P. Ale to jest urocze, jak Emila w ogóle to nie rusza :D W sensie no - o, chce mi się siku to nasikam na podłogę :D

    A w ogóle to te wszystkie słoneczka, koteczki i maleństwa to jest trochę ciekawa sprawa :D.
    Jak to wygląda z perspektywy innego człowieka:
    "Yuki związuje i tłucze bezbronnego chłopaka, każe mi lać pod siebie, doprowadza do łez, znęca się".
    Jak to wygląda z perspektywy Yukiego:
    "MOJE KOCHANE SŁONECZUSZENIENIENIENIENIECZKO! Jak on słodko sika!"
    :D
    Ciekawe :D. Fajny wpis dla tych, którzy uważają, że BDSM to patologia :D I ciekawa jestem, czy Yuki naprawdę na co dzień jest taki czuły, kochany i serduszkujący czy to tylko tęsknota :D. Ale z niego słodki misio <3. Mówiłam, cieplutka krówka ciągutka <3.
    I w ogóle fajnie, bo poza Renem to chyba nie było jeszcze żadnego posta od strony takiego... hmmm. Profesjonalnego domina :P. W sensie - fajnie było pokazane to całe skupienie, to jak chciał się wyruchać, a nie mógł i w ogóle :D. Miło to zobaczyć z drugiej strony sadysty :D.

    Emiś musi naprawdę zajebiście wyglądać w tym gorsecie <3. Przepiękny musi być. I te rozpuszczone włoski <3. Mięciutkie. I ładna dupcia, wygolone ciałko <3. Boże, jakbym była Yukim to też bym nie wytrzymała chyba :P

    Lanie było jak zwykle fajne, ale ja ogólnie lubię sceny z laniem :D Taki pomniejszy fetysz :D W sumie nie wiem od kiedy, ale lubię :). Bardziej niż sikanie na pewno :D

    Jestem trochę rozczarowana początkiem, że Yuki nie powiedział, że Emil jest słodki jak zupka chińska :/

    Lizanko po laniu - ZNACIE MNIE :D. Gdzieżby babi pogardziła dobrym lizankiem <3?

    W ogóle oni są tacy kawaii, że ja pierdzielę :D. Najostrzejsza para a takie cukierasy, że o boże :D Ale mają fajnych znajomych, przy których można chodzić w gorsecie i pasie cnoty <3.

    Lubię czekoladę z nadzieniem karmelowym, ale jednak Oreo rządzi <3. Emiś mógłby być słodki jak milka oreo <3

    A w ogóle to czemu akurat rumianek?

    I w ogóle Emil jako słodka kurewka, awwww!!! Normalnie w tym świecie to bym chyba zmieniła płeć żeby móc takich ruchać <3.
    (musiałabym też zmienić mózg, ale to inna sprawa).

    PĄCZUŚ <3
    AAAAAAAAAA!!!

    I te kluseczki z preejakulatu <3 To było fajne <3. I jak zakładał pończoszki. Aż go sobie wyobrażam <3. Przecudowny widok <3. On musi być tak cholernie zajebiście piękny <3.

    I jak ślicznie ssał <3.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Babiś, bo on dawno tego nie robił, więc się przejmował :)
      No i była płytka, więc nic mu nie wypadło :D

      „W sensie no - o, chce mi się siku to nasikam na podłogę” :D :D :D

      Z tym sikaniem do kubeczka to jest całkiem możliwe. Ale ja myslałam, że może będziesz przyzwyczajona do takich widoków i nie będzie cię obrzydzać :)

      Powiem ci, że zwykle nie jest aż tak słodki na co dzień, jest normalny. Po prostu był stęskniony.
      Porównanie mnie rozwaliło :D

      „Miło to zobaczyć z drugiej strony sadysty” - sadysta też człowiek :D
      Też lubię sceny lania <3

      Lizanko po laniu było dla Emila na osłode :>>>
      Czemu rumianek, to nie wiem, podobno ma działanie kojąco-łagodzące :D
      Emil miał szlafrok przecież, nie latał w samym pasie :D

      Oni zwykle nie są takimi słodziakami, to była ich pierwsza sesji po powrocie Yukiego :)

      „kluseczki z preejakulatu” <3
      lubię, jak chłopak się tak podnieca, że mu takie niteczki preejakulatu zwisają, a jak ukeś, to już w ogóle :D

      #serduszkuję :D

      Usuń
    2. No, może :D Ale myślę, że Kot przy swojej pierwszej będzie gorzej przeżywał :D

      No, sikanie do kubeczka się średnio kojarzy, zwłaszcza, że o ile rozwodniony mocz w pissingu nie śmierdzi to z porannym, pierwszym moczem już jest różnie :/. Dobra, nie obrzydzam :D. Ale jakoś nie lubię sikania. Kojarzy mi się z kucaniem w wannie i kubeczkiem :D.

