Cześć, bobasy.
Ulepszyłam zakładkę "Opis postaci", możecie sprawdzić ~~TUTAJ~~ ;) Zmniejszyłam obrazki i dodałam krótkie opisy, więc nie ma potrzeby klikania, żeby przejść na stronę (chociaż strony zostały, bo czasem podlinkowuję je w notkach).

Po najechaniu myszką na obrazek pojawi się krótki opis.
Enjoy :)

piątek, 29 kwietnia 2016

Część druga, czyli o tym, dlaczego nie lubię klamerek (a Emil lubi)

KittyKot.doc

Dzień drugi

Rano miałem kaca. Głowa mi pękała. Yuki dał mi jakieś prochy i poczułem się nieco lepiej. Bolał mnie tyłek. Oczywiście, że bolał! Wczoraj miałem w sobie pięść. Pięść, kurwa mać! 
Ale dało się wytrzymać. Pogoda była cudowna. Znowu było gorąco. Ach, przyjemne ciepełko. Żar z nieba, słońce, upał. Siedzieliśmy z Emilem w cieniu i popijaliśmy drinki. Sam je zrobiłem, bo Yuki dał mi dostęp do barku. Były cudownie orzeźwiające. Nareszcie mogłem czuć się swobodnie. Tu nikt mnie nie zaczepiał. Mogłem odetchnąć. Emil bawił się z kotem, a Ren i Yuki grillowali. Szybko poczułem się pijany, ale przynajmniej nie bolała mnie już głowa.
Cholera, byłem chyba w raju.
Wieczorem był ciąg dalszy. W tajemniczym pokoju na górze. Zawsze pachniało tu drewnem i skórą. Ilość gadżetów, łańcuchów i lin przerażała i jednocześnie zachwycała. To był fetysz Emila. On to lubił. Nic dziwnego, że siostra Yukiego nigdy tu nie wchodziła. Ciekawe, czy wiedziała, czym zajmuje się jej kochany braciszek?
Ren kazał mi uklęknąć, a potem założył mi kajdanki i doczepił do nich łańcuchy. Podłoga była twarda i nieco chłodna. Cholera, moje biedne kolanka.
Emil miał twarz całą w piegach. Ja też miałem kilka, ale to się nie liczyło. Emil miał więcej. Wyszły mu od słońca. Ciekawe, czemu teraz o tym myślałem? Był uroczy jak cholera. 
Bolały mnie pośladki. To po wczorajszym laniu. Były całe czerwone, a ja byłem pewien, że za kilka dni zrobią się fioletowe.
Siedziałem z rękami w górze i czekałem. Łańcuchy były napięte, więc nie mogłem się swobodnie poruszać. Na szczęście nie tknęli mojego tyłka. A potem Yuki przykuł tak samo Emila. Poczułem się nieco pewniej.
Klamerki. Pieprzone, pojebane klamerki. Założył mi je. Ren mi je założył. Ale Emil miał gorzej, bo Yuki doczepił mu malutkie ciężarki. Zachwycałem się Emilem. Był teraz całkowicie uległy i potulny i nie miał nic z wczorajszej kurwy. Yuki pogładził go do policzku i przyciągnął za brodę. Wpatrywałem się w nich jak zaczarowany, a Ren założył mi pierścień na penisa. A potem zadrżałem, bo poczułem zapach płynu odkażającego. Co? Korek do penisa. Krótki, cienki, ale jednak. Na szczęście nie dla mnie. Dla Emila. Yuki był bardzo delikatny. Po wszystkim Emil głośno westchnął i opuścił głowę, a Yuki pogładził go po policzku i wstał.
Jestem ciekawy, kto dłużej wytrzyma – powiedział, zerkając na Rena.
Na pewno nie ty – rzucił mu nieco złośliwie Ren, a ten parsknął śmiechem:
Chodziło mi raczej o Emi i Kota.
Jasne. Kocie, nie bolą cię nadgarstki? – zwrócił się do mnie.
Nie. To znaczy, tylko trochę.
Dobrze.
Gdy Yuki kazał Emilowi podnieść dupę z podłogi i podsunął mu wibrator, chłopak grzecznie się na niego nasadził. Yuki zebrał mu włosy w ogon i założył knebel. Boże, Emil wyglądał obłędnie. Był uroczy. Taki słodki i potulny. No jak... Emil. Te piegi dodawały mu uroku. Gdy nagle pisnął, zrozumiałem, że Yuki włączył wibrator. Poczułem, jak Ren dotyka klamerek, i też pisnąłem. To było silniejsze ode mnie. Nie znosiłem ich. Szarpnąłem się i skrzywiłem. Ren chwycił mnie za włosy i podniósł za brodę. Popatrzył mi twardo w oczy i pociągnął za klamerkę. Znowu pisnąłem i spiąłem się. Zacisnąłem wargi i spojrzałem na niego, marszcząc brwi. Odsunął się trochę i dotknął dłonią mojego penisa. 
O tak, tak lepiej. Westchnąłem i zerknąłem na Emila. Ślinił się. Yuki trzymał go mocno za włosy, a chłopak starał się pohamować drżenie. Gdy zdjął mu knebel i przyciągnął do swego krocza, poczułem falę gorąca. Lubiłem patrzeć, jak Emil mu obciągał. Yuki wyglądał wtedy cholernie seksownie. Tak dziko, władczo i trochę zwierzęco. A Emil był uległy i bezbronny. Yuki wbił się od razu aż po same gardło, a Emil jęknął i cofnął głowę, ale ten go nie puścił. Przełknąłem ślinę i zerknąłem ukradkiem na Rena. Też im się przyglądał. Yuki rżnął Emila w gardło, a Ren zaczął mi trzepać. Cholera, to za wiele. Przymknąłem powieki i oblizałem wargi. Cholera. Chwilę potem Yuki spuścił się Emilowi w usta. Chłopak klęczał z otwartą buzią, a nasienie spływało mu po brodzie. Zaczęły mnie boleć nadgarstki.
A nie mówiłem? – odezwał się Ren, patrząc na Yukiego.
To było zamierzone. – Westchnął i pogładził Emila po włosach.
Tak, oczywiście – rzucił z sarkazmem w głosie Ren, a potem rozpiął rozporek i podsunął mi swego penisa pod nos.
Nie miał bielizny. Może łaził tak przez cały dzień? Nie, przecież niedawno brał prysznic. Specjalnie nie założył bokserek. Dotknął członkiem moich warg, a ja otworzyłem grzecznie usta i wpuściłem go do środka. Nie chciałem, żeby zerżnął mnie tak, jak Yuki Emila. Nie byłem w tym aż tak dobry. Pewnie bym się porzygał. Nie w takiej pozycji.
Ale nic nie robił, tylko leciutko poruszał biodrami. Lizałem główkę językiem, jednocześnie pracując ustami, potem ssałem jądra i znowu puszczałem w ruch język. Ren pomrukiwał z przyjemności i delikatnie gładził mnie po włosach. Dałem z siebie wszystko i czekałem na wytrysk. Emil krzyknął, a ja zadrżałem. Yuki ciągnął go za łańcuszek, którym połączone były klamerki, i w ten sposób wprawiał ciężarki w ruch. To musiało boleć. Wróciłem do obciągania.
Nie śpiesz się – powiedział Ren, gładząc mnie po policzku.
Mmhhh. – Zerknąłem na niego, nie wypuszczając członka z buzi.
Cudownie. Grzeczny Kotek. Chciałbyś dojść?
Mmhhh. – Kiwnąłem głową, a Ren wyjął penisa i kucnął, ciągle gładząc mnie po głowie.
Myślisz, że ci pozwolę? – Uśmiechnął się słodko, a ja usłyszałem krzyk Emila.
Znowu zadrżałem i spojrzałem w jego stronę, ale Ren chwycił mnie za brodę i przyciągnął do siebie.
Nie rozpraszaj się. Patrz na mnie, jak do ciebie mówię, zrozumiano?
Tak. – Przełknąłem ślinę i oblizałem suche wargi.
Co "tak"? – Pociągnął mnie za włosy, a ja odrzuciłem głowę i syknąłem.
Jezu, niech już mnie dotknie! Chciałem, żeby zajął się moim fiutem. Klamerki mnie denerwowały. Pierścień też. Niech już go zdejmie i pozwoli mi dojść. Te tortury były okrutne. Nie robił nic strasznego, ale niecierpliwiłem się. Miałem chcicę. Emil mnie podniecał. Podniecała mnie ta cała sytuacja. Jezu, to nieznośne gorąco w dole brzucha. Te motylki w środku i uczucie nieważkości. Ból sutków i stanowczy dotyk Rena. Smak jego penisa. Zapach skóry. Zapach podniecenia. Jęki Emila. Zadowolony śmiech Yukiego.
Kręciło mi się w głowie. Czułem się pijany i nakręcony. Tak, do jasnej cholery! Niech mnie wykorzystuje. Niech poniża, szmaci i pieprzy, ale pozwoli mi dojść!
Tak, przepraszam – szepnąłem i poczułem ucisk w gardle.
Powtórz to. – Ren trzymał mnie za brodę i przewiercał wzrokiem.
Przepraszam, ja... – Znowu przełknąłem ślinę.
Tak?
Będę już grzeczny. – Zamrugałem, a Ren dotknął palcem mojej dolnej wargi i otworzył mi usta.
Cieszy mnie to. – Pociągnął za klamerkę, a ja nagle pisnąłem.
Spojrzałem na niego ze strachem, ale przyłożył mi dłoń do ust i znowu zaczął torturować moje sutki. Jęczałem i cofałem się, ale był bezlitosny. Jasne, do cholery! Co ja sobie wyobrażałem? Że będzie miły, czuły i delikatny? Emil krzyknął i zaczął płakać. Trząsłem się na całym ciele. Ren zdjął klamerki i odsunął się. Czułem, że za chwilę się poryczę.
Ale nie poryczałem. Moje biedne sutki! Mój biedny tyłek. Kolana. Pośladki. Gardło. Wsuwał się głęboko i szybko. Kaszlałem, śliniłem się i próbowałem odsunąć, ale trzymał mnie mocno za włosy. Gdy przyśpieszył, wiedziałem, że niedługo dojdzie. W ostatniej chwili wyjął penisa i wytrysnął mi na twarz. Rzadko wydawał z siebie takie jęki podczas orala, ale teraz pomrukiwał z zadowoleniem, a ja czułem nieznośne napięcie w kroczu. Nie połknąłem. Mdliło mnie z bólu. 

Emil przestał płakać i zaczął jęczeć. Zerknąłem w jego stronę – Yuki rozkuł go i wyjął korek. Potem jednym szybkim ruchem odwrócił go tyłem i wyjął mu z tyłka wibrator, przyciągnął za biodra i wbił się w niego po same jaja. Emil krzyknął i opuścił głowę. Yuki pieprzył go mocno i szybko i ciągle dawał klapsy, a chłopak wił się i jęczał, a potem zacząć krzyczeć. Ciężarki falowały w rytmie jego ruchów, ale chyba już go nie bolało. Yuki przytulił się do niego całym ciałem, uciszył dłonią i zaczął jeszcze wścieklej poruszać biodrami. Miałem wrażenie, że Emil zemdleje. Yuki nawet nie dotykał jego penisa, ale chłopak i tak doszedł. Gdy puścił go i pchnął na podłogę, Emil zaczął się trząść i coś szeptać. 
Dygotałem. Byłem w transie. Nie mogłem oderwać wzroku od Emila. Yuki go dopieprzył i spuścił się na jego plecy, a ja jęknąłem. Miałem dość. Cholera, też chciałem się spuścić! Zawyłem i spojrzałem na Rena, a on dotknął mojego tyłka i pchnął palec do środka. Jęknąłem i spiąłem się, ale niepotrzebnie. Nie bolało. Wchodził jak w masło. Dodał drugi palec, ale też nie czułem żadnego oporu mięśni. Szybko odnalazł mój czuły punkt, więc zacząłem jęczeć. Miałem w dupie to, jak wyglądam. Skuty, poniżony, z nabrzmiałym fiutem i spermą na twarzy musiałem wyglądać cudownie.
Proszę, błagam, błagam, zdejmij to. – Zacząłem  jęczeć, gdy Ren dotknął mojego penisa.
Coś kiepsko prosisz – powiedział nieco chrypłym głosem, a ja zadrżałem i nasadziłem się na jego palce.
Jezu, błagam cię, proszę, wywal to. Proooszę – szeptałem, tracąc kontakt z rzeczywistością. – Proszę, Panie – jęczałem błagalnie. – Tak, Panie, jesteś moim Panem. Proszę, pozwól mi dojść, do cholery! – wrzasnąłem, a Ren mnie spoliczkował.

