sobota, 3 września 2016

Jestem grzecznym chłopcem

Chris x Abel

Abel zadzwonił wieczorem. Po krótkiej rozmowie zaprosiłem go do siebie. Powiedział, że jutro ma wolne.
– Przyniosę winko, może być?
Głos miał ciepły i lekko zadziorny. Jak zwykle.
Boże, odbiło mi. Coś było nie tak.
Pociągał mnie.
Dziwne. Bardzo dziwne.
Nigdy nie patrzyłem na mężczyzn w taki sposób. Nigdy. Podobały mi się tylko i wyłącznie kobiety. Krągłe piersi, biodra, uda, wcięta talia i miękkie, długie włosy. Lubiłem tradycyjny podział ról w łóżku. Najczęściej dominowałem. Nie potrzebowałem wymyślnych gadżetów i zabawek. Potrafiłem zaspokoić kobietę bez tego. Dobra, czasami kupowałem dilda, żele i kulki, ale zawsze kończyło się tradycyjnym seksem. Lubiłem cipki. Ciepłe, miękkie, ciasne i różowe. Wspaniałe. Nie zastanawiałem się nawet nad tym, że mogłoby być inaczej. Nie podniecało mnie ciało mężczyzny. Owszem, zachwycałem się ładnie przypakowanymi, ale tylko tyle. Nie kręcili mnie.

– Abel, raczej nie dzisiaj – powiedziałem i uśmiechnąłem się do siebie.
– Taaak? A to czemu?
– Byłem na siłowni, wolałbym białko na noc niż cukier – wyjaśniłem mu, a on nagle parsknął śmiechem. – Co cię tak bawi?
– Nic. Białeczko zawsze dobre na sen. If you know what I mean.
Zmieszałem się. A to zboczeniec jeden.
– Dobra, to przyniosę mleczko. Może być?
– To chyba nie najlepszy pomysł. – Zaśmiałem się.
– No dobra, przecież żartuję. Wiem. Dasz mi pomacać swoje bicki?
– Jasne.
– I nie tylko? Dobra, to będę za godzinę.
– Okej, czekam.

I nie tylko?
Po tym pocałunku chyba stał się odważniejszy. Zawsze był raczej wesoły i wygadany, czasami trochę kąśliwy i cyniczny, ale zawsze zboczony. A teraz jeszcze bardziej. Mleczko? Serio? Uśmiechnąłem się pod nosem i poszedłem do kuchni. Musiałem przygotować jakieś żarcie. Miałem godzinę.

Byłem dziś na siłowni. Gabi ułożył mi nowy plan treningu. Cztery razy w tygodniu dawałem sobie wycisk. Pot lał się strumieniami, a ja byłem z siebie dumny. Lubiłem to. Czułem się silny i twardy. Kilka lat temu ćwiczyłem sztuki walki. Czasami się przydawały, jak wtedy z Ablem.
Może to przeznaczenie?
Jasne.

Wszystko się zmieniło po tym pocałunku z Senju. Byłem wtedy pijany i poniosło mnie. Do teraz nie mam pojęcia, dlaczego. Może chciałem spróbować, jak to jest? Senju był taki ciepły i zmysłowy. Delikatny i chyba trochę niewinny. Z wyglądu. Może dlatego mnie poniosło? Lubiłem delikatną urodę.
Ale teraz byłem trochę przerażony. Ciągle myślałem o Ablu. Nawet mu o tym powiedziałem. Miałem nadzieję, że nie popełniam błędu. Nie chciałem, żeby potem przeze mnie cierpiał. Chciałem spędzać z nim coraz więcej czasu. Lubiłem na niego patrzeć. Miał fajny uśmiech. Taki trochę zadziorny, ale dalej dość delikatny. Nawet jak się smucił, nie narzekał. Mało mówił o sobie. Miał ładne bicepsy, brzuch i pośladki. Też chodził na siłownię. Niedawno przefarbował się na brąz. Pasowało mu, bo oczy też miał brązowe.
Lubiłem jego oczy. Często prowokował mnie spojrzeniem, a potem udawał, że nie wie, o co chodzi. Cwaniaczek.
Roztaczał aurę ciepła i jakiejś tajemniczości, a mimo to zawsze był dostępny. I dobrze całował. Lubiłem ludzi, którzy dobrze całują. Uwielbiałem się całować. No i był wygadany, towarzyski i odważny. I nie był sztywny jak ja.
Działał na mnie. Pamiętam, że po tamtym pocałunku długo nie mogłem zasnąć. Leżałem w łóżku i miałem w głowie milion myśli, a on spał sobie słodko obok.