      Mhm. Tak myślałam :D. Więc jest normalny, jak Ren albo Kaien? Ale też z napadami czułości :D? Ciekawa jestem jak Wilczek odbierze ten rozdział :D.

      No człowiek, ale i tak ciekawe.

      Możliwe :). Wiem, że miał, ale i tak pewnie się domyślili :D.

      SĄ SŁODZIAKAMI!

      Ja też lubię jak jest dużo kluseczków <3

      Usuń
    3. Kot to się chyba sam posra ze strachu :D bez lewatywy :D
      Aaaaaaaa, faktycznie :( gęsty i poranny to tak, masz rację :/

      Myślisz, że dostanę opieprz od Wilka, że Yuki jest krówką ciągutką? :D
      Mnie zawsze fascynowała ta strona bdsm :) skupienie pana/sadysty/mastera, te sprawy :>>> W ogóle to muszą wiedzieć, gdzie można bić, uderzać, masować, a gdzie nie, bo są pewne miejsca na ciele, których nie wolno ruszać.
      No i te techniki wiązania. Jak o tym czytałam, to mózg mnie bolał. :D

      Dobra, SĄ.

      Usuń
    4. To będzie najskuteczniejsze lewatywa w historii <#
      No :/ Średnie skojarzenie.

      Mam nadzieję że nie, krówki ciągutki są cudowne <3
      Mnie też <3. I przede wszystkim to jak wyczuć ile można zrobić, a ile nie :D. I jak nad sobą panować itp. Ciekawy temat :D. Ukesie to po prostu ukesie, a bycie Panem to już taka większa filozofia chyba :D.

      Oczywiście, że są:D

      Usuń
    5. Kot to będzie przeżywał i rozkminiał na wszyelkie możliwe sposoby, chyba że zostanie postawiony przed faktem dokonanym, tak jak to było z fistingiem :-). Gdyby wcześniej wiedział to pewnie umarłby że strachu :D.

      Niestety niektórzy są Panami, bo mają do tego predyspozycje, cierpliwość i opanowanie. A niektórzy nie, tak jak ja :-). Chętnie oddała bym się w ręce jakiegoś domina :3

      Yuki kojarzy mi się od samego początku trochę z Yukim z Gravitation, nie wiem czy to przez zbieżność imion czy też może przez to, że wydawał mi się takim draniem, który nie okazuje uczuć mimo, że kocha w głębi serca :-). A tu takie małe zaskoczenie. Wiadomo, że się stesknil i dlatego był taki kochany :-). Na co dzień chyba nikt by nie zniósł ciągłego słodzenia XD.

      Usuń
    6. Też myślę,że to filozofia :) Czytam sobie czasem fora i stronki, gdzie domini opisują, co i jak :) Lubię się dokształcać, a nuż kiedyś spotkam jakąś Sacziko, która obudzi we mnie dominę? :D
      ...

      Bo Kot jest inny, on się boi wielu rzeczy i nie jest hardkorowcem :D
      Ale mogę wam napisać, że na pewno, jak Kot już wyzdrowieje, to pogadają o wszystkich sprawach, które są bardziej hard. To będzie długa rozmowa.

      Co do bycia i niebycia Panem, to się zgadzam. Oczywiście, jak ktoś jest uległy, to raczej nie będzie go kręcić bycie dominem. Kot na przykład - spróbował i stresował się jak cholera, a potem zrozumiał, że to jednak nie dla niego.
      A Senju lubi pokozaczyć i mógłby znęcać się na Kaienem :D w związku bdsm pewnie by się zmieniali :D

      Ja już nie pamiętam, jaki był Yuki z Gravitation :(

      Usuń
    7. Tyko z Gravitation bardzo rzadko okazywał uczucia swojemu ukesiowi, mi to się podobało, bo nie sztuką jest rzucać ciągle "kocham cię" a zachowywać się jak debil - znam to z autopsji :-(.