Jęczałem. Błagałem. Miotałem się. Prosiłem. Błagałem. Nazywałem go Panem. Chciałem go tak nazywać. Jezu, proszę. Nie wytrzymam dłużej!
Gdy zacząłem płakać, zdjął mi ten cholerny pierścień i zaczął trzepać, a ja doszedłem w kilka sekund. Krzyczałem. Głośno. Długo. Spuściłem się w jego dłoni i zacząłem się trząść. Cudowne. Zajebiście wspaniałe. Cholernie fantastyczne. Boskie.
Rozkuł mnie, a ja od razu opadłem na podłogę. Nie miałem sił. Cholera. To było cudowne. Orgazm level milion. Nie miałem nawet czasu zerknąć na Emila. Ren mnie przytulił i pocałował w policzek, a ja zacząłem rechotać. Śmiałem się jak dureń. Yuki coś mówił, ale nie słyszałem, co.
Gdy się w końcu uspokoiłem, Ren pomógł mi wstać, a ja zerknąłem na Emila. Ledwo trzymał się na nogach. Spojrzenie miał rozanielone. Yuki wziął go na ręce, a ja pomyślałem, że to cholernie słodkie. Kurczę, wczoraj Ren mnie tak nosił. Uśmiechnąłem się i spojrzałem z czułością na mojego kochanego sadystę. Tego popieprzonego zboczeńca, którego tak uwielbiałem.
Żyjesz? – spytał i pocałował mnie w czoło.
Tak jakby. – Zaśmiałem się.
Ładnie popłynąłeś – powiedział z nutką sarkazmu i rozbawienia w głosie, a ja pchnąłem go w ramię i schowałem twarz w jego włosach:
Zamknij się.
Byłem padnięty. 
I głodny. 
Najpierw poszliśmy się wszyscy razem wykąpać. Siedziałem w tej ogromnej wannie i gapiłem się na Emila. Kurczę, byliśmy jedną, wielką rodziną. Rodziną zboczeńców i pojebańców. Emil gapił się na mnie. Nie wytrzymałem. Przysunąłem się i objąłem go w pasie. Pogładziłem po mokrych włosach i pocałowałem w usta. Wsunął język do środka i zaczął mnie kusić.
Hej, hej, chwila moment, teraz należy do mnie. – Yuki zaśmiał się i odciągnął chłopaka.
Zerknąłem na niego nieco zmieszany i oblizałem usta. Kurczę, Emil. Czemu tak mnie do niego ciągnęło? Wróciłem do Rena i oplotłem go ramionami. Gładził mnie lekko po włosach i co chwila całował w szyję.
Kocie, jak tyłek? – spytał Yuki, a Emil przytulił się do niego plecami.
Znośnie – powiedziałem zgodnie z prawdą i cmoknąłem Rena w policzek.
Zagoi się – zamruczał Ren i wsunął mi palec w pępek. – Przestań rechotać.
Ale to łaskocze! – Zaśmiałem się i spróbowałem się wyrwać.
Szybko się zagoi, nie martw się – dodał Yuki, a Emil nagle jęknął.
Yuki zacisnął mu palce na sutku. Kurczę, chyba były nadwrażliwe po tych klamerkach. Może też chciałbym kiedyś wypróbować takie z ciężarkami... Nie wiem.
Mam nadzieję. – Westchnąłem i wtuliłem się w Rena.
Nie bój się, za tydzień będziesz jak nowy – szepnął i zaczął bawić się moimi włosami.
Tydzień bez seksu analnego. – Znowu westchnąłem, a Yuki wybuchnął śmiechem.
Zaspokoję cię na inne sposoby. – Ren cmoknął mnie w ucho i objął.
Kocie, świetnie się spisałeś – pochwalił mnie Yuki, a ja nie rozumiałem, o co dokładnie mu chodzi.
Chodź, zjemy coś i pójdziemy spać. – Ren poczochrał mi włosy, a ja pomyślałem, że warto było przyjechać tu na weekend.

W poniedziałek wydanie płyty. Bolały mnie wszystkie mięśnie. Będę miał siniaki.
Nieważne.

* * * * *
Kotku, wczoraj szybko zasnąłeś, więc nie zdążyliśmy porozmawiać – powiedział Ren, gdy położyłem się do łóżka i nakryłem prześcieradłem.
Było ciepło, ale miałem gęsią skórkę. Ciekawe, o czym chciał rozmawiać.
No – mruknąłem i zamknąłem oczy.
Ren wyłączył światło i położył się obok mnie. Objął mnie ramieniem, a ja wtuliłem się w jego klatę.
Powiesz mi, co o tym myślisz? – szepnął mi do ucha, a ja poczułem dreszcze.
O czym dokładnie? – spytałem, choć doskonale wiedziałem, co miał na myśli.
O wczorajszych doznaniach.
Fistingu?
Wszystkim. – Pocałował mnie krótko w czoło, a ja objąłem go udem i westchnąłem.
Imbir był fajny. Piekł jak cholera, ale było całkiem przyjemnie. Lód mnie zaskoczył. Myślałem, że się posram – powiedziałem, a Ren zaczął się śmiać. – Fisting... Prawdę mówiąc, bałem się. Jak cholera.
Wiem. – Pocałował mnie w policzek i odgarnął włosy z czoła.
Bo to było takie inne. Straszne. Bolało.
Bardzo?
Tak. To znaczy... Wiesz, nie wiem, czy aż tak, bo lanie bolało bardziej.
Tak?
Tak. Będę miał siniaki.
Taki znak, że należysz tylko do mnie. – Zaśmiał się i przytulił mnie mocniej.
Jasne, jak sperma na twarzy.
Coś w tym rodzaju.
Świnia.
Żartuję przecież. – Znowu pocałował mnie w policzek.
Dobra, to przez najbliższe sto lat żadnego fistingu – powiedziałem i westchnąłem. – Jestem rozepchany jak najtańsza prostytutka.
Ale masz wyobraźnię. I słownictwo.
Wiem.
Widzę, że już doszedłeś do siebie.
Tak. Fisting był okrutny. To znaczy, sam proces nie był aż tak straszny, ale teraz boli mnie tyłek.
Po tygodniu ból minie.
TYGODNIU. – Skrzywiłem się.
Za kilkanaście dni mięśnie wrócą do stanu początkowego. Dupa jest dość elastyczna.
Dzięki Bogu. – Westchnąłem. – Ren?
Co?
Popieścisz mnie?
Co?
Stanął mi – powiedziałem i spojrzałem na niego z uśmiechem.

* * * * *
Wróciliśmy po południu i od razu poszedłem spać. Nie wiem, co robił Ren.

* * * * *
Nareszcie ruszyło wydanie płyty! Moja rozepchana dupcia trochę mi dokuczała, ale dałem radę. Kochałem wywiady! Kaien nie zwracał na mnie uwagi, a ja byłem nakręcony. Pytali o Rena. To znaczy, tak ogólnie o mojego faceta. Prowokowałem. Czułem się Bogiem. Mogłem wszystko. Dan był dużo spokojniejszy. Saki powiedziała, że niedługo zagramy nasz pierwszy koncert. Byłem podniecony. Spotkania z fanami, wywiady, zdjęcia. Czułem się zajebisty. Gadałem jak nakręcony. Wracałem do domu i męczyłem Rena, a on śmiał się i tylko słuchał. Życie było cudowne. Nie przejmowałem się pogróżkami. Mamuśka napisała, że gratuluje mi wydania płyty. Kochana.
Paradowałem dumnie w swojej cudownej koszulce i doprowadzałem tym Dana do szaleństwa. Nie wiedziałem, o co mu chodziło. Może Ana mu nie dawała. No tak, była w ciąży. Ale przecież w ciąży też można się bzykać. Nie wiedziałem, czy w ogóle to robili. Dan miał tysiące fanek. Chętnych, gotowych i napalonych. Pamiętałem tamten epizod w szatni.
Ale tak ogólnie to chyba wyluzował. Po prostu nie podobała mu się moja zajebista koszulka. Dureń.

A potem pojawiło się pierwsze pęknięcie. Znaleźli zwłoki matki Kaiena. Pogrzeb był skromny. Chyba nie chciał, żeby to wyciekło do prasy. Przyjechała nawet Risa. Jak zwykle cudowna, cwana i na luzie. Pochwaliła się, że jest zaręczona. Była zdziwiona, że Senju nie był zazdrosny. Powiedziała, że mnie kocha i kiedyś do mnie wpadnie. Przedstawiłem jej Rena. Chyba się jej spodobał. Dziwne, nie? 
Pocieszałem Kaiena, ale nie mnie potrzebował. Senju był przybity. Nie wiedziałem, czy dadzą sobie radę.
Dali. Kaien zadzwonił do mnie w sobotę i powiedział, że chce pogadać. Postanowiliśmy, że spotkamy się w starym mieszkaniu. Ciągle nie mogliśmy ogarnąć, co z nim zrobić. Sprzedać? Wynająć? Wpadł do mnie do południu. Przywitał się nawet normalnie z Renem. Chyba był spokojny. Wydawało mi się, że doszedł do siebie. Zapewniłem Rena, że szybko wrócę, pocałowałem go czule w usta, a on przyciągnął mnie i pogłębił pocałunek. Może był troszeczkę zazdrosny.
Nie przeginajcie – powiedział Kaien. – Wciąż tu jestem.
Wybacz. – Zaśmiałem się, a Ren klepnął mnie w pośladek i poczochrał włosy.
Jakie to słodkie. – Kaien był nieco sarkastyczny i chyba trochę rozbawiony.
Jak cholera. Kocie, wróć na noc, obiecałem ci coś. – Ren zwrócił się do mnie, a potem spojrzał na Kaiena. – Dbaj o niego, dobra? Nie pozwól mu się schlać.
Ren, nie jestem dzieckiem. – Wydąłem wargi, ale Kaien ryknął śmiechem.
Jasne, masz to jak w banku.
Jakoś nie jestem tego taki pewien. – Ren westchnął i rzucił mu dwuznaczne spojrzenie.
Dobra, młocie, chodźmy już – powiedział Kaien, a ja cmoknąłem Rena w policzek i spojrzałem mu czule w oczy.
Leć.
Obiecał, że dziś będziemy się kochać. Nareszcie. Tyłek już mnie nie bolał, mięśnie wróciły do normy.

* * * * *
 – Chyba powinniśmy je sprzedać – powiedział Kaien, gdy weszliśmy do mieszkania.
Tak myślisz?
Tak będzie najlepiej.
Ale... Smutno mi trochę. Nie będziemy już mogli tu wrócić.
I tak tu już nigdy nie wrócimy. – Kaien poszedł do pokoju i otworzył okno.
Musiałeś wziąć tyle piwa? – spytałem, gdy wrócił do kuchni.
Tak, przy piwie lepiej się gada.
Aha.
No dobra, po prostu nie pozwolę ci się schlać. Obiecałem to Renowi.
Kaien? – Zerknąłem na niego z chytrym uśmieszkiem.
Co, młotku?
Ale jesteś czuły.
Jak diabli.
Czy tylko mi się wydaje, czy zaczynasz lubić Rena?
Co? Porąbało cię chyba. – Zaśmiał się. – Nie ma mowy, żebym zaczął go lubić.
Po prostu... Chyba trochę zmiękłeś. – Spojrzałem na niego z uśmiechem, ale pokręcił przecząco głową.
Wydaje ci się. Po prostu cieszę się, że Senju zacznie się leczyć.
To fajnie. Opowiesz mi wszystko?
Jasne.
Opowiadał. Piliśmy. Dużo. Jak za dawnych czasów. Powiedział, że Senju był u psychiatry. To fajnie. Znowu zaczęło im się układać. To fajnie. Kaien był rozmarzony. Radosny i rozluźniony. Nie upiliśmy się. Byłem trochę pijany, ale tylko tyle. Cieszyłem się, że im się układa. Kaien cieszył się, że układa mi się z Renem. A potem cieszyliśmy się razem z wydania płyty. No mówię, chyba zaczął lubić Rena. Dobra, nie lubić – akceptować. 
Wróciliśmy taksówką. Kaien powiedział, że mam nie zawracać dupy Daikiemu.

Ren chyba jednak był odrobinę zazdrosny. Tylko trochę. Dostałem lanie. Miałem jeszcze lekkie siniaki po ostatnim spotkaniu u Yukiego, ale nie obchodziło go to. Rozebrał mnie, przywiązał go łóżka i wychłostał packą. Nie bolało tak mocno jak poprzednio, więc byłem cicho. A może po prostu miał ochotę mnie wychłostać i to nie miało nic wspólnego z Kaienem? 
Potem mnie bzyknął. Tak, jak obiecał. Nawet mnie nie rozwiązał. Leżałem rozpięty na łóżku, a on uniósł mnie lekko za biodra, pomasował piekące pośladki i wszedł jednym, szybkim ruchem. Podobało mi się. Lubiłem, gdy był taki stanowczy. Jęczałem i mruczałem, a on mnie macał, trzymał za włosy i pieprzył. Potem mnie rozwiązał, przewrócił na plecy i przyciągnął za uda. Znowu wbił się we mnie i zaczął bzykać. Doszedłem z jego penisem w tyłku, a on spuścił się we mnie chwilę potem. Przyciągnąłem go do siebie i pocałowałem namiętnie w usta. Oddech miał ciężki i nierówny.
Kocham cię – szepnąłem, bo czułem, że muszę mu to teraz powiedzieć.
Wiem. – Uśmiechnął się szeroko i położył się obok mnie.
W poniedziałek mam wywiad.
To zajebiście.

* * * * *
Był wywiad, a potem spotkanie z fanami. Różne śmieszne pytania. Byłem szczęśliwy. Za tydzień koncert. Nareszcie. Znowu będę sobą. Kurczę, życie jest piękne.
Kochałem się z Renem w przedpokoju. 
Po sesji zdjęciowej chlałem z Tulku, a Marta powiedziała, że nawet jak jestem pijany, to jestem najsłodszym słodziakiem pod słońcem. Szkoda, że nie widziała pijanego Emila. Spytałem, kiedy się pobierają. Zmieszała się i powiedziała, że nie zamierzają brać ślubu. Podobno to ona nie chciała. Dobra, nie moja sprawa.
Kochałem się z Renem w samochodzie. Pojechaliśmy wieczorem za miasto. Było ciepło, ciemno i przyjemnie. Skoro miał urlop, to korzystaliśmy! Bzyknął mnie na tylnym siedzeniu. Trochę się bałem, że nas nakryją, ale to podniecało. Taaak, mogłem to sobie wyobrazić. 
Kot przyłapany ze swoim facetem w samochodzie. 
Rżnięty namiętnie w dupę. 
Co na to Kaien?
Zarzuciłem Renowi nogi na ramiona, a on rżnął mnie, aż się kurzyło. Szkoda, że nie mogłem się wydzierać. Ech.
Kocie, powinieneś świecić przykładem i dbać o środowisko. – Zaśmiał się, gdy wyrzuciłem zużyte gumki.
Zamknij się, kochanie – powiedziałem z bananem na twarzy.
Jesteś niemożliwy.
No.