Dużo myślałem. To było dziwne.
To było zboczone.
Nie żebym miał coś do gejów. Nie, byłem tolerancyjny i otwarty. Ale przecież ja nie byłem gejem! Nie byłem nawet biseksualny, bo faceci nigdy mnie nie kręcili. Nawet gdy byłem nastolatkiem, marzyłem tylko o cyckach. Tylko.
Może po prostu za długo byłem sam.
Albo Abel miał coś w sobie. Gdyby był kobietą... Nie, to już nie byłoby to samo. Abel mnie kręcił właśnie dlatego, że był Ablem. Mężczyzną.
Dziwne i porąbane.
Mika pewnie mnie wyśmieje.

* * * * *
Udusiłem mięso z warzywami, a do sosu dorzuciłem trochę białka w proszku. Potem znowu poszedłem pod prysznic. Ciekawe, czy Abel też o mnie myślał?
Dochodziła dwudziesta. Chyba zaczynałem się denerwować.
Lubiłem go. Nawet bardzo. Nadawaliśmy na tych samych falach. Czasami wyobrażałem sobie, jak robi mi loda. Chyba był doświadczony. Ciekawe, jak mężczyźni robią loda?
Zacząłem nawet myśleć o seksie analnym. Wiedziałem, co i jak, bo jedna z moich byłych to uwielbiała. Ale podobno z mężczyznami było inaczej. Prostata, te sprawy. Ciekawe, jakie to uczucie? Abel był aktywem czy pasywem?
Boże, Chris, porąbało cię.

* * * * *
– Cześć. – Wyszczerzył się, gdy otworzyłem drzwi.
– Wejdź. – Też się uśmiechnąłem.
– Kupiłem jakieś mleczko, które nie jest mleczkiem. Nie wiem, czy takie lubisz, ale ma dużo białka. Bananowe. Może być? – spytał, zdejmując buty.
– Dzięki. Mam nadzieję, że jesteś głodny.
– Ja zawsze jestem głodny. – Zaśmiał się i spojrzał mi w oczy.
– Cieszę się.
– No. Mięśnie lubią jeść.
– Dobra, chodź.
Chciałem go objąć na przywitanie, ale nie odważyłem się. On chyba też był trochę spięty. Kiepsko.
Nienawidziłem napojów o smaku bananowym, ale nic mu nie powiedziałem.

– Rozmowa się nam nie klei. – Westchnął, męcząc kalafiora. – Czuję napięcie w powietrzu. – Zaśmiał się.
– Wybacz, chyba przynudzam. Nie wiem, czemu.
– Wiesz. – Uniósł brew i odłożył widelec. – Chris, naprawdę ci się podobam?
– Mówiłem ci, że tak.
Więc też się o to martwił. Urocze. 
Odetchnąłem z ulgą.
– Z winem zawsze jest łatwiej, nie? Albo z piwem.
– No. – Uśmiechnąłem się i podałem mu herbatę.
Chciałem go dotknąć.
I pocałować. Objąć. Poczuć zapach jego skóry. Boże, normalnie koniec świata. Musiałem się przełamać i dać mu do zrozumienia, że potrzebuję jego bliskości.
– Dzięki. Masz jakieś plany na sobotę? – spytał, patrząc mi w oczy.
– Nie wiem. Chyba nie. – Uśmiechnąłem się i przysunąłem trochę bliżej.
– Moglibyśmy się trochę poszwendać po mieście, co ty na to? – spytał, a ja położyłem mu dłoń na udzie.
Kurczę, denerwowałem się jak prawiczek. No tak, byłem prawiczkiem analnym. Wielki, odważny Chris bał się czułości.
– Fajny pomysł. – Spojrzałem mu w oczy, a on chyba się trochę zmieszał.
Pogładziłem delikatnie jego udo i przysunąłem się jeszcze bliżej.
– Chris? – spytał prawie szeptem.
– Tak?
– To będzie randka? – Oblizał wargi, a ja poczułem jego ciepły oddech na twarzy.
– Chyba tak – powiedziałem i zamknąłem oczy.
– Przepraszam, że jestem taki niecierpliwy – szepnął i musnął delikatnie moje wargi.