      Rozmowa Rena z Kotem będzie na pewno bardzo interesująca. Ciekawe jak będzie reagował Kot :D.

      Senju i Kaien na pewno by się zamieniali. To właśnie w nich lubię. Senju lubi kozaczyć, a Kaien ciągle nie chce się przyznać, że lubi być pieprzony w dupę XD.

      Usuń
    8. Oni są chyba taką "zwykłą" parą (Kaien i Senju) :D
      Ja nie lubię przesadnego okazywania uczuć, ale lubię codzienne czułości i drobne gesty, które pokazują, że komuś na tobie zależy.
      No i wiadomo - czyny :)

      Usuń
    9. Mamy podobne zdanie dotyczące okazywania uczuć :).

      Usuń
    10. Tak, to chyba taki złoty środek.
      Bo nadmiar cukru mnie osacza, zaczynam się wycofywać i zaczynam podejrzewać, że ktoś kłamie :D
      A niedobór cukru powoduje spadek glukozy we krwi i łapię doły :D
      Dlatego te drobne gesty są tak ważne :)

      Usuń
  4. 1. Moje kochane maleństwo przygotowało dla mnie obiadek. Rozpływałem się.
    Yuki jaki ty jesteś słodki, kochany i w ogóle rozpływam się. Myślałam, że tylko Emil za tobą obłednie szaleje, a ty jesteś powściągliwy. A tu taka niespodzianka :3

    2. Obiecałem Emilkowi, że zorganizuję dla niego sesję. Przywiozłem mu kilka fajnych rzeczy. Wiedziałem, że to doceni, a ja wiedziałem, co lubił.
    No trzeba było wynagrodzić Rżniątku te miesiące rozłąki :D.

    3. Lubiłem na niego patrzeć. Był boski. Podczas sesji zawsze był grzeczny, uległy i prawie niewinny. Świetnie odgrywał swoją rolę, a ja wiedziałem, że jego to kręci. Mnie też. Czułem się wtedy Bogiem. Mogłem robić z nim wszystko. Ufał mi. Oddawał mi się cały. To łechtało moją próżność.
    Yuki ależ ty masz o sobie wysokie mniemanie 

    4. Emi był moim najukochańszym maleństwem. Pozwalał mi na wiele. Czasami zachowywałem się jak jebany chuj, ale zawsze mi wybaczał. Ja jemu też. Pod tym względem dobraliśmy się świetnie.
    Normalnie miłość na całego :3

    5. Ren mówił, że nie uprawiali seksu, bo Kot miał traumę. Boże, biedne, pokrzywdzone kocię.
    Biedny pokrzywdzony Ren, bo przecież on też jest na głodzie.

    6. Mój kochany masochista zrobił listę zachcianek. Szczerzyłem się jak idiota, gdy ją czytałem.
    Proszę, proszę nasze uległy baranek wcale nie jest taki potulny i niewinny. Chłopak wie czego chce 

    7. Chciałbym po prostu mu wsadzić. Wejść w tę ciasną, rudą dupę i wyruchać go do utraty tchu. Weź się w garść, Yuki.
    Miło, że ty też się stęskniłeś Yuki. Ja ciągle pamiętam, że nie byłeś grzeczny będąc w delegacji.

    8. Kochałem go.
    Rozpływam się :3

    9. Yuki - szepnął i wsunął mi palce we włosy.
    Nie wiem czemu, ale usłyszałam tu całą tesknotę i miłość do Yukigo.

    10. Założyłem mu jego różową obróżkę z kokardką i doczepiłem cieniutki łańcuch.
    Normalnie mała słodka ruda kicia. Tylko ogonka i uszek brak.

    11. Chodź, Pan zadba o twoją dupę - powiedziałem i pocałowałem go w czoło. - Zaczynamy?
    - Tak.
    Tak, tak zaczynajcie i zadbajcie o mój niedobór bdsm :D.

    12. Piss i lewatywa
    Czyżby Emi nie sikał przy Yukim podczas sesji? Co do lewatywy to myślę, że Yuki już mu robił i nie tylko tą płytką.

