Cześć, bobasy.
Ulepszyłam zakładkę "Opis postaci", możecie sprawdzić ~~TUTAJ~~ ;) Zmniejszyłam obrazki i dodałam krótkie opisy, więc nie ma potrzeby klikania, żeby przejść na stronę (chociaż strony zostały, bo czasem podlinkowuję je w notkach).

Po najechaniu myszką na obrazek pojawi się krótki opis.
Enjoy :)

wtorek, 26 kwietnia 2016

Nowy kawałek

Dan x Kaien

Nie sądziłem, że pójdzie nam tak łatwo. Zwykle nie mogliśmy się dogadać. Kaien mnie wkurzał.
Taaa, jasne, wkurzał. Nie znosiłem go. On mnie też. Najchętniej wywaliłbym go z zespołu, bo miał nieznośny charakter.
Ale nie mogłem. Był zajebistym gitarzystą. No i to nie był mój zespół. Założyli go z Kotem. Ale nikt nie zaprzeczy, że to ja byłem gwiazdą.
No i ten zespół nie należał już tylko do nich. Wiedziałem, że też to rozumieją, ale chyba tylko Saki mnie lubiła. Tulku miał wyjebane na wszystko, więc on się nie liczy. Ki-Ki zaczął ćpać. Potem połamię mu kilka żeber, to może się ogarnie. O Kocie nie ma co gadać. Uległe to, słodkie i miłe, ale lubi prowokować.
Siedziałem teraz i gapiłem się na Kaiena z otwartą gębą. Musiałem przyznać, że jest dobry. Ten nowy kawałek będzie hitem. Nie, nie mogę go wywalić. Będę dzielnie znosić jego kaprysy. Czemu związał się z facetem? Taki zadziorny, napalony, rockowy palant z fajną twarzą mógłby mieć każdą laskę. Byłem pewien, że Ana też chętnie by się z nim przespała. A może już to zrobiła?
Zresztą nie było mowy o wierności. Nigdy o tym nie rozmawialiśmy. Byłem tylko pewien, że mnie wrobiła. Zarzekała się, że za późno zauważyła, że ma zaburzone cykle. Taaa, jasne. Zrobiła to specjalnie. Jak można przez trzy miesiące nie zauważyć, że się nie ma okresu? Chyba żart. Teraz już było za późno na skrobankę. Podobno lekarz jej tak powiedział. Na początku byłem wściekły, ale potem ochłonąłem i postanowiłem, że to nic złego. Nie byłem aż takim dupkiem. Nie kochałem jej, ale wizja zostania ojcem była całkiem kusząca. Może się w końcu ogarnę. 
Na pewno będą o tym pisać. Pisali o zaręczynach, napiszą również o ślubie. W sumie pisali o wszystkim. Wkurzało mnie to jak cholera, ale potem postanowiłem czerpać z tego korzyści. Byłem sławny, więc o mnie pisali. Najważniejsze, że tworzyłem dobrą muzykę. To znaczy, wszyscy tworzyliśmy. Niech sobie gadają.
To jest świetne, musimy zebrać chłopaków i spróbować to zagrać – powiedziałem, gdy Kaien odłożył gitarę i zapalił papierosa. – Mówiłem, żebyś nie palił przy mnie.
Nie marudź. – Wypuścił z ust kłęby dymu i spojrzał na mnie zadziornie. – No co? Może lepiej pogadaj z Aną, bo ona pali. W ciąży.
Już gadałem, ale to nie twoja sprawa.
Ale moje fajki – burknął i znowu się zaciągnął.
Jak zwykle.
Co jak zwykle?
Zachowujesz się jak dupek.
I kto to mówi. – Roześmiał się, a potem zaczął kaszleć. – Cholera, starzeję się. Chyba będę już spadał.
Najpierw po sobie posprzątaj.
Daaaan, nie bądź takim upartym dupkiem. – Przewrócił oczami, a ja zacisnąłem zęby.
Zachowujesz się jak kretyn. Jak durny, uparty dzieciuch.
Zamknij się.
Sam się zamknij. Nie mam już siły z tobą dyskutować. – Podniosłem się z krzesła, ale Kaien podszedł do mnie i pchnął mnie do ściany.
Posłuchaj, wiem, że się nienawidzimy, ale musimy nauczyć się współpracować, bo się pozabijamy.
Łapy przy sobie.
Słuchasz, co do ciebie mówię? – Zacisnął mi palce na ramieniu.
Powiedziałem łapy przy sobie! – Odepchnąłem go, ale znowu przycisnął mnie do ściany. – Nie dotykaj mnie, dupku.
Bo co? – Spojrzał na mnie ze złością w oczach, a ja uderzyłem go w brzuch.
Ty chory pojebie, co ty wyrabiasz? – zawołał, gdy powaliłem go na podłogę.
Chyba nie potrafimy normalnie pogadać. – Przechyliłem głowę i usiadłem na nim okrakiem. – Jeśli chcesz, możemy pogadać w inny sposób. Skopię ci dupę, kretynie.
Wal się. – Uderzył mnie pięścią w brzuch i szybko wstał z podłogi. – Chcesz się bić?
Nie zniżam się do twojego poziomu.
Och, naprawdę? – Zaśmiał się szyderczo. – Może jednak spróbujemy?
Odwal się, debilu. Mam dość.
Och, więc stchórzyłeś. Wielki, sławny Dan stchórzył. Mięczak.
Zamknij się, bo nie ręczę za siebie. – Poczułem się wkurwiony.