Serce przyśpieszyło. Abel całował lekko i prawie niewinnie. Wszystkie włoski na ciele stanęły mi dęba. Nie śpieszył się. Przejechał językiem po moich zębach, a potem zassał dolną wargę. Oddech miał ciepły i nierówny.
W środku wszystko mi drżało. Miałem wrażenie, że wybuchnę. Abel usiadł mi na kolanach, a ja objąłem go w pasie. Zarzucił mi ręce na szyję i pogłębił pocałunek. Od razu zacząłem odwzajemniać. Był niezwykle zmysłowy. I zupełnie trzeźwy.
Potem wsunął mi rękę pod sweter, a ja drgnąłem. Dłoń miał ciepłą i odrobinę szorstką. Czułem, jak palce przesuwają się wzdłuż kręgosłupa. Otworzyłem oczy i zamarłem. Twarz Abla była blisko, tuż przy mojej. Oddech miał szybki i gorący. Powieki przymknięte, wargi nabrzmiałe. Kurczę. Podniecał. Już dawno byłem twardy. On tak samo.
– Chcesz? – szepnął, gdy zacząłem bawić się jego włosami.
– Zależy, o co pytasz. – Uśmiechnąłem się i znowu go pocałowałem.
Oczywiście, że chciałem.
– Dotknij mnie – powiedział szeptem i pocałował mnie w grdykę.
Szorstki język tak przyjemnie drażnił skórę. Cholera, to było zwierzęce pożądanie. Nie wiedziałem, jak to powstrzymać.
– Chodź do sypialni.
– Mmhhh.

Był trochę niecierpliwy. Powalił mnie na łóżko i zaczął rozbierać. Chyba chciał mnie zdominować. Gdy zostaliśmy w samej bieliźnie, przewróciłem go na plecy i zaśmiałem się.
– Nic z tego – powiedziałem, gdy spróbował się wyrwać.
– Co?
– Nic. – Przycisnąłem go do łóżka.
– Chris?
– Tak?
– Chcę... – Drgnął, gdy położyłem mu dłoń na kroczu.
– Tak, czego chcesz? – Uśmiechnąłem się, a on chyba się trochę zmieszał.
Niesłychane. Pewnie myślał, że pozwolę mu dowodzić.
– Myślałem, że... – szepnął, a ja pochyliłem się nad nim i pocałowałem go w usta.
Wiedziałem. 
Nie śpieszyłem się. Musiałem się z tym oswoić. Wsunąłem dłoń w jego bokserki i zacząłem go dotykać. Żołądź miał twardą i mokrą. To było fajne uczucie, ale i tak trochę się denerwowałem. Gdy zacisnąłem dłoń mocniej, Abel ciężko sapnął. 
Zsunąłem mu bokserki i połaskotałem delikatnie jądra. Sam to uwielbiałem, więc miałem nadzieję, że Abel też. Potem wróciłem do członka. Poruszałem ręką powoli i trochę niepewnie. Abel przymknął powieki i oblizał wargi. Pochyliłem się i pocałowałem go w szyję, nie przestając go pieścić.
– Ja też chcę – szepnął, gdy cmoknąłem go w usta.

Odsunąłem się i zdjąłem bokserki, a potem znowu przytuliłem się do Abla. Tak, to było fajne uczucie. Objął mnie nogami i pocałował w usta. Krew tętniła mi tak szybko, że kręciło mi się w głowie. Czułem, jak Abel drażni mnie ruchami bioder. Twarde penisy ocierały się o siebie. Całowałem go mocno i trochę ostro. Chyba mnie poniosło. Kiedy jęknął, wziąłem głęboki wdech i odsunąłem się. Pogładziłem jego uda, a on zerknął na mnie z tym zadziornym uśmieszkiem. Całe szczęście, że dziś rano rozładowałem się pod prysznicem. Gdyby nie to, pewnie doszedłbym w minutę.
– Chris? 
– Tak?
– Chcę zrobić ci loda – powiedział, patrząc mi prosto w oczy, i podniósł się.