    13. Teraz cię wychłoszczę - powiedziałem, pieszcząc dłonią jego łydkę.
    Trzeba nadrobić strcone miesiące 

    14. Może jak będziesz grzecznym pieskiem, to Pan cię wyliże? Co ty na to? - spytałem i przejechałem mu paznokciami wzdłuż kręgosłupa, aż do karku.
    Był grzeczny, bo Pan go wylizał.

    15. Matko, chyba trysnę od samego gapienia się na jego krągłą i miękką dupę.
    Yuki jesteś niemożliwy :D

    16. Musiałem spiąć poślady i skupić się tylko na nim. Obserwować, kontrolować się i czekać. Wiedziałem, na ile mogę sobie pozwoloć. Znałem Emila zbyt dobrze. Kochałem tego rudego masochistę najmocniej na świecie.
    Podziwiam zarówno w Renie i Yukim pełne skupienie i kontrolę.

    17. Boże, tak bardzo za nim tęskniłem.
    Rozpływam się :3

    18. Cicho, kutasie, nie pręż się tak mocno, do cholery.
    Podnieciłem się jeszcze bardziej.
    Emi wyglądał bosko. Chciałem go rżnąć, gwałcić i poniżać.
    Spokojnie, kutasku. Poczekaj jeszcze trochę.
    Jezu, ja serio trysnę od samego patrzenia.
    Yuki ty napalony zboczeńcu :D

    19. Potem założyłem mu na penisa jego nowy prezent, a pręcik z metalową kulką wepchnąłem mu w dupę. Niech się trochę pomęczy. Nie wiedział, że za pół godziny mieli wpaść do nas Eric i Anko.
    Drań i kolejny pieprzony sadysta 

    20. - Zanieś mnie. - Jak zawsze. - Tak.
    Yuki chyba często nosi Emila po takich zabawach :3

    21. Zerżnąłem go w nocy.
    Wreszcie :D

    Postulat: więcej notek Yukiego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakieś znaki tajemne mi się dodały, miały być XD.

      Usuń
    2. Imperuś, kiedyś w shociku Emila pisałam, że to Yuki pierwszy się zakochał i chciał czegoś więcej niż tylko seks, Emil był ostrożny. :)

      oczywiście, że tak! Niby nie żyli w celibacie, no ale Emil nie miał lekko (pobicie na przykład).

      Tak, on już taki jest, ale przecież to nic złego :D w quizie był hashtag #skromność :D

      Jakie wy kochane, że pamiętacie o biednym Renciu :>>>

      Tak, baranek zawsze wie, czego chce. Pamiętam, że po pierwszym jego shocie był szok, że on taki pewny i otwarty :)

      No właśnie, grzeczny Yuki nie był. Ale i tak kocha tylko Emila :D pewnie kiedyś pogadają o tych seksach z innymi osobnikami.

      „Nie wiem czemu, ale usłyszałam tu całą tesknotę i miłość do Yukigo.” - tak, bo on go chciał dotykać :)
      Ogonka nie miał, bo Yuki musiał mu zrobić lewatywę :D

      Na pewno już to robili, ale jak już pisałam – dawno, dlatego Emil był zestresowany. No i on kiedyś pisał, że lubi udawać wstydzioszka i sam się nakręca :>>>

      Ale tak poza tym, to nie zawsze można ot tak sobie siknąć, nawet jak Pan każe :D

      „Podziwiam zarówno w Renie i Yukim pełne skupienie i kontrolę.” - takie życie sadystów :D

      Yuki chyba często nosi Emila po takich zabawach - prawie zawsze, bo Emil tak chce :D no i Yuki jest silny, więc nie sprawia mu to problemu.

      Oh, czyli jednak więcej Yukiego? :)

      Usuń
    3. Pewnie, że więcej Yukiego :-). Lubię czytać wpisy z perspektywy Panów :-). Jak to muszą się kontrolować i jak im się chce :-).

      Pamiętam, że Yuki pierwszy się zakochał XD. Ale zanim pojawił się ten shocik tak myślałam. Wiesz te sesje Rena i Kota u Yukiego. Wtedy troche myślałam że Yuki to sadysta, a Emil taki pokrzywdzony biedaczek. Ale wtedy też chyba Yuki nosił Emila :-)

      Usuń
    4. Tak, wtedy też go nosił :D
      Ja nie wiem, którego Pana wolę - Yukiego czy Rena. Brałabym obu :D
      Yuki to sadysta, a Emil masochista.
      Ren to domin, a Kot to uległy.