* * * * *
Koteczku, dzwonił Yuki – powiedział Ren, gdy wróciłem do domu po wywiadzie.
Taaak? Chce znowu urządzić orgie?
Nie wiem. Mówił, że chce z tobą pogadać.
Uuu, to chyba coś poważnego. – Objąłem Rena i pocałowałem go kusząco w usta.
Też tak myślę. – Westchnął i pogładził mnie po policzku.
Ren?
Co? – Uśmiechnął się ciepło.
Wpadnie do nas? Z Emilem?
Czy ty się przypadkiem nie zadurzyłeś w Emilu? – Zaśmiał się i klepnął mnie w tyłek.
Nieee, no co ty, kocham tylko ciebie. – Wyszczerzyłem się. – Po prostu... pomyślałem, że skoro już chce pogadać, to może coś zorganizujemy.
Yuki na pewno coś wymyśli. Jestem tego pewien.
Ale żadnego fistingu.
Obiecuję.
Ciekawe, o co mogło mu chodzić?
Czy ja przypadkiem nie zadurzyłem się w Emilu?
Nie, na pewno nie.
Był naszą słodką, uroczą maskotką.
Zjedliśmy z Renem kolację, a potem poszliśmy pod prysznic. Miałem ochotę go macać i całować, więc opuściłem się na kolana i zacząłem mu obciągać. Widziałem, jak zamyka oczy i odrzuca głowę. Był cudowny. 
Nie doszedł. Zakręcił wodę, wziął mnie na ręce i zaniósł do pokoju! Rechotałem i próbowałem się wyrwać, ale rzucił mnie na łóżko, szybko wycisnął trochę żelu na palce, rozsmarował go na penisie i od razu we mnie wszedł. Śmiałem się i obejmowałem go za szyję, a on ciągle mnie całował, kąsał i lizał.
Nie, na pewno nie potrzebowałem Emila. Lubiłem nasz czworokącik, ale właśnie w wersji z Yukim. Bez niego byłbym zazdrosny. Chyba. 
Gdy wróciłem spod prysznica, Ren już spał. Uśmiechnąłem się do siebie i położyłem obok. Objąłem go ramieniem i wtuliłem twarz w ciepłą skórę. Pachniała niedawnym seksem. Boże, to zadurzenie chyba nigdy nie minie. Westchnąłem i zamknąłem oczy.

Życie jest cudowne.

338 komentarzy:

  1. Kurczę, byliśmy jedną, wielką rodziną. Rodziną zboczeńców i pojebańców. Hahahhaha :))
    Ciekawe o czym yuki chce pogadać z kotem :)
    Kaien akceptuje rena happy :""
    Sex w aucie jak miło
    Wogle Ren przy yukim to taka oaza spokoju i bycia miłym
    Ayamijj

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To Kot myśli, że Kaien akceptuje Rena ;) to jego punkt widzenia. Kaien może myśleć zupełnie inaczej.
      Kiedyś dam seks w aucie ze szczegółami, po prostu tym razem to była taka skrócona wersja, bo i tak dwie części Kota to jeden wielki, długi, seksowy one-shot :D
      Tak, Ren jest mniej hardkorowy niż Yuki, mam to w opisie w ramkach przecież ;)
      A o czym chce pogadać z Kotem... To właśnie będzie TO COŚ, co namiesza.

      Usuń
  2. kotam Cię, Kuno!

    jak to się stało, że Kotek bez swojej wiecznej apteczki? :o

    ojej, "Koteczku" <3 to jeszcze słodsze niż moje i Ayami "kiciowanie" Centauriana :D

    Yuki jest zazdrosny o Emila? xD w sumie to w ogóle te ich relacje w tym czworokąciku są specyficzne. samce alfa czują się zagrożone :3

    w ogóle to "Kochałem się z Renem" się pojawiło ileś razy i w sumie tak by można było podsumować rozdział xD

    jakoś nie widzę prawdę mówiąc Kota z ciężarkami, jeśli same klamerki tak mu przeszkadzają. przynajmniej jeszcze nie przez jakiś czas

    ogólnie było jakoś tak spokojniej niż wczoraj. teraz było tak bardzo "kocio", już nie taka seks-bomba-atomowa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lex, kotanie! <3
      apteczkę miał tym razem Yuki :D
      On po prostu chciał już mieć Emila tylko dla siebie (Yuki) ;)
      Relacje w czworokąciku jeszcze opiszę ;) ale nie będę tu teraz wrzucać spojlerów.
      Bo właśnie ten rozdział miał być spokojniejszy (dupcia Kota po fistingu). Też nie widzę go z ciężarkami, ale on ma zawsze takie rozkminy, bo nie chce być gorszy od Emila. :D
      W następnej notce Kota będzie już o tym, co namiesza Yuki.

      Usuń
    2. aa... czyli jednak nie chodzi o Emila?

      Usuń
    3. Ciekawe ciekawe. Bosz. Co ten yuki wymyślił. Yuki yuki :)
      Zapewne coś zbocznego
      Kicia kotek koteczek kociatko małe seksiatko hahahahha
      Ayamijj

      Usuń
    4. W jakim sensie nie chodzi o Emila? W tym czymś, co zrobi Yuki?

      Usuń
    5. A może yuki zazdrosny jest ze kot się tak przywiązAł do Emila
      Ayamijj

      Usuń
    6. no tak, że Yuki jest zazdrosny. to nie o to jemu chodzi?

      Usuń
    7. On nie jest zazdrosny, po prostu sam chciał go wtedy miziać :D ogólnie Yuki jest zbyt pewny siebie i nie bywa zazdrosny (przecież chodzą z Emilem na imprezki bdsm i on się nim "dzieli"), to nie ten typ.
      Ren też nie był zazdrosny (no może troooochę), gdy Kot poszedł z Kaienem, po prostu potem chciał mu "przypomnieć", że to on jest panem sytuacji :D

      Usuń
    8. Dzielenie w seksie to co innego jakby Emil kot wielka miłośc
      Ayamijj

      Usuń
    9. Przecież Kot kocha Rena, a Emil Yukiego ;)

      Usuń
    10. przecież Ren nawet pytał Kota czy się nie zadurzył w Emilu

      Usuń
    11. Lex, bo Kot ciągle ma chrapkę na Emila :D ale to nie znaczy, że się zadurzył. Sam to przyznał :D Ren nie powinien czuć się zagrożony. Po prostu no... on ma na niego ochotę. :D

      Usuń
    12. Kot to w ogóle ma ochotę na wszystko co się rusza :3

      Usuń
    13. Nie mogę się nie zgodzić :P

      Usuń
    14. Mam nadzieje ren wybije mu głupoty z głowy bo potem bd wielki płacz..

      Usuń
    15. Np kot zrobi jakąś głupote i rena szlak trafi // ale mam nadzieje ze kotek bd grzeczny

      Usuń
    16. Ayami, na przykład co głupiego może zrobić Kot? BArdziej głupiego od przespania się z Kaienem?

      Usuń
    17. Ren od razu wykryłby podstęp, bo Kot jest za niski :( na żyrafę.

      A tak w ogóle to jeśli nie zapomnę, opiszę sen (w notce Senju na przykład, o ile nie zmienię zdania - nie, Babiszonie, nie taki sen), bo dziś śniły mi się wstrętne rzeczy :( zgaduję, że chodzi o jakieś niebezpieczeństwo, ale ja mam zryte sny.

      Usuń
    18. Ale mógłby zrywać zębami liście z jakiegoś krzaka.

      Ja też mam zryte. Ja też opisałam właśnie straszny sen. Mnie najbardziej przerażają takie sny, w których muszę patrzeć na coś, czego się boję.

      Usuń
    19. ...albo z kaktusa. Zębami. Boże, co ja mam z tymi kaktusami?

      Mnie przerażają takie, gdzie uciekam, a ktoś mnie goni, a potem zabija :( ale podobno to dobry znak. Taaaa...
      Albo że spadam

      wiesz, co to tentacle? :D czemu ja nie mam TAKICH snów? Kiedyś mnie to obrzydzało, ale potem nagle zaczęło się podobać. Może tak samo jak z mpreg?

      brrr...

      Usuń
    20. Nie wiem. Ale żyrafy nie jedzą kaktusów.
      To ja nie wiem skąd to mam, ale jak mieszkałam w Łodzi to ciągle śniło mi się, że ktoś mnie napada. Do tego stopnia, że nie wiem jakim cudem i jak to działa, ale mój mózg wyćwiczył sobie, że jeśli śni mi się zagrożenie, to w 9 na 10 przypadkach ja się orientuję, że to sen i nagle mam wyjebane, bo mogę sobie strzelać laserami z oczu itp. Wiem, że to brzmi dziwnie, ale tak mam. Natomiast jak śni mi się, że ktoś pokazuje mi na przykład zdjęcie jakiegoś strasznego stworzenia z głębin oceanów to zwykle nawet jak się odwrócę w tym śnie, to wiem, co tam jest. Wiem, że to poryte, ale boję się głębin oceanów, nie komentujcie.

      tentacle? To te macuchy? Mnie ogólnie mało rzeczy obrzydza związanych z seksem :D. Nawet mpreg mnie nie obrzydza. Ale trzeba przyznać, że taką macką tochyba byłaby najgłębsza możliwa penetracja...

      Usuń
    21. Akurat głebiny mogę zrozumieć.
      ja tak próbowałam ćwiczyć świadomie śnienie, ale rzadko mi się to udawało :(
      pamiętam, że gdy udało mi się to po raz pierwszy, to z nadmiaru emocji... obudziłam się :( kurna, no :(

      tak, tentacle, macuchy ;)

      Usuń
  3. To ja zacznę, jak zwykle od wytknięcia błędów. :D

    "a ja objąłem do udem i westchnąłem." - go, nie do. :)
    "Chce znowu urządzić orgie?" - nie powinno być "orgię"? No chyba, że lecimy w liczbę mnogą, to się nie będę kłócić.
    Ja chyba wezmę i policzę ile tutaj razy pojawił się zwrot "To fajnie"....

    No i znowu wiem, co wiem, ale nie wiem, jak to ubrać w słowa! Znowu mi tylko namieszłaś w głowie tym wpisem. Ale podoba mi się. Taki przyjemny, ładny i w gruncie rzeczy optymistyczny. :)

    A odnośnie tamtego niezrozumiałego piątku, na swoje usprawiedliwienie mam jeszcze to, że wcześniej pisałam ci o tym u siebie na blogu i nie widziałam, że ci umknęło. :) (Nie odpowiedziałaś mi jeszcze na to, czego ty się tam spodziewasz (nadmienię, że u mnie, żeby nie było więcej niedopowiedzień) , że aż mi miłość wyznajesz.)

    PS Kurde, ja chyba nie mam co robić ze swoim życiem... Egzamin końcowy w czerwcu, a ja mam wszystko w dupie i nic mi się nie chce. Ale ja już tak mam nie od dziś... Chciałam poprawić to "wietrzne pióro", na "wieczne" i wyszło z tego "wiecznetrzne". Ze mną jest coś definitywnie nie halo.

    ~Arco Iris

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Acro tez mam egzamin w czerwcu .trzymam kciuki
      OOO kochanie.. coś długo spałaś po mleczku kokosywm

      Usuń
    2. W pracy byłam, a potem ze znajomymi, a potem siedziałam i pisałam. Ale spokojnie, skomentuję normalnie :D.

      Usuń
    3. Ale jakoś tak skumulowane są obok siebie, że mi się rzuciły w oczy. :)

      ~Arco Iris

      Usuń
    4. Dobrze dobrze.. jak pisałaś ethana masz wybaczone..

      Usuń
    5. Ja kończę studia, więc takie egzaminy to nie hop siup.
      Ile razy ja mam was prosić, grozić i rozkazywać, żebyście nie rozczłonowywali mojego nicku?

      ~Arco Iris

      Usuń
    6. *Arco Iris, to odpowiem u ciebie na blogu, nie spamuj mi tutaj ;)

      Co do błędów, to orgia może mieć liczbę mnogą
      do - go = fuck autokorekta, a dokładniej to po prostu literówka, nie błąd

      to fajnie - było zamierzone.

      Nie nie wiesz, jak ubrać w słowa, tylko nie chcesz, bo nigdy nie komentujesz fabuły :(

      *Ayami, a co, tęskniłaś za Kokosem? :D

      *Babi, spoko :D

      Usuń
    7. Ehhhh dobra dobra.. Acro iris
      grozisz mi ? dobrze ze nie ogórkiem

      Usuń
    8. Co nie chcę? Nie wiem właśnie. Pranie mózgu mi robisz!

      ~Arco Iris

      Usuń
    9. *Tęczo, to jeszcze nic. :D Ja nadal nie wiem, co zrobić ze swoim życiem. I też nic mi się nie chce :(

      Usuń
    10. Arco Iris Tęcza Kochana grozić może ogórkiem od rana :( Więc Ayami, uważaj.

      Usuń
    11. Ja zawsze tesknie za kokosem. mimo ze spała w moim łóżku
      babiszonku i jak lodzik ?
      Nie chce .. nie wiem hahaha ...
      Bd uważać.. ale babiszon mnie obroni... :)

      Usuń
    12. Jaka poezja górnolotna! Jestem pod wrażeniem.

      ~Arco Iris

      Usuń
    13. O czym mówiesz Acro irys ?

      Usuń
    14. Arco Iris, wiesz, twój nick nie jest święty, nie musisz jeździć po każdym, kto go rozdzieli :(. Może Ayami zapomniała, to wszystko.
      Faktycznie, też zauważyłam, że więcej komentujesz tu swojej fabuły niż Kuno :(. To czasem przykre jest :(.

      Lodzika nie znalazłam :(.

      Dobra, biorę się za normalny komentarz.