Jezu, tak bardzo mnie wkurzał! Miałem ochotę mu przyjebać.
Tylko spróbuj. Dobra, ja spadam, nie mam ochoty się z tobą użerać. Miłego wieczoru, palancie – burknął i spojrzał na mnie zadziornie.
Pedał – syknąłem i pomasowałem pępek.
Nieźle mi przywalił. Był silniejszy niż wyglądał. Dupek. Jak ja go nie znoszę. Uparty jak osioł. Niech się wreszcie podporządkuje. Debil.
Co powiedziałeś? – Odrzucił torbę i spojrzał na mnie ze złością.
To, co słyszałeś. – Podjąłem wyzwanie.
Powtórz to, dupku. – Chyba zamierzał zabić mnie wzrokiem.
Co mam powtórzyć? – Uśmiechnąłem się wrednie.
Nie drażnij mnie, kretynie.
Miałeś już spierdalać. Droga wolna. Miłego wieczoru – przedrzeźniłem go i z zadowoleniem stwierdziłem, że mam przewagę.
Puknij się w łeb, idioto. Nie jestem gejem.
Oczywiście.
Nie, jednak ci przyłożę – warknął i rzucił się na mnie.
Zrobiłem unik, ale i tak powalił mnie na podłogę. Broniłem się. Nie dam się pobić temu dupkowi! Czułem adrenalinę we krwi! Tarzaliśmy się jak głupki, a potem na chwilę zamarliśmy. Jego twarz znalazła się tak blisko mojej, że mogłem czuć zapach piwa, które niedawno chlał. To był pojedynek spojrzeń. Nie dam się. Nie pójdzie mu ze mną tak łatwo. Kretyn. Rozbił mi wargę. Miałem ochotę go udusić. Otworzyłem usta i wziąłem głęboki wdech. Spojrzenie miał tak samo twarde jak ja. Nie chciał się poddać. Idiota. Pieprzony dupek. Kretyn. Nie znoszę go!
Gdy pochylił się nade mną, pod wpływem jakiegoś durnego impulsu przyciągnąłem go za szyję i wpiłem się w jego usta. Od razu odwzajemnił. Może też był nakręcony. Całowaliśmy się szorstko, brutalnie i ostro. To była walka. Zagryzł mi mocno dolną wargę, a ja szarpnąłem go za włosy. Syknął i zaśmiał się. Wzrok miał zadziorny i drapieżny. Znowu przyciągnąłem go do siebie i pocałowałem. Wsunął mi język w usta i zaczął drażnić. Lizaliśmy się namiętnie, a potem zaczęliśmy macać. Kurwa, nic z tego nie rozumiałem. Padło mi na mózg. Nie mogłem myśleć logicznie. Poczułem, że ten pieprzony dupek ma erekcję. Kurde, muszę się jakoś ogarnąć. No ludzie, nie jestem taki!
Ja jebię. Stanął mi. Stanął mi na Kaiena! A on potarł się o mnie biodrami i ryknął śmiechem. Odepchnąłem go i powaliłem na podłogę. Teraz to ja siedziałem na nim. Pojebany idiota. Zabiję go.
Jesteś obrzydliwy – syknąłem i w moment go obezwładniłem.
Tak samo jak ty, tępoto – warknął i znowu zaczął rżeć. – Puszczaj.
Puszczać to się możesz, ale nie ze mną. – Spojrzałem na niego ze złością.
Nie dotykaj mnie, Dan – powiedział, gdy przestał się wygłupiać.
Chciałbyś. – Puściłem go i wstałem.
Jesteś nienormalny.
Tak samo jak ty.
To po co mnie całowałeś?
A ty?
Bo ci przywalę! – Znowu zaczął się wkurzać.
Tylko spróbuj! Dotknij mnie jeszcze raz, a zobaczysz!
Bo co mi zrobisz?
Nie drażnij mnie, dupku. – Poprawiłem włosy i zacząłem się zbierać. – I posprzątaj po sobie.
Nie rozkazuj mi, idioto – warknął i szarpnął mnie za ramię.
Mówiłem, że masz mnie nie dotykać! – Wyrwałem się, ale pchnął mnie w stronę ściany, a ja prawie się przewróciłem.
Rozkazywać to możesz Anie. – Złapał mnie za szyję i przycisnął do ściany, a ja wczepiłem się w jego ramiona.
Zabiję cię – syknąłem, a on znowu wpił się w moje usta.
To chore. Nienormalne. Jezu, rzygać mi się chce.