Nic mu nie odpowiedziałem. Po prostu pogładziłem go po włosach, a on pochylił się nad moim penisem i zaczął mi obciągać. Drżałem. Najpierw tylko lekko liznął żołądź, a potem wziął ją do ust. Drażnił językiem, kąsał i zasysał, a ja traciłem zmysły. Przebierałem palcami jego włosy i liczyłem do pięćdziesięciu. Nie chciałem jeszcze dochodzić. Potem zaczął ssać i lizać. Naprawdę był w tym świetny. Gdy przyśpieszył, zacisnąłem zęby i odrzuciłem głowę. Kurczę, nie chciałem jeszcze dochodzić. Musiałem mu się jakoś odwdzięczyć.
– Wystarczy. – Sapnąłem i odciągnąłem go za włosy.
Oblizał wargi i spojrzał na mnie tak, że dostałem dreszczy. Odbiło mi. Pewnie mnie sprowokował. Chwyciłem go znowu za włosy i wepchnąłem członek w usta. Teraz sam kontrolowałem tempo. Wchodziłem prawie do samego końca. Abel zacisnął powieki i starał się głęboko oddychać, ale miałem to gdzieś. Nie mogłem przestać. Podobało mi się. To było szalenie przyjemne. Gdy zaczął kaszleć, trochę zwolniłem, ale i tak czułem, że za chwilę dojdę. 
Chciałem wytrysnąć mu w ustach. Wiedzieć, jak to jest. Chciałem, żeby miał w buzi moje nasienie.
Znowu przyśpieszyłem. Jeszcze kilka ruchów. Tylko kilka. Cholera, chyba oszaleję. Chwyciłem Abla mocniej za włosy i wbiłem się do samego końca.
Teraz.
Tak!
– Jezu... – jęknąłem, tryskając mu do gardła. 
To było szaleństwo. Cały się trząsłem. Kurczę, mój pierwszy raz z facetem.
To było boskie.
Niesamowite.
Kurczę.
Pogładziłem Abla po policzku i wyjąłem penisa. Oblizał wargi i uśmiechnął się, a potem nagle powalił mnie na łóżko i usiadł mi na biodrach.
No tak. Kiepski ze mnie kochanek. W ogóle się nim nie zająłem. Byłem tak zaskoczony i skupiony na wpychaniu mu penisa w gardło, że zupełnie zapomniałem o jego przyjemności. 
Nie zajęło mu to wiele czasu. Siedział na moich biodrach i trzepał sobie. Ja gładziłem mu uda i bawiłem się jego jajkami. Fajnie wyglądał. Chyba mnie to podniecało. Ciekawe, czy masturbował się kiedyś, myśląc o mnie?
Wytrysnął mi na brzuch i głośno westchnął, a potem zaczął się śmiać.
Porąbany.

Byłem trochę zmieszany. Troszeczkę. Kiepsko wyszło. Miało być inaczej.
Gdy położył się obok mnie, objąłem go ramieniem.
– I jak? – spytał, wtulając nos w moją szyję.
– Cudownie.
– Cieszę się, że ci się podobało.
– Wybacz, że nie zająłem się tobą. Byłem zbyt skupiony na lodzie.
– To nic. Masz gorzką spermę – powiedział, bawiąc się moim sutkiem.
– Tak? Kurczę. – Zaśmiałem się.
– Następnym razem zrobię to lepiej – zamruczał, a ja pogładziłem jego ramię.
– To można jeszcze lepiej?
– Można. – Spojrzał mi w oczy i uśmiechnął się. – Nie brzydzą cię pocałunki po lodzikach?
– Nie. – Parsknąłem śmiechem, a Abel pochylił się i pocałował mnie leciutko w usta.
Faktycznie trochę gorzka.
– Zostaniesz na noc? – spytałem i pogładziłem go po włosach.
– Nareszcie. – Przewrócił oczami i zaśmiał się. – Już myślałem, że nigdy tego nie powiesz.
– Sprawdzę potem, czy twoja też jest gorzka – powiedziałem, a on rąbnął mnie w żebro.
– Na to też czekałem. Zawsze jesteś takich grzecznym chłopcem?
– Jestem grzecznym chłopcem?
– Tak. Jak cholera. Chcę zapalić – powiedział, wstając z łóżka.
– Możesz iść na balkon. Zaraz dam ci szlafrok.
– Dzięki. Palę tylko w wyjątkowych sytuacjach – dodał po chwili, patrząc mi w oczy.
– Jesteś dorosły. – Zaśmiałem się i podałem mu szlafrok. – A ja nie jestem twoim tatusiem.
– A mógłbyś być – powiedział i puścił mi oczko.
– Aha. To dlatego chcesz zostać na noc? – Uśmiechnąłem się i przyciągnąłem go do siebie.
– Nie tylko – powiedział, znowu patrząc mi w oczy.
– Wiem. – Pocałowałem go w usta i klepnąłem w pośladek. – Idź. Tylko szybko wracaj, bo się przeziębisz.
– A jak nie, to co? Ukarzesz mnie?
– Tak. – Wyszczerzyłem się.
– Będą z ciebie ludzie.

Pewnie miał rację. Byłem grzecznym chłopcem.
Ale chciałem przestać nim być.