      Usuń
    15. Ja jutro twojego babiszonku wezme w obroty. <3 heheheh
      oki oki.. twoje komentarze fajnie sie czyta.. <3tulii
      irys iris jeden pies

      Usuń
    16. Nie wiem, czemu napisałam o tym niżej, zamiast w odpowiedzi na wątek. Nie widzę gdzie klikam.
      Ale czemu zaraz jeździć? Jezu, na jakim ja świecie żyję? Tak samo jak na tym blogu z recenzjami. Napiszę, że mi się nie podoba płyta, zaraz ktoś, że hejtuję. Kurde, już naprawdę nie można nikomu zwrócić uwagi? W dodatku w kulturalny, (aczkolwiek cyniczny nieco) sposób! Umiałabym zwrócić ją mniej kulturalnie, możecie mi wierzyć. :)W czym problem?
      A o swoim blogu wspomniałam jedynie ostatnio, kiedy nie uzyskałam u siebie odpowiedzi na komentarz i też nie wiem, w czym problem.
      Masz focha z powodu tego, co tam wygrzebałaś z fabuły mojego opowiadania, czy jak?

      ~Arco Iris

      Usuń
    17. NIE KŁÓCIĆ SIĘ > idzie po pejcz z kaktusa <

      Usuń
    18. Nie mam żadnego focha. Tak to po prostu widzę. Nie mogę o tym napisać? Ty też możesz mi o coś zwrócić uwagę.

      Po prostu mam takie wrażenie, nie wiem, może mylne. Z resztą, nawet nie musisz brać go pod uwagę. Możliwe, że Kuno w ogóle to nie przeszkadza, a to jej blog. Nadal mam takie odczucia zarówno w jednej jak i w drugiej sprawie. Po prostu. Czasami tak bywa, że i mnie się coś nie podoba :(. To nie znaczy, że moja opinia jest aż tak ważna.

      Usuń
    19. Kuno pejcze z kaktusa to kot ma głowie.. jestem grzeczna <3

      Usuń
    20. Ok, nie kłócimy się. Nie ma o co.

      Usuń
    21. zyjmy w miłosci i napijmy sie mleka kokosowego ..

      Usuń
  4. Ayami, nie Irys, bo to nie ma nic z Irysem wspólnego. O rymach Kuno. :)

    ~Arco Iris

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie obrażasz się, jak mówię do ciebie "Tęczo", prawda? Bo tak mogę? :D

      Usuń
    2. Nie. No spoko. Ja się w ogóle nie obrażam. :)
      Nie lubię tylko ,jak proszę 100 razy, a potem muszę znowu... I tyle.

      ~Arco Iris

      Usuń
    3. Bez wujka Google - czy iris ma coś wspólnego z tęczówką oka? :D

      Usuń
    4. Możliwe, bo hiszpański ma dużo wspólnego z łaciną. :)

      Akurat się dowiedziałam z Wiki: łac. Iris, Arcus "tęcza". :) Aczkolwiek "Iris" to również łacińska nazwa tęczówki oka.

      ~Arco Iris

      Usuń
    5. Mnie się i tak będzie kojarzyć z kwiatkiem. Ja już tak mam, że jak jedno mi się wbije do głowy to już nie wyjdzie. Ale w sumie dobrze wiedzieć.
      W sumie to ten blog jest taki trochę tęczowy :D.

      Usuń
    6. Nawet w opisie tęczowy ;)
      No właśnie, kojarzyło mi się z tęczówką!
      Ale Arco Iris od samego początku kojarzyła mi się (jeszcze na bloxie) z arką. Przymierza, na przykład :>
      Babiszon to wiadomo, z Babiszonem, Babiszonkiem, Babi, ale Kokos jakoś mi nie wchodzi :(
      Ayami hmmm...czymś miękkim, japońskim i młodym.
      Lex - nie uwierzycie :torba:

      Usuń
    7. "torba" jako emotka, nie że Lex kojarzy mi się z torbą :D

      Usuń
    8. Arco im się kojarzy z arką, a Iris z irysem.
      Co za ludzie? XD

      ~Arco Iris

      Usuń
    9. O właśnie, Arco mi się też kojarzy z arką. A Iris z irysem. Arka Irysa?
      ...
      hmmm...
      Ale w drugą stronę - kokos już ci się musi chociaż trochę i czasem ze mną kojarzyć :D!
      Ayami z jakimś japońskim, jadalnym kwiatkiem (?!)
      Centaurian z centaurem, wiem, oryginalnie.
      Kuno z psem. Ale takim kundelkiem.
      Lex z x-menami, nie pytajcie czemu, bo nie wiem.
      Lovely, która nie wiem gdzie jest kojarzy mi się wyłącznie ze sobą.

      Usuń
    10. No co, podobne słowa :).
      No przecież nie będzie mi się kojarzyć z tęczą jak to zupełnie niepodobne :(

      Usuń
    11. Moje włosy są miękkie, japońskie imie ? i młode dziecie wasze
      wogle nie ma takiego imienia w japoni jak ayami

      Usuń
    12. NO WIESZ CO UPIERDZIE>!>?!?!?!

      FOCH STULECIA!!!

      Z psem? :( do tego NAZWAŁA MNIE KUNDLEM :(

      foch foch

      Ty...ty... Upierdzie :D : D :D

      przepraszam, musiałam. Nie mogę przestać się śmiać :D bosh, ty to jesteś

      Upierdliwy Kokos.

      A Kuno miała być dumną kobietą-ninja. :D

      Lex pewnie przez to X. Mnie się kojarzy z Lexem Luthorem z Tajemnic Smallville :(

      Lovely no właśnie, nie ma jej coś ostatnio. KareN tak samo.

      Usuń
    13. Ja tam nie wiem jakie są imiona. W ogóle bardzo słabo kojarzę kulturę Japonii. W ogóle jak weszłam na tego bloga to nawet nie ogarniałam, który to seme, a który uke.

      Co jest złego w psach :( Albo w kundlach :(. Śmiejesz się? Weźcie bo ja nie wiem czy mam przepraszać czy co robić :d.

      No widzisz :D. Gówno wyszło, jesteś psem :D.

      A mnie właśnie Lex nie kojarzy się z żadną postacią z x-menów :/. Po prostu z x-menami.

      No nie ma. Może suszy włosy?

      Usuń
    14. sama jesteś torba :p

      o, x-menów popieram! chociaż nie mam pojęcia skąd takie skojarzenie, ale jest spoko xD Lex Luthor też może być :D w końcu mój imiennik

      a Centaurian jak dla mnie chyba już do końca świata będzie Kicią z ogórkiem xD

      Ayami to mi się kojarzy sama ze sobą. już jej napisałam na instagramie, że bardzo mi do jej osoby ten nick pasuje :D ale fakt że jakiś japoński kwiatek mógłby być

      Babiszonie, chyba już wszystkim kokos kojarzy się z Tobą :D

      i nie wiem co z Kuno mam zrobić bo wiem co znaczy nick xD i właściwie to nawet pasuje :D

      Usuń
    15. Teraz wyguglałam i okazuje się, że jest takie słowo jak Kunoichi. Brawo Babiszonie. Ale ty mi się niestety z ninją za cholerę nie kojarzysz. Bardziej Lex. Albo Centaurian.

      Lex, mogłabyś być taką Storm.

      Mnie też Centaurian się kojarzy z ogórkiem albo z książniczką.

      Ayami mi się kojarzy z "bd" :D

      Usuń
    16. Babi, spoko, wybaczę, jak dasz się wychłostać tym pejczem ;)
      Mnie Centaurian kojarzy się z jednym z pierwszych czytelników bloga ;)

      Usuń
    17. < zdejmuje majtki i czeka na chłostę >
      No właśnie widziałam, że na bloxie (nie wiem czy na onecie) było go dużo.
      I tej, no... Jak jej tam. Szikarr? Jej też długo nie ma. W ogóle oni dwoje zawsze mi się kojarzyli z takimi vipami, którzy są tak długo tutaj, że nie ma co im podskakiwać :D.

      Usuń
    18. > świst pejcza, przecinającego powietrze <

      dobra, na początek wystarczy. Jesteś rozgrzeszona :D

      Usuń
    19. serio ? bo własnie sprawdzam japosnkie imiona i nie moge znaleść.
      pokaż

      Dobra to teraz JA.
      kunoichi- zboczona dziewczyna , osoba wazna .lubiąca ludzi..pomagać. i lubie małe słodke rzeczy
      Babiszon - slodkie malenstwo takie do tulenia kochania. zboczone
      kokosowe .. wszystko co kokosowe to ona.. nawet moj zel pod prysznic.kojarzy mi sie z babiszonem
      Lexi..- dama , taka ah och .klasyczna .taka długie suknie . herbata w ogrodzie..a w sypialmni inne oblicze. i jeszcze marchewka z niej niezla
      Acro Iris mhhhh z irysem .kwiatki cukierki ...
      Centauriom ...ogórki..zboczone
      kogos pominełam ?

      Usuń
    20. właściwie to popieram w stu procentach :D

      Usuń
    21. Ja tylko pisałam, z czym mi się kojarzą wasze nicki, nie wy :D

      Usuń
    22. Dużo osób, ale te najaktywniejsze wymieniłaś :D.
      Oooch, też mam kokosowy żel :D!

      Usuń
    23. Dla mnie jedno i to samo :)
      to kuno teraz mozesz napisac z czym my sie kojarzymy ..

      Usuń
    24. No ja też o tej strony. Ale nawet sama Lex mi się nie kojarzy z damą. Może dlatego, że taka elegancja i wytworność mi się źle kojarzy, a Lex lubię.

      Usuń
    25. Mi własnie lex kojarzy sie z dama.. co w ogrodzie pije herbate. i rozmawia o waznych rzeczach a w łożku.owwwwwwww...czarne czerwone pejcze srejcze dziwnee rzeczy

      Usuń
    26. Lex mi się ani trochę nie kojarzy z damą, raczej z naturalną, spokojną, "grzeczną", niską, drobną laseczką, która w łóżku potrafi zdominować dużego, silnego, długowłosego faceta :D
      kobietę też :D
      ach, i suszy nietoperze przecież.

      > wczoraj u siostry - siedzę z lapkiem, czytam bloga Lex - siostra: ooooch, co czytasz? wampiry? Ładne kolory <

      Usuń
    27. Mnie też nie z damą, prędzej z wyluzowaną, prostą dziołchą, która jest mroczna, ale tak naprawdę wesoła i suszy nietoperze. I taka domina :D.

      Właśnie jak zajrzałam pierwszy raz na bloga Lex zanim się jeszcze zorientowałam, że to jej to uciekłam, bo bałam się, że jakieś zmierzchy.

      Usuń
    28. To ja jestem z tych, którym wampiry nie kojarzą się ze Zmierzchem :D

      Usuń
    29. Ehh wy proste człowieki..

      Usuń
    30. Ty szczęśliwy człowieku. Mnie wampiry podobają się takie bardziej cwane i mroczne. Nie takie wygładzone i romantyczne.

      Usuń
    31. Nie widzę nic romamntycznego w Zmierzchu :(
      ale ja na przekór światu nie czytałam, nie oglądałam i nie zamierzam oglądać Greja, podobno to obraża bdsm :D

      Usuń
    32. No mi wampiry tez.. takie mroczne..czwane przystojne..

      Usuń
    33. Nie czytałam zmierzchu, sama konwencja mnie odpycha. To znaczy - ja nie lubię takich nadmuchanych, pełnych miłosnych uniesień historii. Bardziej romantyczne jest dla mnie jak Ren proponuje, że pomoże zrobić Kotu lewatywę :/
      Chociaż w sumie jak główna para to dwóch facetów to może być rzyganie tęczą do obrzydzenia.
      Ja oglądałam, a przeczytałam skacząc po fragmenach tylko scenę z korkiem analnym. Ani jedno ani drugie mnie nie porwało.

      Usuń
    34. "Bardziej romantyczne jest dla mnie jak Ren proponuje, że pomoże zrobić Kotu lewatywę :/" - ja nie mogę <3
      a tak w ogóle, to błagałaś, żeby Kot się nigdy nie posrał, a tak naprawdę to ja sobie siedziałam i myślałam, że gdyby coś mu nagle wyleciało albo Ren ubrudziłby fiuta, to pokręciłby tylko nosem (Ren), pomógł się Kotu umyć i potem długo tulił, bo ten byłby zażenowany :D tzn. dla Rena to na pewno nie byłaby żadna trauma. W sumie dla Kota też nie, bo potem pewnie by się roześmiał. To przecież ludzkie, tylko się o tym nie mówi, nie pisze, bo to nieromantyczne :D

      Usuń
    35. Kocie coś ty zrobił.. wyczyśc mi kutasa. hahahaha
      i jak mam spac.

      Usuń
    36. Nie prowokuj go do ass to mouth, on tego nie zrobi :(

      Usuń
    37. Też tak myślę, że Ren tak by zareagował, przecież kocha Kota iże go za to nie zbije :). Myślę, że to mogłaby być minitrauma kilkudniowa, przynajmniej dla Kota, ale nie aż taka wielka. Po prostu szkoda by mi było takiego zażenowanego Kota.
      Ale ja lubię tego bloga za to że ty się nie pierdolisz z takimi rzeczami. Dla wielu yaoistek nie do przełknięcia jest fakt, że spontaniczny seks na łonie natury bez lubrykantu pod ręką będzie boleć.
      A w ogóle to w ogóle to jakkolwiek kocham stare wpisy też, to jakoś nie wyobrażam sobie, żeby tak któryś z bohaterów spanikował że się posra ;)

      Ale w sumie dobrze, że się nie pisze.
      A takie trochę azz to mounth zrobił (w śnie) Dan Kaienowi, bo najpierw mu wepchnął palce w dupę, a potem do ust. Ale nie chcę tego. Z resztą Ren raczej sam by nie chciał jakoś zazarazczyć Koteczka.

      Usuń
    38. ... Może Dan to zrobił drugą ręką? :D

      Usuń
    39. Nie wiadomo, w sumie on to miał wyjebane czy Kaienowi dobrze, więc równie dobrze mógł to zrobić tą samą.