Całowaliśmy się jak szaleńcy. To była walka o dominację. Poczułem, jak ten kretyn zaczyna masować moje krocze, i żachnąłem się. Stanął mi na Kaiena. Na tego pieprzonego dupka. Normalnie koniec świata. Mimowolnie jęknąłem w jego usta. Nie mogłem stłumić tego okropnego dźwięku jak z taniego pornosa. Przekląłem w myślach i odrzuciłem głowę. Ściana była chłodna. To dobrze, bo cały płonąłem. Poczułem, jak rozpina mi pasek, a potem rozporek. Znowu jęknąłem i zagryzłem wargę. Jego oddech rozpalał. Liznął mnie w szyję, a później ugryzł mocno w ramię. Kurwa. Jebany kretyn. Zacisnąłem ręce na jego pośladkach i znowu zacząłem go całować. Było mi cholernie gorąco. Gdy zaczął mi trzepać, pchnąłem biodra do przodu.
Jezu, chyba zwariowałem. Zaczął mnie rozbierać, a ja znowu się na niego rzuciłem. Całowałem mu szyję, obojczyki i ramiona, a potem zjechałem na brzuch i zacząłem rozpinać mu spodnie.
O tak, kretynie, obciągnij mi – powiedział i głośno westchnął.
Zamknij się, idioto – zsunąłem mu bokserki i wziąłem jego penisa w dłoń.
Kurwa, straciłem rozum. Przecież nawet nie piłem! Jego kutas prężył się dumnie w mojej dłoni. Twardy, nabrzmiały i całkiem przyzwoitych rozmiarów. Przysunąłem się bliżej i dotknąłem go swoim. Kaien zaryczał i otarł się o mnie biodrami.
Tak, głąbie, to całkiem przyjemne, prawda? – Zaśmiał się wrednie i przyciągnął mnie za szyję.
Zabierz te łapy – warknąłem, ale sam zacząłem się o niego ocierać.
To było przyjemne jak cholera. Rozpalało. Czułem żar w kroczu. Potrzebowałem rozładowania. Tłumaczyłem to sobie tym, że byłem wnerwiony. To na pewno adrenalina. Nic więcej. Sprowokował mnie.
Chyba jednak kręcą cię faceci, a tak się zarzekałeś, że nie. Kto wie, może jesteś pedałem? – Zaśmiał się i liznął mnie w brodę.
Zamknij się, debilu – fuknąłem i mocniej zacisnąłem rękę na jego penisie.
O tak, głupku. – Znowu wpił się w moje usta, a ja znowu zacząłem odwzajemniać.
Kręciło mi się w głowie. To było szaleństwo. Coś nienormalnego. Do cholery, co ja robię? Całował obłędnie. Gdy oderwałem się od jego ust, sapnąłem głośno i pchnąłem go w stronę stołu. Szybko pozbawiłem go koszulki i zacząłem macać. Dłonie błądziły po torsie, brzuchu i plecach. Chciałem go wypieprzyć. Tak, chciałem zerżnąć Kaiena w dupę. Chyba też podobała mu się ta myśl. Byłem podjarany. Ciuchy szybko wylądowały na podłodze, a my znowu zaczęliśmy się lizać. Kurwa, chyba mi odbiło! Postradałem zmysły.
Do kurwy nędzy, Dan!
Poczułem, jak ściska moje pośladki i znowu głośno jęknąłem. Do cholery, co ze mną? Pojebało mnie do reszty. Jezu...
Gdy wepchnąłem mu palce w odbyt, ugryzł mnie boleśnie w ramię. Wbiłem mu paznokcie w plecy, a on warknął i odrzucił głowę. Chyba też był nieźle nakręcony. Spojrzał mi zadziornie w oczy i powoli oblizał wargi. Próbował mnie uwieść? Nie musiał tego robić. Kusił mnie? Prowokował? Oczy miał ciemne i zamglone pożądaniem. To kręciło. Wizja uległego Kaiena była tak słodka i realna, że zaśmiałem się głośno i znowu poczułem nieznośny żar.
Odwróć się – powiedziałem chrypłym głosem i dotknąłem palcem jego grdyki.
Czułem, jak przełyka ślinę. Wydawało mi się, że zadrżał. O dziwo, nie sprzeciwiał się. Może też był napalony jak ja. Na pewno. Przyciągnąłem go za biodra i dotknąłem członkiem jego odbytu. Chcica była nie do zniesienia. Cholera, jak mam w niego wejść? Ta dziura jest zbyt ciasna. To niemożliwe. Przytuliłem się do niego całym ciałem i wepchnąłem mu palce do gęby. Zaczął mruczeć i umyślnie poruszać biodrami. Gnojek, robił to specjalnie! Znowu wsunąłem mu palce w tyłek i zacząłem rozciągać. Cholera, po co ta ślina? Członek był wilgotny, więc pchnąłem lekko główkę, a Kaien przestał na chwilę oddychać. Tak, do cholery, zerżnę go w dupę.
Penis wchodził z trudem. To musiało boleć, ale miałem to gdzieś. Kaien wczepił się rękami w krawędzie stołu i jęknął, a potem zasyczał. Nie mogłem czekać. Zacząłem się poruszać, czując, jak mocno zaciska mięśnie na moim członku. Był ciasny jak najciaśniejsza dziewica analna. Tylko skąd ja miałem to wiedzieć? Nie ruchałem nigdy facetów.
Teraz wchodziłem w jego dupę szybko i trochę chaotycznie. Pchnięcia stawały się coraz głębsze. Na pewno go bolało. Trzymałem Kaiena za biodra i wbijałem się w niego jak szalony. Ryczał. Jęczał i warczał, ale chętnie wypinał dupę.
To jakiś obłęd. Mięśnie tak mocno zaciskały się na fiucie, że aż mnie bolało, ale i tak mogłem dojść w każdej chwili. A ten dupek nagle jęknął i zamruczał jak kot – kusząco i przeciągle. Znowu dostałem szału. Wyszedłem z niego, żeby potem znów wbić się do samego końca. Ponownie wydał z siebie gardłowy ryk i odrzucił głowę, a ja zacząłem go pieprzyć, aż się kurzyło.
Szał.
Dziki popęd.
Czyste pożądanie.
Docisnąłem mocno biodra i doszedłem w jego tyłku. Ledwo trzymałem się na nogach. Kolana mi się trzęsły. Kurwa. To było cudowne. Niepowtarzalne. Zerżnąłem Kaiena.
Wyjąłem penisa i rozsunąłem mu pośladki. Obrzydliwe. Z tyłka zaczęła mu wyciekać lepka, przezroczysta sperma. Ohyda. Zaśmiałem się i dotknąłem fiutem rozpalonej dziury. Mięśnie pulsowały. Kaien leżał przytulony klatą do stołu i ciężko dyszał, a ja wpatrywałem się w wypływające z jego dupy nasienie. Moje nasienie. Jego ściekało ze stołu. Nawet nie zauważyłem, kiedy doszedł. Nie obchodziło mnie to.
Następnym razem spuszczę mu się na twarz.
Podniósł się i spojrzał na mnie zmęczonym wzrokiem. Skurwiel. Tak samo nieposkromiony i zadziorny. Chyba nienawidziłem go trochę mniej. Uśmiechnąłem się i opadłem na krzesło. Cudowne. Zamknąłem oczy i wziąłem głęboki wdech. Kręciło mi się w głowie. To było zajebiste. Wyruchałem Kaiena. Spuściłem się w jego dupę. Ja pierdolę.
Wszystko gra, debilu? – Usłyszałem jego głos. – Dan? – Ciepła dłoń dotknęła mojego policzka, ale nie miałem sił, żeby otworzyć oczy. – Dan? Halo, tu Ziemia. Słyszysz mnie, Dan? Dan, obudź się – Drgnąłem i otworzyłem oczy. – Już ósma.
Ana? Co do cholery? Zamrugałem i rozejrzałem się. Byłem w swoim łóżku. Z Aną.
Dziś masz wywiad – powiedziała, a ja przetarłem oczy i usiadłem.

Kurwa. Powinienem się leczyć.