61 komentarzy:

  1. JACY ONI SĄ SŁODCY <3 !!!!

    nie, nie, nie. spokojnie, Chrisiu, nie odbiło ci, wszystko w porządku :3
    słowo "cipki" jakoś mi nie pasuje do niego :v on nie powinien używać jakichś... bardziej eleganckich (?) określeń?

    jaki cukier? o co chodzi? o.O
    zboczony Abelek :3

    fajny uśmiech <3
    e tam, Mika jest na pewno fajną babką, która go nie wyśmieje :3

    "Udusiłem mięso z warzywami" - nie wiem, dlaczego, ale jakoś dziwnie mi to zabrzmiało :v pewnie za dużo zieleni wokół po prostu
    fajne ma rozkminy xD

    ojej, biedny xD (też nie lubię bananowych :v jakoś tak dziwnie smakują)

    o, tak! <3 Abelek rządzi! <3

    no, faktycznie trochę słabo się Chrisuś spisał. myślałam, że bardziej zajmie się Abelkiem :( ale Abelek chyba zdawał sobie sprawę, że tak to pewnie będzie wyglądało

    ale ćwiczenia i papierosy to kiepskie połączenie :/

    ale oni fajni!! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cukier=węgle=węglowodany, zwykle jak budujesz mięśnie, to nie jesz węgli przed snem ;)
      Cipka dobra, nie będzie przecież używać waginy :D
      Kiedyś będzie musiał powiedzieć siostrze o Ablu :D

      Wiem, mnie w ogóle "duszone" potrawy śmiesznie brzmią :D

      LEX, też nie lubię bananowych! Ale Chris był grzeczny i kulturalny, zrozumiał, że Abelek się staram, więc nic nie powiedział. :D

      To był jego pierwszy raz, dlatego zjebał :D
      Abel pali mało, tylko w "wyjątkowych" sytuacjach. Albo gdy przeżywa silny stres (jak wtedy po rozstaniu z chłopakiem).

      ^^

      Usuń
    2. *miało być dla mnie śmiesznie brzmią :D

      Usuń
    3. no tak, tyle skumałam, ale skąd się wziął temat? xD on chciał czekoladki przynieść, czy co?

      jasne, bardzo dobrze, że nic nie powiedział :>

      kumam, ale może Chris go oduczy tego zwyczaju :D

      Usuń
    4. Lekś, całkiem możliwe, że go oduczy palenia (będzie mu wkładał do buzi co innego) :D

      Temat wziął się stąd, że Abelek chciał przynieść wino. Alko w dniu treningu=nie. Wtedy chciał przynieść mleczko. Mleczko=laktoza (czyli cukier), więc nie :D to kupił białkową odżywkę ("mleczko") o smaku bananowym :D

      Usuń
    5. "Kochanie, mógłbyś rzucić napalenie. Dam coś do ssania, powinno pomóc".

      Jezu, dobrze, że nie robię rzeźby :D

      Usuń
    6. Abelek umie ssać. Powinien nauczyć Krzysia. Szkoda, że nie nauczył Daniela. :(

      Usuń
    7. Nauczy Krzysia :3. Kotkowi jak ładnie ssał już wcześniej :D.
      No niestety, Daniela nie może :(

      Usuń
    8. No widzisz :( gupi Daniel!
      Tak, Kotkowi ssał bardzo dobrze.
      :D

      Usuń
    9. Daniel Niebieski jest bohaterem opowiadania Babiszona Upierdliwego.

      Charakteryzuje go brak doświadczenia w obciąganiu.

      :D

      Usuń
    10. "Daniel Niebieski jest bohaterem opowiadania Babiszona Upierdliwego." - <3 Jak to zajebiście brzmi!

      ~Arco Iris

      Usuń
  2. Słodki początek... Nieporadnie, z wątpliwościami, zaciekawieniem... fajnie się to wszystko u nich zaczyna.
    Zostaniesz na noc? Ujęlo mnie to pytanie.
    Grzeczny chłopiec nie chce być już grzeczny... Brzmi interesująco XD.
    Czekam z niecierpliwością dalszego rozwoju wydarzeń z ich udziałem :3. No ich pierwszego razu. Ciekawe kto będzie na górze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak! Też bym już chciała opisać ich seksy, ale początki również są fajne, nieporadne i kochane, więc nie będę się śpieszyć.
      :)

      Usuń
    2. Nie śpiesz się, bo to jest bardzo urocze :3

      Usuń
  3. No dobra, na taką okazję warto poświęcić ostatnie, niezwymiotowane siły życiowe!

    AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!! (słabym głosem, ale z entuzjazmem).

    Lodzik <3. Wybaczam Chrisiołkowi :D. To jego pierwszy raz, pierwszym razom zwykle ma się wiele do zarzucenia :D Abelek był chyba na tyle podjarany, że Chris mu pozwolił i że mu się podobało, że to plus trzepanko mu wystarczyło :D.