      Usuń
    40. Hahahahha.. rozkminy kota są genialne. lepiej jak sie zesika niz posra. hahahah :)
      babiszon jadłam twojego loda.

      Usuń
    41. Ayami, ale on już sikał podczas sesji ;) nawet dwa razy, no i raz bez sesji. Mnie pissing chyba nie obrzydza, ale trzeba wiedzieć, jak się za to zabrać (pić dużo wody, żeby mocz nie śmierdział).

      Usuń
    42. Babi, o czym wy gadacie? :D

      Usuń
    43. Twój zawsze Babiszon.
      Wiem wiem
      :)))
      Fryzjer zaliczony
      Ayamijj

      Usuń
    44. Dwa razy i raz bez sesji? Niby kiedy? Ja pamiętam tylko raz.

      Mnie pissing nie kręci, ale też nie obrzydza już tak jak kiedyś. Wcześniej nawet nie mogłam zdzierżyć tej sceny z Yukim i Emilem. Nadal jej nie lubię, ale zaraz potem jest taka słodka scena, więc tak czy inaczej wracam do tej notki <3.

      Usuń
    45. O lodach :)
      Ayamijj

      Usuń
    46. W sensie lody?
      Bo Ayami jadła loda i ja tego samego dnia też. Więc umówiłyśmy się, że ja zjem tego, co ona jadła, a ona tego co ja i to będzie prawie jak seks, a przynajmniej bliskość duchowa.

      Usuń
    47. Babi, ja wiele rzeczy akceptuję, ale nie chciałabym robić (wolałabym się przyglądać), dlatego czasem opisuję różne takie trochę kontrowersyjne ;)
      pierwsza była pod prysznicem, tylko z Renem
      potem ta, jak Kot leżał związany, z pełnym pęcherzem i nie wytrzymał
      trzecia w wannie z Yukim i Emilem (Kot sam chciał).

      Więcej grzechów nie pamiętam.

      Usuń
    48. Nu. Kokosowe i malinoowe
      A o czym Kuno myślalas
      Ayamijj

      Usuń
    49. No właśnie właśnie :))) był smaczny biały trochę się ubrudzilam ale to nic hahaha
      Ayamijj

      Usuń
    50. Ten pierwszy muszę znaleźć, bo kurde nie pamiętam. Cholera, czemu to szukanie na bloxie jest takie problematyczne?
      Ten drugi to pamiętam, Ren sam go nakłaniał.
      Ten trzeci to jak Yuki lał Emilowi do buzi?

      Ja też w sumie masa mam niewiele tabu do oglądania. W sumie do robienia też dużo mogę (:D) ale na niektóre rzeczy się nie odważę za cholerę.

      Usuń
    51. Też mam problemy z szukaniem na bloxie, dlatego nie szukam według kategorii, tylko wpisuję hasła w polu wyszukiwania :D z tym że wtedy nie dawałam tak szczegółowych tagów :( i nie ma pissingu.
      Pierwszy raz robili pod prysznicem, ale nie opisywałam tego szczegółowo, tylko krótko.
      potem jak Kot leżał związany i chciał do wc, ale Ren kazał mu sikać pod siebie :D
      a potem wspólne z Yukim, tak.

      Ja uważam ,ze jestem dość otwarta, odważna i tolerancyjna w tych sprawch, ale też niektóre rzeczy mnie przerastają, no ale nie są mi potrzebne do szczęśćia :D

      Usuń
    52. AHA, czy ktoś w ogóle zauważył, że zmieniłam ikonkę B Blogspota na gotycką K? :D od Kunoichi. Dobra, mogłam dać P od Psa :D ale do Kundla też pasuje "D

      Usuń
    53. Ja znam dużo tekstów na pamięć, więc czasem po tym szukam, ale nie zawsze mi znajduje. Tu jest łatwo, nie trzeba znać nawet formy gramatycznej słowa.

      Zauważyłam, ale chyba zapomniałam o tym napisać. I nie poznaję cię z tą ikonką. Jak mam otwarte kilka kart to nie mogę się ogarnąć która jest twoja. Ale może za rok się przyzwyczaję :D.

      Znowu czytam ten fragment z klamerkami. Biedne cycuchy Kota :(.

      Usuń
    54. :) ja ostanio czytałam wszystkie z renem notki hahaha :)
      Ayamijj

      Usuń
    55. Szukałam tego fragmentu z prysznicem, ale znalazłam tylko Armagedon :(

      Usuń
    56. Ayami, ty Renowa dziewczyno! :3

      Babi, przyzwyczaisz się ;) No właśnie, biedny Kot z tymi cycuchami :(

      Usuń
    57. BABI, specjalnie dla ciebie, znalazłam pierwszy raz pod prysznicem - http://slodkiswiatyaoi.blox.pl/2013/10/Cos-nowego.html

      Usuń
    58. DZIĘKUJĘ <3 Jak ty to znalazłaś O.O
      A tak w ogóle ty zmieniłaś favikonę, a ja nazwę z upierdliwego bloga na Upierdliwy Blogiszon :D

      Usuń
    59. "Zaczynam za to podejrzewać, że Senju go lubi, aż za bardzo."
      Ok, obędę się bez tej sceny...

      Usuń
    60. Właśnie widzę, Blogiszonie :D

      Znalazłam we wpisach z tagiem Ren. A ty mi tu zarzucasz, że moje tytuły nic nie znaczą :(

      Usuń
    61. Czytaj SAM KONIEC. Tam nie ma Senju.

      Usuń
    62. Ok. A no jest.
      Ja szukałam pod takiej Ren i ctrl + f + prysznic ale jak dotarłam do wpisu, w którym Senju spotyka Rena to mi się odechciało :(.
      Nienawidzę Armagedonu.
      Nigdy go nie przeczytam.
      Już wolę rozdział, w którym Kot się zesruje.

      Usuń
    63. Nie namawiam cię przecież do Ren x Senju ;) może kiedyś będziesz chciała, to sobie poczytasz na spokojnie. Za sto lat na przykład :D

      Usuń
    64. No może za dwieście.
      Ej a tak w ogóle to skoro Arco Iris jest tęczą, to czy "rzygam tęczą" to jest tak trochę "rzygam Arco Iris"?
      Ok, pieprzy mi się, idę pisać.

      Usuń
    65. Kurde, Babiszonie.... Przegięłaś. :)

      ~Arco Iris

      Usuń
    66. Nuuuuuuu, wybacz, ale pisałam, że dla mnie Arco Iris jest Arką :D
      rzyganie tęczą od nadmiaru słodyczy na końcu ;) jest jeszcze w tagach CUKIER. W sumie paradoks, bo jest dużo bólu :D
      Gdzie ten twój obiecany "normalny" komentarz? :( Czy był po prostu podzielony na te kilka mniejszych?

      Usuń
    67. AAAAAAAAAAAAAA. A faktycznie, miał być! Tak się rozpisałam w tych pomniejszych, że zapomniałam O.O.
      Zaczęłam go pisać na boku i nie skończyłam w końcu. Dzięki za przypomnienie, przecież nie zostawię Kota ;).

      Usuń
    68. No właśnie, bo poczułby się gorszy :D
      Kiedyś napisałaś coś w stylu: nie mam teraz czasu, dobrze,że to tylko notka Kota - i Lex byłą oburzona :D

      Usuń
    69. Dziewczyną rena mogłabym być hahahha
      Nie chce mj się podnieść z łóżka
      Ayamijj

      Usuń
    70. ALE NAPISAŁAM COŚ WTEDY :D. Więc nie zlałam zupełnie. Notka Kota też jest cenna i kochana, ale jednak po notce Senju płakałabym troszeczkę bardziej. Co nie znaczy, że kotek Kota nie uwielbiam.

      Usuń
    71. Mogłabyś być jego młodszą siostrą :)

      Usuń
    72. To było do AYAMI.

      Babi, zauważyłaś, że tu jest team Senju i team Kot? Dziwne, nie? I w sumie zabawne :D przynajmniej dla mnie.

      Usuń
    73. Dla mnie nie jest zabawne. Byłoby gdyby Senju nie był taki niedoceniany.

      Usuń
    74. W sumie mogłabym dać ankietę postaci ;) na bank wygrałby Kot, na drugim byłby Ren, potem Senju albo Kaien :D
      Kot na pierwszym może odznaczać, że ludzi jara takie soft bdsm :D choć czasem nie takie wcale soft.

      Usuń
    75. Kot to Kot, Kot jest zajebistą postacią nawet bez soft bdsm. Myślę, że na trzecim byłby Kaien, zdecydowanie. Bo Senju tak żeby lubić najbardziej to chyba tylko ja i W.W. lubię. Nawet jak ktoś go lubi to nie najmocniej :(.

      Usuń
    76. Ja tam ich rozumiem (tych, co nie bardzo lubią Senju) :) ale dalej należę do Team Senju :)

      Usuń
    77. JA też ich rozumiem :D. Są w końcu gusta, guściki i bezguścia :D.

      Nie zrobisz tej ankiety, prawda? < słodkie oczy >

      Usuń
    78. Siostra nawet lepiej. Bo wtedy on byłby z kotem a ja przypadkiem weszłam bym do domu hahaha :)))
      Tak. Bd jego siostra :)))
      Ayamijj

      Usuń
    79. Ayami oficjalnie staje się siostrą Rena :D (będziesz opowiadać, co robią z Kotem)

      BABUSIU (yyyyh), nie zrobię > cwany uśmieszek <

      Usuń
    80. Ta radość ;))) awww :))) zrobię imprezę w domu rena i was zaprosz.przyjedziecie?
      Ayami...siostra rena

      Usuń
    81. Oczywiście, że przyjdziemy!

      Usuń
    82. Osobiście poznacie rena i kota
      Ayami siostra rena

      Usuń
    83. Komentarz Babiszona zawsze najlepszy. :)))
      Twoja domina dużo strasza od siebie
      Ayami siostra rena

      Usuń
  5. Cześć :D.
    Miał być normalny komentarz to jest (przepraszam, jeśli zdubluję jakiś temat, ale początek pisałam wcześniej).

    Obecnie mam ogólnie luz, bo Domina chyba wyczuła, że jestem zarobiona i nie dokłada mi roboty. A poza tym mamy akurat bezruch w pracy, więc nie ma nawet czego :D. Ale, że szwendałam się po mieście z ludźmi (TAK, MAM ZNAJOMYCH POZA WAMI :D) to później się zgłosiłam i też kilka piw w mózgu zrobiło swoje.

    Jeśli chodzi o tytuły to trzymasz poziom od ostatniego :D. Ale takie jakoś pasują do Kota. Bo wpisy Kota są najbardziej pamiętnikowe. A wpisy Kaiena i Senju... Nie wiem. Kojarzą mi się z listami. Gdzieś na początku przez krótki czas myślałam, że wzięły się od tych listów, które pisali do siebie po rozstaniu, ale dawali sobie bezpośrednio, bo skąpili na pocztę.
    Emil naprawdę lubi? Ja ostatnio się skusiłam i myślałam, że pierdolca dostanę. Sutki to zdecydowanie nie jest moja twarda strona.

    "Znowu było gorąco." Czy tylko ja miałam nadzieję, że Kot z Emilem będą się nago opalać w ogrodzie? /Ale i tak wyszła fajna, słodko-pierdząca scena. Emi z Kotem, sadyści grillują, Kot się opierdziela - żyć nie umierać.

    "To był fetysz Emila." - a Yukiego nie? Ciekawe, czy Emil w ogóle jest w stanie zaspokoić się takim zwykłym waniliowym seksem. I czy w ogóle czasem taki uprawiają. Albo taki mega-czuły jak czasem Kaien z Senju. A może dla nich czułe i romantyczne jest lanie się po dupach?

    "Nic dziwnego, że siostra Yukiego nigdy tu nie wchodziła" -ej, a tak w ogóle to właściwie dlaczego U SIOSTRY?

    A w ogóle jeszcze jedna ważna rzecz - nie poznałam cię z favikoną O.O. Teraz jak mam otwarte kilka zakładek to ciągle mi się myli. Może za rok się przyzwyczaję :D.

    "Emil miał twarz całą w piegach. Ja też miałem kilka, ale to się nie liczyło. Emil miał więcej. "
    Bogu, jak ja kocham piegi! Nie rozumiem zupełnie ludzi, którzy ich nie lubią albo mają z tego powodu kompleksy czy obsesyjnie je zakrywają. Nosz jak tak można, przecież to urocze! Zwłaszcza piegowate kobiety moim zdaniem wyglądają pięknie. Jak jakiejś mojej znajomej wyjdą piegi to zawsze patrzę głównie na piegi. Nie w oczy, nie w miejsce między brwiami, nie w cycoszki, tylko w piegi <3. Po prostu uwielbiam. Szkoda, że Senju nie ma piegów :(. Ale chociaż Kotek i Emil mają :D

    Kotek i Emil. Kotek i Piesek <3.

    "Bolały mnie pośladki. To po wczorajszym laniu. Były całe czerwone..."
    Jak myślę o czerwonych od lania pośladkach to od razu mam Rena przed oczami z arta Lex <3. Biedna kocia dupa. Czyli to jest ten hardkor? Osobiście jakoś wolę notki z eksperymentami Kota :D. Ale faktycznie niewaniliowy Ren powraca. Chociaż przy takim skupieniu jakiego wymaga bdsm jestem pewna, że potrafiłby w ułamku sekundy zrobić się waniliowy. Jak nawet do pissingu trzeba się przygotowywać to naprawdę musi być wymagająca robota od trony dominującego.

    "Na szczęście nie tknęli mojego tyłka." - sadyści ale kochani <3.

    "Klamerki. Pieprzone, pojebane klamerki." - a myślałam, że Ren już z nich całkowicie zrezygnuje. Biedne kocie cycusie :(. A Emil z ciężarkami? Bogu, to dopiero jest hardkorowe. Ja mam średnio wrażliwe brodawki, ale ciężarków bym nie zniosła raczej.