100 komentarzy:

  1. Hahhahahhahha
    Ulegle to, słodkie i miłe, ale lubi prowokować.hahahahaha
    Kuno wymiatasz hahahhaha
    Padam ze śmiechu :)) hahahhahjajajajjajaj :)
    Dań i wielki Kaien
    Kaien dal.się przeleciec
    Co za sny ma dan
    Hahahah :)
    Ayamijj

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że poprawiłam ci humor :)
      no właśnie, bo wszyscy się chyba spodziewali Kaien x Dan, ale to by było takie przewidywalne :D

      Usuń
  2. Na poprawienie humoru idealne :)
    Hahahha
    Ale było by gdyby to nie sen
    Ayamijj

    OdpowiedzUsuń
  3. po pierwsze: dziwne

    po drugie: myślałam, że to Dan będzie na dole

    i jednak nie lubię Dana

    no i fakt, że Kaien coś nierzeczywisty, skoro dał się przelecieć :v

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czemu dziwne? Bo Dan na górze? Wiedzialam, że wszyscy chcą Dana na dole. A że Kaien nierzeczywisty to już pisałam - wina Dana. To jego sen :D ma prawo. A ja chciałam Dan x Kaien. Kiedyś na pewno wrzucę Kaien x Dan :D
      Czyli jednak nie lubisz Dana.
      Zaraz pewnie wpadnie Babiszon i też powie, że nie lubi i że chciał, żeby to Kaien pieprzył Dana :D

      Usuń
    2. dziwne tak ogólnie, zaczęłam czytać ten początek i jakoś tak coś mi nie pasowało w tych zmianach nastroju, ale może marudzę

      wszystko jest wina Dana. no dobra może być jeszcze wina Yuto, ale Dan też ma w tym swój udział

      pewnie dokładnie tak będzie :3

      Usuń
    3. Lex, ale to jest sen, dlatego tu nie ma nic rzeczywistego ;) nigdy nie miałaś snów, w którym znane albo bliskie ci osoby nie były sobą?

      Usuń
    4. Właśnie to mi się podoba ze dan pieprzy Kaeina :)
      Ayamijj

      Usuń
    5. No bo każdy lubi co innego :D

      Usuń
  4. Dziwne to było, nie z powodu ze kaien na dole, ale że taki paring po prostu, alez drugiej strony było to słodkie jakieś takie drapieżne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bo miało być właśnie drapieżne ;)
      A Kaien na dole to tylko w snach właśnie :D

      Usuń
  5. KUNO!

    Dzisiaj chyba nawet jeszcze krócej niż ostatnio, bo padam na ryj, przed chwilą się obudziłam i mam nadzieję, że wybaczycie.

    PO PIERWSZE:
    Wulgarnie jak cholera.
    Czyli, ze fajnie :D. Bogu, jaki ja mam dziwny gust.
    Prawie idealnie, ale myślałam, że faktycznie Kaien zerżnie Dana. Akurat Dan, któremu podoba się fiut w dupie to niemała gratka :D. Nie wiem, ja się jaram chyba tylko Kaienem zdominowanym przez Senju. Ale taka opcja też była świetna :D.
    Kaien faktycznie trochę inny, ale to nawet wpisuje się w konwencję, bo to w końcu sen. To jest taki Kaien jakiego go widzi Dan. A poza tym... no, to sen.
    Jak była linijka, że nikt w zespole go nie lubi to aż mi się przykro zrobiło. Co ja zrobię, że mi zawsze szkoda tych, których nikt nie lubi :(.
    "Uległe to, słodkie i miłe, ale lubi prowokować.
    To najcudowniejsze zdanie o Kocie jakie słyszałam w ostatnim czasie. Cieszę się, że go teraz piszesz.
    Podoba mi się tempo tego snu. Takie szybkie i chaotyczne, fajnie tu wypada :D. Takie jest ostre, szybkie i intensywne.
    Trochę mi to przypomina taki... samczy seks. Taki pełen rywalizacji, siłowania się i pokazywania kto jest lepszy.
    Wywiad?
    - Przyznaj, jak ci się współpracuje z Kaienem?
    - < serce bumbumbum; poci się >
    "Następnym razem spuszczę mu się na twarz."
    ...
    :)
    ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak padasz na ryj, to wybaczamy ;)
      I miało być wulgarnie (też lubię ;)), drapieżnie i chaotycznie.
      Ciągle pisałaś o Kaien x Dan, ale postanowiłam cię trochę zdenerwować :D chyba się nie udało.
      Jakiego go widzi Dan. Tylko od nie wie, jaki Kaien jest w łóżku, więc to sobie wyobraził.
      o Kocie właśnie też chciałam to napisać, bo Dan tak go widzi. Cieszę sie, że się podobało ;)
      Dzięki, że fajnie (i tak, jak to było zamierzone) odebrałaś ten wpis!

      To ostatnie zdanie było takie hmmm... Dan przecież był po orgazmie i wyobrażał sobie, że kiedyś znowu na pewno złamie Kaiena :D

      Usuń
    2. Samczy seks - takie miało być :)

      Usuń
    3. Wiem, nie liczę, że jeszcze kiedyś dasz takiego sex-shota, bo przecież to by była już paranoja, gdyby Danowi się co tydzień Kaien albo nawet Kot w łóżku śnił. Na pewno wtedy zacząłby eksperymentować z facetami, a eksperymentowanie z facetami, a to już zupełnie by go... oddaniło.
      Taką miałam nadzieję, że to będzie i nawet wierzyłam, że była szansa, ale nie spodziewałam się i tak, że aż tak szybko mnie rozpieścisz <3.
      Dlaczego miałabyś mnie zdenerwować?
      Kota widzi przecież jako uległą sukę :D. On w ogóle nie wie jaki facet jest w łóżku więc tam naprawdę równie dobrze jakieś niestworzone historie mogły się dziać.
      A tak w ogóle to nie zazdroszczę teraz jego psychice.
      Ale cieszę się, że nie wyszło tam smutno i boleśnie jak sen Kaiena o Renie. Ale to była szczera nienawiść, a tu jest mimo wszystko głównie niechęć.

      Usuń
    4. Kiedyś na pewno dam Kaien x Dan jako osobny sex-shot (nie w głównym opowiadaniu).
      Nie będę przesadzać, bo faceci hetero niech zostaną hetero. ;) Nie wiem, czy zauważyliście, ale Dan wziął na klatę sprawę z ciążą, choć Any nie kocha.
      Ja w sumie też wolałabym wersję z Kaienem na górze, ale postanowiłam, że co będę się ograniczać - dam niecodzienne pairingi :D
      Nie mogło wyjść smutno, bo oni się nie lubią :D cieszę się, że się nie pozabijali w trakcie (choć to tylko sen).