      Tak śmiesznie mi wyszło, że pierwsza połowa BDSM to BD Rena i Kota, a druga SM - Yukiego i Emila :)

      Usuń
    5. Już kiedyś pisałam, że chciała bym mieć ich obu XD najlepiej na raz :3. Najpierw podobał mi się tylko Ren, a teraz to zbyt trudny wybór. Obaj są fajni :).
      Faktycznie super bdsm cię podzieliło między tę dwie pary XD.

      Usuń
    6. Oczywiście "ci się podzieliło" *śmiech*

      Usuń
    7. Teraz tylko marzyć kiedy Ren znów będzie dominem XD. Najlepiej w jakiś skórzanych spodniach, z pejczem w ręku, ech... marzenia :). Tylko z Kotem, bo ja nie zmieniam frontu Ren może tylko z Kotem i odwrotnie XD no ewentualnie mogą z Yukim i Emilem :). Historię poboczne Rena czytam, ale lekko się wkurzam, niby to przeszłość ale tak jakoś mam. Czworokąty z Kaienem i Senju też niekoniecznie, bo ciągle przypominają mi się grzeszki Rena i Senju.

      Usuń
    8. Ja lubię opisywać parki BS+SM :D
      Ren w skórzanych spodniach i z pejczem? Spoko, da się zrobić :D
      Ale to nie będzie sen-shot, więc musisz trochę poczekać :)

      Usuń
    9. Poczekam cierpliwie, bo wiem że warto będzie czekać :3

      Usuń
    10. Pisanie komentarzy późno w nocy :-), tłumaczenie musicalu Kuroshitsuji (wielka fanka anime, mangi i w ogóle :D).

      Efekt: siedzę w pracy z powiekami uniesionymi na zapałkach *śmiech*.

      Usuń
    11. Też jestem wielką fanką mangi i anime :D

      znam ten ból opadających powiek :(

      Usuń
  5. Siedzę w pracy, gadam z klientką o terminalu i czytam równocześnie na smartfonie bloga o seksie.. . Dokąd ja zmierzam? :D

    ~Arco Iris

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do zagłady?

      :D

      Też tak czasem robię :D

      Usuń
    2. Też czasami gadasz z ludźmi o terminalach? ;)

      ~Arco Iris

      Usuń
    3. Nie :D
      Czytam blogi o seksie w pracy.

      Usuń
  6. O. Mój. Boże. TOJESTTAKMEGAZAJEBIŚCIEUROCZEŻEJAPIERDZIELEKOCHAMTĘCZAJEDNOROŻCE
    Mówiłam, że chcę sesję Ren x Kot, ale to mnie zaspokoiło w stu prpcentach :D
    Takiej dawki słodkości i brutalności w jednym potrzebowałam! Kuno, jesteś geniuszem <3
    Aż muszę zakrywać usta dłonią , żeby nie piszczeć z tej uroczości. (Tak, wiem że mogłam poczekać, aż wrócę z urzędu do domu no ale nie mogłam się powstrzymać!) ♥♥♥♥
    Nie będę cytować wszystkich zajebistych momentów, bo bym musiała cały rozdział skopiować, musisz uwierzyć, że co drugie zdanie w mojej głowie galopujące po tęczy jednorożce tańczyły szaloną makarenę w lateksowych kostiumach :D
    Kiedy Yuki nazywa Emilka Rżniątkiem, Trzepusiem i (moje najukochańsze najlepsze) SŁONECZKO, to mentalny orgazm i odpływam ♥
    Kurczę!!! Ja chcę być na miejscu Emilkaaaaaaaa!!!!
    O jaka fajna zabaweczka ^^ (Emil wrzucał coś chyba podobnego na facebooka xD)
    Ja też tak chcę jak Emi!
    Ja nie mogę tu jest tyle uroczości! Jestem w niebie!
    Yuki jest taki świetny! Tak strasznie kocha tego seksownego rudzielca ♡
    Więcej Yukiego i Emilka ♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥
    Jesteś świetna Kuno!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D :D :D :D
      jaki radosny i entuzjastyczny komentarz! :D
      Ciesze się, że jesteś zaspokojona :)