    W ogóle Kot naprawdę dużo w tym rozdziale myśli i zachwyca się Emilem. Zdecydowanie bardziej go lubi niż Yukiego. Może dlatego, że oni są na takiej samej... "pozycji"? Kiedyś nawet trochę ze sobą rywalizowali, przynajmniej Kot z Emilem. I jak oni są takimi "niewolnikami" to nawet trzyma się konwencji, że siebie się trzymają :D.
    A poza tym Emil jest uroczy. I Kot naprawdę na niego leci chyba (nie tak jak na Rena, bo Rena kocha, a do Emila czuje chyba tylko - jak to kiedyś Kyu profesjonalnie określił - popęd). I cieszę się, że przy nich wyluzował.

    A właśnie, kiedy zamierzasz ujawnić, dlaczego Emi nie martwił się o Yukiego w szpitalu?

    CDN

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "A potem zadrżałem, bo poczułem zapach płynu odkażającego. Co? Korek do penisa." - powiem ci, że mnie trochę te korki przerażają. Nie wiem czemu, gdybym była facetem to chyba bym nie chciała. Kojarzy mi się z czymś bolesnym i piekącym, chociaż wiem, że jest dezynfekowane i można to włożyć delikatnie tak żeby nie bolało. Ale i tak nie. Dobrze, że dla kobiet nie ma takich rzeczy.
      Ale ja strasznie lubię jak Kot albo Senju nie mogą długo dojść :D. A że Kaien raczej w życiu nie zdecydowałby się na coś takiego, bojąc się, że uszkodzi coś Senju i będzie go bolało to dla Kota sounding jest ok :D.

      A Emil to pewnie ma taki we fiucie co tydzień ;).

      "Yuki był bardzo delikatny." - oooh kocham te ich drobne czułości.

      "- Jestem ciekawy, kto dłużej wytrzyma.
      - Na pewno nie ty."

      Czy może być coś bardziej przyjacielskiego?

      Mam w ogóle wrażenie, że teraz Yuki jest chyba też bardziej kochany i czuły. Może oni też zdążyli się bardziej dotrzeć z Emilem?

      Bogu, Ren naprawdę dawno nie był taki ostry... Ale to jest fajne :D.

      "Emil krzyknął i zaczął płakać."
      < biegnie tulić >

      W ogóle teraz ten pokój wyobrażam sobie jako taką ciemną, obskurną komnatę z kamiennymi ścianami... no wiesz. Taki raj dla sadystów.

      "Mdliło mnie z bólu." Ren, zostaw go :(. Naprawdę on aż tak to lubi? Jak lubi to spoko, ale czasem trudno to pojąć O.o Powiem ci, że są takie sceny, które ja bym bardzo chętnie przekopiowała całe i dopiero je skomentowała, ale po prostu no kurwde nie umiem. Powiem tylko tyle - sadyzm, okrucieństwo, podniecenie :D. Ty to umiesz pisać takie sceny :D.

      "Jezu, błagam cię, proszę, wywal to. Proooszę - szeptałem, tracąc kontakt z rzeczywistością. - Proszę, Panie - jęczałem błagalnie. - Tak, Panie. Przecież jesteś moim Panem. Proszę, pozwól mi dojść, do cholery!" - wyobrażam sobie takiego zdesperowanego i podnieconego do granic możliwości Kota. Ta wizja jest zajebista <3.

      W ogóle jakoś nie bardzo lubię wracać do tych starszych seksów z Renem. Do tych z samej końcóweczki bloxa (no bo scena z kulkami, którą kocham) tak, ale te wcześniejsze jakoś nie. Za to ostatnie ich stosunku rozwalają system.

      "Orgazm level milion." - Też chcę! <3

      "Yuki wziął go na ręce, a ja pomyślałem, że to cholernie słodkie." - TAK <3. Ja w ogóle jeszcze niedawno byłam na nie jeśli chodzi o noszenie na rękach faceta przez faceta. Ale to faktycznie słodkie.

      "Tego popieprzonego zboczeńca, którego tak uwielbiałem."
      Może dlatego, że Kot też jest popieprzonym zboczeńcem :D.

      Ale ja się odzwyczaiłam od takich komentarzy. Mam wrażenie, ze ten nigdy się nie skończy. A nie jest nawet taki długi jak ja potrafię pisać. Pewnie nawet jeszcze mieści się w limicie (z cyklu babiszon: krótki komentarz to taki, który mieści się w limicie znaków).

      "- Żyjesz? - spytał i pocałował mnie w czoło.
      - Tak jakby - zaśmiałem się.
      - Ładnie popłynąłeś - powiedział z nutką sarkazmu i rozbawienia w głosie, a ja pchnąłem go w ramię i schowałem twarz w jego włosach:
      - Zamknij się."
      Ta scena jest absolutnie słodka i urocza <#.

      "Kurczę, byliśmy jedną, wielką rodziną. Rodziną zboczeńców i pojebańców."
      Oj tam od razu zboczeńców i pojebańców.
      No może trochę.
      No może bardzo.
      Ale i tak ich kochamy <3

      Ale się cieszę, że ten wpis w wannie nie jest aż taki długi.

      A w ogóle to te sceny w wannie są słodkie. Wróciłam sobie do takiego starego, starego fajnego sragmentu, jak Kaien brał prysznic z Kotem (bo Kot był pijany, zaćpany, półprzytomny i Kot go mył i pilnował, co było bardzo smutne, ale urocze i nie chciałabym, żeby Kotek kiedykolwiek wziął cokolwiek jeszcze). Toi też było fajne. Ogólnie wspólne kąpiele są fajne. Nie tylko w opowiadaniach.

      CDN

      Usuń
    2. "- Hej, hej, chwila moment, teraz należy do mnie - zaśmiał się Yuki i odciągnął chłopaka." - Bogu, to takie urocze jest <3. Yuki naprawdę musi bardzo kochać Emila. Zwłaszcza jak ma w pobliżu takiego Rena. Niby jego nie weźmie w dupę, ale i tak myślę, że są bardzo kochającą się parą. I w ogóle taką wyjątkową, bo te główne, może teraz częściowo z wyłączeniem Rena wiąże to, że wszyscy na wszystkich lecą i mają do kogoś słabość, a oni tak po prostu ze sobą, mimo, że dla urozmaicenia biorą sobie innych.

      A tak w ogóle to Ren miał kiedyś babę, która lubiła bdsm, prawda? (była ta co kochała Rena, ale chyba do końca go nie zaspokajała, bo nie lubiła bdsm, taka co lubiła bdsm, ale niekoniecznie waniliowego Rena i ughhhhh Senju, ale to tylko na chwilkę i to nic nie znaczyło, PRAWDA?).

      "Kurczę, Emil. Czemu tak mnie do niego ciągnęło?" - no właśnie, Kuno, jakaś teoria?

      "Może też chciałbym kiedyś wypróbować takie z ciężarkami... Nie wiem." Nie, Kocie, nie chciałbyś.

      "- Tydzień bez seksu analnego" - Biedny Kot. Jakby parę lat temu coś takiego pomyślał to by się ucieszył :D. A teraz? Jak on to zniósł?

      Ta scena wieczorem w łóżku jest kochana. W ogóle oni obaj są kochani. I fajnie, że Ren go pyta zawsze co sądzi o tym i o tamtym. Przy Kaienie i Senju mam często wrażenie, że oni się rozumieją bez słów. A Ren zawsze o wszystko uważnie dopytuje. Może dlatego, że nic chce się źle domyślić. Takie rozmowy to chyba nieodłączny element bdsm. Przynajmniej jak para się kocha.

      Ten imbir to jednak wypróbuję.

      " Lód mnie zaskoczył. Myślałem, że się posram"- widzę, że motyw ze sraniem wciąż kontynuowany ;).

      "- Jestem rozepchany jak najtańsza prostytutka.
      - Ale masz wyobraźnię! I słownictwo."

      Oj tam, przecież nie powiedział dziwka ani kurwa tylko ładnie - prostytutka :(

      "- Popieścisz mnie?
      - Co?
      - Stanął mi - powiedziałem i spojrzałem na niego z uśmiechem."

      Czy dobrze rozumiem - w tej chwili należy wyobrazić sobie najsłodszy i najbardziej niewinny, koci uśmiech na świecie?

      On w ogóle chyba coraz mniej myśli o sobie jako o takim dominującym samcu alfa, bo kiedyś chyba tak myślał. I jest coraz częściej nie seksowny tylko słodko-seksowny albo uroczy :D.

      "rozepchana dupcia" - dupcia? Kocie, naprawdę?

      "Dan był dużo spokojniejszy. "
      Fajny sen miał to wyluzował :D.

      W ogóle to jestem popieprzona. Patrzę na tego gifa z dwoma, uprawiającymi seks ludkami (tego czarno-białego z blondynem albo białowłosym, nie wiem, bo nie ma kolorów i czarnowłosym) i jak to ja, bardzo inteligentne stworzenie, zastanawiam się czy oni się nie męczą tak ciągle i ciągle.
      Kurwa.
      Babiszonie, naprawdę?
      NAPRAWDĘ?!

      "Mamuśka napisała, że gratuluje mi wydania płyty. Kochana."
      Musisz nam ją kiedyś przedstawić :D. Czekam na jej konfrontację z Renem. A matki Senju nie chcę, bo ona jest chyba taka średnia :(.

      Ale cieszę się, że Koteczkowi tak się układa :D. Ale cały czas myślę o tym, że Yuto przyjdzie i wszystko spierdoli :(. Może dorwie zdjęcia Kota z sesji z Renem i puści w internety?
      Pewnie trochę będzie próbował skłócić go z Renem. Jak zawsze :(. Co za kawał skurwysyna.

      On chyba teraz ciągle będzie chodził w tej dziwkarskiej koszulce :D. A Kaien chodzi w swojej? A Senju? Ciekawe kiedy założą je obaj :D.

      Kiedy Ana urodzi małego Danonka?

      "Przyjechała nawet Risa."
      W ogóle nie spodziewałam się, że będzie jej tak mało. Ale faktycznie jest spoko. I nie wpieprza się gdzie nie powinna. Wyobrażam sobie ją zaręczoną z jakimś czarnym Amerykaninem z wojska. Nie wiem czemu. Spodziewałam się więcej rozkmin Kaiena, ale chyba faktycznie to dlatego, że smucił :(. A Senju to już w ogóle.

      "Była zdziwiona, że Senju nie był zazdrosny."
      Czemu miałby być?

      "Przywitał się nawet normalnie z Renem."
      Ale... NORMALNIE? Musiał być naprawdę po fajnym seksie :D. Albo po prostu już troszeczkę mu minęło.

      " Może był troszeczkę zazdrosny."
      Ren? Zazdrosny? Dobrze mu tak heheheheheh :D

      Kocham jak Kot wydyma wargi <3.
      CDN

      Usuń
    3. Szkoda mi tego mieszkania :(. Tak mi się kojarzy z początkiem opowiadania. Ale no, nie mieszkają w nim :(. Nie ma co się rozczulać. Ale i tak mi szkoda. Ja jestem z tych, którzy mało co wyrzucają, bo wszystkiego im szkoda. I nie lubię się przeprowadzać. Szybko się przyzwyczajam do nowego mieszkania, ale za starym przed wyjazdem już zaczynam tęksnić.

      Cieszę się, że KAien znowu jest radosny :D. A Senju w następnej notce już będzie?

      "Marta powiedziała, że nawet jak jestem pijany, to jestem najsłodszym słodziakiem pod słońcem." Marta jest kochana <3. Prawda, że jest ruda i ma długą, prost grzywkę? Prawda? I ma piegi? Na pewno ma. I zielone oczy.
      Tak, Kot jest słodki. Ale faktycznie, mogła widzieć Emila :D.

      "Gitarzysta Kot przyłapany ze swoim facetem w samochodzie.
      Rżnięty namiętnie w dupę.
      Co na to gitarzysta Kaien?"
      W ogóle te określenia "gitarzysta ktośtam" czasem głupio i dziwnie brzmią, ale wpisują się fajnie w taką konwencję, tego świata twojego, gdzie nie ma nazwisk, nazw zespołów, nazw miejsc itp :D.

      Seks w aucie cudowny <3. "Zarzuciłem Renowi nogi na ramiona, a on rżnął mnie, aż się kurzyło." - <3

      "- Kocie, powinieneś świecić przykładem i dbać o środowisko - zaśmiał się, gdy wyrzuciłem zużyte gumki."
      NIE.
      NIE.
      NIE.
      100x Nie.
      Nienawidzę śmiecenia, niszczenia nieswojego i wyrzucania gum na trawę. Wiem, że to brzmi sztywno, ale no kurwa nie :(. Nie rób tego z Kotem :(.

      "Koteczku, dzwonił Yuki" Koteczku <3. W ogóle jak napisałaś, że to co zrobi Yuki to będzie początek teraz to spodziewałam się, ze bardziej nas to naprowadzi :(. A tu rozmowa. Tak samo miałam jak szukałam poszlak do tego czegoś co zrobił Senju w poprzednich wpisach, bo mówiłaś, że są :( To mają być poszlaki?
      Ok, jestem ciekawa. W następnym Kocie, mówisz? I teraz to nie wiem czy to będzie pozytywne czy negatywne.

      "- Co? - uśmiechnął się ciepło.
      - Wpadnie do nas? Z Emilem?"
      Kocie, ty tylko o jednym :D. Dopiero co ci dupsko odpoczęło.

      "Czy ty się przypadkiem nie zadurzyłeś w Emilu?"
      Ja też bym podejrzewała, ale wątpię, czy się zadłużył. Równie dobrze mógłby zakochać się w Senju, skoro na niego też ma często ochotę. Bo Kaiena w jakiś tam sposób kocha.

      "Był naszą słodką, uroczą maskotką."
      Ty też jesteś małą, uroczą maskotką, Kotku <3.