      Usuń
    5. Ja z całej siły opieram się przed wersją, że chyba zaczynam lubić Dana.
      Jak Lovely kiedyś wspomniała. Ona go lubi, bo nikt go nie lubi.
      Czyli jednak nie homo matrix? Jak w Masterze u Lex? U niej niej to jest homo-bdsm-matrix.
      No w zasadzie :D. Dochodzę do wniosku, że Kaien na dole jest głównie fajny dlatego, że wtedy Senju kozaczy :D.
      Zauważyłam :D. Plus dla niego.
      I w ogóle przyznał, że Kaien jest zajebistym gitarzystą. Gdyby Kaien to usłyszał z ust DANA to by chyba orgazmu dostał.
      Bo widzisz, Kuno, między zajebaniem, a wyjebaniem jest bardzo małą różnica.

      Usuń
    6. hola hola, w Masterze jest dziewczyna! ba, nawet Maks z nią chodzi

      Usuń
    7. Pytasz czy bardziej mnie jara śmierć Kaiena czy seks Kaiena?

      Usuń
    8. A no tak.
      Ale kto by tam o niej pamiętał, skoro jest tyle rżnących się facetów :D.

      Usuń
    9. Lex, ale jakoś nie rzuca się "na oczy" :D

      Nom, pytam, może powinnam była dopisać u Dana, że potem go zabił wykałaczką do zębów.

      Usuń
    10. Jasne, zabij Kaiena :D. I Senju. I Kota :D. Przecież wszyscy tu są dla sex-shotów z Danem, prawda?

      Usuń
    11. Kuno, to są sex-shoty a nie headshoty, tu trochę o co innego chyba chodzi ;).
      Myślę, że Danowi wystarczy na najbliższy miesiąc zastanawiania się, czy nie budzą się w nim jakieś głęboko skrywane instynkty gejowskie. Nie musi rozkminiać czy jest psychopatą.

      Usuń
    12. < to był żart >
      < oprócz tego mam PMS >

      Usuń
  6. Widzę, że bohaterowie ukazują drugą twarz. Nie istotne czy we śnie, czy gdzie indziej... ;)
    To jest takie.... Z jednej strony nieralne, ale... Ma w sobie to enigmatyczne "coś". Jakąś "moc"! Ja nie wiem, co ze mną jest, że zawsze jak czytam, to mam mnóstwo odczuć, a jak już przeczytam, to mnie dopada martwica szarych komórek i tego nie umiem ubrać w słowa.

    Zapraszam na nowy rozdział. :) (Jak się powtarza jego tytuł, to trudno, bo ja w kwestii tytułowania czegokolwiek mam pustkę zawsze)
    believe-in-something.blog.pl
    Krótki chyba coś znowu wyszedł... A tak się staram pisać dłuższe.... Jednak lenistwo bierze górę. I jak tak na to patrzę, to jakoś skurczyłam to w czasie, że chyba by się matka Prior nie wyrobiła... Ale dobra. Nie spojleruję. Zapraszam. :)

    ~Arco Iris

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mam podobnie. Poza tym, jak wczoraj pisała Lex i Babiszon, człowiek sobie czeka na rozdział, a jak już dostanie, to nagle martwica i kolejne czekanie :D
      I też tak mam z komentarzami.

      Usuń
    2. Oj tam, Arco Iris, przejmujesz się tytułami, ważne, że nie preludium :D.

      Usuń
    3. I z tytułami właśnie też, oj Babiszon, bo pójdę po ogórki :(

      Usuń
    4. Dobra, przepraszam, musiałam <3. Moje tytuły są jeszcze bardziej z dupy niż wszystkie inne, więc nie przejmujcie się dziewczęta.

      Kup jednego dla Centauriana.

      Usuń
    5. Ogóra? Okej.
      Przecież ci wybaczam, nie gniewam się. Sama miałam niezły ubaw, gdy zobaczyłam, ile było tych preludiów w starych wpisach :D
      Właśnie sobie piszę notkę Kota i tak myślę, że jednak będzie za długa i prawdopodobnie będę musiała na chwilę odłożyć Kaiena i Senju, bo tyle się tego u Kota uzbiera, że podzielę notki.
      Tzn. na pewno nie będzie to jeden wpis (bo muszą się zmieścić wszstkie fajne fantazje, no i do tego fabuła), pewnie wrzucę pierwszą część w czwartek, a drugą w piątek albo sobotę (bo bedzie dużo tekstu).
      To na pewno będą wpisy mocno wesołe, pozytywne, takie relaksujące po tych okropnych z Kaienem i Senju.

      Usuń
    6. NIE DZIEL NOTKÓW!
      A JUŻ TYM BARDZIEJ NIE ODKŁADAJ KAIENA ANI SENJU! NIECH CIĘ RĘKA BABISZOŃSKA BRONI!
      BŁAGAM NIEEEEEEEEEEEEEEEE!
      Ale w sumie dwa posty pod rząd...
      Tak, pierwszy raz chyba nie marudzę, że o bogu, teraz Kot.
      Chcę fajne fantazje <3.

      Usuń
    7. O! Cieszę się, że będzie długo i wesoło. :)
      Tylko w piątek jestem poza domem i będę potem odchodzić od zmysłów, jak nie będę mieć dostępu do komputera...
      Próbuję napisać nową piątkę na tego drugiego bloga, a tak mi się nie chce, bo takie duperele wyłażą, że brak słów. No a przecież ich nie rzucę na głęboką wodę, bo jakby się wszystko wydarzyło w jeden dzień, to bym wyszła na wariatkę.