      Tak, wrzucił tę zabawkę na fejsbuka :D #zboczuś

      Dzięki, Żabusiu, kiedyś na pewno wrzucę kolejne shoty Yukiego i Emila, ale planuję też notkę weekendową u Yukiego, z perspektywy Kota (bo on przecież nie uprawia seksu, ale chce popatrzeć).=, więc będzie dużo Yukiego i Rżniątka :D

      tulam arbuzami :D

      Usuń
    2. Nareszcie jestem w stanie dodać odpowiedź! Blogger mnie nie kochał i i mogłam :[
      Moja ulubiona para ruchaczy ♡
      Ja mam nadzieję, że może Kotuś się dołączy ^^ Z drugiej strony to by było trochę dziwne, że z Renem nie, ale z nimi tak :/
      No ale nadzieja na fajną orgię umiera ostatnia! :D

      Usuń
    3. Komentarze się nie dodają, gdy javascript nawala :D Często tak mam. To znaczy, nie komentarze, ale odpowiedzi.

      Cóż, nie mogę powiedzieć, co będzie :)

      Usuń

Kaczuszka dziękuje za Twój komentarz ^.^


Autorki-penetratorki: Orzech i Marchew.
2 kg 4 kg Abel Adam Agata Ash atak paniki Babi baner bdsm Benny Berlin bliźniak blokada seksualna boczki bondage bułeczki ChaD Chloe chłosta choinka Chris ciach ciach ciasteczka z "wróżbą" ciąża ciekawostki cosplay Dan Daniel Daren depakine depresja dialogi domek w górach domek w górach cz. II domek w górach cz. III dominacja Emil fajerwerki fani foty w sieci Furi GIF Gina gips gorset gumki gwałt gwóźdź programu Haruki hasło Hayato hipomania HIV hotel Japonia Kaien kampania kanapki kara karteczki Kasjan Ki-Ki kiciusie kłótnia o leki koleś z klubu koncert konie Konrad koszmar koszulki Kot kroniki Kyu leki lesbijki libido lista fantazji lit Lovely Lucyfer łoniaki Makoto maliny Malta mamuśka manga mangaka Mans Marcel Marchew masaż masowanie brzuszka Mei-Mei Miles morze nagrania Naoki napięcie narkotyki Nick niecodzienny dialog nietolerancyjna Saya notka na medal notka świąteczna nowa praca nowy szef nowy wóz obraz obsesja ochroniarz odstawienie leków ogłoszenia parafialne ojciec Kota omdlenie Organizacja oświadczyny palmy papiery paranoja Patrick pączki Phil Pierdzioszek pierścionek pierwszy raz plan plaża plotki pobicie podróż poślubna pogrzeb pojednanie poprawa Senju portret Kaiena porwanie Kota poświęcenie Senju potrącenie praca prezenty propozycja prostytucja prowokacja próba próba gwałtu przedawkowanie przekręt przełom przemiana Kaiena przemówienie przeprowadzka przesłuchanie Yuto przeziębienie przysięga psychiatra PTSD quiz Ramzesik redakcja Reira Ren Riko Rin Risa Rita rocznica bloga rodzice romantyczny Kaien Roy rzecznik prasowy Rżniątko Saen Saki Sandra Satoru Saya schizofrenia Seiko seksoholizm sen Senju seria shotów sesja sesja zdjęciowa Shin Shõ slut SPA spadek libido stalker stany mieszane Steve szantaż ślub Dana śmierć Yuto świadek Święta Święty Mikołaj tabletki tabu tajemnica rodzinna tajemnica Saena tatuaż teamKot terapia test na HIV to tylko włosy tortury Toru Toshiro trasa trawka trójkąt trylogia ślubna część I trylogia ślubna część II trylogia ślubna część III Tulku Tyler ujawnienie się urodziny utrata pracy ważna decyzja ważny wywiad wena wpadka wybite szyby wydanie płyty wyjazd wystawa wywiad Xavier yaoi Yoko Agyness Yuki Yuto zapiski Yuto zdjęcia zemsta zmiana leków zmiana terapeuty znaczenie zapachów żółta kaczuszka na prośbę czytelników