    I te rozmowy o bickach i białkach - <3 Widać, że mięśniaki pakujo :D

    Ja lubię bananowy.

    Bardzo mi się podobał ten fragment o dildach i kulkach :D. Chris ty nierządnico :D

    JEEEEEEEEEEEEEEEJ! Udało im się :D.

    Czekam na anala :D. Pewnie pierwszy będzie Abelek, ale na to też czekam. W sumie wolę perspektywę Chrisa, bo dobrze wiedzieć ile zbereźnych myśli chowa się w tej blond poważnej głowie.
    I główce :3

    I w ogóle bronzik :D. W ogóle dobrze że nie on ma brata bliźniaka, bo żeby ich mylić, musiałby brat nadążać z farbowaniem.

    Kocham was chłopaki, przesyłam miłość i białko.

    Ciebie też, Kuno <3. Zajebisty rozdział, czekam jak to się dalej potoczy.

    I randka <3 Napisałabym więcej, może innym razem :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Babi, kochana, kuruj się. Dzięki za stłumiony okrzyk entuzjazmu! :)
      Abelek wie, że Chrisiołek nie ma doświadczenia, więc wszystko mu wybaczy :D i nauczy.
      A Chris jest chętny :D

      Tak, on kupował swojej kobiecie gadżety. Miał też babę, która lubiła anal ;)

      Obiecuję anal, nie wiem, czy na krześle :D

      BAbi, biedaku, zdrowiej!

      Usuń
    2. To tylko zatrucie o okres, więc powinno przejść szybko :)
      Uważam, że powinien poważnie podejść do sprawy i dużo go uczyć, a Chrisiołek nie powinien się obijać.

      Chris jest chętny, ale przed pierwszym analem pewnie będzie srał po gaciach :D

      Wiem, że kobiecie, ale i tak mi się podobało :D.

      Na krześle!

      Usuń
    3. będzie go uczyć na pewno :D !!!
      Nie powiem, co będzie robił przed pierwszym analem :D
      No ba, Chris jest grzeczny, ale czasami lubi "zaszaleć", normalnie jak w quizie :D

      No dobra, pomyślę, co da się zrobić z tym krzesłem :D

      Usuń
    4. Jeeeej :D.
      Pewnie będzie czytał, próbował sobie robić lewatywą i masturbował się paluszkami.
      Szkoda, że nie umie tak do końca wyluzować :/. Pewnie dlatego mu z poprzednimi laskami nie wychodziło, że nie mógł do końca robić tego, co chciał w łóżku.

      JEEEEEEEEJ <3 (znowu słaby, ale z entuzjazmem)

      Usuń
    5. Kocham te twoje słabe okrzyki <3 :D
      Ciiiiiiiii :D
      No nie umie :( mamusia zawsze mu powtarzała, że tak nie wolno.

      Usuń
    6. Ale przy Abelku musi wyluzować, bo musi mu się udać.

      Mama Chrisa: "Pamiętaj synku, nigdy nie wkładaj swojej żonie wibrujących kulek analnych, bo tak jest nieładnie i grzeczny chłopcy tego nie robią."

      :D :D Czekam na przygotowania Chrisiołka do anala <3

      Usuń
    7. podoba mi się wizja Babi :D
      lewatywa <3
      masturbowanie Chrisa <3
      uczenie Chrisa <3

      Usuń
    8. Wszystko będzie, obiecuję :D

      Usuń
  4. Takie to jakieś... Pffff... Phi.... Nie wiem.
    Małodziejące to było jakieś. :)
    Aż nie wiem, co napisać.
    I błagam cię, tylko nie wejdź na ten popierdaczony level opowiadań blogowych,na którym okazuje się, że wszyscy są homo (włącznie z tatusiem, sąsiadem, policjantem, gazeciarzem, listonoszem, gościem od pizzy, nauczycielem, prezesem, synem, bratem, wujem, dziadkiem i chujwiekim), a potem się wszyscy ze wszystkimi pieprzą. :(

    ~Arco Iris

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Źrenico! (:D), myślę, e o homo matrix nie masz się co martwić! :)
      A że małodziejące... to jest sex-shot, nie zapominaj. Tu nie ma za dużo fabuły (albo nie ma wcale) :D

      Usuń
    2. Nie martw się, Dan zostanie hetero i nie będzie rżnąć się z pozostałymi wszystkimi :D
      Więc nie wszyscy :D
      :D

      Usuń
    3. Babi, a Mans ? On jest hetero, a lubi Senjusia :D

      Usuń
    4. Zawsze można też dorobić postaci hetero na potrzeby tworzenia realnego świata :D