      "opuściłem się na kolana i zacząłem mu obciągać. Widziałem, jak zamyka oczy i odrzuca głowę. Był cudowny. "

      Ty to nawet taką krótką, prostą scenę robienia loda jesteś w stanie pokazać tak pięknie i romantycznie <#.
      W ogóle ten ostatni seks jest słodki.
      Jasne, że nie potrzebujesz Emila. No może czasem ;). Ale z Yukim. Ale myślę, że gdyby miał wybierać to chyba wolałby Emila i Rena niż Yukiego i Rena.

      <3

      Ok Koniec! Miał być normalny to jest normalny. Zmęczona jestem, wyszłam z wprawy. I jak ja mam na swojego bloga pisać? Muszę kiedyś zerknąć ile mi taki komentarz zajmuje czasu. Chociaż jak patrzę na to ile znaków to w sumie nie tak dużo. Jak na mnie. Czasem mi wyczerpuje limit na Zenie, ale to krótka w miarę notka (ta część), więc luz.

      Ok, idę żreć i wracam do pisania.

      Tulam was wszystkich między kokosy.

      Usuń
    4. „TAK, MAM ZNAJOMYCH POZA WAMI „ - nie uwierzysz, MAM TO SAMO! :D

      Co do tytułów, to ja zwykle chcę zmieścić się w jednym-dwóch słowach, ale Kot jest inny (chyba).
      No co ty, to jest fajny, „normalny”, długi komentarz :D

      Tak, Emil naprawdę lubi. Jak jest nakręcony (a jest, bo Yuki go nakręca), to lubi ból. Tym różni się od Kota, bo Kot (jak jest nakręcony) to po prostu łatwiej znosi ból, ale nie że go lubi i potrzebuje. Po prostu...nie ma nic przeciwko.

      Też nie znoszę NICZEGO na sutkach. Tzn. mogą być jakieś łagodne, ale na pewno nic, co aciska się mocno :( nie nie nie.

      Słodko-pierdząca scena miała być, a jak. Bo przecież wczoraj Kot miał w dupie pięść.

      Yukiego też (fetysz), ale Kot przeciez myśli głównie o Emilu ;) w mojej głowie oni nie uprawiają waniliowego seksu. Tzn. wiesz, owszem, może jak mają ochotę wieczorem na przytulanki to tak, ale w sex-shocie Emila było o tym, że jak Yuki dużo pracował, to robili mniej fajnych rzeczy i czegoś mu brakowało, więc myślisz w dobrym kierunku.

      Dobra, co do favikony – jeśli nie będziecie mnie poznawać, to wrócę do starej.

      Usuń
    5. Czemu siostry? Bo:
      Yuki i Emil mają teraz mieszkanie w mieście, a żeby nie zostawiać domu pustego, Yuki pozwolił jej tam mieszkać. Potem trochę o tym będzie.

      KOTEK I EMIL. KOTEK I PIESEK. Ślicznie ci wyszło :D :3

      JA MAM MNÓSTWO PIEGÓW!!! Takich rudych, choć ruda nie jestem :D

      Też wielbię tego arta Lex <3

      No właśnie, nie wiem,czy zauważyłąś, ale w takich hardkorowych chwilach Ren jest zawsze skupiony. Odpływa najwyżej podczas orala. A jak robi „poważniejsze” rzeczy, to musi być czujny.

      Sadyści, ale kochani?! Ren nie miał prawa ruszać tyłka Kota! Nie po tym, co robili wczoraj :D

      Tak, Kot leci na Emila, ale kocha tylko Rena. Ale jak napisała LEX – Kot leci na wszystko, co się rusza :D

      To nie tak, że Kot lubi te wszystkie korki, chłoste i klamerki – to lubi Ren ;) ale Kot chce eksperymentować. Też cieszę się, że jestem kobietą :D :D :D Poza tym, Kot nie mówi NIE, póki czegoś nie wypróbuje.

      Ten mini dialog Rena i Yukiego miał być właśnie przyjacielski ;) na pewno z Emilem też bardziej się zbliżyli, Kot też wspominał, że wyluzował i nie był już taki sztywny jak kiedyś. I ogólnie Kot wyluzował, już nie sika ze strachu na sam widok pejczy albo korków :D

      Tak, wspólne kąpiele są cudowne. Tak, kiedyś Kot kusił pod prysznicem Kaiena :D

      Ren kiedyś miał babę, która nie lubiła i nie chciała praktykować bdsm, dlatego miał „niewolników”.

      Kot leci na Emila, bo ten jest bardziej uległy, bo może go od czasu do czasu bzyknąć w dupę (choć Emil też czasem go bzyka), bo Emil jest bardziej uległy i „słaby” niż Kot, bo są na tej samej „pozycji” (jak to ładnie napisałaś).
      Nie, NIE KOCHA GO I NIE ZAKOCHA SIĘ.

      Tak, zawsze staram się pokazać, że Ren jest kochany, czuły, uważny i troskliwy, pyta Kota, co i jak, bo nie chce popełnić błędu, skrzywdzić niechcący Kota itd.

      Cieszę się, że wypróbujesz imbir ;)

      „Czy dobrze rozumiem - w tej chwili należy wyobrazić sobie najsłodszy i najbardziej niewinny, koci uśmiech na świecie? „ - no :3

      Dupcia też była zamierzona, to nie błąd.

      Mamusia Kota kiedyś będzie.Będą też rodzice Rena...

      Yuto będzie już niedługo, ale nie, jeszcze nie będzie sceny końcowej :D

      Kaien i Senju chodzą w tych koszulkach, jak idą gdzies razem. Wspomnę o tym, taki mały spojler :D

      Danonek będzie w listopadzie.

      Risy było mało, bo ja mówiłam, że nie będzie miała znaczącej roli do odegrania, Kaien już nic do niej nie ma, ona go nie kocha, ale na pogrzeb i tak przyjechała. A Kaien o niej nie myślał, bo... nnic do niej nie czuje.To było dawno temu.

      Tak, Kaien przywitał się normalnie z Renem, bo był szczęśliwy, ponieważ dzień przedtem byli z Senju u psychiatry (w piątek, a z Kotem poszedł w sobotę) no i wiadomo, co potem – seksy. Zspokojony Kaien=dobry Kaien :D
      To Kot uważa, że Ren był trochę zazdrosny :D

      Tak, lubię wyobrażać sobie Kota, wydymającego wargi ;)

      Co do mieszkania to temat jeszcze wróci.
      Kaien jest radosny i spokojniejszy, Senju też troszeczkę będzie. Przynjamniej na początku.

      Jeszcze nie wymyśliałm, jak wygląda Marta :D ale nie musi być rudzielcem (nie tylko rudzielce są fajne). Z tym że Tulku lubi kobiece kobiety, do tego dobre, spokojne i normalne. Przeciętne. Ale z zajebistym charakterem.

      Też nie lubię wyrzucania i tego typu rzeczy, ale jeden raz mogę Kotu wybaczyć.

      Tak, w następnej nocie Kota będzie Yuki i rozmowa. Podpowiem, że Emil też będzie miał w tym swój udział.

      Też tulam, poduszkami <3

      Usuń
    6. Komentarz Babiszona zawsze najlepszy. :)))
      Twoja domina dużo strasza od siebie
      Ayami siostra rena

      Usuń
    7. Rozwala mnie ta "domina" :D

      Usuń
    8. Wszystkie komentarze są kochane :(.
      Domina ma około czterdziestu czterech lat i jest ruda. Jest w porządku tak właściwie, gdyby nie była to bym dla niej nie pracowała, ale to nie mój typ. Taka sztywna łycha trochę.

      Wiem, ze to fajny komentarz :D.
      Ahaaa. Rozumiem. A no tak, Kot nie jest masochistą przecież. Może w takim małym stopniu :D. Lubi przecież gorący wosk itp. On chyba bardziej lubi odgrywanie tej roli uległego i wiązanie niż jakieś hardkorowe rzeczy.

      Na sutkach może być stanik tudzież usta, ale nie kurwde coś co wygląda jak spinacze do prania. Są chyba też klamerki na jądra, ale nie wiem jak to dokładnie wygląda, bo nie mogłam znaleźć w guglach.

      Aha - czyli moją tam się podotykać, poprzytulać, ale jak są zaspokojeni czymś mocniejszym? Też można :D. Ale z drugiej strony nie sposób się chyba tak ciągle obgadżeciać :(. Bez żadnego spontanicznego seksu w aucie alboco? Chociaż oni mi nie wyglądają na spontanicznych ludzi.

      Masz mnóstwo piegów?! Ja nie mam ani jednego :(. Już wiem dlaczego tak cię lubię :D.

      Zauważyłam, że jest skupiony. Kiedyś nawet chyba o tym wspominałaś. Faktycznie lepiej żeby był skupiony, bo jak mu wsadzi ten korek do oka zamiast do cewki to fajnie nie będzie.

      Na Dana też leci? Dan się rusza.

      W sumie faktycznie, przy takim Renie to każdy, kogo można bzyknąć w tyłek jest na wagę złota. W ogóle rozwalają mnie zawsze trójkąty KxSxK
      Kot: "a może Senju da się bzyknąć w dupę"
      Senju: "a może Kot da się bzyknąć w dupę"

      Wiem, że dupcia to nie błąd.

      Czyli ogólnie wszystkich rodziców poznamy? No oprócz matki Kaiena, ale to wiadomo.

      Podejrzewam, że Danonek będzie ciągle darł pyska i srał w pieluchę przy ludziach.

      A no tak. W sumie dobrze, że już byli u tego psychiatry. Bedzie spokój. Chyba, że coś knujesz. I fajnie, że teraz jak Kaien ma dobry humor to spotyka Rena i jest dla niego miły. A nie jak ma dobry humor to spotyka Rena i ma zły humor.

      "Senju też troszeczkę będzie. Przynjamniej na początku." - czyli jednak coś knujesz.

      Wiem, że nie tylko, ja nie jestem ruda, a jednem fajna. Po prostu wyobrażam sobie Martę z pofarbowanymi na oczojebny pomarańcz włosami i grzywką, taką roześmianą, wyluzowaną, łagodną, prostą i taką... naturalną. Co się mało maluje albo delikatnie.

      Ufff... Jeden raz ja też mogę.

      Emil? Co taka słodka maskotka może namieszać?

      Usuń
    9. ej, ja Was laski nie chcę martwić, ale kobietom też się przecież robi :v

      Usuń
    10. Ja to blada jestem.
      Uu to trochę latek ma
      Ja na imprezie i się kucą bosz
      Jestem na.imprezie
      Jak bd chujowo to.się opije
      Ayami siostra rena

      Usuń
    11. Wygląda dużo młodziej niż ma. Ale wolę żeby byłą jak najstarsza, bo im większe ma doświadczenie w branży tym więcej mogę się nauczyć.

      I tak się opij. Od tego są imprezy :D.
      ...
      Nie?

      Jak kobietom się robi to ja nie chcę o tym myśleć.

      Usuń
    12. Ojej, to domina musi być fajna ;)
      Tak, Kot jest uległy i lubi być uległy, wiązany, szmacony i poniżany (ale PO zawsze tulony i całowany), jest maso tylko troszeczkę, malutko ;) Emil jest.
      To nie tak, że on z Yukim ciągle tylko z gadżetami - nie, po prostu Emil potrzebuje bólu i ostrego seksu, jego mizianie i czuły, łagodny, delikatny seks nie podnieca. Musi czuć żelazną rękę Yukiego ^^ (wiem, głupi usmieszek ^^ ale uroczy, choć do mnie nie pasuje, ale musiałam wstawić, bo mam taką ochotę ^^)

      eeee no nie, na Dana i na Tulku Kot nie leci. Chyba.

      "Kot: "a może Senju da się bzyknąć w dupę"
      Senju: "a może Kot da się bzyknąć w dupę"" - no bo obaj chcą czasem pobzykać :(

      tak, coś knuję :(
      nie maskotka namiesza, ale Yuki, w sumie ani pozytywnie, ani negatywnie, ale to będzie miało trochę fatalne skutki.

      Jednak w końcu wszystko się ułoży.

      LEX, a jak to wygląda?

      AYAMI ty pijaczko :D

      Usuń
    13. fatalne skutki? co Ty knujesz, kobieto?!

      na dzień dobry można zapytać wujka google ;)
      (chciałam wstawić link ale długi jest, więc tylko podpowiem, że po wpisaniu np. "bdsm sounding woman" widziałam, że parę wyników wyskoczyło)
      no chyba, że nie pytasz o wygląd

      Usuń
    14. No w sumie logiczne, że jak masz cewkę moczową, to możesz sobie tam coś włożyć :D niezależnie od płci.

      co knuję, to dowiesz się niedługo, ale to jeszcze nie będzie ta sprawa z Yuto. Z tym że to będą tylko skutki, nie działanie Yukiego, bo on nie zrobi nic złego.

      Usuń
    15. Nie wiem czemu miałby ten wynalazek służyć, ale boli na sam widok.

      Kuno, mam nadzieję, że nie bardzo fatalne. A może to się przypadkowo połączy z tym, co odwali Yuto?

      Usuń
    16. Przez to towarzystwo mam ochotę się opic.
      Ayami jest grzeczna
      Obecnie jem
      ciasto i pije cappuccino
      A ty gdzie pracujesz Babiszon
      Ayamijj

      Usuń
    17. Taaa... Grzeczna. Już pewnie szukasz kogoś do masowania pośladków.
      Ayami, w lokalnej gazecie. Ale nie powiem jakie miasto.

      Usuń
    18. Ja masuje tylko ładne
      :))
      Tu w gościach nie man zamiaru nikogo masować
      Jak.zapłacą to.pomyśle
      Ayami. Siostra rena

      Usuń
    19. Oj tam, to po co idziesz jak ludzi nie lubisz :(

      Usuń
    20. To Ayami niech pasuje pośladki, a ja zajmę się poduszkami ;)
      Chciałam spytać, czy chcesz spojler, ale wiem, że ty chcesz :D więc tak, trochę się połączy z tym Yutem, ale tylko trochę, bo to nie będzie jeszcze to. Ale zacznie się niewinnie.