      ~Arco Iris

      Usuń
    8. Babiszonie, odsyłam ciebie do ciebie (w sensie na twojego bloga), bo ci tam zostawiłam nowy, istotny (dla mnie) komentarz. ;)

      ~Arco Iris

      Usuń
    9. Heeeeeej Babi, ale ja i tak nie zacznę pisać jeszcze Kaiena, więc to w sumie bez różnicy, czy ta notka Kota będzie podwójna, czy nie, po prostu jeśli zrobię przerwę (po pierwszej jej częsci dam Kaiena, a potem normalnie Senju), to druga część już nie będzie miała sensu. A nie moge zostawić Kota bez zakończenia!
      Więc po prostu źle to odebrałaś (tak jak z one-, oj przepraszam - z sex-shotami). Kot pojawi się normalnie, bo teraz kolej na niego, po prostu będzie długi (wpis, nie Kot) i podzielony na dwa dni (albo z dniem przerwy, bo będę musiała dopisać).
      Kaien pojawi się za tydzień, jak planowałam.
      po prostu nota Kotka będzie dłuższa i rozłożona na kilka dni.
      ,
      BO TY KOCHASZ KOTA, prawda? Jak powiesz,że nie, to sie obrażę :( tak jak obrażam się na Lex, gdy ona mówi,. że nie kocha Senju i go nie rozumie :( jak można nie kochać biednego Senju?!

      Arco Iris, kochany Wełniaku, mmoże uda się wcześniej. Nie wiem, jak wyrobię z pisaniem. Rozumiem cię doskonale. Jak wyłażą duperele, to opisuj inne sceny. Może nie będą duperele.

      Usuń
    10. A to fajnie :D Przepraszam, ja mało ogarniam.
      Czyli, ze będzie normalnie tylko zamiast jednej notki będą dwie :D.
      <3
      <3
      <3
      A mówią, że niebo nie istnieje :D. Szybko hipomania straciła miano "najdłuższej notki na blogu".

      JA KOCHAM KOTA! Jak można nie kochać Kota? Po prostu jak przeczytam Senju to potem się na niego napalę jak dzika, a że w Kocie Senju jest bardzo niewiele to zwykle kręcę nosem. A potem i tak mi się podoba.
      Jak Kaien jebany w dupę.
      Ale niekochania Senju nie rozumiem.
      Ja miałam opisywać luźne sceny a opisałam smutno-straszną. Może napisz coś z późniejszych rozdziałów? Rozruszasz się. Ja mam wpis na "Przyszłościowe pierdoły" i tak piszę jak nie chce mi się pisać tego, co potrzeba.

      (taaa, powiedziała osoba z tysiącletnim doświadczeniem ;) ).

      Usuń
    11. No nareszcie zaczynasz ogarniać, o co mi chodzi :D tak, będą 2 części Kota :D LEX chyba będzie zadowolona :P myślę,że tobie też się spodoba. Innym też. Oczywiście, tym zboczonym, bo notki Kota (zwłaszcza te z Renem) zawsze są zboczone (nawet jeśli są jakieś smutne tematy).
      Ja chyba wolę opisywać dialogi. Tak. Luźne sceny ok, ale w postaci dialogów albo krótkich, śmiesznych zdań i rozważań. Najgorzej sobie radzę z opisami jakichś durnych wydarzeń, miejsc, koncertów. No bo ja opisywałam tyle koncertów, że niby jak jeszcze mam je zacząć opisywać? Kilka zdań, emocje i koniec.
      Nie lubie też bardzo "technicznych" opisów, zwłaszcza jak w scenie seksu uczestniczy więcej osób, bo wtedy to wydaje się takie... puste. Bez ładunku emocjonalnego. Ale wtedy im więcej wulgaryzmów, tym lepiej. A najlpeiej dodać emocje, wtedy notka staje się lepsza, nie taka "sucha".

      Ja ogólnie uznaję albo:
      *notki piękne estetycznie, wtedy wybaczam brak ładunku emocjonalnego (czytam je dla samych opisów, ładnych słów, zwrotów i tak dalej)
      *notki emocjonalne, wtedy wybaczam uboższe słownictwo

      :d

      no i oczywiście wątki seksu :D :D :D szukałam nowych blogów i trafiłam na pairing, który kocham, z tym że notka ma potencjał, ale sceny seksu kuleją :(

      Usuń
    12. Ja będę zachwycona. Lex będzie wniebowzięta.

      Ja zwracam uwagę na to jak ktoś pisze, może dlatego tak strasznie się znęcam nad tym jak na piszę. Ale po prostu ładnie się patrzy jak odpowiednie słowa stoją obok siebie.

      Ja najbardziej nie lubię opisów zdarzeń i miejsc. W sensie jak akcja jest dynamiczna i nie ma miejsca na chaos w głowie bohatera. Nad tym muszę popracować. I nie lubię opisywać miejsc. W sensie trawka, ptaszki, sraszki, fistaszki itp. Sama zasypiam pisząc takie rzeczy. Dlatego u mnie to jak coś wygląda albo jak ktoś wygląda nigdy nie będzie miało takiego znaczenia. No i mam stres jak piszę o seksie, ale to akurat ta przyjemna część :D. A najbardziej lubię chaos myśli w narracji i cięte dialogi z mnóstwem przekleństw :D

      Ja koncertów nie mogę opisywać, bo zwykle tak jestem podjarana i jak przywołam w głowie obraz jakiegoś koncertu to potem się frustruję, że nie mogę przekłuć tego klimatu w słowa.

      A seksów najbardziej nie lubię takich megaszczegółowych. W sensie: mój penis ma piętnaście centymetrów i osiemdziesiąt dwa milimetry, a sperma wytrysnęła na południowy wschód na wnętrze prawej ręki partnera. Nosz kurwde.

      A najbardziej nienawidzę jak ktoś przywala niebieskookim, który złapał za dłoń fioletowodupego. Nosz nie.

      Ogólnie jak para jest prostu z kosmosu i jest dużo fajnych wątków to od biedy przełknę, że ktoś nie wie do czego służą litery, ale przeważnie to mocno mnie odrzuca.

      Usuń
    13. ARCO IRIS! MASZ KOMENTA! Czeka na moderację od jakiegoś czasu :).

      Usuń
    14. Oj dziękuję. Idę moderować. :)

      ~Arco Iris

      Usuń
    15. Już poddałam moderacji i odpisałam. ;)

      ~Arco Iris

      Usuń
    16. Czemu? :( Zmartwychwstań, musisz dokończyć Kota.