      Usuń
    5. U mnie jest wiele heteryków przecież (nawet nie bi-), no i bab :)

      Usuń
    6. No, i będzie homo matrix :D

      Usuń
  5. Moje biedne krzywe plecy bolą jak głupie, więc leżę, narzekam i walczę z dysortografią (to się chyba tak nazywa? No w każdym razie niedojebaniem ortograficznym) Marka i nagle notka Kuno i cały dzień jest nagle piękniejszy! A zwłaszcza taka sympatyczna ^^
    Chris jest fajny. Tak zwyczajnie po ludzku fajny c: Taki sympatyczny pocieszny. Poczochrałabym mu włoski :>
    Dla mnie bananowy jest neutralny. Taki ani to dobre ani niedobre. :/
    A Abelek uroczy! Pamiętam jak w mojej głowie toczyła się walka bo kochałam połączenie Kota z Ablem, ale Kotuś wolał Rena, a nie chciałam shipować wbrew shipowanemu xD Ale teraz Abel ma Chrisa i jest super ^^ Tylko niech nie wraca myślami do Kota bo znowu będę miała rozdarte serduszko :<
    Fajny był klimat tej notki. Taki lekki i wesoły :)
    Chcę więcej! :* <3
    Tulę, miziam, klepię po głowie i karmię czymś smacznym! :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. TEŻ MAM KRZYWE PLECY jej #więźKrzywychPleców~!!! <3
      cieszę się, że dzień piękniejszy ^^
      Tak, Krzysiek jest fajny, możesz go czochrać.
      Ja bananowych nie lubię :D

      Szkoda, że nie chciałaś shippować Abel x Kot. Ja tam czasem się buntuję (na innych blogach) i kibicuję wbrew shipowanemu :D

      Też miziam i tulam arbuzami!

      Usuń
    2. Też mnie bolą #teamgarbusy <3
      I też mam niedojebane ortograficzno-interpunkcyjne

      TAK <3 Ja też żałowałam że nie będzie Abelka. Ale smutno się shipuje to co nie przejdzie.

      Usuń
    3. Żabusie, to znaczy, że niedługo notka?!!

      Usuń
    4. skoro już się tu teamujecie, to ja też mam krzywe! :D

      jaka notka niedługo, Babuśku?

      Usuń
    5. NA Uciekających Żabach pewnie :)

      Tak, Lex, #team <3

      Usuń
    6. W sumie to jest już, ale nie notka tylko gadanie :)
      #teamgarbusy :D
      W sumie to wtedy wychodziło na to że nie shipowałam nikogo...

      Usuń
    7. No bo jeśli Kot x Abel to Kotek smutny, a jeśli Ren x Kot to nie ma Abelka, który był cudowny ^^
      I wiem, że on ma bicki, ale ja i tak go sobie wyobrażam jako wątłe chucherko :P
      Plus właśnie naszła mnie rozkmina, że taka Babi i taka Kuno mogą równie dobrze mieszkać obok siebie i mijać się codziennie, a nawet nie wiedzieć, že ten garbus co mnie mija to ona. :D

      Usuń
    8. Ja się nie garbię, mam skoliozę :D Taaaaaaa, to by było dobre :D
      Tak, ale teraz Abelek ma Krzysia.

      Usuń
    9. Ja też mam po prostu skrzywienie :)
      To chyba (mam nadzieję) był żart z tym garbusami xD
      Kurcze, gdyby nie Ren to bym powiedziała, że co tam Krzysiek, Kot dla Abla, a tak to... Krzysiek okej ^^

      Usuń
    10. Widzisz, jak powiedz, że Kotek dla Abelka, a Ren won, to cię tu zabiją :D :D :D

      Tak, żarcik z garbusami <3

      Usuń
    11. :D No dlatego wolę się trzymać wersji, że akceptuję to, co Kotek chce :) Pozatym, Ren mi zaimponował tymi oświadczynami. Wcześniej mu nie ufałam, a teraz go nawet lubię. To chyba tak jak Kaien. Nawet mi wyszło w teście, że jestem Renem ^^ (to wcale nie tak że jestem totalnie uległą stroną i nie jestem ani trochę idealna ;) no ale co się uśmiałam przy robieniu testu to moje :D)

      Usuń
    12. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    13. Też mam skoliozę, ale mam dość wyraźnego garba :P Więc ja już jestem garbus :D.
      tak, chodziło mi o rozdział na żabusiach, nie mogę się doczekać <3