      Usuń
    21. Domyślam się, że po prostu to co zrobi Yuki będzie niewinny, ale Yuto oprze na tym swoje bezeceństwa.

      Jedno masuje dupę, drugie cycki, jak tu pisać?

      Usuń
    22. Dobra, jednak wróciła stara favikona :D
      Yuki nie zrobi nic złego, ale - jak pisałam - Kotu trochę namiesza.
      Tylko potem wydarzy się coś, co będzie miało "trochę" fatalne skutki, choć z Yukim już nie będzie miało nic wspólnego.
      No co, masaż dobry na wszystko ;)

      Usuń
    23. Ej, jak chcesz tamtą to zostaw tamtą, my się przyzwyczaimy :). Po prostu to zmiana, a ja wolno ogarniam zmiany.

      To co nam mieszasz jak niewspólne z Yukim O.O.

      Usuń
    24. Lubie niektórych ale masować nie mam zamiaru
      Hahha :) szalone
      Nie mogę się doczekać nowego rozdziału z kotem
      Ayamijj. Siostra rena

      Usuń
    25. Nie, a wiesz czemu wróciłam do starej? Bo pomyliły mi się zakładki (kliknęłam czarne Ka mysląc o forum, nie o swoim blogu). Skoro mnie się mylą, to nic z tego nie będzie.
      Nie noooooo Babiiii, bo Yuki to coś tylko zapoczątkuje, na początku będzie fajnie, ale to namiesza Kotu w głowie.
      Yuto wykorzysta zaistniałą sytuację, stąd fatalne skutki.

      Usuń
    26. No widzisz, czyli nie tylko mnie się myli :D.
      Aha, to ogarniam :D.

      Dobra, idę pisać, bo nie chcę znowu zawalić, a prawie nic nie zrobiłam.

      Usuń
    27. To pisz ;)

      AYAMI, a na notkę Kaiena nie czekasz?!

      Usuń
    28. Ja czekam na każdą :)) ale.renem mnie coś łączy. Więzi krwi :))
      To najpierw Kaien senju kot :)))
      Babiszon pisz pisz :)
      Ayami siostra rena

      Usuń
  6. Zapraszam serdecznie na nowy rozdział. :)
    http://believe-in-something.blog.pl/
    Nie jestem z niego zadowolona, bo mało wnosi i dziwny jest... Ale niech będzie, bo i tak już parę razy poprawiałam. ;)

    ~Arco Iris

    OdpowiedzUsuń
  7. Jezu nie wiem, która część jest bardziej słodka, dlatego uznam obie tak samo ex aequo :D :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ładna Kuno. To.spojrzenie mówi.. Będziesz mój
    Ayamijj

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo ja mam takie oczy (naprawdę, takie migdałowe i wyglądają na lisie) i usta :D

      Usuń
    2. Możesz kliknąć, żeby zobaczyć zdjęcie w większym rozmiarze, są tez piegi ;)

      Usuń
    3. Ja mam trochę większe. Widziałaś jak.ogl Babiszona?
      Ayamijj

      Usuń
    4. Pod notka master 19 jest link ;) na.instagram to luknij jak.chcesz
      Ayamijj

      Usuń
    5. Kuno, gorszy mnie Twój roznegliżowany strój na avatarze :(.
      Ja zrobiłam siebie w najbardziej babiszonowej formie. Chciałam zrobić się jakąś ładnie uczesaną, albo ubraną albo się obgadżecić, ale ja si ubieram jak dziad, byle było mi chłodno/ciepło/przeważnie jednak chłodno, biżuterii nie noszę żadnej, nawet uszu nie mam przebitych (miałam, ale zarosły, bo nie nosiłam w nich nic) i przeważnie jestem potargana.

      http://s32.postimg.org/597pky591/babiszon.png

      ps. mówiłam, że kocham tegi czarno-białego gifa z dwoma, kochającymi się ludkami? Mają takie fajne rączki i nóżki jak parówki <3.

      Usuń
    6. Ach, Ayami, tamtego Babiszonka widziałam ;)

      Babi, no wybacz, ale ja lubię odsłaniać hmmmm ramiona :D
      A czemu ty jesteś taka kochana i urocza? I te oczy :( to ja jak zwykle wyglądam jak facet - wąskie oczy, usta, nos, nawet twarz mam podłużną :D ale za to fajne poduszki, lisie oczy i ciekawy uśmieszek.
      Ładnie wyglądasz, Babi ;)

      Tak, mówiłaś, że kochasz tych ludzików. Ja też ich kocham, dlatego wrzuciłam ;)

      Usuń
    7. Takie plastusie <3

      Ja ogólnie lubię odsłaniać dużo, bo przeważnie mi gorąco. Nienawidzę takich dekoltów zaczynających się pod czołem :(. Im głębiej tym lepiej (hehehe).

      Tak? A ja patrzę na ciebie i tak seksownie wyszłaś :D. Ja podobno też wyglądam trochę jak facet, ale się z tym nie zgadzam, a jak ktoś myli mnie z facetem (już coraz mniej bo zapuściłam włosy do mniej więcej tej długości co na avatarze) to poprawiam poduszki. Ale nie mam lisiego uśmiechu tylko taki jak bardzo, bardzo szeroki i kochany :D. Z zębami mam kwadratowy, ale lubię się szczerzyć, bo mam takie hipsterskie, krzywe zęby <3.

      Oczywiście, że ładnie wyglądam <3. I uroczo <3

      Usuń
    8. No bo ja mam taki zadziorny uśmieszek, nie wiem, czy to jest seksowne, czasem wyglądam jak dzieciuch, a czasami jak wiedźma :D
      Tak, też mi latem zawsze gorąco, lubię odsłaniać :D

      Ale jesteśmy piękne!

      Usuń
    9. Ale słodzidzie :))) nuu Babiszon jest słodki
      Ale musze wam.coś powiedzieć senju jest slodszy od was
      Ayamijj

      Usuń
    10. Próbowałam zrobić Darena, ale wyszedł słodziak :D

      Reira
      http://s32.postimg.org/pkradfwnp/reira.png

      Usuń
    11. Zrób Saki :D! Ale pewnie już robisz. I EMILA <3. Z piegami <3. I Saena! I Chrisa! I... wiem, znowu wyłazi ze mnie dziad proszalniany. Ale zrób!

      A Reira piękna, ale jakaś taka mało wiedźmia.

      Usuń
    12. Emila próbuję, ale też wychodzi mi słodka laska :(

      Usuń
    13. z Emila pewnie ostatecznie i tak wyjdzie słodka laska :3 tylko bez poduszek

      Kuno, i w Twoim autoportrecie, i w Babi, mi wszystko się zgadza :D

      Usuń
    14. No właśnie, też tak sobie wyobrażałam Babi ;)

      Usuń
  9. O, jaki uroczy awatar, czy jakkolwiek to nazwać. :)
    Naprawdę uroczy, choć dla mnie urocze są nietypowe rzeczy... Wyraz twarzy taki chytry. ;)
    Pamiętam, że też kiedyś zrobiłam tam swoją podobiznę... Gdzieś jeszcze chyba jest w zakamarkach komputera.

    ~Arco Iris

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak znajdziesz, to pokaż ;)

      Usuń
    2. Mam!
      Oto ja:
      http://static.pokazywarka.pl/i/6560951/122987/arco-iris.jpg

      Dwa, bo nie wiem, która fryzura bardziej przypomina to, co mam na głowie. Wszystko w sumie zależy od tego czy jestem bliżej, czy dalej od wizyty u fryzjera, a również od tego, co odbije mojej fryzjerce. :) Niby robi mi fryzurę co miesiąc na podstawie tego samego zdjęcia, a za każdym razem jakieś inne cuda-dziwy jej wychodzą.

      ~Arco Iris

      Usuń
    3. A dałabym głowę, że masz długie blond włosy...
      Ja całe życie miałam krótkie i kocham krótkie, ale jakoś nie chce mi się chodzić do fryzjera, więc teraz nie mam ani grzywki ani krótkich.

      Usuń
    4. Nie wyświetla mi się zdjęcie :(

      Usuń
    5. Ja właśnie całe życie miałam długie i było z nimi tyle zachodu, że głowa mała, zwłaszcza, że były długie, gęste i ze skłonnością do paskudnego kołtunienia.
      A teraz jak obcięłam gdzieś rok temu, jest spoko. :)
      Pamiętam, że jak wróciłam od fryzjera po obcięciu włosów to był pierwszy i jedyny raz, jak doprowadziłam moją mamę do płaczu.

      ~Arco Iris


      ~Arco Iris

      Usuń
    6. Podpisałam się dwukrotnie... Upadłam chyba zupełnie.
      Jak się może nie wyświetlać, Kuno, jak mnie się wyświetla i Babiszonowi też?

      ~Arco Iris

      Usuń
    7. A teraz, jak załadowałam drugi raz?
      http://static.pokazywarka.pl/i/6560992/495822/arco-iris.jpg

      ~Arco Iris

      Usuń
    8. Ja ogólnie zawsze miałam krótkie, bo nie chciało mi się nic z nimi robić, więc obcinałam je tak, żeby same się nie układały. Teraz mam najdłuższe w życiu (jak wspomniałam takie jak na moim avatarze) i dłuższych chyba nie chcę. Na pewno nie takich do połowy pleców. Po prostu jako, że ja nie lubię chodzić do fryzjera to mi się odechciało i zapuszczam. A że mnie się nie rozdwajają ani nie niszczą to luz. I jeszcze dają się czesać.

      No widzisz, moja mama była przyzwyczajona.

      Usuń
    9. Teraz jest! Myślałam, że masz takie do ramion jak ja :D ale jesteś zajebista o.O w sumie pasuje to twojego stylu pisania ;)

      Ja zawsze miałam raczej krótkie (ciągle farbowałam, więc mi się wykruszały), teraz mam jak w awku, zapuszczam do zapięcia stanika, potem do tyłka. Tylko dlatego, że mam całe naturalne (nie farbuję, choć marzą i się wściekle rude), bo będą długie, lśniące i zdrowe.
      Najwyżej nie będą mi pasować, to zetnę. Najkrótsze mialam na chłopaka, ale z długą grzywą.

      Usuń
    10. Do tyłka? Jak można mieć tak długie włosy O.O. Wiem, są tacy co mają dłuższe, ale ja do zapięcia stanika jestem w stanie ogarnąć umysłem.

      NIE JESTEM KURWA ROBOTEM!
      Ja nigdy nie farbowałam, ale ja zawsze miałam przyżuloną stylówę i nigdy jakoś nie ingerowałam w swój wygląd za bardzo.

      Usuń
  10. Jestem zajebista? :O Jak miło. :)
    Słyszałam jedynie kiedyś, że mam cudowną twarz, ale to na podstawie zdjęcia...
    Co pasuje do mojego stylu pisania? Bycie zajebistą? XD

    ~Arco Iris

    OdpowiedzUsuń

Kaczuszka dziękuje za Twój komentarz ^.^


Autorki-penetratorki: Orzech i Marchew.
2 kg 4 kg Abel Adam Agata Ash atak paniki Babi baner bdsm Benny Berlin bliźniak blokada seksualna boczki bondage bułeczki ChaD Chloe chłosta choinka Chris ciach ciach ciasteczka z "wróżbą" ciąża ciekawostki cosplay Dan Daniel Daren depakine depresja dialogi domek w górach domek w górach cz. II domek w górach cz. III dominacja Emil fajerwerki fani foty w sieci Furi GIF Gina gips gorset gumki gwałt gwóźdź programu Haruki hasło Hayato hipomania HIV hotel Japonia Kaien kampania kanapki kara karteczki Kasjan Ki-Ki kiciusie kłótnia o leki koleś z klubu koncert konie Konrad koszmar koszulki Kot kroniki Kyu leki lesbijki libido lista fantazji lit Lovely Lucyfer łoniaki Makoto maliny Malta mamuśka manga mangaka Mans Marcel Marchew masaż masowanie brzuszka Mei-Mei Miles morze nagrania Naoki napięcie narkotyki Nick niecodzienny dialog nietolerancyjna Saya notka na medal notka świąteczna nowa praca nowy szef nowy wóz obraz obsesja ochroniarz odstawienie leków ogłoszenia parafialne ojciec Kota omdlenie Organizacja oświadczyny palmy papiery paranoja Patrick pączki Phil Pierdzioszek pierścionek pierwszy raz plan plaża plotki pobicie podróż poślubna pogrzeb pojednanie poprawa Senju portret Kaiena porwanie Kota poświęcenie Senju potrącenie praca prezenty propozycja prostytucja prowokacja próba próba gwałtu przedawkowanie przekręt przełom przemiana Kaiena przemówienie przeprowadzka przesłuchanie Yuto przeziębienie przysięga psychiatra PTSD quiz Ramzesik redakcja Reira Ren Riko Rin Risa Rita rocznica bloga rodzice romantyczny Kaien Roy rzecznik prasowy Rżniątko Saen Saki Sandra Satoru Saya schizofrenia Seiko seksoholizm sen Senju seria shotów sesja sesja zdjęciowa Shin Shõ slut SPA spadek libido stalker stany mieszane Steve szantaż ślub Dana śmierć Yuto świadek Święta Święty Mikołaj tabletki tabu tajemnica rodzinna tajemnica Saena tatuaż teamKot terapia test na HIV to tylko włosy tortury Toru Toshiro trasa trawka trójkąt trylogia ślubna część I trylogia ślubna część II trylogia ślubna część III Tulku Tyler ujawnienie się urodziny utrata pracy ważna decyzja ważny wywiad wena wpadka wybite szyby wydanie płyty wyjazd wystawa wywiad Xavier yaoi Yoko Agyness Yuki Yuto zapiski Yuto zdjęcia zemsta zmiana leków zmiana terapeuty znaczenie zapachów żółta kaczuszka na prośbę czytelników