      Usuń
    17. Kuno, pomóż mi odnośnie prośby UB o opisanie postaci - Czy tam jest jeszcze ktoś ważny, oprócz Vincenta, Clive'a, Adriena, Davida, Prior, Iana, Amy, Jaspera, Sandry, Dominica i Marka?

      ~Arco Iris

      Usuń
    18. Hmmm... Chyba wymieniłaś wszystkich. Tak mi się wydaje, no chyba że sobie kogoś przypomnę.
      Chyba wszyscy. Jeju, Jasper :( a na początku taaaaak strasznie go lubiłam. Okrutna kobieto!

      Usuń
    19. A mogłam to napisać u siebie, tyle że nie wiedziałam nawet, że zajrzałaś. :)

      ~Arco Iris

      Usuń
    20. Zostaw ty tego biednego misia w spokoju. :D

      ~Arco Iris

      Usuń
    21. Może to jej ulubiony? W sensie bohater :D

      Usuń
  7. W ogóle zawsze jak myślę o Kocie w kontekście tej grupy to wbrew wszelkiej logice on mi się kojarzy z taką uroczą maskotką zespołu <3. Taki radosny, słodki kociak, który nikomu nie wchodzi w drogę :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobra, zmartwychwstałam.
      Powiem ci, że dobrze ci się kojarzy, bo ja myślę o nim to samo. ;)

      Usuń
    2. taka prowokująca maskotka. :)
      ren bardzo dobrze zna ta maskotke

      Usuń
    3. Będzie twój Ren, już niedługo ;)

      Usuń
    4. Awww nie moge sie doczekać <33 tęskonota jest wielka..<3
      Ale kuno zrobi dobrze i bd dobrze hahahah <3

      Usuń
  8. Kuno, odpisałam u siebie na twój komentarz.
    W sumie mam po parę zdań z każdego, ale mi się jakoś nie chce nic... Na muzycznym blogu ostatnia recenzja jest sprzed 10 dni, a zazwyczaj wrzucałam nową codziennie...

    ~Arco Iris

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic ci się nie chce? Ale zajebisty rozdział na blogu dałaś! To się nie liczy, co, co? Liczy się!

      Usuń
    2. No, niech będzie, że się liczy. :)
      Aktualnie Babiszonowi się załączył tryb agresja, chyba...

      ~Arco Iris

      Usuń
    3. ha ha :D wyrafinowany szantaż :D Wybacz jej, ona lubi spojlery :)

      Usuń
  9. koło której spodziewać się jutro Kota?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to będę czatować na Kota :D

      Usuń
    2. Aż się zaczęłam stresować :D

      Usuń
    3. Akurat bd na zakupach ale Zawsze można gdzieś się schować i przeczytać np w łazience
      Hahahah
      Wogle.snil się kot
      Ayamijj

      Usuń
    4. Ja pod względem poprawności jestem wredna, ale błagam... "Wogle"? "Wogle"?!
      Umarłam. Możecie się ze mną pożegnać.

      ~Arco Iris

      Usuń
    5. Ayami, aż sobie wrzuciłam w Google, co oznaczają twoje bd bd. Kurczę, dwie litery więcej BĘDĘ BĘDĘ, bo cię zgwałcę słownikiem :D

      Usuń
    6. Kuno, to ty aż taka "prymitywna" jesteś? :D
      Bd, cb, kc, idk... Przecież tak teraz pół świata pisze. :)
      No dobra, przyznam, że też tego nienawidzę.
      Siedzę akurat i próbuję jakoś sklecić te nowe pięć wpisów i nowy rozdział na drugiego bloga, bo chciałam jutro wrzucić, jako że w piątek mnie nie ma, a w weekend znowu dopadnie mnie rozleniwienie. :)

      ~Arco Iris

      Usuń
    7. Hahahahhaa..mi to w nawyk wpadło ..tak ze na próbnej maturze z polaka tak napisałam w pytaniach do tekstu to cos tam było odpowiedziec
      ........ bd ........ hahahahaha
      nie gwałć mnie
      babiszonku .kuno chce mnie zgwałcić i to słownikiem ;(

      Usuń
    8. Przepraszam, że taka jestem :(
      Ja zauważyłam, że najlepiej mi się pisze wczesnym wieczorem (18-20?) i po południu (13-15?). Podziwiam za pisanie w nocy, ja jestem wtedy rozkojarzona.
      A tak w ogóle to mnie zawsze fascynuje ta pionowa krecha w opisie twego bloga... | :D

      Usuń
    9. Mnie akurat błędy nie ruszają, bo sama mam z nimi problem i jak mi na czerwono nie podkreśla to nie ma dla mnie szans.
      Kuno, nie gwałć jej słownikiem :(.
      Mnie zgwałć.
      Ja też kleję wpisy. A bo tak sobie patrzę, leży góra roboty. To sobie pomyślałam - ja też poleżę.
      A o bd wiedziałam :D.

      Usuń
    10. | - wyraża więcej niż 1000 słów.
      Ja w nocy mam największy przypływ weny jak muszę iść spać i jak muszę gdzieś wyjść i jak nie mam dostępu do komputera.

      Usuń
    11. Dobra, mogę zgwałcić wszystkich, dawno tego nie robiłam (tzn. nikogo nie gwałciłam, oprócz Kota oczywiście).
      Babi, cudowne podejście. Zupełnie jak moje :(

      Usuń
    12. Kota ?
      I Co na to Ren
      ... ale słownikiem ?jak ty wogle chcesz to zrobić.. BĘDZIĘ ciekawie ?

      Usuń
    13. Jak chcesz to ci pokażę, Ayami.

      Usuń
    14. Widzisz, Babi już chętna. Wiedziałam. Pisała niedawno coś o Danie...

      Usuń
    15. Ty możesz :)<3 hahahha
      awww dzisiaj będzie już kot <3

      Usuń
    16. W ogóle, jeśli to czytasz, pozdrawiam Cię osobo, która narzekała, że pod każdym wpisem jest jakieś 10 komentarzy!
      Mam nadzieję, że jeszcze żyjesz :D.