      Usuń
  6. Nienawidziłem napojów o smaku bananowym, ale nic mu nie powiedziałem.
    też nie lubie bananowego mleka.. jest mdłe.. hejt na mleko bananowe hahaha
    :)
    och chris kawaiii <33
    czekam jak chrisiek całkowicie zdominuje <:)
    tatusiek hahahaha :)
    gorzka mhh .. ciekawe jaki smak bedzie u abla ..
    :)
    słodko wyszło :)_

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. #teamhejt <3
      Gorzka pewnie dlatego, że żre dużo białka :D

      Tak, sperma gorzka, a rozdział słodki :D

      Usuń
  7. Mrau pierwszy raz Chrisa :) kocham początki. Aż nie mogę się doczekać tego co będzie dalej (seks na krześle? ). I Abelek taki czuły i delikatny ahhh. I Chris w siódmym niebie. Cudowne.

    Ja tam lubię wszystko co bananowe. :)


    Ambra

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ambruś, ty bananie! :D
      Cieszę się, że się podobało :>>>

      Usuń
  8. U mnie jest nowa piąteczka. :)
    podpisane-ty-wiesz-kto.blog.pl
    Mega, mega, mega (ordynarnie wręcz) krótka, ale dawno nic nie było, więc chciałam coś dodać. A krótko, bo przez pracę nie ogarniam życia. Chociaż zostałam przerzucona na inny projekt i powinno być lepiej, a na pewno mniej stresująco. ;)

    ~Arco Iris

    OdpowiedzUsuń
  9. O nie, ta zolc jest taka... Przytlaczajaca ;/ czuje sie osaczony xd Mozna jakos na telefonie zmienic kolor na bialy? xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wątpię :D żółć to najbardziej radosny kolor na świecie, czemu cię przytłacza?

      Usuń
  10. Cześć !

    Dla tych co chcieli wiedzieć.. Ruszam wreszcie mojego bloga o zwierzakach !
    Nowa notka już jest.
    nalezymydosiebie.blogspot.com


    Kuno, wybacz spam T-T nie biczuj zbyt mocno T-T

    OdpowiedzUsuń

Kaczuszka dziękuje za Twój komentarz ^.^


Autorki-penetratorki: Orzech i Marchew.
2 kg 4 kg Abel Adam Agata Ash Babi baner bdsm Bianca bliźniak blokada seksualna boczki bondage ChaD Chloe Chris ciach ciach ciasteczka z "wróżbą" ciąża ciekawostki Dan Daniel Daren depakine depresja dominacja double Emil fani fartuszek fisting fobia foty w sieci Furi Gina gips głębokie gardło gumki gwałt gwóźdź programu hipomania HIV hotel impreza kac kaczuszka Kaien kamień kampania kanapki kara karteczki Ki-Ki kłótnia o leki koleś z klubu koncert konie Konrad koszmar koszulki Kot kroniki Kyu leki lesbijki lewatywa lit Lovely Lucyfer Makoto maliny mamuśka Mans Marcel Marchew masaż masażer prostaty masowanie brzuszka Matt mieszkanie Miles nagrania narkotyki Nick notka na medal notka świąteczna nowa praca nowy szef nowy wóz obowiązki domowe obraz odstawienie leków ogłoszenia parafialne Organizacja oświadczyny Patrick piercing w sutku Pierdzioszek pierścionek pierwszy raz plaża plotki pobicie podglądactwo podróż poślubna podwiązka podwójna penetracja pogrzeb pończochy poprawa Senju portret Kaiena porwanie Kota poświęcenie Senju potrącenie prezenty propozycja prostytucja próba próba gwałtu przebieranki przedawkowanie przekręt przemiana Kaiena przemówienie przeprowadzka przesłuchanie Yuto przysięga psychiatra PTSD quiz Reira Ren rocznica bloga rodzice Roy rzecznik prasowy Saen Saki Saya schizofrenia sen Senju seria shotów sesja sesja zdjęciowa siłownia slut spadek libido stalker stany mieszane striptiz sukienki suknia ślubna szantaż śmierć Yuto świadek Święta Święty Mikołaj tabletki tajemnica rodzinna tatuaż teamKot terapia test na HIV to tylko włosy tortury Toru trasa trawka trójkąt Tulku Tyler ujawnienie się uległość uległy domin urodziny utrata pracy ważna decyzja wiązanie wibrujące jajko wosk wybite szyby wydanie płyty wystawa Xavier Yoko Agyness yukata Yuki Yuto za dużo imion więc się nie zmieści zapiski Yuto zatrucie zazdrość zdjęcia zdominowany domin zmiana leków znaczenie zapachów żółta obroża