      Usuń
    17. Tak naprawdę to czasami po sposobie wypowiedzi anonimów wiem, kim są i czemu tak piszą (bo pisali to samo na bloxie).

      Usuń
    18. To znaczy - żeby nie było, ja rozumiem tą osobę i nic do niej nie mam, tylko teraz sobie to przypomniałam i zastanawiam się, czy jeszcze ma siłę czytać komentarze.

      Ja gdyby zdjęto nicki rozpoznałabym co najwyżej Ayami, Centauriana, Lex (po układzie komentarza, przynajmniej odnoszącego się do akcji) i Arco Iris, bo podpisana.

      A tak to nikogo.

      Usuń
    19. Czuje sie zaszczycona ze Babiszon by mnie rozpoznał ..haah :)
      w sobote ide na ciach ciach do fryzjera :)

      Usuń
    20. Też nic nie mam. Na innych blogach lubię sobie poczytać komentarze czytelników, jeśli są fajne, śmieszne albo szczegółowe/dotyczące dyskusji o fabule wpisu.

      Usuń
    21. Nie za duzo .. z 5 cm ..grzywke tak na ukos. wyprostuje.. :)bo w sobote na urodzinki :)
      trza jakoas wygldac hahaha

      Usuń
  10. Jara mnie, że Dana jara patrzenie na dupę Kaiena, z której wycieka jego sperma.
    To wszystko, uzewnętrzniłam się.
    Dziękuję za uwagę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę bardzo!

      Jakoś mnie to nie dziwi... :D

      Usuń
    2. Naprawdę uważacie, że jestem aż tak obrzydliwa?

      Usuń
    3. Ale czemu od razu obrzydliwa? Mnie jara pisanie o tym :D

      Usuń
    4. A nie wiem, tak mi się kojarzy. Ja w ogóle jaram się całym tym sex-shotem. Czytam go chyba już dziesiąty raz. Może dlatego, że mam robotę do zrobienia...

      Usuń
    5. Dwuznacznie zabrzmiało, bo:

      1. robota do zrobienia - też chcesz coś napisać
      2. naprawdę masz robotę, ale robisz wszystko, żeby się do niej nie zabrać...

      Usuń
    6. Oooooh, to znajome uczucie :(

      Usuń
    7. To "Mam robotę do zrobienia" brzmi tak, jakbyś miała kogoś sprzątnąć, albo przewieźć przez granicę 10 kilo dragów. :)

      ~Arco Iris

      Usuń
    8. Hahahaha.mój biedny kokos ;)
      Kokosie :))
      Ayamijj

      Usuń
    9. -Mam robotę.
      -Dobra. Ile tym razem?
      -10 skrzynek mleka Kosowego 5 skrzynek kokosów i senju
      -załatwione
      Ayamijj

      Usuń
    10. *Arco Iris - boskie :D

      *Ayami - też :D

      Babi, jak to nie robisz? Bunt?

      Usuń
  11. Oh Dan! No co Ty?! Pedale ;* Fajny pojedynek samców!
    Kuno, dotarłam już tutaj :D ~Ari-chan

    moshira09
    niecodziennamilosc.blox.pl

    OdpowiedzUsuń

Kaczuszka dziękuje za Twój komentarz ^.^


Autorki-penetratorki: Orzech i Marchew.
2 kg 4 kg Abel Adam Agata Ash atak paniki Babi baner bdsm Benny Berlin bliźniak blokada seksualna boczki bondage bułeczki ChaD Chloe chłosta choinka Chris ciach ciach ciasteczka z "wróżbą" ciąża ciekawostki cosplay Dan Daniel Daren depakine depresja dialogi domek w górach domek w górach cz. II domek w górach cz. III dominacja Emil fajerwerki fani foty w sieci Furi GIF Gina gips gorset gumki gwałt gwóźdź programu Haruki hasło Hayato hipomania HIV hotel Japonia Kaien kampania kanapki kara karteczki Kasjan Ki-Ki kiciusie kłótnia o leki koleś z klubu koncert konie Konrad koszmar koszulki Kot kroniki Kyu leki lesbijki libido lista fantazji lit Lovely Lucyfer łoniaki Makoto maliny Malta mamuśka manga mangaka Mans Marcel Marchew masaż masowanie brzuszka Mei-Mei Miles morze nagrania Naoki napięcie narkotyki Nick niecodzienny dialog nietolerancyjna Saya notka na medal notka świąteczna nowa praca nowy szef nowy wóz obraz obsesja ochroniarz odstawienie leków ogłoszenia parafialne ojciec Kota omdlenie Organizacja oświadczyny palmy papiery paranoja Patrick pączki Phil Pierdzioszek pierścionek pierwszy raz plan plaża plotki pobicie podróż poślubna pogrzeb pojednanie poprawa Senju portret Kaiena porwanie Kota poświęcenie Senju potrącenie praca prezenty propozycja prostytucja prowokacja próba próba gwałtu przedawkowanie przekręt przełom przemiana Kaiena przemówienie przeprowadzka przesłuchanie Yuto przeziębienie przysięga psychiatra PTSD quiz Ramzesik redakcja Reira Ren Riko Rin Risa Rita rocznica bloga rodzice romantyczny Kaien Roy rzecznik prasowy Rżniątko Saen Saki Sandra Satoru Saya schizofrenia Seiko seksoholizm sen Senju seria shotów sesja sesja zdjęciowa Shin Shõ slut SPA spadek libido stalker stany mieszane Steve szantaż ślub Dana śmierć Yuto świadek Święta Święty Mikołaj tabletki tabu tajemnica rodzinna tajemnica Saena tatuaż teamKot terapia test na HIV to tylko włosy tortury Toru Toshiro trasa trawka trójkąt trylogia ślubna część I trylogia ślubna część II trylogia ślubna część III Tulku Tyler ujawnienie się urodziny utrata pracy ważna decyzja ważny wywiad wena wpadka wybite szyby wydanie płyty wyjazd wystawa wywiad Xavier yaoi Yoko Agyness Yuki Yuto zapiski Yuto zdjęcia zemsta zmiana leków zmiana terapeuty znaczenie zapachów żółta kaczuszka na prośbę czytelników